Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 236
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

może to wyjście bedzie ok. znalazłam domek tymczasowy płatny, ale finansowo najlepsza propozycja i odległościowo też. dziewczyna która nam daje dt jest mega psiara i znana z dobrej opieki. koszt z wyzywieniem 300 zl, no i jest to dom z ogrodem a nie hotel. miejsce trzymam czekając na decyzję, jest na już. może uda się załatwić transport trasa Kielce Rybnik, Rybnik Bielsko Biała. albo każda inna opcje jeśli ktos ma propozycje. ta byłaby bezpłatna. bardzo niecierpliwie czekam na odpowiez pani z KIELC , oferowała dt ale nie podała jak dotąd szczegołów ani ceny , o ile płatny, czekam na to. ale załatwiać można wstępnie to co mamy na 100%w ręku. JEŚLI SIĘ SENSOWNIE ODEŻWIE KIELECKI TO ZAWSZE MOŻNA ZMIENIĆ.

Posted

Wiem, że sunia trafiła pod opiekę Stowarzyszenia "Zwierzak". Decyzja zapadła wczoraj, ale niestety nie mogę skontaktować się ani z enedą ani z prezeską aby dopytać o szczegóły. Wiem, że rozpatrywana była opcja hoteliku u Pani Joasi. Niestety nie mam pojęcia na jakim etapie były rozmowy. Jak tylko będę cos wiedziała zaraz napiszę. Pani Tereso czy ten dt posiada dużo psów?

Posted

ewab pewnie byłam w pracy i nie mogłam rozmawiać.
Rozmawiałam z P.Joasią i teraz jestem na etapie szukania transportu do hoteliku.

Posted

dt ma zawsze 1 lub 2 psiaki plus własne. jest super no i cena też ok. Jest różnica między dt a hotelikiem dośc zasadnicza. czy sunia potrzebuje transportu do MIELCA z Kielc czy z BUSKA ? narazie pani z KIELC (dt) nie zdeklarowała warunków. czekam.

Posted

Sunia jest w Busku, ale przewóz do Kielc pewnie też wchodziłby w rachubę. Czy obojętne może być transport z Kielc lub z Buska.

Posted

Sunia jutro będzie przewieziona do hoteliku w Brzyściu. Bardzo proszę osoby, które zadeklarowały wsparcie finansowe dla Leny o wpłaty na konto Stowarzyszenia

Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami „Zwierzak”
68 1240 1372 1111 0010 2812 7861

ul. Św. Leonarda 1/4
25-311 Kielce

Bardzo proszę o deklaracje i wpłaty jednorazowe, choćby najmniejsze.

Posted

[quote name='ewab']Sunia jutro będzie przewieziona do hoteliku w Brzyściu. Bardzo proszę osoby, które zadeklarowały wsparcie finansowe dla Leny o wpłaty na konto Stowarzyszenia

Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami „Zwierzak”
68 1240 1372 1111 0010 2812 7861
ul. Św. Leonarda 1/4
25-311 Kielce

Bardzo proszę o deklaracje i wpłaty jednorazowe, choćby najmniejsze.
Tak wiadomosc wyslalm do pani redaktor i napisalm tez zeby napisala ,ze jest to z przeznaczeniem na Lene ,Zreszta kazdy kto wplaca na Lene musi tak informacje umiescic zeby stowarzyszenie wiedzilo ze to na ta suczke .

Posted

Dzis jechać Lena miała jechać do Brzyścia. Jednak P. Danusia, właścicielka przytuliska w Busku, zdecydowała się, że ją zaadoptuje. Lena mieszka więc z dwoma innymi psiakami, w mieszkaniu P. Danusi.
Za to pojechała za Brzyścia na kolejna bida - sunia Tama. Tama jest śliczną 5 kg suczynką, fizycznie zdrowa, ale ma strasznie okaleczoną psychikę. Na widok człowieka załatwia się pod siebie. Potrafi kąsać.

Wpłynęły Pieniądze Na Hotelik dla Leny:
Mikoada - 20 zł:loveu:
Parzuchowska Sylwia - 20 zł:loveu:

Ponieważ Lena jest już w swoim domu, mam nadzieję, że nie będziecie miały nic przeciwko przeznaczeniu pieniędzy na opłacenie hotelu dla Tamy. Zdjęcia suczynki wrzucę jutro.

Posted

[quote name='ewab']Dzis jechać Lena miała zrobić Brzyścia. Jednak P. Danusi właścicielka przytuliska W Busku, Się zdecydowała, Ze zaadoptuje ja. Wiec Mieszka z dwoma innymi Lena psiakami, W mieszkaniu P. Danusi.,
Nie pojechała za Brzyścia na kolejna Bida - Sunia Tama. Tama żartem ślniczną 5 kg suczynką, fizycznie zdrowa, ale ma strasznie okaleczoną psychikę. Na Widok człowieka załatwia siebie pod Się, Potrafi kąsać.

