Nano Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 no to najpierw sprawdźcie na koty a potem pomyślimy :) Quote
nika28 Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 No właśnie, Sonię i Sabinkę trzeba sprawdzić na koty... Poproszę Agnieszkę, ona ma koty, może przywiezie na chwile suczki do siebie do domu i zobaczy jak zareagują. Quote
olivetshka Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Trzymam kciuki za domek dla Sońki :) Dziewczyna wydaje się być w porządku, ale oczywiście wszystko trzeba sprawdzić. Musicie też zaznaczyć, że Sonia jest strachulcem, aby byli przygotowani - że trzeba nad nią pracować i układać, ale najpierw otworzyć ją na otaczający "normalny" świat - dom, ogród, ludzie na wyłączność. To juz oczywiście wiecie, ale tak się powymądrzałam :) Bo ciągle mam w głowie te słowa: "Sonia wróciła z adopcji"... Raz już tak było, prawda? Że bała się, właziła pod szafki - nika? Bardzo mocno jej kibicuję, bo to dzieciak jeszcze, śliczny i sympatyczny do tego, a taki nieszczęśliwy i pechowy... Może tym razem Soni się uda. Jak potrzeba będzie kogos na wizytę, dajcie znać, postaram się pomóc. Quote
olivetshka Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 P.S. A z kotami to różnie bywa - najważniejsze chyba, to aby nie miała piany w pysku na widok kota ;) Nawet sobie chyba poszczekać tez może... U nas też byłą jazda na początku, bo Lena, niby mieszkająca w kojcu z kotami (małymi i w klatce), to jednak naszym była i jest nadal żywo zainteresowana. Aczkolwiek nasz kocur, który nie miał nigdy w swoim 6-letnim życiu kontaktu z psem, przeżył szok :) Uciekał, Lena go goniła, naszczekała na niego donośnie, on prychał i kichał, puszył się, etc. :) Zamieszkał ze mną na górze - mąż przez pierwsze 2 mce spał z Leną na dole, ja z kotem i kuwetą w szafie w sypialni na górze - drzwi oczywiście zamknięte, by zaspanemu kocurowi się nie zapomniało, że ma na dół do kuwety swojej nie schodzić (bo dzieci śpią i trzeba nam spokoju w nocy, a nie jazgotu psa i obijania się kocura o ściany w dzikim pędzie, ratującym życie ;)) Powoli, spokojnie wszystko się poukładało - kocur nadal się boi, ale da sobie powąchać nos, czasami ją pacnie łapą, jak jest zbyt nachalna. Potrafi przemknąć szybko ze schodów na stół w kuchni tuż obok jej posłania - ona oczywiście patrzy czujnie, ale już nie rzuca się pazernie na niego, tylko zainteresowana, z uszami na sztorc idzie do kuchni zobaczyć co się dzieje i gdzie to puchate przemknęło. Zdaję sobie sprawę z tego, że między nimi najprawdopodobniej nigdy nie będzie takiej chemii, jaką sobie wymarzyłam - wspólne zabawy, wylegiwanie się na ogrodzie... On już na to chyba ciut za stary, a Lena ciut za młoda, zbyt gwałtowna :) Na obce koty za ogrodzeniem szczeka straszliwie, ale np. kota mojej mamy, który całe życie chował się z owczarkiem i się jej nie boi, zalizałaby na śmierć. Myślę więc, że jeżeli Sonia nie ma zapędów iście śmiercionośnych wobec kotów, jeżeli szczeka sobie, bo to kot przeciez, to może nie byłoby tak źle... Z czasem by się chyba jakoś poukładało - w końcu tolerować chociaż się wypada :) A i swój kot to nie żaden obcy :) Tak czy siak - życzę powodzenia w testach! Quote
Igam Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Dokładnie, u mnie początek też był b. ciężki (pies chciał kicię dosłownie zjeść), a po wielu latach nie dość, że spali razem, to jeszcze jak jedno odeszło za TM, to drugie niedługo później też tam podążyło :( Ale nie każdy jest tak cierpliwy :) Quote
