Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No właśnie, Sonię i Sabinkę trzeba sprawdzić na koty... Poproszę Agnieszkę, ona ma koty, może przywiezie na chwile suczki do siebie do domu i zobaczy jak zareagują.

Posted

Trzymam kciuki za domek dla Sońki :)
Dziewczyna wydaje się być w porządku, ale oczywiście wszystko trzeba sprawdzić. Musicie też zaznaczyć, że Sonia jest strachulcem, aby byli przygotowani - że trzeba nad nią pracować i układać, ale najpierw otworzyć ją na otaczający "normalny" świat - dom, ogród, ludzie na wyłączność.
To juz oczywiście wiecie, ale tak się powymądrzałam :) Bo ciągle mam w głowie te słowa: "Sonia wróciła z adopcji"... Raz już tak było, prawda? Że bała się, właziła pod szafki - nika?
Bardzo mocno jej kibicuję, bo to dzieciak jeszcze, śliczny i sympatyczny do tego, a taki nieszczęśliwy i pechowy...
Może tym razem Soni się uda.
Jak potrzeba będzie kogos na wizytę, dajcie znać, postaram się pomóc.

Posted

P.S. A z kotami to różnie bywa - najważniejsze chyba, to aby nie miała piany w pysku na widok kota ;) Nawet sobie chyba poszczekać tez może...
U nas też byłą jazda na początku, bo Lena, niby mieszkająca w kojcu z kotami (małymi i w klatce), to jednak naszym była i jest nadal żywo zainteresowana. Aczkolwiek nasz kocur, który nie miał nigdy w swoim 6-letnim życiu kontaktu z psem, przeżył szok :) Uciekał, Lena go goniła, naszczekała na niego donośnie, on prychał i kichał, puszył się, etc. :)
Zamieszkał ze mną na górze - mąż przez pierwsze 2 mce spał z Leną na dole, ja z kotem i kuwetą w szafie w sypialni na górze - drzwi oczywiście zamknięte, by zaspanemu kocurowi się nie zapomniało, że ma na dół do kuwety swojej nie schodzić (bo dzieci śpią i trzeba nam spokoju w nocy, a nie jazgotu psa i obijania się kocura o ściany w dzikim pędzie, ratującym życie ;))
Powoli, spokojnie wszystko się poukładało - kocur nadal się boi, ale da sobie powąchać nos, czasami ją pacnie łapą, jak jest zbyt nachalna. Potrafi przemknąć szybko ze schodów na stół w kuchni tuż obok jej posłania - ona oczywiście patrzy czujnie, ale już nie rzuca się pazernie na niego, tylko zainteresowana, z uszami na sztorc idzie do kuchni zobaczyć co się dzieje i gdzie to puchate przemknęło.
Zdaję sobie sprawę z tego, że między nimi najprawdopodobniej nigdy nie będzie takiej chemii, jaką sobie wymarzyłam - wspólne zabawy, wylegiwanie się na ogrodzie... On już na to chyba ciut za stary, a Lena ciut za młoda, zbyt gwałtowna :)
Na obce koty za ogrodzeniem szczeka straszliwie, ale np. kota mojej mamy, który całe życie chował się z owczarkiem i się jej nie boi, zalizałaby na śmierć.
Myślę więc, że jeżeli Sonia nie ma zapędów iście śmiercionośnych wobec kotów, jeżeli szczeka sobie, bo to kot przeciez, to może nie byłoby tak źle...
Z czasem by się chyba jakoś poukładało - w końcu tolerować chociaż się wypada :)
A i swój kot to nie żaden obcy :)
Tak czy siak - życzę powodzenia w testach!

Posted

Dokładnie, u mnie początek też był b. ciężki (pies chciał kicię dosłownie zjeść), a po wielu latach nie dość, że spali razem, to jeszcze jak jedno odeszło za TM, to drugie niedługo później też tam podążyło :(
Ale nie każdy jest tak cierpliwy :)

Posted

ja prowadziłam adopcje psa (hugo - cocker spaniel) który w ogóle nie był sprawdzany na koty, a adoptująca go osoba (amacariel) miała i psa i kota... i hugo świetnie się z kotem dogaduje ;p po prostu chce się z nim bawić i zamęczył by go na śmierć normalnie XD a tutaj hugo konsumuje kota

Posted

[quote name='Nano']ja prowadziłam adopcje psa (hugo - cocker spaniel) który w ogóle nie był sprawdzany na koty, a adoptująca go osoba (amacariel) miała i psa i kota... i hugo świetnie się z kotem dogaduje ;p po prostu chce się z nim bawić i zamęczył by go na śmierć normalnie XD a tutaj hugo konsumuje kota
Hehe, super fotka :)
Ale też jest inaczej, jak kot jest nauczony z psem żyć... Mojej mamy kocur się Leny w ogóle nie boi, więc i ona - jako, że morderczych zapędów nie ma - krzywdy większej mu nie robi ;) Oprócz tego, że memła, podskubuje i lata za nim krok w krok.
A już nasze kocisko, które całe życie psa na oczy nie widziało praktycznie, boi się i ciężko mu się przełamać. I wcale się nie dziwię.
Ten kot na zdjęciu widać, że chowany z psem :)

Posted

a ja zawsze jednak proszę o sprawdzenie psa na koty, jak mam go wziąć na dt. Zawsze to jakiś wskaxnik, nie żeby zaraz w 100 proc. pewny, ale .... A w Głownie nie ma jak sprawdzić tego.