Wpłynęły Pieniądze Na Hotelik DLA Leny:
Mikoada - 20 zł:loveu:
Parzuchowska Sylwia - 20 zł:loveu:

Ponieważ Lena jest już w swoim domu, mam nadzieję, że nie będziecie miały nic przeciwko przeznaczeniu pieniędzy na opłacenie hotelu dla Tamy. Zdjęcia suczynki wrzucę jutro.


"Dzis jechać Lena miała zrobić Brzyścia"

no to dobrze, że nie zrobiła Brzyścia...bo została w Busku:diabloti:


"Tama żartem ślniczną 5 kg suczynką, fizycznie zdrowa, ale ma strasznie okaleczoną psychikę"

ekhm...:crazyeye::evil_lol:

no ale poza tym wszyscy zdrowi:diabloti::p

Posted

ewab napisał(a):
Andzia ja nie wiem co się dzieje, ale ja na każdym wątku dziwne rzeczy widzę:diabloti:. Ty też?


ja to ogólnie z przemęczenia różne rzeczy widzę:):):)

Posted

andzia69 napisał(a):
ja to ogólnie z przemęczenia różne rzeczy widzę:):):)


Andzia to sa jakies żart ,w tym Busku jest tyle zwierzat , a nagle pani Daniusia adoptuje Lene ? Zaraz pisze do pani redaktor zeby żadnych pieniedzy nie wplacala bo od poczatku ten watek mnie sie nie podobal ,osoba ktora psa znalazala chcial zeby inni calkowicie sie na zajeli ,nie mial kto nawet podjac sie zbierac pieniedzy mimo ze byly deklaracje tylko "wezwania wezcie cos zrobcie bo sunia zostanie uśpiona ", jak by malo bylo bid na watkach i poza nimi, a każdy wie , że kto pomaga wiecznie ma na glowie jakies biedy , osoba ktora zakladala watek tez nie przyszla z ulicy bo ja dopoki nie adoptowala psa z allegro nie wiedzilam ze takie cos jak forum stnieje (dziewczyny mnie po adopcji zaprosily na forum).

Posted

[quote name='Foksia i Dżekuś']Andzia to sa jakies żart ,w tym Busku jest tyle zwierzat , a nagle pani Daniusia adoptuje Lene ? Zaraz pisze do pani redaktor zeby żadnych pieniedzy nie wplacala bo od poczatku ten watek mnie sie nie podobal ,osoba ktora psa znalazala chcial zeby inni calkowicie sie na zajeli ,nie mial kto nawet podjac sie zbierac pieniedzy mimo ze byly deklaracje tylko "wezwania wezcie cos zrobcie bo sunia zostanie uśpiona ", jak by malo bylo bid na watkach i poza nimi, a każdy wie , że kto pomaga wiecznie ma na glowie jakies biedy , osoba ktora zakladala watek tez nie przyszla z ulicy bo ja dopoki nie adoptowala psa z allegro nie wiedzilam ze takie cos jak forum stnieje (dziewczyny mnie po adopcji zaprosily na forum).


Nie podoba mi się taka forma komentarza. Po pierwsze nie były to wezwania - "weźcie, zróbcie coś", tylko prośba o pomoc w znalezieniu domu. Po drugie, "osoba", która zakładała wątek, akurat wyjeżdżała za granicę i mimo szczerych chęci nie miała jak zaopiekowac się sunią. Po trzecie, żeby znaleźć właściwy wątek, nie trzeba szczególnego wtajemniczenia, wystarczy być tylko choć trochę "kumatym" i umieć posługiwać sie netem. Po czwarte, a właściwie po pierwsze, co to za insynuacje w stylu "od początku ten wątek mnie się nie podobal"?:angryy: Uważasz, ze lepsze byłoby olanie sprawy na zasadzie: "wyjeżdżam, więc mam wszystko ...."? Chyba lepiej poprosić innych o wsparcie dla dobra zwierzaka.

