Morgan:-) Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 My też tęsknimy i nigdy nie zapomnimy :-( Quote
Katcherine Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Minely 2 miesiace jak Dropus odszedl. Deszczowe lato odeszlo a jesien zaczyna sie bardzo piekna , spokojna pogoda... probujemy z Grysiem jakos cieszyc sie sloncem, bezchmurnym niebem...ale strasznie samotnie jest nam na spacerkach. Wiewiorki biegaja, spotykamy duzo jezy, nawet kaczuszki wychodza na brzeg i napawaja sie slonecznymi promieniami. A Dropusia nie ma... Staram sie nie ogladac zdjec- bo od razu ogarnia mnie straszne pragnienie przytulic noska, ucalowac i powiedziec...ze go strasznie, ale to strasznie kocham.I jak bardzo go brak. Grys jest teraz w fazie osamotnienia. Widac ze teskni do psiego towarzysza. Z fazy buntu kiedy warczal na wszystko przeszedl w etap akceptacji wszelkich czterolapych, trzyma sie od nich z dystansem ale tez podaza za nimi- tak jak by brak Dropusia mu sie dawal we znaki za bardzo. Widac ze teskni. Porzadkowalam rzeczy i przenosilam Dropusiowa kurteczke z jednej polki na druga. Nagle Grys sie zerwal i platal sie naokolo w calym domu czegos szukajac przez ponad godzine. Po jakims czasie dopiero do mnie dotarlo ze Grys poczul moze zapach Dropusia i staral sie go lub zrodlo zapachu odnalezc. Jak ja moge staremu, 14 letniemu psu wytlumaczyc ze Dropusia nie ma?Jak ja sobie samej nie umiem tego wylumaczyc, a tym bardziej pogodzic sie. Quote
_Aga_ Posted September 27, 2008 Author Posted September 27, 2008 Katcherine - jak tam Grysio?? No i Ty jak się czujesz?? Pozdrawiamy Quote
tanitka Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 ja przez pogorszenie stanu zdrowia Gaworka mam też dziś doła:shake:. Taki porządek świata, życie zaczyna się i przemija. Każda żywa istota umiera, ale te rozstania są straszne:placz: Quote
Katcherine Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Tanisia- nie mysl jeszcze o pozegnaniu. Miej wiare. Jak bedzie diagnoza to wtedy zobaczymy. Przytul Gaworka od nas- to jak mlodszy braciszek Dropusia. Mam nadzieje ze dropus czua nad nim. Quote
Katcherine Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 za 2 dni minie 3 miesiace jak Dropusia nie ma. Tesknie za nim dzien w dzien tak samo- choc juz nauczylam sie tego nie okazywac. Gdziekolwiek nie jestesmy mysle- czy by mu sie tu podobalo? Co by zrobil ? Jak zareagowal? Przytulam Grysia i mysle ze tuz obok choc niewidoczny musi byc Dropek ktory wlasnie wpycha swoj nosek zeby tez byc przytulony, poglaskany, ucalowany i wymiziany. Ze caly czas tupie kolo mnie- nareszcie nie musi zostawac w domu i zwiedza swiat wraz ze mna. Tak bardzo brakuje mi tego pieknego, madrego noska, ktory mial cudowna silna osobowosc i ktory wiedzial czego chce- chail miec domek i byc kochanym. Szkoda ze odszedl tak szybko. Mam nadzieje ze opiekuje sie Gaworkiem i daje mu sile na walke z choroba. Quote
Morgan:-) Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Kasiu . My też tęsknimy za cielaczkiem, za jego przygodami z nowego życia u Ciebie, za jego ślicznymi maślanymi oczkami :-( I też nigdy o nim nie zapomnimy :-(:-( I też mamy nadzieję, że jest blisko Ciebie ciesząc się z każdej Twojej myśli o nim ;) Quote
tanitka Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 pewnie, ze pamiętamy, no bo jakże tu zapomnieć ....:-( Quote
