Igusia Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Ciotka a co Ty myślisz? Że po podłogach się będzie rozkładał? :diabloti: :diabloti: :diabloti: Quote
madziara1983 Posted May 30, 2006 Author Posted May 30, 2006 Igusia napisał(a):Ciotka a co Ty myślisz? Że po podłogach się będzie rozkładał? :diabloti: :diabloti: :diabloti: heheheheh:diabloti: :diabloti: :diabloti: a kto tu o podłodze mówi, On ma swoją sofe i swój fotel już zarezerwowane:diabloti: :diabloti: Quote
Paula Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Dzien doberek. Magda poszla do sklepu na troszke dluzej, a Grubaskowi sie nudzilo, jak to, on nie spi, a ja mam spac Wiec wlazl sobie na lozko i polozyl sie CAŁY na mnie (spalam na plecach) i gryzl sobie kapec na mojej twarzy Quote
madziara1983 Posted May 30, 2006 Author Posted May 30, 2006 Witam wszytskich.Gruby własnie po obiedzie.....szaleje, jak zwykle....Wiecie co ale to dzięki tym jego szleństwą ma tyle chęci i motywacji do życia i nie daje siętymcholernym choróbską,które go dopadają. Troche się dziś martwie bo w piątek skończyły sięte antybiotyki,które dostawał na skóre po operacji i dziś znów między palcami ma czerwone.Jeszce nie mocno ale chyba się zaczyna cholerny badziew. Kurde i znów z tym odbytem, jakieśzgrubienie mu sięzrobiło dośc durze tak jak by gruba zyła była pod skórą na odbytnicy, zaraz obejrze to dokładniej i wytzremy dupke chusteczkami dla dzieciaczków.... A tak propo tych łapek i palców to znalazłam cos takiego... http://www.krakvet.pl/product_info.p...oducts_id=2958 To może byc dobre, teraz już posrana jestem z tymi łapkami i palcami, przestał dostawać antybiotyk w piatek i kurde dzis już ma bardziej czerwone, a juz się cieszyłam,że zeszło......Zamówiłam, mam nadzieje ,że unikniemy jużstosowania leków w związku z tym...... Quote
madziara1983 Posted May 31, 2006 Author Posted May 31, 2006 Witam wszystkich. Jesteśmy po sniadanku i spacerku. Kurde GRubemu cośwyrosło na odbycie, juz ze 100 razy oglądałam, wyglada jak duży żylak u człowieka ,zaczyna się na początku na dole i takie grube pod skóra idzie do środka.Boseee cóż to znowu jest. Jakieś takie napeczniałe troche i wystające, próbowałam dotknąć ale on zabardzo nie lubi jak mu coś w okolicach ogona robić, przez to,że miał połamany.Wygląda na bolące......Może te krostki wcześniej to oznaczaly coś, i to po nich siętak zrobiło.....Kurde ale wkurzonaaaa jestem... Quote
andzia69 Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Madzia - idź do apteki i spytaj o coś - najlepiej czopki- na hemoroidy - podejrzewam, ze cus takiego to jest - ale tym się nie przejmuj - no chyba, że będzie się powiększało, ale myslę, ze jak dasz mu te czopki to się zmniejszy Quote
madziara1983 Posted May 31, 2006 Author Posted May 31, 2006 No ja też myśle ,że to jakieś takie coś..... KUrde ale od czego to sie zrobiło...????W piątek będe u lekarza,poczekam jeszce dziś, zobacze jak do wieczora to będzie wyglądało jak się powiększy to pójdedo apteki....KUrde mój Gruby zaczyna bić rekordy w chorobach....Kiedy to się wkońcu skończy........ Quote
madziara1983 Posted May 31, 2006 Author Posted May 31, 2006 Wczoraj Pauli siostrzenica zrobiła dla mnie prezent i postanowiłam ,że wstawie gona forum!!! "] "] Dzięki Ania!!! Quote
