Bombka Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 [quote name='tayga']Nie ma innego wyjścia, musicie wytrzymać. Szczepienie Sisuli kosztowało 60 zł. Na rok spokój :) Nawet książeczkę ma.[/QUOTE] Dobrze ,a ztym to jak umawialiśmy się jutro lub we Wt rano... Pozdrawiam... Quote
caromina Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Tajga ja wczoraj wpłaciłam,sorry, ze tak późno. Nie moja wina, mam fatalnych płatników:(( Quote
tayga Posted October 10, 2010 Author Posted October 10, 2010 Spokojnie, mam jeszcze trochę z bazarków. Ale na transport niestety dać muszę, nikt na wodę nie pojedzie :( Quote
Bombka Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Jeszcze tylko Sobota i Siśka będzie w swoim nowym domku...:))) Radochaaa!!! Quote
tayga Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Sisi dzisiaj padła na pysk ze zmęczenia! Postanowiłam poszaleć po lesie, znajomy zostawił mi quada. Nie wiem ile kilometrów, ale prędkość ponad 20 km/h Sisi osiąga. Bardzo się martwię, bo ona taka chuda jeszcze :( Ale wesoła, ma duzo energii, apetyt dopisuje. Pieniążki od carominki dotarły :) Dziękuję. Quote
BUDRYSEK Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 tayga napisał(a):Sisi dzisiaj padła na pysk ze zmęczenia! Postanowiłam poszaleć po lesie, znajomy zostawił mi quada. Nie wiem ile kilometrów, ale prędkość ponad 20 km/h Sisi osiąga. Bardzo się martwię, bo ona taka chuda jeszcze :( Ale wesoła, ma duzo energii, apetyt dopisuje. Pieniążki od carominki dotarły :) Dziękuję. jakie plany na jutro? gdzie i o ktorej mam czekać? :) Quote
tayga Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 BUDRYSEK napisał(a):jakie plany na jutro? gdzie i o ktorej mam czekać? :) Już prawie wszystko ustalone :) Wieczorkem Sisi bedzie w domku :) Quote
bela51 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 No to czekamy na wiadomości, bo strasznie dlugo trwały te przygotowania do wyjazdu. ( podgladałam cały czas:lol: ) Quote
tayga Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Poszłoby szybciej, ale Sisi musiała zostać zaszczepiona i nabrać odporności po szczepieniu. Dlatego się troszkę odwlekło :) Quote
Bombka Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Trochę się stresuję jaka będzie reakcja Pinata na Siśkę i Siśki na Pinata ;p . Ale musi być dobrze...:):):) Quote
tayga Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Sunia pojechała o 15.30. Bombeczko, najważniejsze to zapoznać psiaki ze sobą na naeutralnym terenie. Sisi się nie zdarzył zaden objaw agresji u mnie. Jednak po tak długiej podróży może być zestresowana. Wykaż duzo zrozumienia i cierpliwości. A to ostatni nasz wspólny spacerek: Quote
Grosziwo Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Trzymam kciuki za twoje szczęście Sisiulko ! Quote
caromina Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Bombeczko wszystko bedzie dobrze, pies i suka nie będą mieli konfliktów. Ustawią hierarchię, nie wiem po co bo i tak suki rządzą:) W końcu mądrzejsze! Quote
tayga Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 caromina napisał(a): i tak suki rządzą:) W końcu mądrzejsze! Bo to kobiety!!!! 60 km do Wrocławia mają chłopaki z Sisi. Jak przeczytałam w wątku Szarika, ze zwiał z transportu to za telefon i chłopaków uprzedziłam, ze wszystkimi siłami maja smycz trzymać. Quote
BUDRYSEK Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 tayga napisał(a):Bo to kobiety!!!! 60 km do Wrocławia mają chłopaki z Sisi. Jak przeczytałam w wątku Szarika, ze zwiał z transportu to za telefon i chłopaków uprzedziłam, ze wszystkimi siłami maja smycz trzymać. spokojnie, taki numer już chyba sie nie powtórzy...Szarika juz mamy :) Quote
