GreenEvil Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Aga_Mazury napisał(a):Green...chyba gdzieś wyjechała przy niedzieli albo....cosik innego...napewno niedługo się pojawi.......a kluski musimy przypilnować :) Ciiiiicho ;) ja ja usiluje "przywolac" pozdrawiam GreenEvil Quote
Guest Elżbieta481 Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Jakby co to tez dokładamy sie do hoteliku.Będziemy tu jeszcze dziś zaglądać.Wpłacilibyśmy jutro waldi481 Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Słuchajcie, byłam dzisiaj w Schronisku. Niestety, udało mi się tylko wynegocjować umowę, że Kaśkę obejrzy weterynarz.Jeżeli okaże się, że guza można usunąć operacyjnie- będę miała jakiś czas na zabranie małej ze Schroniska.Jeśli jednak żadna operacja nie będzie mogła mieć miejsca z racji zbyt zaawansowanego stadium nowotworu, niestety dojdzie do najgorszego. Przykro mi, ale tylko tyle mogłam zrobić.. jutro zadzwonię jeszcze i dowiem się, co wet uznał za stosowne.. Quote
Aga_Mazury Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Agnieszka jeśli liczysz na to, że schroniskowy wet powie, że ją się da leczyć to wybacz mi, ale.......naiwności Twojej nie ma granic (chyba,że jakiś niespotykany wet tam przebywa....co wątpliwe jest bardzo) przykładem są nasze psinki z dogo......w schroniskach skazane na.....TM...a poza schroniskiem już po operacjach doopki grzeją w ciepłych domkach.......a żeby stwierdzić czy da się to leczyć o chyba nie obejrzenie psiaka wystarczy tylko jakieś specjalistyczne badania (krew, biopsja, USG..itp)....a tego chyba w schronisku ....nie ma... Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Agnieszko-ja zrobiłam tyle, ile mogłam.Czego Ty ode mnie wymagasz? Niestety ostateczna decyzja w kwestii suni nie należy do mnie.. chociaż bardzo chciałabym, żeby tak było.Naszym weterynarzom w Schronisku nie można ująć profesjonalizmu i serca dla zwierząt.Starają się leczyć dopóki to możliwe- niejednokrotnie się o tym przekonałam.I wierzę, że tym razem również nie zawiodą.USG u nas jest, więc czegoś więcej będzie można się dowiedzieć niż przy ogólnym rozeznaniu. Pies nie zostanie wydany, jeśli decyzja weta nie będzie na "tak".Tyle wiem i nic na to nie poradzę.. Pozostaje nam 3mać kciuki- ja jutro zadzwonie i wszystkiego się dowiem.Broń Boże nie dzwońcie Wy- narobicie dużo rabanu i po pierwsze sunia zostanie uśpiona wcześniej niż powinna (już raz taka sytuacja miała miejsce) po drugie ja wylece- bo to ja jako jedyna miałam jakieś "ale" co do uśpienia tego zwierzęcia.. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 ... i będzie z miejsca wiadomo, że to ja sprawę nagłośniłam. Quote
GreenEvil Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Ciiiiiiiiiiiiiicho. Czekamy do jutra. Trzymam kciuki. Pozdrawiam GreenEvil Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Chyba, że.. jest ktoś z Wrocławia,kto mógłby jutro rano pojechać do Schroniska i powiedzieć, że jest moim przyjacielem i że ode mnie dowiedział się o tym, w jakiej sytuacji stanęła Kaśka.I że z pełną świadomością choroby i jej konsekwencji chce sunię adoptować.(Niezależnie od zdania weta).Czy ktoś ma taką możliwość i chce to zrobić? (nie przez telefon, bo już się nauczyłam, że cokolwiek w Schronisku można zdziałać tylko przy bezpośrednim kontakcie z pracownikiem) Quote
Agnieszka103 Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Agnieszko, wybacz ale nie rozumiem jednego - dlaczego Ty nie możesz zrobić tego o co prosisz kogoś innego, tzn. dlaczego nie możesz zabrać suńki ze schroniska, skoro piszesz, że jest to możliwe? Być może są jakieś powody jednak ich nie znam i stąd moje zdziwienie Quote
