Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Century Gothic]
Przedstawiam Wam maleńką, ok. 5 kilogramowa, ale już nie pierwszej młodości, bo ok. 7-8 letnią Tusi.
[/FONT]



[FONT=Century Gothic]Kudłaczka znajduje się w rybnickim schronisku i nie ma szans na adopcję. Dlaczego? Według pracowników jest niepewna - tzn "trzeba bardzo uważać bo może ugryźć" - wziełysmy ja dzisiaj na spacer...a właściwie wyniosłam ja na rekach (bo straszliwie wystraszona była niunia) .... na pachnąca trawkę. Chciałam sprawdzić dwie rzeczy: po pierwsze czy rzeczywiście taki z niej gryzak dyskwalifikujący do adopcji, oraz jaki jest jej stan zdrowia - tzn chciałyśmy sprawdzić czy jej nie boli coś, czy nie ma guza - bo ilekroć ją obserwowałyśmy z zerduszko na wybiegu...była apatyczna, a ostatnim razem sie trząsła....więc podejrzenia musiały być, że coś nie tak. Po niefachowym i ostrożnym obadaniu jej podbrzusza można powiedziec że bolesność nie występuje, aczkolwiek w okolicach listwy mlecznej jest dziwna tkanka płynna, guza jednak nie wyczułam, a owa tkanka też nie była wrażliwa. Jedyny niepokojący objaw to apatyczność suni....może to po prostu starość, a może faktycznie coś konkretnego....
Co do charakterku suni.... kilka minut na trawce pachnącej... zerduszko siedzi obok Tusi i ostrożnie nawiązuje kontakt, az tu nagle mała wskakuje jej na kolanka :lol: i tak oto poznałyśmy wnętrze najmniejszej suńki w naszym schronie, suni która spragniona jest kontaktu z człowiekiem, choć przez człowieka juz została skreślona i zakwalifikowana do nieadopcyjnych schroniskowców.

Na czym nam zależy? oczywiście żeby wyciągnąć maleńką ze schornu... ona jest cudowna i myślę, że rewelacyjnie sprawdziła by sie jako kolanowy pieszczoch....
Robimy jej ogłoszenia (proszę o pomoc w tym miejscu) i szukamy DT.... pomóżcie proszę....
[/FONT]







  • Replies 194
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tekst do ogłoszeń:
Tusi to maleńka ok. 5 kilogramowa suńka o niezwykłej wrażliwości. W schronisku jest wycofanym pieskiem, któremu w lęku przed niespodziewnym ruchem reki zdarzyło się ugryźć. Był to jednak akt desperacki, gdyż sunia jako najmniejsza w schronisku jest zdominowana przez inne psy, a gdy do tego dochodzi jeszcze kontakt z człowiekiem stres robi swoje. Gdy sunia została zabrana przez wolontariuszki poza schronisko, okazało się, żę mimo niepokoju związanego nową sytuacją i zdystansowania do człowieka sunia bardzo szybko wykazała chęć blizszego kontaktu wchodząc wolontariuszce na kolana!
Tusi jest łagodnym, ok. 7 letnim pieskiem, który jednak ze względu na swoja wielkość pożyje przynajmniej drugie tyle lat, a może i więcej. Jak sie okazuje sunia jest spragniona kontaktu z człowiekiem, a schroniskowa rzeczywistość bardzo źle wpływa na jej samopoczucie. Tusi wydaje się być typowym kolanowym pieszczochem, dlatego szukamy dla niej właśnie takich osób, którzy dadzą jej ciepły kąt, wiele uczucia, ale i cierpliwości oraz łagodności w początkowej fazie kontaktu.

[Sunia jest zaszczepiona, niewysterylizowana] -prosze pisać tylko w polach wymagających tych informacji.
Zdjęcia do ogoszen proszę przekopiować z postu 1ego - proszę wykorzystać przede wszystkim zdjęcia nr 1(główne), 4, 5
Dane kontaktowe: tel: 510 266 079, mail: [email protected]

ogłoszenia Tusi ma:
http://www.adopcje.org/adopcja44716.html
http://www.darmobranie.pl/oddam_za_d...schronisku.php
http://ale.gratka.pl/ogloszenie/4897...chronisku.html
http://www.eoferty.com.pl/tusi_przem..._k_181654.html
http://www.kupsprzedaj.pl/secure/sho...24619&cid=1558
http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...4560,Lw==.html
http://www.petworld.pl/ogloszenie/ps...ka-czeka/14633
http://www.rybnik.com.pl/ogloszenia,...7-1-33180.html

Posted

Faktycznie cudna sunia :).
Biedna, że została jej nadana etykietka nieadopcyjna, to tak jak z tym pieskiem Edie uratowanym godzinę przed eutanazją. Czasami wystarczy dać psiakowi po prostu szansę.

Posted

mshume napisał(a):
Czy ona jest szorstkowłosa? Przypomina mi bardzo cairn teriera :)

Coś pomiędzy szorstką a kudłaczką. Ale nie cairn terier.

Cudna z niej laleczka, oby udało nam się domek znaleźć.

Posted

Jaka kosmiczna sunieczka, piękny pycholek i te uszynki jak antenki, jaka tam ona leciwa, jeszcze z 10 lat życia, a minimum 8 na bank, małe pieski żyją długo, leciwa to by ona była gdyby była dogiem niemieckim, ale nie taką malizną.