tayga Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Czytałam, ze juz jest, ale poturbowany trochę :( Budrysku, dalam chłopakom książeczkę zdrowia i środek na pchły (dość dawno nie odpchlałam Sisi) i drobny upominek dla Twoich kotków. Piszę, bo małolaty mogą zapomnieć Ci to przekazać. Prześcieradło z bagażnika też weź jak się przyda :) Quote
tayga Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Sisi już jedzie z Budryskiem, wszystko jak do tej pory super :) Quote
bela51 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 No to straszne emocje w tej podrózy. Trzymam kciuki, aby dalej przebiegala juz spokojnie. Quote
Bombka Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Sisi dojechala na moje nieszczeście spotkały się dwa uparte psy. Gryzą sie strasznie ,ale mam nadzieje ze do rana im przejdzie. Stosuje metode nie wchodze im w parade muszą sie same dogadać... To jest tak: wszystko oki chodzą koło siebie ,a za chwile walki psow... Napisze rano jak sytuacja wyglada. Pozdrawiam Quote
tayga Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 No i się psiury biją :( Sisi nigdy na żadnego psa nie warknęła nawet. A tu nagle wojna... Rozumiem, ze ona wiele przeszła, a dzisiajszy dzień to dla niej młyn. Długa podróż, nowi ludzie, nowe miejsce i Pinat. I co teraz? Quote
BUDRYSEK Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Sisi juz dawno w domku :) całą drogę była grzeczniutka rewelacyjna jest :) Quote
tayga Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 [quote name='BUDRYSEK']Sisi juz dawno w domku :) całą drogę była grzeczniutka rewelacyjna jest :) Dziękuję kochana za transport!!! Nie sądziłam, ze Sisi potrafi wykazywać agresję. Co ta małpa jeszcze wymyśli? Jest taka młoda, tak duzo złego zaznała... nie wyobrażam sobie kolejnego powrotu z adopcji. Co taki psiak musi wtedy czuć? Quote
Bombka Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Spokojnie sytuacja opanowana!!! Sunia poprostu ze strachu atakowala Pinata. Pin chce się z nia bawic i szczeka a Sisi sie boi... Teraz zdaje mi sie ,.ze już jest oki jak Pin szczeknie sisi kuli ogon, ale juz nabiera powoli pewności siebie. Teraz sie liżą... Zobaczymy... Sunka naprawde jest wystraszona i wychudzona... Jest tak zestresowana ,że od godziny zrobiła nam 3 kupki i 2 razy siku(tak samo było z Pinatem na początku).Zdaje na szybko relacje i zbieram sie powoli spac zmeczenie daje we znaki... Buziaki i z calego serca dziekujemy za wszelka pomoc w dostarczeniu suni do nowego domku... Odezwę sie rano... Quote
BUDRYSEK Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Bombka napisał(a):Spokojnie sytuacja opanowana!!! Sunia poprostu ze strachu atakowala Pinata. Pin chce się z nia bawic i szczeka a Sisi sie boi... Teraz zdaje mi sie ,.ze już jest oki jak Pin szczeknie sisi kuli ogon, ale juz nabiera powoli pewności siebie. Teraz sie liżą... Zobaczymy... Sunka naprawde jest wystraszona i wychudzona... Jest tak zestresowana ,że od godziny zrobiła nam 3 kupki i 2 razy siku(tak samo było z Pinatem na początku).Zdaje na szybko relacje i zbieram sie powoli spac zmeczenie daje we znaki... Buziaki i z calego serca dziekujemy za wszelka pomoc w dostarczeniu suni do nowego domku... Odezwę sie rano... bedzie dobrze :) mój Portos tez na nia warknął ale ona miała to gdzieś ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.