madziara1983 Posted May 31, 2006 Author Posted May 31, 2006 Witam ponownie.Rozmawiałam właśnie z dr. Jesteśmy umówieni na piatek, kazał mi zrobic dokładne notatki z pytaniami o łokciei powiedział,że jeszce raz dokładnie mi wszystko powie, na czym to polega, o co chodzi i wszytsko inne z tym związane.Więc w piatek , będe musiała zadecydować co będzie lepsze,oczywiście kierując się radą lekarza.Dr. pytał jak się Gruby czuje ,powiedziałam ,że szaleje jeszcze gorzej niż przed operacją,a dr.do mnie to źle,a ja no nie źle-dobrze bo jak szleje to chyba nie boli .Mam zaufanie do tego weta, zrobie tak jak zaleci! Quote
madziara1983 Posted May 31, 2006 Author Posted May 31, 2006 Witam wszytskich. Gruby szleje ale to nic nowego....:diabloti: Jego niby hemoroid sięnie zmienił od rana ale wygląda to jakośdziwnie, z kąd ten badziew mógł wyrosnąc. W piatek będe u weta to się go zapytam co to jest....Bose do szczęścia mi tego jeszcze brakowało. Czekamy tez na ten preparat ochronny do łapek, tam pisze na nim ,żewłaśnie chroni przed spalinami i beznzyna.Teraz moge miectylko nadzieje,że to sięzrobiło kontaktowo tu w warszawie bo tu naprawde dużo tych spalin i wszytskiego a park koło wisłostrady więc pewnie można sięzatruć tym powietrzem.....:diabloti: Licze na to ,że po powrocie do domu znikną te wszytskie rzeczy między palcami. Tz po tym preparacie ochronnym mam nadzieje,że znikna już całkiem i coś pomoże. Tak poza tym to nic nowego. Zabawki wszytskie zjedzone jak zwykle i szaleństwa!!!!!!!!!!! Quote
przyjaciel_koni Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Noooooooooo !!!! Jaki jestem fotogeniczny i śliczny !!!!!! A jak mi pięknie kolorystykę dobrali !!!!! Brawo - AUTOR ! AUTOR ! AUTOR ! Co do rozmowy w piątek, to wg. mojej oceny, lekarz przyjmie tylko Magdę, bo po Niej to już nikt się nie załapie jak zacznie zadawać pytania. A jak Magda ma jeszcze sobie spisać pytania, to o niczym nie zapomni !!!!!!!!!!!!! Magda, czy Doktor wie co robi !!!!!!!??????? Czy odwołał w piątek inne wizyty !!!!!???? Quote
madziara1983 Posted May 31, 2006 Author Posted May 31, 2006 przyjaciel_koni napisał(a):Noooooooooo !!!! Jaki jestem fotogeniczny i śliczny !!!!!! A jak mi pięknie kolorystykę dobrali !!!!! Brawo - AUTOR ! AUTOR ! AUTOR ! Co do rozmowy w piątek, to wg. mojej oceny, lekarz przyjmie tylko Magdę, bo po Niej to już nikt się nie załapie jak zacznie zadawać pytania. A jak Magda ma jeszcze sobie spisać pytania, to o niczym nie zapomni !!!!!!!!!!!!! Magda, czy Doktor wie co robi !!!!!!!??????? Czy odwołał w piątek inne wizyty !!!!!???? hehehehehehhehhehe mało tego,że ide w piątek na rozmowe to musze dodać ,że ide bez Grubego aby móc się zając rozmową ,a nie Grubym .....hehheh A ta karta z pytaniami to pomysł dr. był hhehhe Stwierdził ,że to zaoszczędzi czasu-czyli bedzie szybciej i o niczym nie zapomne......hehehhe:diabloti: A ja juz referaty pisze....hehehhhe Nie no żartuje ale mam kilka pytań....... Quote
madziara1983 Posted May 31, 2006 Author Posted May 31, 2006 Hektor źle się czuje, właśnie wróciliśmy ze spaceru, wymiotował na dworze,niestety nie wiem czym bo ciemno na maxa, ma również rozwolnienie.Nie wiem dlaczego, nie jadł nic czego nie jada na codzień,raczej nie zjadł by czegoś czego bym nie widział, no zdażyło mu się dziś polizać biedronke. Poszedł teraz sie położyć. Quote