Katcherine Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Minely 3 miesiace. Jesien nastala z mgla, drobniutkim deszczem. Dzis na balkon zawitala szara wiewiorka podkradajaca ziarenka dla ptakow. nawet sie nie bala jak patrzylismy na nia z Grysiem...i po prostu widzialam kolo siebie Dropusia wpatrzonego w swoje ulubione zwierzatko, zastyglego w zapatrzeniu na taka beszczelnosc. On jest caly czas z nami- w myslach, wspomnieniach, w zapamietanych obrazach. Jak serce sciska zal niewypowiedziany staram sie zawsze wrocic myslami do chwil szczesliwych, kiedy zachwycony spacerkiem patrzyl w oczy z usmiechem, kiedy gotowalismy razem miesko i ryzyk i tupal co sekundke sprawdzajac czy jedzonko juz gotowe... Grys dzis byl na nastepnym treningu- zal patrzec- boi sie innych psow, unika, choc juz nie reaguje agresja- ale chowa sie za ludzmi- pomimo ze inne psiaki nie dokuczaja mu. Smutny chowal sie w katku gdzie go widac nie bylo i czekal az sie uspokoi. Wypuszcza zabawke, oddala sie natychmiast jak jakikolwiek podbiegnie do niego. Dzis usmiechniety byl tylko w trakcie obiadowej przerwy kiedy inne psy byly zamkniete. Grys chodzil i sprawdzal zakamarki tak jakby towarzyszyl mu cien Dropcia. Choc gluchy to na klaskanie nagle przyklusowywal z za zakretu- jak by Dropus mu powiedzial- Pancia Wola! Tak Grys okazuje tesknote i brak Dropusia. Widac ze bez mlodszego braciszka- tego jedynego ktoremu na starosc zaufal jest pogubiony bardzo, nie czuje sie bezpiecznie, nie ma oparcia, jakikolwiek inny psi towarzysz chce sie zakumplowac Grys nie chce . Ot- przykro jest patrzec na starego psa ktory na koniec zycia stracil wsparcie i opieke. Cos czego ja jako ludz mu chyba nie dostarczam- no bo jak? Jak fantastycznym psem byl Drop ze taka przyjazn i opieke zaofiarowal. Nie tylko my ludzie tesknimy za Dropusiem. Widzisz Dropciu? My wszyscy bardzo za toba tesknimy, cukiereczku. Quote
_Aga_ Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 Kasiu - na jaki trening chodzi Grys?? U nas sytuacja jest troszkę inna.. W sumie nie wiem, jak Romuś odebrał odejście Czarka.. Na dobrą sprawę teraz Romanek ma mniej stresów, nie musi uważać, żeby nie wejść Czarkowi w paradę ;), co zawsze kończyło się bójką.. Czarek był dominantem, Romuś był dla niego konkurencją.. nie zauważyłam między nimi jakiejś sympatii... :roll: Mam wrażenie, że tylko mi brakuje Czarka.. Quote
Katcherine Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Grys ze mna jezdzi na treningi grupy ratowniczej. ale jak widac bez Dropsia juz sie tak nie cieszy nimi jak wczesniej. Jest gosciem- bo juz seniorek. Poza tym jak pakuje rzeczy to nie da rady go zostawic- cieszy sie jak dawniej. natomiast z nowych zachowan- bardzo nie lubi zostawac sam po stracie Dropusia, nie chce zawierac nowych psich znajomosci, na miejscach treningow gdzie bywal z Dropusiem wypuszcza sie dosc daleko tak jak by sprawdzajac czy nie ma tam Dropusiowych sladow- w nowych miejscach nie oddala sie. Moze nadinterpretuje. A moze nie. Chyba dobrze ze Twoj Romus Agnieszko nie okazuje tesknoty- dla niego samego lepiej. Zal mnie straszny ogarnia jak patrze na Grysia. Szczerze Ci powiem ze jak Dropus mial do nas dolaczyc to sie bardzo balam ze bedzie tak jak u Ciebie- ciagle bojki, zazdrosc itd. W koncu Dronio byl kawal psa, a Grysiek tez okolo 28 kg- wiec nie malenstwo- ale juz starszawy psiak. Obaj mnie bardzo zaskoczyli jak bezproblemowo sie zaprzyjaznili i jak szybko utworzyli nierozlaczna pare. Owszem Dropus troche Gryska odsowal od pieszczotek i zawsze musial byc przy mnie jak glaskalam Gryska.Grys tez zaczal coraz czesciej ustepowac Dropusiowi. Ale wszystko bylo po rowno, a patrzac jak Grys potrzebowal jego opieki i wsparcia, Jak Dronio lecial i przyprowadzal pogubionego Gryska z oddali na lakach czy w lesie, jak ten stary pies wierzyl w to oparcie i czul sie bezpiecznie z Dropusiem obok... tego sie nie daje opisac. Nawet obcy ludzie, znajacy Gryska naprawde slabo dostrzegaja zmiane. Quote
_Aga_ Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 Wiem, że dla Romusia lepiej, że jest teraz sam.. Ale jakoś tak.. jeszcze bardziej mi żal i brakuje Czarka, kiedy wiem, że nikt inny za nim nie tęskni :roll: Nie wiem, jak to wytłumaczyć :oops: Fajnie, że Grysek z Dropusiem tak się zaprzyjaźnili :) Wiem, że Tobie jest podwójnie ciężko widząc, jak Grysek przeżywa odejście Dropka.. Trzymajcie się cieplutko :) Pozdrawiamy :) Quote
