kaja555 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 a założyłaś wątek na forum miau? może tam ktoś bez zdjęć pomoże Quote
Luzia Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 [quote name='Luzia&Funia'][COLOR=SeaGreen][B]Sorki że tu pisze, ale wiem że tu trochę ludzi wchodzi. Nowa znajdka :-(: Walter - znalazłam go pod samochodami na parkingu przy bloku. Calusieńki przemoczony do suchej nitki. Szuka DS choć mile widziane i DT z racji tego, że mój Pamir nienawidzi koteczków :shake: i mamy bardzo wesoło z izolowaniem od siebie stworzonek, do tego wszystkiego mam jeszcze remont w domu :shake: wszystko jak na złość na raz się zebrało :shake: Walter ma około 4-5 miesięcy, jest już odpchlony i odrobaczony. Bardzo towarzyski i przytulaśny, w zabawie wcale nie używa pazurków. Uczy się korzystać z kuwety. Jak starczy mi funduszy to przed adopcją postaram się go wykastrować. Fotki przystojniaka:[/B][/COLOR] [URL]http://lh5.ggpht.com/_J7Mllhm_iJs/TICv56SBTNI/AAAAAAAAFkY/RQyrAzl_25E/DSCN7887.jpg[/URL] [URL]http://lh4.ggpht.com/_J7Mllhm_iJs/TICwJR9eyCI/AAAAAAAAFk0/-H7Z6-jOLTA/s576/DSCN7897.jpg[/URL] [URL]http://lh4.ggpht.com/_J7Mllhm_iJs/TICvj6mop6I/AAAAAAAAFjs/tG272INHq_0/s576/DSCN7873.jpg[/URL] [URL]http://lh3.ggpht.com/_J7Mllhm_iJs/TICwMF02JUI/AAAAAAAAFk4/tNNR8M_eRgM/DSCN7898.jpg[/URL] [URL]http://lh4.ggpht.com/_J7Mllhm_iJs/TICvKnx919I/AAAAAAAAFi0/Yrk10G---YM/DSCN7841.jpg[/URL] [U][B]Reszta fotek:[/B][/U] [URL]http://picasaweb.google.pl/luziek/Walter#[/URL][/QUOTE] Kotek dziś wraca do swoich właścicieli. :multi: Quote
Paulina_mickey Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 [quote name='kaja555']a założyłaś wątek na forum miau? może tam ktoś bez zdjęć pomoże[/QUOTE] Założę dziś, bo to informacje z wczoraj. Jak będą zdjęcia to dodam najwyżej później. Założyłam [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=116824[/URL] i na dogo taki sam [url]http://www.dogomania.pl/threads/192308-Koci%C4%99ta-potrzebuj%C4%85-pomocy-PILNIE!Jednego-ju%C5%BC-pies-zagry%C5%82!Tarnobrzeg!?p=15325088#post15325088[/url] Quote
kaskadaffik Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Basia tutaj jest filmik ze szczeniakami, a zdjęcia jeszcze mie się wgrywają :) http://www.youtube.com/watch?v=5NgAg4p-PWI Quote
minia913 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 szczęśliwe dzieciaki i mamunia jaka zadowolona :D Quote
kaskadaffik Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Powtórze filmik co by nie umknał ;) http://www.youtube.com/watch?v=5NgAg4p-PWI Mamusia nie jest chyba już zadowolona... juz nie chce za bardzo z nimi siedzieć, bo ja bardzo męczą... Jest na szczeniaczka jednego chętny domek w Sosnowcu, ząłatwiamy wizyte i zobaczymy :) Quote
ewkar Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Jeżeli ktoś jeszcze pamięta jamniczka z Mokrzyszowa, to spieszę donieść,że zauroczył tego instruktora prawa jazdy, wskoczył mu od razu na kolana.Pan ma domek z ogródkiem i wnuczkę, która bardzo chciała mieć pieska.Pan gotów był za niego zapłacić i jakaś kobieta z tych bloków ( !!!!) chciała od niego wyciągnąć pieniądze.Nóż się w kieszeni otwiera, jak się takie coś słyszy.W tej samej okolicy znowu wyrzucono długowłosego owczarka niemieckiego (tak mi powiedziano).Biedna psina pobiegła za samochodem Nie wiadomo,co dalej. Wzięłam z Tarnobrzega z lecznicy kotka, Niuniusia.Maleństwo już w Warszawie, ma świetny domek, jest w nim też biały kocurek,ale krótkowłosy.Byłam zauroczona kotami w lecznicy, są piękne i kochane.Gdyby były dobre zdjęcia i więcej informacji o nich, sądzę,że miałyby domki.Mogę robić ogłoszenia.Problem jest tego typu,że nikt nie ma czasu i możliwości.Zwierząt mnóstwo, ale ogłaszane są na stronie tspz i lokalnej gazecie.Trochę mało, a poza tym ja tylko dwa koty wyadoptowałam na Podkarpacie, resztę do W-wy, Krakowa i innych dużych miast.Więcej tam domków i o niebo lepsze.Nie wiem,czy dotyczy to również psów. A oto Niuniuś.Udało się maleństwu.Oby i inne miały tyle szczęścia. Quote
