Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo ladny tekst, tylko link nie dziala :(

A Lenka tak w ogole to dzis pala radoscia!!! Caly dzien brykala (dokladnie to, brykala jak mala owca albo baranek, wywijala nogami, podskakiwala......)
Smieszna jest....
I te uszy ktore kladzie ja sie do niej mowi, jak sie ja glaska.... Och, milunia jest!

Posted

naprawdę ta sunia była miesiącami zamknięta w Obornikach w klatce

ladygut-dzięki że te sprawy ujrzały światło dzienne
a teraz -cudna ona jest !
czy nie warto było jej darować życie-czy naprawdę tak cierpi , że chcieliście jej skrócic życie
przecież ona jest szczęśliwa

Posted

jakie cudne te fotki - jak to się mówi "miód na serce!"

a do tej ogromnej radości ze szczęścia Lenki muszę jeszcze dołączyć pytanko: na jaki adres wysłać leki dla Lenki?

Posted

[quote name='mari23']jakie cudne te fotki - jak to się mówi "miód na serce!"

a do tej ogromnej radości ze szczęścia Lenki muszę jeszcze dołączyć pytanko: na jaki adres wysłać leki dla Lenki?

napisalam w poscie # 1601 :)

oto raz jeszce:

Sabina Malochleb-Bazaud
28 Byron rd

Kettering
NN16 9JU
Anglia / UK
Prosze napisac na kopercie leki dla psa / medecines for animal use (malymi literami, z tylu koperty)

Dzieki!

Posted

i tak jest spora poprawa.

po odebraniu z Obornik Lenka zupełnie nie mogła ustać, nie mówiąc już o zrobieniu samodzielnie choćby metra drogi. Głowa na wszystkie strony jej się bujała i obijała o przedmioty. Może to stres wtedy tak ją rozchwiał, albo nie była leczona ...

Posted

diuna_wro napisał(a):
i tak jest spora poprawa.

po odebraniu z Obornik Lenka zupełnie nie mogła ustać, nie mówiąc już o zrobieniu samodzielnie choćby metra drogi. Głowa na wszystkie strony jej się bujała i obijała o przedmioty. Może to stres wtedy tak ją rozchwiał, albo nie była leczona ...

aż trudno to sobie wyobrazić :(

Posted

serce wyje jak się na nią patrzy ... ale ogonek merda ... ja mam nadzieję że ona pomimo swojej choroby jest jednak szczęśliwa

w porównaniu z innymi filmikami to poprawa w jej "stabilności" jest olbrzymia

Posted

fioneczka napisał(a):
serce wyje jak się na nią patrzy ... ale ogonek merda ... ja mam nadzieję że ona pomimo swojej choroby jest jednak szczęśliwa

w porównaniu z innymi filmikami to poprawa w jej "stabilności" jest olbrzymia


agaga21 napisał(a):
mocno się zatacza. wygląda to tak, jakby jej merdający ogonek nią chwiał. najważniejsze jednak, że jest bezpieczna i ma wspaniałą opiekę. pewnie jest szczęśliwa w końcu :)


ja nie patrze na Lenke jak na chora, tylko na szczesliwa. ona sie cieszy jak sie do niej mowi, jak sie ja glaszcze :)
Lena juz teraz pije sama (na stojaco) a teraz uczymy ja jesc samej bo jak moj maz bedzie w domu sam a ja na delegacji, to moje pieski musza byc dzielne i wytrzymac 8-9 godzin same :)

Posted

diuna_wro napisał(a):
i tak jest spora poprawa.

po odebraniu z Obornik Lenka zupełnie nie mogła ustać, nie mówiąc już o zrobieniu samodzielnie choćby metra drogi. Głowa na wszystkie strony jej się bujała i obijała o przedmioty. Może to stres wtedy tak ją rozchwiał, albo nie była leczona ...


i jedno, i drugie....
ale teraz już tylko lepiej może być !

wysłałam leki priorytetem, mam nadzieje, że naprawdę priorytetowo dojdą
w piątek poczta u nas była nieczynna, tak więc mogłam dopiero dzisiaj wysłać

Posted

[quote name='mari23']i jedno, i drugie....
ale teraz już tylko lepiej może być !

wysłałam leki priorytetem, mam nadzieje, że naprawdę priorytetowo dojdą
w piątek poczta u nas była nieczynna, tak więc mogłam dopiero dzisiaj wysłać

dzieki mari.

a tu macie kolejna niespodzianke..........





Uploaded with ImageShack.us

Posted

iwoniam napisał(a):
Lena zrobiła FANTASTYCZNE postępy. Nigdy nie widziałam, aby sama, bez przewrócenia się, tak długo stała. Będzie tylko lepiej ! TRZYMAM KCIUKI - Ja i zoo :-)


zrobie na dniach jakies video w ogrodku, ogolnie to ksiezniczka sobie juz NIE zyczy aby jej trzymac glowe przy piciu, wiec pije sama (fajnie, bo nie trzeba jej miski podstawiac tylko pije sama). Miski ma dwie a w sumie to nawet 3, bo u nas sa porozstawiane w roznych miejscach poniewaz pija z nich 3 koty i 3 psy to musza byc duze, wiec mamy 1 duza ktora Lena dostala chyba z Hotelu Amok (taka duza zielona - ciezki plastik, firma Purina) i dwie miski 'ludzkie', czyli male miski do mycia np naczyn, ktore sa super dla zwierzakow, bo sa duze jak na wode i sie w nich duzo miesci - 5-7 litrow min.
A ze Lenka troche rozlewa z malych misek, to jak ma duza to nie rozlewa... Ona sie tak smiesznie do tego uklada, bo ksiezniczka zadecydowala, ze juz pic na lezaco nie bedzie (a bo co!)...

zrobie filmik, to sami zobaczycie ;)

a w ogole czy ktos z was kiedys widzial brykajaca Lenke...? Jak maly koziolek podskakuje... bajecznie to wyglada! (zwykle to sie konczy upadkiem na trawie albo przewrocieniem na bok, ale ona sobie z tego nic nie robi, zreszta moje zwierzaki maja codziennie prawo do masazu wieczorem, wiec przypuszczam, ze ona nie ma siniakow... moje zwierzaki to chyba maja lepiej u mnie niz ja sama...hihi)

A jak sie przytula kladac te swoje dlugasnie stojace zazwyczaj uszy.... slodka jest!

Na koniec dodam, ze mamy nowego zwierzaka u nas...jeza...wczoraj wieczorem go Tess (ta ma psica) znalazla w ogrodzie, ja go na noc wlozylam do klatki krolika (stojacej na polu, bo krolik jest w domowej...) a on zasnal we wiorkach i papierowych trocinach... zjadl i poszedl spac...moze i nawet juz na zime...musze poczytac o tym jak sie nimi opiekowac w zimie (wszelkie info mile widziane)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...