GreenEvil Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Halo halo, ktos z Wroclawia potrzebny !!! Pozdrawiam GreenEvil Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Dlatego, że nie jestem pełnoletnia, a nikt z mojej rodziny nie zgodzi się wziąść zwierzęcia na swoje nazwisko. Quote
Aga_Mazury Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Agniecha.ja do Ciebie ani od Ciebie nie wymagam więcej niż zrobiłaś.bo wiem, że robisz wszystko co możliwe.poprostu jakoś nie wierzę w schroniskowe diagnozy....... .......ktoś z Wrocławia .halooooooo...kto by zabrał kluskę do hoteliku ze schroniska PILNIE POTRZEBNY........ Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Rozumiem, sama czasem w nie wierzę.Także w tej oto chwili mamy dwie opcje: albo znajdzie się ktoś, kto będzie mógł z rana podjechać do Schroniska i zabrać sunię,albo po południu dowiemy się, jak sprawy stoją.. tylko,żeby wtedy nie było już za późno.. Quote
rebellia Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Pomijając fakt, ze ja osobiscie nie moge wziac psa na swoje nazwisko, to nawet jesli bym tam wydelegowala znajomą to prosze mi powiedziec co dalej wtedy z Kluską? Bo zabrac psa mozna, ale gdzie ją dać? Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Haaa..no właśnie, tutaj też jest problem.Trzeba poszukać adresów hotelików w internecie (zaraz zerknę).Np. Rebelka podałaby swój nr konta i na nie wpłacone zostałyby deklarowane kwoty.I z miejsca psa przewiezionoby do hotelu.. Pojechałabym do Schroniska z Wami, ale niestety chodzę do szkoły poza miasto i nie miałabym potem żadnego autobusu.. a ostatnio zaczynają wydzwaniać w sprawie nieobecności..a ja mam ich na swoim koncie już cóż.. bardzo dużo..:shake: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Ja nie wiem.. może i jestem cholerną niedorajdą,ale nic nie mogę w tym internecie zanaleźć o hotelach.. Quote
rebellia Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Ja się rano nie pojawiłabym i tak, bo niestety mam 1. ćwiczenia, na których MUSZĘ być :-( 2. chorą mamę, do której dojeżdżam jak tylko mogę :cool1: 3. i nie jestem też z Wrocławia :-( 4. ja ze schronem jestem skłócona :angryy: Poza tym problem w tym, że żaden hotelik raczej chorego psa nie przyjmie - chociażbyśmy bardzo chciały - taka jest rzeczywistość :shake: tutaj w grę tka naprawde wchodzi tymczas :cool1: Quote
Aga_Mazury Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 ...to co mamy tak poprostu się poddać?:shake: przecież to niezakaźna choroba więc.cholera co stoi na przeszkodzie???? Quote
Aga_Mazury Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Kasia Ty się na mnie tylko nie gniewaj, że przechrzciłam Cię na "Kluskę", ale jakoś tak mi się nasunęło na myśl...i tak jakoś zostało.....:oops: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Nie znam hotelowych realiów, ale dlaczego mieliby nie przyjąć ? :angryy: Nie sądzę, żeby jakiś tymczas się znalazł, więc chyba pozostaje czekać nam do godzin popołudniowych jutro.. Szczerze mówiąc liczyłam na pomoc cioci Mag, ale ona jest niestety teraz w Niemczech i nie ma możliwości zabrania do siebie suni nawet na kilka dni.. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Ostatecznie i tak Kluska brzmi lepiej niż Kaśka :eviltong: ,ale Klusek w Schronisku było już tyle, że hooo hooo...więc niech chociaż jedna grubiutka beczuszka wabi się inaczej :eviltong: :eviltong: Quote
Aga_Mazury Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 No ja rozumiem, że w mojej "pipiduwie" jestem sama........ale we Wrocławiu..........tylko Agnieszka, Mag w Niemczech i Rebelia.....halooooooooooooooooooo........Dogomaniacy z Wrocławia jesteście pilnie potrzebniiiiiiii......... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.