przyjaciel_koni Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Krótko, bo nie mam wiele czasu. Weź go na pełną dietę (jutro) tzn. nie dawaj nic tylko picie (przynajmniej do wieczora). Na biegunkę, gdyby się utrzymywała doskonała jest "smecta" - do kupienia bez recepty w aptece. No i obserwuj co się dzieje. Jutro zadzwonię. Quote
madziara1983 Posted June 1, 2006 Author Posted June 1, 2006 przyjaciel_koni napisał(a):Krótko, bo nie mam wiele czasu. Weź go na pełną dietę (jutro) tzn. nie dawaj nic tylko picie (przynajmniej do wieczora). Na biegunkę, gdyby się utrzymywała doskonała jest "smecta" - do kupienia bez recepty w aptece. No i obserwuj co się dzieje. Jutro zadzwonię. Ja zazwyczj podaje węgiel przy silnej biegunce,smecty nie daje bo on nie wymiotuje cały czas tylko raz zwymiotował i to wyglądało tak jak by wypluł coś co mu w gardle stało. Rano miał biegunke jeszce , dałam mu porcje ryżową na śniadanie nie wielką bo by mnie zagryzł chyba ,a dziś wstał późno dopiero o 9 a zazwyczaj już o 7.30 je pierwszy posiłek i rano już mnie na krok nie odstępował i popędzał kuchenke żeby mu ryż szybciej ugotowała. Nie długo idziemy na spacer i zobaczymy jak się załatwi.Na chorego nie wygląda,zresztą jak zwykle bo kiedy on na chorego wyglądał.Mam nadzieje ,że załatwi się już teraz normalnie. A z tym czymś na tyłku co wyrosło to chyba i te hemoroidy są.Kurde z kąd to się wzięło,on nie ma zaparć ani nic takiego. Miał kłopoty jelitowe jak go wziełam przez jakiś czas ale to było jakieś zapalenie okrężnicy i polegało na częstych biegunkach.Od jakiegoś czasu już nie miał żadnych dolegliwości i było wszytsko ok. Dziś od rana szaleje jak nie wiem co,podobijał ostatnie zabawki ,które jeszce troche żyły i nie zostałą ani jedna. Mam nadzieje, że dziś z krakvetu przyślą nam ten płyn do łapek i,że pomoże. Quote
Paula Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Z okazji Dnia Dziecka wszystkiego najlepszego, duzo zdrowka i slodyczy ciocia Paulinka zyczy. Quote
madziara1983 Posted June 1, 2006 Author Posted June 1, 2006 Byłam z Grubym na spacerku ale nie załątwił się, pewnie już nie będzie rozwolnienia skoro się nie załatwił.Teraz zarekwirował sypialnie i sobie smacznie śpi.Dziś się troche więcej pobawiliśmy rano to chociaż mam chwile spokoju narazie. Quote
madziara1983 Posted June 1, 2006 Author Posted June 1, 2006 Kurde znów byliśmy na spacerku przed chwilą jak zwykle złapał nas na dworku największy deszczyk......No i teraz Gruby się znów nie załatwił :shake: Co za paranoja ,jak nie urok to.............. Usiłuje jezykiem sięgać do tego swojego tyłeczka,aaaaaaaaaaa pieeeeerrrrdddziiiiiiiiiiiiii od wczoraj jak cholera.Ja nie wiem po czym bo on nie jadł niczego nowego ani innego niż to co jada na codzień. Kurde ale my to mamy szczeście jakieś. Wczoraj takiego bąka puściła na siedząco,ze aż się zląkł sam ,nie wiedział co się stało.Stanął w takiej pozycji jak przygotowanie do wyskoku i zamarł, czekał chyba co się dalej stanie...hehehe a jakie wielki oczy zrobił:crazyeye: Jak zapaszek do niego doleciał to dopiero się ruszył...heheh tego jescze nie było ,pierwszy raz go takiego widziałam. Ale dlaczego takie bąki puszcza to ja nie wiem tez bo chyba nie po ryżu i mięsku, bo jada to codziennie.Teraz leży sobie i odpoczywa, musieliśmy zrobić porządne wycieranie po spacerku bo cały mokruśki był.......... Quote