Paulina_mickey Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Mam zgłoszenie o dwóch szczeniaczkach do oddania z Tarnobrzega. Matka średnia, kudłata, ojciec nie znany. Rodzeństwa było więcej, ale znalazły juz domy. Czeka tylko ta dwójka sunia i piesek. Dziewuszka chłopiec Quote
kaskadaffik Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 oż ile tego biedactwa !!! Julia załatwiła wizytę w Sosnowcu dl ajednego z naszych maluszków, zobaczymy co z tego wyniknie :) Czekamy :) Dziękuje Julia bardzo !!! Quote
kaja555 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 cieszę się, że jamniczek dobrze trafił, a ten owczarek - żeby jego histroria podobnie się zakończyła jeżeli będzie coś więcej wiadomo, chętnie go ogłoszę Quote
ewkar Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Dzięki kaja 555, ale chyba już się nie dowiemy, co z owczarkiem.Teraz trzeba zabrać z podstalowowolskiej wsi 3 miesięcznego (!) jamniczka przywiązanego do budy.Nawet łańcucha nie może udźwignąć, w dodatku jakaś stara kobieta, matka gospodarza go bije grabiami.Ludzie w ogóle agresywni,źli, potrzebna będzie interwencja policji.Dokąd będzie można dręczyć bezbronne stworzenia? Czy to się nigdy nie skończy? Quote
ewkar Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Ten piesek jutro trafi do schroniska.Pani z TOZ-u, u której teraz jest go zawiezie.Wprawdzie schroniska nie przyjmują psów ze Stalowej Woli,ale może po znajomości? On ma pół roku.Miałam 5 minut,żeby mu zrobić zdjęcia, trochę więc nieudane.Jak on sobie poradzi w schronisku? Quote
magenka1 Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 toż to jamnik! trzeba go dać na stronę jamników ale trzeba mieć jakieś namiary u kogo jest nr telefonu? Quote
grzenka Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Ale czy ten z fotek to ten o którym piszesz post wyżej?Chyba nie, prawda ?- bo ten z fotek wygląda na więcej niż 3 m-ce...Do którego schroniska ma trafić ten maluch?Co z tym maluszkiem z łańcucha? Quote
Becia66 Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 też jestem ciekawa czy to ten sam... Quote
ewkar Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 To ten.Dowiedziałam się o nim od koleżanki, która zrozumiała,że teraz ma 3 miesiące.On miał trzy miesiące, kiedy trafił na łańcuch.Teraz ma sześć.Był u rodziny tej pani, która jest inspektorem TOZ-u i u której ma TDT.Ona nawet nie chciała,żebym robiła mu zdjęcia, bo właściwie to ten szczeniaczek nie ma czasu.W poniedziałek go zawozi do schronu.Nie wiem, czy Orzechowce,Mielec, czy Rzeszów.Ona jest inspektorem rzeszowskiego TOZ-u, to może tam? Numer telefonu tej pani mogę podać 601 640 250, albo mój 609 559 862.Mnie już ręce opadają. Pisałam wczoraj o czterech szczeniaczkach znalezionych w lesie i ich mamie przywiązanej do drzewa,ale albo coś pokręciłam,albo mod usunął mój post, bo może było to OT.Chciałam tylko podziękować Marlenie, bo zadzwoniłam do niej, a ona natychmiast zaoferowała pomoc.Na szczęście jeden znalazł dom, a pozostałe wzięła teściowa Jogi.Na szczęście, bo "miłośniczki" zwierząt z mojego miasta zostawiły je w kartonie pod blokiem."Bo może ktoś weźmie".Aha, pieski dostały też parówki.Pomijam,że sunię jedna z nich odwiązała, sunia uciekła, a ta kobieta nawet nie wie, gdzie to było.Teściowa Jogi bowiem chciała po nią jechać.Ale gdzie? Dlaczego tak wszyscy boją się tymczasów? Czy to taki problem przechować psa, jeśli ma się w domu jednego i to małego? Czy jeden szczeniaczek robi taką różnicę? Quote
