Akicius Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 zgadzam sie z Mysza: Wygląda na to że Lisiowi dobrze tam gdzie jest i ma w nosie nasze modły .......i on chyba juz ma to o czym marzyl.Swoich ludzi i SWOJ dom z ogrodkiem.a na dodatek Ciotki,Cioteczki,gosci,przyjaciol... Moze to on sam "zaklina los" by pozwolil mu zostac tam,gdzie obecnie mieszka? Piesio jest sliczny-nie zaden tam przecietny-tylko zdjecie z ogloszenia-o metamorfozie-troche zbyt powazne. Radze zlapac go usmiechnietego,fotka "od dolu" z pyszczkiem na wprost.powinno byc bardziej "szczesliwe niz rozmarzone-a takie jest obecne. daj pysiu nasz millutki lisiu. Quote
Mysza2 Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Dziękujemy za spojrzenie świeżym okiem na ogłoszenia i zdjęcia Lisia. Wszystkie uwagi cenne bo my już same nie wiemy jaki błąd popełniamy że nikt go nie wypatrzył. Kamila jak to "nic mu to nie daje"? Jest bezpieczny i szczęśliwy, on nie wie czy to stały dom czy hotelik i nie analizuje co by mogło być, żyje chwilą. Zajrzyjcie cioteczki na wyprzedaż (link w mojej sygnaturce). TZ chce mnie już wystawić na wycieraczkę razem z pudłami ciuchów więc może mi ulżycie trochę:) Quote
azalia Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Odwiedzam Lisia i życzę mu z całego serca,aby wreszcie dobry człowiek go wypatrzył. Quote
Akicius Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 kto wymyslil,ze Lisek jest mixem akity i wilczura? Toz to czysty Owczarek Akicki. i to o rzadkim dla tej rasy umaszczeniu./z reguly sa bardziej bure/ Poczytajcie troche o rasach wy- i od-tworzonych z Akit wywiezionych do USA pod koniec lat 40tych ub.wieku: Akita Japonska, Am-akita/akita amerykanska/przewaga cech akity nad owczarkiem/ i niezwykle rzadki-z uwagi na wiece recesywny fenotyp i niewielka ilosc szczeniat w miocie-Owczarek Akicki/przewaga cech owczarka nad akita/ Tylko komu ten menel/wlasciciel od dzialki/ go zwedzil-bo na takiego psa to go nie stac.:shake: Quote
fiorsteinbock Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 [quote name='Akicius']Witam.pewnie chodzilo o moja chec pomocy.Potrzebuje nr konta wraz z BIC i IBAN by moc dolozyc sie Liskowi do utrzymania. Piesio jest rozczulajacy i byloby okropne gdyby musial wrocic do schroniska. Buziaczki Lisku ode mnie i Szogusia[/QUOTE] Witaj w gronie fanek Liska :) Wyslalam odpowiedz na maila, dziekuje bardzo za kontakt i za chec pomocy Lisiowi :) Cioteczki, Lisiowi dopinguja dwie Panie Anetki z forum akitek :) :loveu: :multi: Pani Aneta K. deklaruje 50zł/m-c (wpłacone) oraz Akicius kolejne wsparcie :loveu::loveu::loveu: KAzda zlotowka jest dla nas wazna, zwlaszcza obecnie kiedy zasoby finansowe znacznie nam sie uszczuplily :oops: Quote
fiorsteinbock Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 [quote name='Akicius']kto wymyslil,ze Lisek jest mixem akity i wilczura? Toz to czysty Owczarek Akicki. i to o rzadkim dla tej rasy umaszczeniu./z reguly sa bardziej bure/ Poczytajcie troche o rasach wy- i od-tworzonych z Akit wywiezionych do USA pod koniec lat 40tych ub.wieku: Akita Japonska, Am-akita/akita amerykanska/przewaga cech akity nad owczarkiem/ i niezwykle rzadki-z uwagi na wiece recesywny fenotyp i niewielka ilosc szczeniat w miocie-Owczarek Akicki/przewaga cech owczarka nad akita/ Tylko komu ten menel/wlasciciel od dzialki/ go zwedzil-bo na takiego psa to go nie stac.:shake: Oj Kochana, ja na rasa sie nie znam :) Dzieki za wskazowki, moze taka rase w ogloszeniach napiszemy?? Quote
