Betta Posted May 8, 2010 Author Posted May 8, 2010 aa...zapomniałabym ....dziękuję zerduszko za determinacje , której mi często brakuje ii nowej Pani Tusi ////za udostępnienie kawałka serca... zapraszam tu zaglądających do odwiedzenia watku schroniska....dzis zrobiłysmy sporo zdjec ... i niedługo wrzucimy psiunie na 1 i 2 strone watku > http://www.dogomania.pl/threads/181366-zapraszamy Quote
Telma Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 To ja wam dziekję za to co robicie dla tych biednych psów, naprawdę was podziwiam i życzę szczescia przy kolejnych adopcjach. Quote
magda_z Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Tusi w domku :multi: Żeby tak wszystkie psiaki miały taki happy end :) Quote
malawaszka Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 nie mogę się napattrzeć na te zdjątka Tusinki - taki kochany okruszek i tyle się wyczekała :) Quote
TERESA BORCZ Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Ale wieści, cudowne i w dodatku tusia jest z naszym bumetem!!! Radość podwójna. Gratulujemy nowej pani wyboru bo oba psiaki cudowne!! Quote
zerduszko Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Ja bym jeszcze podziękowała pracownikom i kierownikowi :diabloti: W końcu dali się przekonać, Tusi zawsze była wyciągana z boksu wcześniej, wczoraj nawet ją wykapali :razz: Tusi, sikaj na dworku ;) Z tego wszytskiego, zapomniałam podziałać w sprawie tego kociaka... kurde :shake: Quote
Agucha Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Zerduszko, nie stało się nic ;) Dzwoniłam w czwartek i powiedzieli mi, że póki co nic się nie dziej. Miał ponoć grypę i stąd te wysięki... Wyleczyli go (?) ;) W każdym bądź razie - obserwacja się jeszcze nie skończyła... Quote
Betta Posted May 8, 2010 Author Posted May 8, 2010 Agucha, nie wyleczyli go ! on ma kk jak nic... i chyba go nie leczą ...wygląda strasznie...on tam zdechnie.... Quote
Agucha Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Betta napisał(a):Agucha, nie wyleczyli go ! on ma kk jak nic... i chyba go nie leczą ...wygląda strasznie...on tam zdechnie.... Jak zadzwoniłam i zapytałam co z jego zdrowiem, dostałam odpowiedź że w sobotę (tydzień temu, dzień po tym jak pojechał tam) był wet i zaczął leczenie tych wysięków. Że kot tych wysięków już nie ma i, że to było TYLKO NA TLE GRYPOWYM!:crazyeye: :angryy::angryy::angryy: Quote
zerduszko Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Agucha napisał(a):Zerduszko, nie stało się nic ;) Dzwoniłam w czwartek i powiedzieli mi, że póki co nic się nie dziej. Miał ponoć grypę i stąd te wysięki... Wyleczyli go (?) ;) W każdym bądź razie - obserwacja się jeszcze nie skończyła... No właśnie nie o tego mi chodzi... bo w tych klatakach, co jest ten kot, jest slepy jeszcze kociak... Podobno takie małe trzeba karmić często, a ja pracuję ;( a to małe tam nie przeżyje ;( Quote
Agucha Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Obok chorego kota na obserwacji, trzymają ślepe kocię??? Quote
zerduszko Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Tak całkiem obok nie.. ale te klatki są jedna pod/nad/obok drugiej. W jednej jest ten chory, w drugiej kocie. Quote
Agucha Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Ludzie... :( Ten kocur kicha, prycha, charczy... nie sposób zeby czegoś nie wykichał ;/ Ps. Przepraszam za offowanie na wątku Tusi...dopiero zobaczyłam, pokićkało mi sie ze schroniskowym :) Quote
Betta Posted May 8, 2010 Author Posted May 8, 2010 no Agucha pusciałas tu łańcuch..przenosimy sie na schorniskowy... Telma, nie chce meczyc ale relacje i jeszcze jakies foty pożadane : )) Quote
Telma Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Ale się cieszę , wyszłam z nimi rano i był pełny pakiet, kilka sikniec i kupa !!!! :D Tusi troche naśladuje Bumeta i nawet podnosiła noge jak pies sikając:p Pobiegała sobie troche na dworze, widac ze jej podobało. Po przebudzeniu w naszym łóżku tarzała sie i usmiechała :) Robi się coraz pewniejsza. Przy następnym spacerze cykne kilka fotek jak nie będzie padac. Quote
malawaszka Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 kochana dziewczynka wreszcie tam gdzie jej miejsce :) Quote
lika1771 Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 malawaszka napisał(a):kochana dziewczynka wreszcie tam gdzie jej miejsce :) Dokładnie sunieczka kochana Quote
zerduszko Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Aż mi się ślipia spociły, słów podziękowań już mi brakuje :Rose: Tusi zachowuje się cudownie, ale przecież Telma i jej TŻ zdecydowali sie ją wziąć wystraszoną, licząc się z tym, że jej otwieranie się może potrwać miesiące. Nie wierze normalnie, ale jestem szczęśliwa :multi: Quote
Telma Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Ehh i masz babo placek:p Syndrom separacyjny :P Wyszłam na 10 minut, wracam i słysze popiskiwanie połączone z wyciem rzewne jak by ktoś psinke maltretował, myslałam ze jak zostanie z Bumetem sama będzie troche lepiej. No ale popracuje z nia spróbuje tego oduczyc. A na dworze juz biega jak petarda, język wywieszony,machanie ogonem itp:P Quote
zerduszko Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 A jak ja ja zostawiałam, to była cicho jak myszka. Tusi, zachowuj się! Ciężko uwierzyć, ze taka żywiołowa się zrobiła. Zaskakująca sunia :) Quote
Agucha Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 http://images37.fotosik.pl/288/c65d6bd22bb23ac1.jpg Jakbym Zuzie widziała :D Tusia wygląda coraz lepiej, widać że wyczesana i wychuchana ;) Jeszcze raz Wam dziękuję! Quote
zerduszko Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 No nie mogę, myślę sobie: co to za pies :question: A to księżniczka :loveu: A jak koncerty?? Wyje nadal?? Ps. Czy ona chodzi bez smyczy?? Słucha się?? Ten pies jest zadziwiający :question: Quote
Telma Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Jak ją zapne chodzi na smyczy, tylko lekkim slalomem:P W takim małym pareczku ich puszczam i grzecznie biega za mną albo za Bumetem. Czasem Troszke dalej sama odbiegnie, ale ładnie wraca na zawołanie :) Próbuje się bawic ale chyba nie wie jak:D Jak czasem podejdzie jakis większy pies się przywitac, Tusi stoi i tylko patrzy a Bumet się robi 2 razy większy i odstrasza intruza ostro:P Broni jej. Jak wychodzę mała zaczyna miałczec jakby Oo. Czasem jak jest spiąca udaje sie tego uniknąc. W domu albo się przytula , albo spi, jeszcze odsypia traume. Quote
malawaszka Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 a czemu by miała się nie słuchać? ona wreszcie zaznała dobroci to gdzie by miała uciekać :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.