magenka1 Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 ewkar wkleiłam zdjęcie i opis na wątek jamników mam nadzieje, że się nie obrazisz http://www.dogomania.pl/threads/173573-Jamniki-i-jamnikowate-do-adopcji-z-ca%C5%82ej-Polski-!!!!!!!!!?p=15357443#post15357443 ps. oczywiście błąd :oops: Quote
ewkar Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Masz nadzieję,że się obrażę? Nie rozumiem.Chyba "nie" Ci się zgubiło? Dziękuję bradzo! Po raz kolejny piszę,że nie umiem się po tym forum poruszać, w ogóle nie bardzo się znam na psach, chociaż je lubię, wybaczcie więc,że tak wyglądają moje posty. Quote
ewkar Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Bardzo dziękuję za odzew.Był już telefon w sprawie jamniczka,ale ta pani z TOZ-u dała go do kobiety, która niedawno straciła jamniczkę (rak).Ona jednak nie jest do końca przekonana, czy go chce, tak to trochę na siłę.Poza tym to już wiekowa, samotna osoba, a to szczeniaczek.Głupio tak pisać,ale trzeba i o tym myśleć. Quote
magenka1 Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Czyli jamniczek już w domu? nie idzie do schronu? Quote
grzenka Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Czyli jamniś może zostać póki co u tej starszej pani i nie pojedzie w poniedziałek do schronu? Quote
ewkar Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Nie pojedzie do schronu.Na szczęście.Namawiałam na ten domek, który zadzwonił, ale ...Nie mam wpływu na niektóre sprawy, ale ta pani z TOZ-u ma telefon i ewentualnie będzie oddzwaniać.Bardzo Wam wszystkim dziękuję,że odpowiadacie,że pomagacie.Będę pisać, kiedy się czegoś dowiem. A tak na marginesie, to prosiłam tę panią z TOZ-u,aby na przyszłość najpierw szukała domu, a potem zabierała psa, bo przecież dzień, czy dwa na szukanie domu to za mało. Quote
ewkar Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 I jeszcze jedno.W moim mieście jest koszmarnie,jeżeli chodzi o zwierzęta.Jestem jedynym DT (koty) w mieście, ale dzwonią do mnie różni ludzie w sprawie psów, kotów, świń i krów.To nie jest śmieszne, nie wyrabiam psychicznie, o finansach już nie wspomnę, bo nawet telefony kosztują.Nie znacie mnie, nie chcę,abyście pomyśleli,że tylko siedzę w necie i żebrzę o pomoc.Mam zawsze stado kotów w domu, opiekuję się zwierzętami u jednej rodziny na wsi.Są głównie na moim utrzymaniu- dwie kotki (jedną już wysterylizowałam), siedmioro kociąt i pies w typie mastiffa.Wożę im karmę, dbam o odpchlenie.Uważam,że lepiej pomóc jednej rodzinie,ale tak naprawdę niż rozdrabniać się.Coś robię, a proszę tylko wtedy, kiedy już sama nie mogę sobie poradzić.I dziękuję,że pomagacie.Bardzo,ale to bardzo! Quote
Becia66 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 ewkar napisał(a):Był już telefon w sprawie jamniczka,ale ta pani z TOZ-u dała go do kobiety, która niedawno straciła jamniczkę (rak).Ona jednak nie jest do końca przekonana, czy go chce, tak to trochę na siłę.Poza tym to już wiekowa, samotna osoba, a to szczeniaczek.Głupio tak pisać,ale trzeba i o tym myśleć. i właśnie to nazywam upychaniem psa gdzie się da. !!! Szlag mnie trafia kiedy szczeniaczki trafiają do wiekowych osób, do tego samotnych. I w tym przypadku nie do końca przekonanych. Teraz psinka ma szanse na dobry domek, a co potem ? Ewkar - czy ta Pani z TOZ-u to jakas rozsądna kobieta i można z nią porozmawiać ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.