Nano Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 ja prowadziłam adopcje psa (hugo - cocker spaniel) który w ogóle nie był sprawdzany na koty, a adoptująca go osoba (amacariel) miała i psa i kota... i hugo świetnie się z kotem dogaduje ;p po prostu chce się z nim bawić i zamęczył by go na śmierć normalnie XD a tutaj hugo konsumuje kota Quote
olivetshka Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 [quote name='Nano']ja prowadziłam adopcje psa (hugo - cocker spaniel) który w ogóle nie był sprawdzany na koty, a adoptująca go osoba (amacariel) miała i psa i kota... i hugo świetnie się z kotem dogaduje ;p po prostu chce się z nim bawić i zamęczył by go na śmierć normalnie XD a tutaj hugo konsumuje kota Hehe, super fotka :) Ale też jest inaczej, jak kot jest nauczony z psem żyć... Mojej mamy kocur się Leny w ogóle nie boi, więc i ona - jako, że morderczych zapędów nie ma - krzywdy większej mu nie robi ;) Oprócz tego, że memła, podskubuje i lata za nim krok w krok. A już nasze kocisko, które całe życie psa na oczy nie widziało praktycznie, boi się i ciężko mu się przełamać. I wcale się nie dziwię. Ten kot na zdjęciu widać, że chowany z psem :) Quote
Nano Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 tyle, że ten kot ze "swoim" pierwszym psem się tak nie bawił... oni raczej zachowywali się jakby ich na wzajem nie było xD Quote
malagos Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 a ja zawsze jednak proszę o sprawdzenie psa na koty, jak mam go wziąć na dt. Zawsze to jakiś wskaxnik, nie żeby zaraz w 100 proc. pewny, ale .... A w Głownie nie ma jak sprawdzić tego. Quote
Nano Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 i jak tam nika udało się sprawdzić laski na koty ? :D Quote
nika28 Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 Niestety nie udało się i dostałam odpowiedź że nie da rady nic zrobić :( Szkoda, w takim razie muszę chyba odmówić Pani od Sabinki i od Soni. Ja nie będę ze swoim kotem jechała tyle kilometrów, z resztą nie wyobrażam sobie wnieść go na kociarnię w przytulisku... On ma chore nerki i słabą odporność... :( Quote
Nano Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 a moze spróbuj sonię bądz sabinkę wziąc do siebie ?? ;) Quote
nika28 Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 Nie dam rady :( A w schronisku [SIZE="5"]0 adopcji. A szczeniaczki rosną. Quote
nika28 Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 Założyłam oddzielny wątek szczeniakom... Proszę o zaglądanie i podrzucanie... http://www.dogomania.pl/threads/204997-Wysyp-maluch%C3%B3w-zero-adopcji%E2%80%A6-B%C5%82agamy-o-DT-!!!?p=16587257#post16587257 Przeraża mnie brak adopcji w przytulisku :( Przecież te psy za chwilę urosną, i będzie taka sytuacja jak z Sonią, Bunią i Miką Ucho... To psy które już prawdopodobnie nie wyjdą ze schroniska :( Quote
olivetshka Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 nika28 napisał(a):Założyłam oddzielny wątek szczeniakom... Proszę o zaglądanie i podrzucanie... http://www.dogomania.pl/threads/204997-Wysyp-maluch%C3%B3w-zero-adopcji%E2%80%A6-B%C5%82agamy-o-DT-!!!?p=16587257#post16587257 Przeraża mnie brak adopcji w przytulisku :( Przecież te psy za chwilę urosną, i będzie taka sytuacja jak z Sonią, Bunią i Miką Ucho... To psy które już prawdopodobnie nie wyjdą ze schroniska :( Nie wiem czemu tak się dzieje... Spójrz na adopcje z Gostynia - pieski idą jak świeże bułeczki. Zawsze też mam sporo wejść w ogłoszeniach z woj. wielkopolskiego - jacyś tacy świadomi, otwarci ludzie... Quote