fiorsteinbock Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 A teraz troszke informacji dot. guzków. Rozmawialam wczoraj z Kasią i opcją są dwie, jak dotychczas. Albo wyłuskać oba guzki. Wyłuskac, poniewaz sa blisko skóry i sam zabieg nie bylby mocno inwazyjny. Wet zastosowalby głupiego jasia. Albo nie ruszac i interweniowac dopeiro w przypadku mocnego i szybkiego rozrostu. Guzki maja srednice ok. 1,5cm (jeden z nich nawet mniej) i nie rozrastaja sie. Jesli wytniemy guzki i wyslemy do bad. histopat. to pytanie co dalej zrobimy z wiedza posiadana, czyli ewent. jaki rodzaj guzka. Psom powyzej 5lat, weci nie podaja chemioterapii, wiec leczenie bedzie żadne. Jedynie bedziemy mądrzejsze a dla Lisia zadna korzysc. Mysle zatem, zeby odpuscic tego typu badanie. Jak uwazacie? Mozemy albo poddac Lisia zabiegowie wyluskania guzkow (sa jak groszki) albo nie ruszac i obserwowac. Ciotki, co proponujecie? Koszt zabiegu tak "na oko" 100-200zł. Quote
Mysza2 Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Jeśli można w ogóle się mądrzyć ma odległość, to ja bym nie ruszała, chyba że zaczną rosnąć to wtedy siła wyższa. Z wiedzy niewiele nam przyjdzie w tym przypadku. Oczywiście opieram się na opinii weta. Koszt zabiegu nie jest porażający więc gdyby był konieczny to byśmy dozbierały. A co wet sugeruje ruszać czy nie ruszać? Quote
Kamila Proc Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 trudno orzec, ale chyba tez bym nie ruszala Quote
brzośka Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 [quote name='Mysza2']Jeśli można w ogóle się mądrzyć ma odległość, to ja bym nie ruszała, chyba że zaczną rosnąć to wtedy siła wyższa. Z wiedzy niewiele nam przyjdzie w tym przypadku. Oczywiście opieram się na opinii weta. Koszt zabiegu nie jest porażający więc gdyby był konieczny to byśmy dozbierały. A co wet sugeruje ruszać czy nie ruszać?[/QUOTE] jestem tego samego zdania co Myszka Quote
kizimizi Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 zagladam do lisiaczkabo dawno mnie tu nie bylo Quote
fiorsteinbock Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 Jesli chodzi o usuniecie tych guzkow, to wg. wetki zabieg nie bedzie inwazyjny, sa umiejscowione zaraz pod skora i zostalyby wyłuskane. Nie ma sensu jedynie wysylac do bad. histopat. bo co dalej? Nic :( Czyli jak dobrze zrozumialam, przy wyluskaniu Lisio dostalby tylko głupiego jasia, a wiec uniknie narkozy. Prawie taka kosmetyka. Ja sama tez uwazam, aby poki co nie ruszac, tylko obserwowac i podjac interwencje w momencie powiekszenia badz wystapienia kolejnych - to moze wskazywac na przeżuty. to jak Kochane Cioteczki, czekamy dalej? Lisio jest w dobrej kondycji, chyba najlepszej ze wszystkich podopiecznych Kikou, nic nie wskazuje aby zżerał go nowotwór - moze i te guzki to nic groznego? Quote
Kamila Proc Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 miejmy nadzieje, ze tak wlasnie jest Quote
Mysza2 Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Ja bym pobserwowała. Gdyby okazało się że jednak rozsną, a zabieg nie jest inwazyjny to wyciąć, bo jak będą duzo większe to moze już nie być taki mało-inwazyjny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.