Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 317
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzwoniłąm do pani dwukrotnie ale była poza zasięgiem sieci.Zadzwoniłam więc do Fundacji Fioletowy Pies ,która sprawdzała domek z prośbą o informację...mają dzwonić.schronisko już się niepokoi a jest na nią ktoś chętny(rolnik z Kiernozi pod Łowiczem)dobrze byłoby,zeby już do domu pojechała.Nie chciałabym,zeby do rolnika trafiła...

Posted

[quote name='Romka']Dzwoniłąm do pani dwukrotnie ale była poza zasięgiem sieci.Zadzwoniłam więc do Fundacji Fioletowy Pies ,która sprawdzała domek z prośbą o informację...mają dzwonić.schronisko już się niepokoi a jest na nią ktoś chętny(rolnik z Kiernozi pod Łowiczem)dobrze byłoby,zeby już do domu pojechała.Nie chciałabym,zeby do rolnika trafiła...[/QUOTE]
O nie, Ambra nie może trafić do żadnego rolnika!

Posted

Na stronie naszego schroniska oficjalnego, prawie przy każdym większym psie jest napisane "dobry do pilnowania obejścia" trochę to dziwnie brzmi i od razu kojarzy się z takimi osobnikami co myślą o Ambrze

Posted

[quote name='Romka']Uspokajam Was ,pani dzwoniła do schroniska i do mnie...prawdopodobnie w tym tygodniu Ambra pójdzie do domu...pani mi obiecała.[/QUOTE]
Oby ta decyzja nie była już odwlekana...

Posted

Ambra pojechała do domu!Przyjechała po nią jej nowa pani z córką,obie bardzo przejęte i zmęczone długą drogą i korkami.Myślałam,ze Ambra będzie bardziej przerażona zabraniem jej z boksu ale nie było tak żle.Wprawdzie bała się smyczy i obroży i dość długo nie dawała się złapać ale wyszła z boksu sama...w połowie drogi zawróciłą ,jak zawsze zresztą bo przestraszył ją hałas szczekających psiaków.Trzeba było wynieść ja na rękach.Na dziedzińcu schroniska trochę biegała ale kiedy kiedy uświadamiała sobie,ze nie jest w boksie przywierała do ziemi.Do samochodu włożyliśmy ją bez większych komplikacji(oprócz tego,ze jest ciężka wszystko było ok).Pani przyzwyczajała Ambrę do samochodu,suczka siedziała sama w samochodzie przy otwartych drzwiach.Pogadałam z Ambrą jak to zwykle ja,ze nie ma się czego bać i ,że jedzie do domku ...i pojechała.Dzwoniłam do pani juz w trasie jak z zapytaniem jak Ambra znosi podróż.Oprócz tego,ze trochę dyszała(stres)to leżała spokojnie i tylko co jakiś czas podnosiła się obserwując co się dzieje.Dziś będzie spała juz w swojej budzie...mam obiecane duzo zdjęć.Wszystkie dobrego Ambrusiu w nowym domku...

Posted

a Lobo patrzy, jakby go popędzał :-)

Romka dziękujemy za relację. Bardzo się cieszę, że Ambra wreszcie pojechała do domu, zdjęcie w samochodzie pokazuje jaka jest cierpliwa i łagodna. Wszystkiego dobrego Ambra na nowej drodze życia :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...