Katcherine Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 (*) dla Noska Dziekuje cioteczki ze nas odwiedzacie na watku. U nas w domku pala sie swieczki dla kazdego kto odszedl w tym roku : Dla Taty, dla Dropusia, dla Keyki, Gaworka, Czarka, Buni i dla tych co odeszli wczesniej: Gwozdzisia z palucha, Multusia, Bery, Lapki, Argusiow, Titki, i innych w naszych sercach. Grys wyprzytulany za te wszystkie noski a Dropusia szczegolnie. Brak nam go strasznie. Quote
Morgan:-) Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Kasiu a ja wkleję bo to moje jedyne tak bliskie spotkanie z Dropusiem. Jak ja byłam nim zachwycona :loveu::loveu::loveu: I tak mi juz zostało :razz::razz::razz: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/28/c72e288623315ffa.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/28/58d0711e62ddcf00.jpg[/IMG][/URL] Pozdrawiamy Quote
Katcherine Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Poplakalam sie. Tak mi go brak. wczoraj mi sie snil, i jak sie obudzilam to go zawolalam i tylko Grys przyszedl bo nie wiedzial co sie dzieje , zaspany, z potarganym futerkiem na glowie... czas niewiele leczy bol rozstania... Quote
Morgan:-) Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Ja po moim onku wyłam 3 miesiące :shake: Quote
Katcherine Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 4 miesiace... Nadal nie wierze ze Dropus odszedl. Codzienne zmaganie z tesknota, wspomnieniami. Codziennie brak stukotu pazurkow, noska wtulajacego sie zeby powiedziec ''dzien dobry'', prowadzenia na dol do miseczki zeby dostac sniadanko, zabaw porannych, porannego sprawdzania ile wiewiorek na drzewach sie szwenda. On tak uwielbial szalenstwa w suchych lisciach, sam dzwiek szurania wyzwalal wybuch energii, gonitwy z patykiem, podskoki, cala orkiestra dzwiekow szczescia i zadowolenia. Nikt nie chrapie w deszczowe wieczory... Nikt nie szczeka jak wracam... Kto by pomyslal ze odejdzie za moim tata,tuz za Keyusia w pare miesiecy po nim...Nie jestes tam sam malutki... Quote
_Aga_ Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 Katcherine - i co tam u Was? Jak Grysek po świętach?? ;) I Ty oczywiście i Twój żołądek :lol: Quote
Katcherine Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Nie urzadzalismy swiat. Grys ma swoja malutka ''psia'' choinke i prezenty pod nia. Reszta nie wazna. Grysiek pokasluje, jest teraz slaby wydolnosciowo, ale jeszcze czasami ma swoje dobre chwile. Za Dropkiem nieustannie tesknimy- choc teraz to jest Tesknota w milczeniu. Czas Swiat to czas bardzo trudny dla nas... szczegolnie jak ciagle i ciagle sa wiadomosci o nastepnych psiakach i osobach odchodzacych za Teczowy most. Quote
_Aga_ Posted December 30, 2008 Author Posted December 30, 2008 Romuś też się źle czuje, kaszle teraz strasznie.. :sad: I zaczął "popuszczać".. Piotruś się cieszy strasznie jak zobaczy gdzieś zdjęcie Czarusia :) To znaczy, że pamięta, kojarzy.. Cieszę się bardzo z tego powodu :) A mnie się czasem łezka zakręci, kiedy pomyślę o tym małym czarnym łobuzie.. My w tym roku nie ubieraliśmy choinki.. nie miałam wogóle nastroju świątecznego.. Pozdrawiamy serdecznie :) Trzymajcie się cieplutko.. Quote
Katcherine Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku Dropusiowym Cioteczkom Zyczymy calym stadkiem. Nosek w naszych sercach caly czas. Niestety rozpoczecie roku u nas to niezbyt dobre wiadomosci: babcia wyladowala w szpitalu w pierwszej godzinie Nowego roku...po czym wrocila do domu i po dwoch dniach znowu w szpitalu- i nadal tam jest. Alfusia- nasza domowa stafficzka ma problem z kregoslupem... Schroniska tutaj zaczynaja byc przepelnione... a z dobrych wiesci- trzymamy sie jakos z Grysiem pomimo mrozow i caly czas myslami jestesmy z wyzelkami w Polskich schroniskach... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.