madziara1983 Posted June 1, 2006 Author Posted June 1, 2006 Witam wszystkich ponownie. Własnie byliśmy na spacerku, Gruby od rana ani razu sięnia załatwił, Co za dzień.Od wczoraj sraczka ,a dziś nic.......Gruby próbował dziśwyrywać grzybki z trawki,co za gadzina,a wiecie co jest najlepsze Grubemu sie wydaje,że może łapać samoloty,które latają na niebie.Kurde jak byście to zobaczyli to byście nie uwierzyli.....:loveu: Płyn na łapki jeszcze nie przyszedł.Ja jutro jade do Dr. na rozmowe. Quote
madziara1983 Posted June 2, 2006 Author Posted June 2, 2006 Witam.Właśnie wstaliśmy i jesteśmy po spacerku.Kartka z notatkami do dr. przygotowana:loveu: Grubas jak zwykle szaleje.Rozwolnienia już nie ma, załatwił się chyba za cały wczorajszy dzień. Quote
Ludek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Cały czas śledzę ten wątek i jestem pełna podziwu dla Twojej determinacji. Trzymam kciuki za Hektora:). Quote
madziara1983 Posted June 2, 2006 Author Posted June 2, 2006 Dziękujemy wszystkim za wsparcie i ciepłe słowa. Teraz zacznijmy od tego,właśnie wróciłam od Dr. To była trudna rozmowa, trudna dla mnie.Dr.dokładnie mi wszystko wytłumaczył i powiedział o co chodzi z każdym szczegółem. Najpierw zapytałam jak wygląda ta cała artroskopia. Odpowiedział,że chodzi o usunięcie tych wolnych fragmentów-to już wiedzieliśmy. Zapytałam co będzie jeśli nie wykonam artroskopii teraz i czy może być tak ze zesztywnieje całkiem i bedżie miał powazne już problemy z chodzeniem. Dr.powiedział ,że tak jak się to będzie rozwijało to będzie gorzej. Czasu i szybkości rozwoju zwyrodnień niestety nie przewidzi nikt.Co do samej artroskopii to wiem tyle,że pomoże ona Grubemu w lepszym poruszaniu się, czyli poprawi ruchomośc stawu.Wiadomo,że nie tak jak u zdrowego psa ale lepiej niż w tej chwili,poza tym usunie się te wolne fragmenty czyli zatrzymamy troche rozwuj tego zwyrodnienia, na ile nie może mi nikt powiedzieć . Sam zabieg ile trwał będzie tego równiez nie wiemy bo to się okaże już w trakcie. Po zabiegu Dr. zaznaczył,że może być gorzej i pierwsze kilka dni będa ciężki,tz będzie to Grubego bolało bo to jest ingerencja w staw i tam sa jakieś zakończenia nerwowe czy coś takiego nie jestem pewna. No ale jak by nie było cudu nie zrobimy po operacji boleć bedzie na początku. Na pytanie jak długo będzie dochodził po operacji do siebie i jakie jest ryzyko Dr.powiedział. Że czas rekonwalescencji to około 6 tygodni tz po 6 tygodniach psy wracają już zupełnie do sprawnośći. Ale po 4 powinno być już wszystko ok. Jesli chodzi o ryzyko to jest tak. Pytałam o satystyki związane z wykonywaniem artroskopii i Dr. powiedział ,że u żadnego z psów ,które operował nigdy nie było gorzej niż przed operacją. Wszystko było ok, na ile to pomoże nie wiadomo ale wiadomo,że ułatwi Grubemu życie.Z ryzykiem jest tak,że Dr. jest przeciwnikiem podawania sterydów co mnie bardzo mocno cieszy bo jakos mi się ani troche to nie podoba.No ale powiedział,że w ostateczności naprawde w ostateczności,gdyby się stan zapalny utrzymywał to w takiej ostateczności trzeba będzie podac dostawowo steryd. Ale równiez wiem to ,że w chwili obecnej Gruby ma stan zapalny cały czas w stawie łokciowym ,ponieważ ma zmiany zniekształcająco-deformujące, zachowuje się normalnie ale stan zapalny ciągle tam jest i będzie bo sam nie zniknie i raczej nie ma sposobu innego na pozbycie się tego.To chyba na tyle z informacji dotyczącychc artroskopii. Decyzja nalezy do mnie, Dr. wszytsko mi naprawde bardzo dokładnie