Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zgadzam sie z Mysza: Wygląda na to że Lisiowi dobrze tam gdzie jest i ma w nosie nasze modły .......i on chyba juz ma to o czym marzyl.Swoich ludzi i SWOJ dom z ogrodkiem.a na dodatek Ciotki,Cioteczki,gosci,przyjaciol...
Moze to on sam "zaklina los" by pozwolil mu zostac tam,gdzie obecnie mieszka?

Piesio jest sliczny-nie zaden tam przecietny-tylko zdjecie z ogloszenia-o metamorfozie-troche zbyt powazne.
Radze zlapac go usmiechnietego,fotka "od dolu" z pyszczkiem na wprost.powinno byc bardziej "szczesliwe niz rozmarzone-a takie jest obecne.
daj pysiu nasz millutki lisiu.

Posted

Dziękujemy za spojrzenie świeżym okiem na ogłoszenia i zdjęcia Lisia.
Wszystkie uwagi cenne bo my już same nie wiemy jaki błąd popełniamy że nikt go nie wypatrzył.

Kamila jak to "nic mu to nie daje"?
Jest bezpieczny i szczęśliwy, on nie wie czy to stały dom czy hotelik i nie analizuje co by mogło być, żyje chwilą.

Zajrzyjcie cioteczki na wyprzedaż (link w mojej sygnaturce). TZ chce mnie już wystawić na wycieraczkę razem z pudłami ciuchów więc może mi ulżycie trochę:)

Posted

kto wymyslil,ze Lisek jest mixem akity i wilczura?

Toz to czysty Owczarek Akicki. i to o rzadkim dla tej rasy umaszczeniu./z reguly sa bardziej bure/

Poczytajcie troche o rasach wy- i od-tworzonych z Akit wywiezionych do USA pod koniec lat 40tych ub.wieku:
Akita Japonska,
Am-akita/akita amerykanska/przewaga cech akity nad owczarkiem/
i niezwykle rzadki-z uwagi na wiece recesywny fenotyp i niewielka ilosc szczeniat w miocie-Owczarek Akicki/przewaga cech owczarka nad akita/

Tylko komu ten menel/wlasciciel od dzialki/ go zwedzil-bo na takiego psa to go nie stac.:shake:

Posted

[quote name='Akicius']Witam.pewnie chodzilo o moja chec pomocy.Potrzebuje nr konta wraz z BIC i IBAN by moc dolozyc sie Liskowi do utrzymania.
Piesio jest rozczulajacy i byloby okropne gdyby musial wrocic do schroniska.
Buziaczki Lisku ode mnie i Szogusia[/QUOTE]
Witaj w gronie fanek Liska :)
Wyslalam odpowiedz na maila, dziekuje bardzo za kontakt i za chec pomocy Lisiowi :)

Cioteczki, Lisiowi dopinguja dwie Panie Anetki z forum akitek :) :loveu: :multi:

Pani Aneta K. deklaruje 50zł/m-c (wpłacone) oraz Akicius kolejne wsparcie :loveu::loveu::loveu:

KAzda zlotowka jest dla nas wazna, zwlaszcza obecnie kiedy zasoby finansowe znacznie nam sie uszczuplily :oops:

Posted

[quote name='Akicius']kto wymyslil,ze Lisek jest mixem akity i wilczura?

Toz to czysty Owczarek Akicki. i to o rzadkim dla tej rasy umaszczeniu./z reguly sa bardziej bure/

Poczytajcie troche o rasach wy- i od-tworzonych z Akit wywiezionych do USA pod koniec lat 40tych ub.wieku:
Akita Japonska,
Am-akita/akita amerykanska/przewaga cech akity nad owczarkiem/
i niezwykle rzadki-z uwagi na wiece recesywny fenotyp i niewielka ilosc szczeniat w miocie-Owczarek Akicki/przewaga cech owczarka nad akita/

Tylko komu ten menel/wlasciciel od dzialki/ go zwedzil-bo na takiego psa to go nie stac.:shake:
Oj Kochana, ja na rasa sie nie znam :) Dzieki za wskazowki, moze taka rase w ogloszeniach napiszemy??

Posted

A teraz troszke informacji dot. guzków.
Rozmawialam wczoraj z Kasią i opcją są dwie, jak dotychczas.
Albo wyłuskać oba guzki. Wyłuskac, poniewaz sa blisko skóry i sam zabieg nie bylby mocno inwazyjny. Wet zastosowalby głupiego jasia. Albo nie ruszac i interweniowac dopeiro w przypadku mocnego i szybkiego rozrostu. Guzki maja srednice ok. 1,5cm (jeden z nich nawet mniej) i nie rozrastaja sie.
Jesli wytniemy guzki i wyslemy do bad. histopat. to pytanie co dalej zrobimy z wiedza posiadana, czyli ewent. jaki rodzaj guzka. Psom powyzej 5lat, weci nie podaja chemioterapii, wiec leczenie bedzie żadne. Jedynie bedziemy mądrzejsze a dla Lisia zadna korzysc. Mysle zatem, zeby odpuscic tego typu badanie. Jak uwazacie?

Mozemy albo poddac Lisia zabiegowie wyluskania guzkow (sa jak groszki) albo nie ruszac i obserwowac.

Ciotki, co proponujecie? Koszt zabiegu tak "na oko" 100-200zł.

Posted

Jeśli można w ogóle się mądrzyć ma odległość, to ja bym nie ruszała, chyba że zaczną rosnąć to wtedy siła wyższa. Z wiedzy niewiele nam przyjdzie w tym przypadku.
Oczywiście opieram się na opinii weta. Koszt zabiegu nie jest porażający więc gdyby był konieczny to byśmy dozbierały.
A co wet sugeruje ruszać czy nie ruszać?

Posted

[quote name='Mysza2']Jeśli można w ogóle się mądrzyć ma odległość, to ja bym nie ruszała, chyba że zaczną rosnąć to wtedy siła wyższa. Z wiedzy niewiele nam przyjdzie w tym przypadku.
Oczywiście opieram się na opinii weta. Koszt zabiegu nie jest porażający więc gdyby był konieczny to byśmy dozbierały.
A co wet sugeruje ruszać czy nie ruszać?[/QUOTE]
jestem tego samego zdania co Myszka

Posted

Jesli chodzi o usuniecie tych guzkow, to wg. wetki zabieg nie bedzie inwazyjny, sa umiejscowione zaraz pod skora i zostalyby wyłuskane. Nie ma sensu jedynie wysylac do bad. histopat. bo co dalej? Nic :(
Czyli jak dobrze zrozumialam, przy wyluskaniu Lisio dostalby tylko głupiego jasia, a wiec uniknie narkozy. Prawie taka kosmetyka.
Ja sama tez uwazam, aby poki co nie ruszac, tylko obserwowac i podjac interwencje w momencie powiekszenia badz wystapienia kolejnych - to moze wskazywac na przeżuty.
to jak Kochane Cioteczki, czekamy dalej?
Lisio jest w dobrej kondycji, chyba najlepszej ze wszystkich podopiecznych Kikou, nic nie wskazuje aby zżerał go nowotwór - moze i te guzki to nic groznego?

Posted

Ja bym pobserwowała. Gdyby okazało się że jednak rozsną, a zabieg nie jest inwazyjny to wyciąć, bo jak będą duzo większe to moze już nie być taki mało-inwazyjny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...