Pani Danusia w Busku zobaczyła, jak cierpiąca jest to psina i okazała jej masę serca i za to, że z własnej inicjatywy wzięła ją do domu, jestem jej ogromnie wdzięczna. Bo większość ludzi, z którymi o tej suni rozmawiałam, rozczulała się nad jej losem i ronila łzy, po czym wykręcała się sianem. A jesli ktoś w tym przypadku snuje jakąś teorię spiskową, to radzę oglądać mniej kryminalnych seriali, bo nie wszyscy to oszuści:mad:

I teraz apel do tych wszystkich, którzy nie węszą dookoła spisków. Pani Danusia wzięła suńkę Lenę, ktorą eneda na samym początku nazwała RUDA i tak też nazywa ją Pani Danusia. Co miesiąc trzeba kupować jej leki: Benacor (na serce), Scanodyl (przeciwzapalny) i Artresan (na stawy). To jest koszt około 60 zł miesięcznie. Będę wdzięczna za wsparcie finansowe, z tym, że proszę, aby ewentualne wpłaty przelewać już nie na konto ŚTOZ, ale bezpośrednio na konto w Busku, co bardzo ważne z dopiskiem: "DLA RUDEJ".

Nr konta:
Fundacja Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi "Przytulisko"
Nadwislański Bank Spółdzielczy Busko Zdrój
38 8517 0007 0010 0197 8599 0001
jak pisałam w tytule należy wpisać: "DLA RUDEJ"

Wszystkim, którzy się zaangażowali w ten wątek, bardzo dziękuję. Codziennie dzwonię do Pani Danusi i dowiaduję się, jak miewa się Ruda. Jak tylko będę miała fotki, wkleję na forum.

Raz jeszcze dzięki Wam wszystkim za zaangażowanie i chęć pomocy:lol:

Posted

na szczęscie sunia miała wiele propozycji do wyboru na apel o pomoc. dobrze się stało że zapadła w serce pani DANUSI. Mam nadzieję że będzie jej tam dobrze.Czekamy na dalsze wiadomości i zdjęcia.

Posted

Nic nie węsze tylko cos na temat przytulsiak w Busku wiem ,wiem tez ze pani Danusia ma kilka zwierzat w domu , i kilkanascie w przytulisku i nagle adoptuje starsza i chora sunie wiec chyba ja stac na leczenie na leczenie . Dlaczego pani Danusia nie udzielila pomocy Kacperkowi ktory mial złamanie otwarte i tak przez dłuzszy czas z ta bolaca noga chodzil ,az bylo zapózno jak krakowscy wolontariusze wzieli go na operacje i trzeba było mu amputowac , a ile musial sie nacierpiec biedny psiak:shake:
Uwazam ,ze w hotelu gdzie jest mniej psiakow i mozna poswiecic psu wiecej czasu sunia mial by lepiej i miala by mozliwosc znalezienia nowego domku .Ale to moje zdanie , szkoda suni.:shake:

Posted

Zadecydowały jej opiekunki, ktore ja znalazły i sie zaopiekowaly - miejmy nadzieje, ze wybór dobry i ze suni będzie dobrze.
Sunia na pewno potrafi 'zlapac za serce' i może własnie na tyle ujęła p. Danusię, że właśnie ja postanowiła zaadoptować

Posted

sylwija napisał(a):
Zadecydowały jej opiekunki, ktore ja znalazły i sie zaopiekowaly - miejmy nadzieje, ze wybór dobry i ze suni będzie dobrze.
Sunia na pewno potrafi 'zlapac za serce' i może własnie na tyle ujęła p. Danusię, że właśnie ja postanowiła zaadoptować


Miejmy nadzieję, że tak faktycznie jest. Jestem bardzo ciekawa jak obecnie miewa się sunia, czekamy na zdjęcia i informacje.

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Nic nie węsze tylko cos na temat przytulsiak w Busku wiem ,wiem tez ze pani Danusia ma kilka zwierzat w domu , i kilkanascie w przytulisku i nagle adoptuje starsza i chora sunie wiec chyba ja stac na leczenie na leczenie . Dlaczego pani Danusia nie udzielila pomocy Kacperkowi ktory mial złamanie otwarte i tak przez dłuzszy czas z ta bolaca noga chodzil ,az bylo zapózno jak krakowscy wolontariusze wzieli go na operacje i trzeba było mu amputowac , a ile musial sie nacierpiec biedny psiak:shake:
Uwazam ,ze w hotelu gdzie jest mniej psiakow i mozna poswiecic psu wiecej czasu sunia mial by lepiej i miala by mozliwosc znalezienia nowego domku .Ale to moje zdanie , szkoda suni.:shake:


masz racje foksiu samo zabranie suni,tam gdzie nie ma kasy,to bezmyslnosc nie dobre serce,musi byc stac opiekuna na psa

Posted

majku33krakow napisał(a):
masz racje foksiu samo zabranie suni,tam gdzie nie ma kasy,to bezmyslnosc nie dobre serce,musi byc stac opiekuna na psa