Posted

Zaraz spróbuję wyczarować czarodzieja od tekstów, wypasiemy allegro i wieziemy do nowego domku :p

malawaszka napisał(a):
widzę ją na kolankach jakiejś miłej pani z średnim wieku ;)

Phi :obrazic:

Posted

mshume napisał(a):
Zerduszko, malawaszka widzi oczywiscie oczyma wyobraźni :)

To jej te oczy coś szwankują, bo ja jestem prawie młódka ;)


Betta
- zapytaj proszę, jeśli zadzwonisz do kierownika, ile według ich karty ona ma i dokładnie od kiedy jest w schronie.
Tak sobie myślę, mój były tymczas z tego schroniska był oceniony na ok. 2 lata, a osad miał większy niż moja 5cio letnia suka (ona nie ma wcale). Nie miałam śmiałości jej przeglądać dokładnie, ale może ona ma mniej - 6?

Posted

ja dzis nie musiałma używac wyobrazni..na własne oczy widziałam na czyich kolankach jej było dobrze : P

zerduszko, po ostatnim niedopowioedzeniu przy okazji romowy z kierownikiem nie chce tam dzownic... ehm... ja sie go dwa razy pytałam (w tym proszac o sprawdzenie w karcie jak długo jest)... i mówił za kazdym, razem że ma od 6 do 8 lat... to piszmy w ogłoszneiach że ma 7... moze przesadziłysmy z tym wiekiem.... widzuiałysmy tylko kły a nawet mój 3latek schroniskowy po jednej stronie ma całkiem niefajny kamien....
natomiast jak długo jest w schoronie.... magda powinna wiedziec.... chodzi tam 4 lata i napewno ja pamieta jesli tam jest tak długo..... magda_z...?

Posted

Co za cudaśny szorstko-kudłacz :loveu::loveu::loveu:
Jakby ją konkretniej sprawdzić z charakteru to byłoby super i szybko by wyfrunęła do nowego domku :)

Znając TO schronisko - sunia nigdy nie była pokazywana chętnym na adopcję i dlatego jeszcze siedzi "za kratami"... a teraz, gdy doszła jej jeszcze łatka -"nie adopcyjna" - to już w ogóle:angryy:

Posted

Agucha napisał(a):

Znając TO schronisko - sunia nigdy nie była pokazywana chętnym na adopcję i dlatego jeszcze siedzi "za kratami"... a teraz, gdy doszła jej jeszcze łatka -"nie adopcyjna" - to już w ogóle:angryy:

Ona była na wybiegu, który jest tuż przy przednich boksach i biurze kierownika, więc każdy kto tam chodził musiał ją widzieć. Z jej uroda ciężko nie zauważyć. Tak sobie zawsze siedziała, jak ja tam byłam :(

Posted

zerduszko napisał(a):
Ona była na wybiegu, który jest tuż przy przednich boksach i biurze kierownika, więc każdy kto tam chodził musiał ją widzieć. Z jej uroda ciężko nie zauważyć. Tak sobie zawsze siedziała, jak ja tam byłam :(


zerduszko... jak ja byłam w schronie to właśnie DO TYCH boksów mnie Pan nie dopuścił... Chciałam tam zajrzeć bo widziałam, że tam biegają niewielkie psiaki... Pokazał mi tylko AŻ 2 szczeniaki w klatkach na placu i stwierdził, że one sa małe i ładne - tym samym sugerując, że psy z tamtego wybiegu się dla mnie nie nadają...:angryy:

Stąd moje podejrzenia co do prezentowania suni...

Posted

Agucha napisał(a):

Stąd moje podejrzenia co do prezentowania suni...

Prezentować na bak jej nie prezentowali, ciężko było nam się doprosić o wyciągnięcie jej. Ale udało się (po ostatniej rozmowie, wszytsko było jakby przygotowane ;) ). Teraz potrzebuję kogoś kto pisze wzruszające teksty. Majqa nie może a naprawdę pisze cudne.
Mi raczej chodziło o to, że nie była całkiem ukryta, jak inne psiutki.

Beata - czy ona na pewno kogoś ugryzła? Może tylko warczała i kłapała?

Posted

Za każdym razem jak o nią pytałyśmy to mówili "ona gryzie" - słysząłm to przynajmniej od 3 osób w schronie, wiec musiała kogos z nich bajsnąć : P ja osobiście wolałam w ogłoszeniu to napisać... wole żeby wzięła ja osoba z pełna świadomością tego, że może ugryźć na początku... a poza tym nawet jesli ktoś sie zgłosi po niądo schroniska to pracownicy na pewno nie omieszkają uprzedzić że "ona gryzie" ...wiec niech jest czarno na białym

czyli mój tekst ci sie nie podoba, ta ?

Posted

Agucha, trafiłas chyba na tego najmniej przychylnego do oprowadzania Pana... bo zasada jest taka że musi pracownik "oprowadzać" i jak chodzimy do schroniska to ja widze że oni chodza z ludxmi po całym... czasem sobie burcza pod nosem, ale akcji żeby tylko maluchy pokazac to nie zauwazyłam... mówie ten koleś to był...a może do tego miał "ciężki" dzień... co oczywiście nie usprawiedliwia traktownia ludzi "z góry"....zreszta jak ja przyszłam do schronu i powiedziałam że chce robic zdjęcia starszym psom to "wytrzeszczyli oczy".... nawet kierownik powiedział "po co" , "nawet jak ktoś weźmie starszaka to tylko z litości" - i tu zrozumiałam że dla branie psa z litości jest niewłasciwe... ja na to "że to nie znaczy że tacy ludzie nie będa porządnie zajmowac się psem itd"... z wielkim oporem pozwolono mi zrobic zdjęcia staruszkom... i po tym jak poszły 2 pierwsze sunie...przekonali się trochu
w sumie powiem wam, że subiektywnie wnioskuję że po tym czego oni doświadczyli w schronisku maja sceptyczny stosunek do ludzi chcących brać zwierzaki starsze niz roczne i nierasowe - niestety daja to odczuc odwiedzającym i paradoksalnie zwierzaki te najbardziej potrzebujace tracą szanse :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...