powiedział, i bardzo mu za to dziękujemy, że poświęcił nam troche czasu na dokładne wyjaśnienie wszystkiego.AAa zapomniałam Dr. powiedział jeszce ,że może zaistnieć taka sytuacja,że po wprowadzeniu artroskopu ,wstrzyma się z operowaniem jeśli stwierdzi,że zmiany sa zbyt duże. Ale dodał ,że nawet jeśli się wstrzyma to chociaż będziemy wiedzieli dokładnie co siędzieje od środka ze stawem. Mówił ,że wykonywał ten zabieg u psów w granicach od kilku miesięcy chyba do 3 lat najstrarsze psy. Grubas ma17 miesiecy to jestesmy tak w połowie ale wiek to u Grubego chyba nie jest juz tak wazny jak tworzenie się tych zwyrodnień.To na tyle. Mam jakąś godzine na zastanowienie się i podjęcie ostatecznej decyzji. Ta rozmowa mi pomogła i chyba naświetliła sprawe troche bardziej .Zastanawiałam się już nad tym w szpitalu i całą droge. Decyzje podjełam,że zrobimy tą artroskopie. Wyboru innych metod leczenia nie mam ,a jak wróce do domu i stan siępogorszy to nie zrobie juz nic.Cholerna bezradność.Drugiej sznsy nie będzie. Mam teraz ogromną prośbe do was wszytskich i tych którzy moga nam w jaki kolwiek sposób pomóc .Do operacji brakuje nam około 800 zł, wiem ,że to dużo kasy i nie wiem jeszce jaki cud się stanie żebym uzbierała taka sume ale licze na to,że się stanie. Bardzo gorąco prosimy was o pomoc i żebyście jeśli to tylko mozliwe poprzesyłali linki z naszą aukcja do znajomych i ludków ,którzy mogą nam jeszce pomóc.Dziekuejmy każdemu za wszystko co dla nas zrobiliście.Napewno kwota do uzbierania będzie troche większa bo potzrebujemy jeszce karmy dla Grubego ,no i nie zawsze udaje się zorganizowac transport na Sggw ,koszty leków jeszce i takich dodatków .KUrde mysle ,że zamknie sie to w próbie uzbierania jeszce około 1000zł.Wiem,że to gigantyczna suma ale czekam na ten cud.Mam 14 dni na uzbieranie tej kwoty. Właściwie to nie będe ściemniać.BŁAGAMY WAS O POMOC!!!!!!!!!! BO TYLKO DZIĘKI WASZEJ POMOCY UDAŁO NAM SIĘ TO WSZYTSKO CO OSIĄGNELIŚMY DO TEJ PORY!!!!!JESTEŚCIE KOCHANI I ZAWSZE BĘDZIEMY WAM WDZIĘCZNI ZA WSZYTSKO I KAŻDA ZŁOTÓWKE!!!!!!!!!I KAŻDA INNA POMOC!!!!!! Quote
Igusia Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Nasz Frodziak przechodził coś takiego. I jest wszytsko oka:) Grubasek jest młody, poradzi sobie. I ta paszcza, na sggw prawie nie urwał smyczy taki ruchliwy!:eviltong: Nie ma co czekać. Około 4-6 tygdoni i będzie oka, zobaczysz, trzymamy kciukaski za Grubego! Quote
przyjaciel_koni Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Witam Wszystkich Pomagających Oczywiście że koszt tej operacji zdecydowanie przerasta możliwości Magdy !!!!!!! Bardzo Wszystkich proszę o niezmiernie istotne w tej chwili deklaracje ewentualnej pomocy w opłaceniu artroskopii Hektora !!!!!!!!!!!! Boję się, że nie mając pewności co do możliwości zebrania pieniędzy zrezygnuje z koniecznego przecież zabiegu. A psiaka żal !!!!!!!! Quote
madziara1983 Posted June 2, 2006 Author Posted June 2, 2006 Igusia napisał(a):Nasz Frodziak przechodził coś takiego. I jest wszytsko oka:) Grubasek jest młody, poradzi sobie. I ta paszcza, na sggw prawie nie urwał smyczy taki ruchliwy!:eviltong: Nie ma co czekać. Około 4-6 tygdoni i będzie oka, zobaczysz, trzymamy kciukaski za Grubego! Igusia, nawet nie wiesz jak miło było to usłyszeć. Dziękuje za ciepłe słowa.Teraz czekamy na cud!!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.