Posted

Niestety nie udało się i dostałam odpowiedź że nie da rady nic zrobić :(

Szkoda, w takim razie muszę chyba odmówić Pani od Sabinki i od Soni.
Ja nie będę ze swoim kotem jechała tyle kilometrów, z resztą nie wyobrażam sobie wnieść go na kociarnię w przytulisku... On ma chore nerki i słabą odporność... :(

Posted

Założyłam oddzielny wątek szczeniakom... Proszę o zaglądanie i podrzucanie... http://www.dogomania.pl/threads/204997-Wysyp-maluch%C3%B3w-zero-adopcji%E2%80%A6-B%C5%82agamy-o-DT-!!!?p=16587257#post16587257

Przeraża mnie brak adopcji w przytulisku :(
Przecież te psy za chwilę urosną, i będzie taka sytuacja jak z Sonią, Bunią i Miką Ucho... To psy które już prawdopodobnie nie wyjdą ze schroniska :(

Posted

nika28 napisał(a):
Założyłam oddzielny wątek szczeniakom... Proszę o zaglądanie i podrzucanie... http://www.dogomania.pl/threads/204997-Wysyp-maluch%C3%B3w-zero-adopcji%E2%80%A6-B%C5%82agamy-o-DT-!!!?p=16587257#post16587257

Przeraża mnie brak adopcji w przytulisku :(
Przecież te psy za chwilę urosną, i będzie taka sytuacja jak z Sonią, Bunią i Miką Ucho... To psy które już prawdopodobnie nie wyjdą ze schroniska :(

Nie wiem czemu tak się dzieje... Spójrz na adopcje z Gostynia - pieski idą jak świeże bułeczki. Zawsze też mam sporo wejść w ogłoszeniach z woj. wielkopolskiego - jacyś tacy świadomi, otwarci ludzie...

Posted

W Głownie jest tragedia z adopcjami... Nawet piękna Aria czekała na dom kilka miesięcy :(

Aha, Krysia ma dzięki ick wyróżnione allegro za 18 zł :) ick, dziękujemy :)

http://allegro.pl/krysia-w-typie-terrier-z-kanapy-do-boksu-i1530956007.html

Dzwoniłam przed chwilą do Agnieszki, podobno Sabinka toleruje wszystko co się rusza, koty też :) Po 20 zadzwonię do tej pani z miejscowości Kanie, mam nadzieję że nie zrezygnowała.
I nawet wizyta przed adopcyjna nie będzie już chyba potrzebna, bo Aga zawiezie ją osobiście i wszystko sprawdzi :)

Wieści od Kalinka :)

Zobaczcie jak się zmienił...

w schronisku


w hoteliku






mariamc pisze :
Wcale nie memła miski.
Na psy obojętnie, kiciusie w celach konsumpcyjnych.
Nie jest wycofany , mormalny pies , do natychmiastowej adopcji.
Ciężko mu zrobić dobra zdjęcia , bo ma owsiki w d.......Apetyt super, przez pierwsz dni wydalał słomę.


Za dwa dni będą lepsze zdjęcia, i można go zacząć ogłaszać :)

Posted

Kinia, dzięki :)

Zaraz podeślę tam jakieś psiaki :)

Pani zainteresowana Sabinką niestety nie odbiera telefonu :(
Na pierwszej stronie dodałam kilka nowych piesków, zdjęcia ze strony.

Posted

Rozmawiałam przed chwilą z p. Zosią i mam łzy w oczach.

Doszły 4 nowe szczeniaki. P. Zosia już nie daje rady. Od kilku tygodni nie ma żadnych adopcji, nawet szczeniaków. Do adopcji poszła tylko moja Muszka, którą miałam na DT.
Hasia vel Dasti jest za TM. Choroba odkleszczowa. Choruje na to też kilka innych psów... :(

Bardzo chciałabym pomóc p. Zosi w tym wszystkim, ale jestem za daleko, i też ledwo daję już radę. W Głownie nie ma wolontariuszy, jestem sama, trudno mi nawet robić zdjęcia na spacerze z psami, no bo jak ?

Jest tragicznie.

Posted

malagos napisał(a):
Nika, nie wiedziałam, ze tylko Ty jesteś wolontariuszem........ Dramat z tymi adopcjami, jakiś zastój cholerny!


W Głownie zastój trwa przez cały rok :placz:

Posted

Tam jest tragedia od dawna, nie rozumiem dlaczego nie wykonują sterylek aborcyjnych i nie usypiają ślepych miotów :( A co się stało z Kropką Małą? nie ma jej już na stronie przytuliska.

Posted

mshume napisał(a):
Tam jest tragedia od dawna, nie rozumiem dlaczego nie wykonują sterylek aborcyjnych i nie usypiają ślepych miotów :( A co się stało z Kropką Małą? nie ma jej już na stronie przytuliska.


Kropka Mała jest w przytulisku z tego co wiem.
Co do sterylek to ja już się wypowiadałam na tym wątku :( I nie rozumiem, dlaczego są takie wyjątki w tej sprawie :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...