Tu nie chodzi o dawanie zwierzaka tam, gdzie nie ma kasy, tylko o zachowanie fair w stosunku do tej osoby. Daliśmy suczkę z myślą o chwilowym przechowaniu, a ta kobieta po tym, jak zobaczyła, w jakim jest stanie i co jej dolega, sama zdecydowała się wziąć ją do siebie i to nie ona prosiła o pieniądze. Tylko uważam, że nie w porządku byłoby teraz umycie rąk i rzucenie "asta la vista". Ona robi to z miłości do zwierząt, i dlatego należy jej się wsparcie.
Bo prawda jest taka, że tych, których stać na psy, obchodzą w większości psy rasowe i z rodowodem i to jest jeden z największych problemów. Ponieważ zamiast przygarniać kundle, bierze się rodowodowe, chyba głównie po to by zaspokoić swoje własne kompleksy dotyczące pochodzenia.

Posted

Chciałam zauważyć, że Ruda nie miała DS i stanęłam przed wyborem hotelik [dobry, ale HOTELIK] czy DS, z dwoma psami [również z seniorkiem ślepym i chorym]. P.Danusia zadzwoniła, że sunia się do niej przyzwyczaiła, chodzi za nią, wpycha nosek pod rękę,ma swój kocyk i swoje miejsce i nie ma sumienia znowu zmieniać jej warunków. Nie miałam chwili wątpliwości...

Jeżeli chodzi o koszta również jest to korzystne. W hoeteliku koszt 300 zł + karma, u P.Danusi możemy miesięcznie przeznaczyć 60 zł na leki, czasami dowieźć jakąś karmę, gdzie sunia jest w cieple, domowych warunkach i do końca swoich dni.
Czekam na odpowiedź zarządu ŚTOZU czy sfinansuję te leki, ponieważ już się kończą.

Sytuacja ta ma jeszcze jeszcze korzystna dla Meliski, która trafiła na jej miejsce. Jest to sunia, którą wyciągnęłam z dołu, gdzie utkwiła razem ze śmiećmi. Sunia panicznie boi się człowieka, na sam widok próbuję kąsać, a przy dotyku siusia i kupka jednocześnie pod siebie.
Wierzę, że u P.Joasi dojdzie do siebie i zmieni się na lepsze:)

Posted

aida27 napisał(a):
Tu nie chodzi o dawanie zwierzaka tam, gdzie nie ma kasy, tylko o zachowanie fair w stosunku do tej osoby. Daliśmy suczkę z myślą o chwilowym przechowaniu, a ta kobieta po tym, jak zobaczyła, w jakim jest stanie i co jej dolega, sama zdecydowała się wziąć ją do siebie i to nie ona prosiła o pieniądze. Tylko uważam, że nie w porządku byłoby teraz umycie rąk i rzucenie "asta la vista". Ona robi to z miłości do zwierząt, i dlatego należy jej się wsparcie.
Bo prawda jest taka, że tych, których stać na psy, obchodzą w większości psy rasowe i z rodowodem i to jest jeden z największych problemów. Ponieważ zamiast przygarniać kundle, bierze się rodowodowe, chyba głównie po to by zaspokoić swoje własne kompleksy dotyczące pochodzenia.


aida czy ty wiesz cokolwiek o tym przytulsiku , pewnie nie ale tam jest ponad setka psów , nie ma tam wody ani pradu , wiekszosc psów jest nie leczona bo Kacperek to jeden z przykładów, ale jest tam wiele ,takich ktore sa nie leczone ,wiec czemu pani Danusia nie zajmie sie tymi ktore tam juz sa.
A nie jest prawda ze ludzie ktorzy maja kase adoptuja same rasowe psy bo ja wiele starych i chorych psow adoptowalam i sa to zwykle kundelki ze schroniska , kundli ,starych i chorych jest poprostu cala masa , bo ludzie pozbywaja sie jak zepsute zabawki i nie zawsze sa to kundle bo wiele rasowych psów trafia do schroniska ., Wierze tez ze jak by sunia byla w hotelu znalazl by sie wczesniej czy pożniej dom . Dlatego tez wycigam weteranow i stare chore psy ze schroniska bo mam mozliwosci pokazania je w programie ,ogloszenia w gazetach ale przedewszystkim mozliwosc sprawdzenia domu .Niedawno tez przejelismy na wlasny koszt tez psa starego z kielc po wypadku bo dziewczyna co prawda po programie adoptowala go ale po tygodniu pies znalazl sie na ulicy i zabrano go do schroniska . Natychmiast pojechalysmy po niego mimo ze w naszym schronisku pieski sa leczone , maja do dyspozycji kilku wetów ,dosc spory szpital ale jak kazde schronisko jest przepelnione.Siedzi teraz bezpiecznie w hotelu i szukamy mu domu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...