nika28 Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 W Głownie jest tragedia z adopcjami... Nawet piękna Aria czekała na dom kilka miesięcy :( Aha, Krysia ma dzięki ick wyróżnione allegro za 18 zł :) ick, dziękujemy :) http://allegro.pl/krysia-w-typie-terrier-z-kanapy-do-boksu-i1530956007.html Dzwoniłam przed chwilą do Agnieszki, podobno Sabinka toleruje wszystko co się rusza, koty też :) Po 20 zadzwonię do tej pani z miejscowości Kanie, mam nadzieję że nie zrezygnowała. I nawet wizyta przed adopcyjna nie będzie już chyba potrzebna, bo Aga zawiezie ją osobiście i wszystko sprawdzi :) Wieści od Kalinka :) Zobaczcie jak się zmienił... w schronisku w hoteliku mariamc pisze : Wcale nie memła miski. Na psy obojętnie, kiciusie w celach konsumpcyjnych. Nie jest wycofany , mormalny pies , do natychmiastowej adopcji. Ciężko mu zrobić dobra zdjęcia , bo ma owsiki w d.......Apetyt super, przez pierwsz dni wydalał słomę. Za dwa dni będą lepsze zdjęcia, i można go zacząć ogłaszać :) Quote
kinia098 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 http://www.morusek.pl/ogloszenie/51550/Przygarne-pieska-mikruska/ Może jakiś fajny domek dla sunieczki ? :) http://www.morusek.pl/ogloszenie/50801/Przygarne-psa/ Tu też coś całkiem fajnego :) Zgadzają się na wizytę :) Quote
nika28 Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 Kinia, dzięki :) Zaraz podeślę tam jakieś psiaki :) Pani zainteresowana Sabinką niestety nie odbiera telefonu :( Na pierwszej stronie dodałam kilka nowych piesków, zdjęcia ze strony. Quote
nika28 Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 Rozmawiałam przed chwilą z p. Zosią i mam łzy w oczach. Doszły 4 nowe szczeniaki. P. Zosia już nie daje rady. Od kilku tygodni nie ma żadnych adopcji, nawet szczeniaków. Do adopcji poszła tylko moja Muszka, którą miałam na DT. Hasia vel Dasti jest za TM. Choroba odkleszczowa. Choruje na to też kilka innych psów... :( Bardzo chciałabym pomóc p. Zosi w tym wszystkim, ale jestem za daleko, i też ledwo daję już radę. W Głownie nie ma wolontariuszy, jestem sama, trudno mi nawet robić zdjęcia na spacerze z psami, no bo jak ? Jest tragicznie. Quote
malagos Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Nika, nie wiedziałam, ze tylko Ty jesteś wolontariuszem........ Dramat z tymi adopcjami, jakiś zastój cholerny! Quote
nika28 Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 malagos napisał(a):Nika, nie wiedziałam, ze tylko Ty jesteś wolontariuszem........ Dramat z tymi adopcjami, jakiś zastój cholerny! W Głownie zastój trwa przez cały rok :placz: Quote
mshume Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Tam jest tragedia od dawna, nie rozumiem dlaczego nie wykonują sterylek aborcyjnych i nie usypiają ślepych miotów :( A co się stało z Kropką Małą? nie ma jej już na stronie przytuliska. Quote
nika28 Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 mshume napisał(a):Tam jest tragedia od dawna, nie rozumiem dlaczego nie wykonują sterylek aborcyjnych i nie usypiają ślepych miotów :( A co się stało z Kropką Małą? nie ma jej już na stronie przytuliska. Kropka Mała jest w przytulisku z tego co wiem. Co do sterylek to ja już się wypowiadałam na tym wątku :( I nie rozumiem, dlaczego są takie wyjątki w tej sprawie :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.