Jump to content
Dogomania

Obie cudowne dziewczynki - Iskra i Jagusia - mają już swoje cudowne domki!


Recommended Posts

Posted

Że tu życzliwe Iskro-Jagusiom osóbki nie zaglądają, to się nie dziwię, w końcu suneczki bezpieczne, zadowolone. Ale że tu panie dziewczynek (czyli ja i Sunia Wyzwolona) nic nie piszą już tyle dni, to skandal.

Po wakacjach już zakończonych melduję, że Iskierka Wieruszka kochana łazi po górach jak kozica, zdobywa najwyższe szczyty w mig, ani zipnie, nie to, co Jej pani :shake:, poza tym zbiera grzyby, uwielbia podróżować samochodem, wylegiwać się pod stołem w knajpach, spać w namiocie i jeszcze wiele innych rzeczy potrafi, a najważniejsze, że ryj się jej śmieje od ucha do ucha :loveu:

Tylko Dzięcioła wciąż nie trawi.

  • Replies 389
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A Dzięcioł, zwany też Wierzyńskim, ostatnio bardziej niż Józkiem, poza Wlazł kotek... gwiżdże namiętnie od samiuśkiego wschodu słońca do samiuśkiego wschodu księżyca Czerwone jabłuszko przekrojone na krzyż. A teraz uczy się Czterdziestolatka. Poza tym podstawia dziub do pocałunków.

Posted

Przepraszam Was, kochanem moje, za opóźnienia - nie dość, że sporo mam roboty głównie psiej, to od ponad tygodnia praktycznie nie mam internetu - no bo jeśli jedna strona forum ładuje mi się w czasie 3-5 minut, no to wyobraźcie sobie ile ja mogę z tego internetu skorzystać :cool3: Nie wiem, co się stało, mój TZ też niestety nie - czy to u nas jakiś problem, czy to problem dogomanii (bo inne strony działają mi lepiej :razz: )

No nic - wklejam PRZEPIĘKNE fotki Wieruszki z jej wakacji :D









No i czekam niecierpliwie na wieści od Wierki, bo wiem, że ma ostatnio znowu problemy z silnym rozwolnieniem :sad: Daj znać Wierko co u Wierki - czy już lepiej?

PS. Na wieści od Suni Wyzwolnej też oczywiście czekamy! :p

Posted

No Bodziulko, blisko Caryńskiej... To Chatka Puchatka, a Wieruszka stoi na tle Połoniny Wetlińskiej, najlepiej widać Roha.

No niestety, Magda już wspomniała, że Wieruszka ma poważne problemy z biegunką. Jesteśmy w trakcie leczenia, ale wciąż nieznana jest przyczyna. Najgorsze, że biegunka paskudna powraca i osłabia nam suneczkę.

Posted


Ale szczęście bije z wierkowej mordki!!! :multi: Taka piękna, radosna psica, a ja znowu chlipie... :oops:


A co to za dziewczynka??? :cool3: :lol:

PS. Moniko, jeśli chodzi o przewlekłe biegunki, to ja mam swoistą obsesję (po poprzednim psiaku), że to może być objaw niewydolności enzymatycznej trzustki. Czy wet nie zasugerował czegoś takiego? Wystarczy zrobić badanie poziomu trypsyny w kale, zeby to zdiagnozować.

Posted

Aniu-Soniu, wszystko jest możliwe, na razie nie ma żadnej diagnozy.

Ale dobre wieści są takie, że biegunka została opanowana, dziś Wieruszka zjadła od 48 godz. swój pierwszy kleik ryżowy z chudym kurczaczkiem (bo samego nie chciała) i go z wodą nie puściła. Gdy pojawi się pierwsza namacalna kupka, zrobimy jej kompleksowe badania. Mam nadzieję, że dostaniemy jakąś odpowiedź, dzięki której będziemy mogli uniknąć takich sytuacji lub po prostu Wieruszkę wyleczyć.

W każdym razie dziś mamy świetny humor :lol:. Wieruszka się wydurnia, dowcipkuje i już nie wie, którą łapkę mi dać, bym jej dała żarcia na miarę jej potrzeb :-o. A ja przecież nie mogę, dieta ściśle zalecona :placz:

Całuje Was kobitki drogie i tak się pytam w powietrze, czy Pani Jagusi to z kimkolwiek ma kontakt, bo jakoś chce mi się wiedzieć, co u nich, czy przyjaciółka mojej dziewczynki ma się dobrze.

Posted

Wiera napisał(a):
Aniu, a dlaczego Ty chlipiesz?

Z pozytywnych emocji :lol: I wiesz, Wasza Wiera jest podobna z wyglądu i myślę, że też z charakteru do mojej Wiery. To może dla mojej Wierki też jest szansa na lepsze życie, może przyjadą po nią kiedyś Ludzie, tacy jak Wy... Nie możecie się jakoś sklonować???? :roll::placz: :placz:

No właśnie, Sunia Wyzwolona, bardzo smutno nam bez wieści od Jagusi :shake:

Posted

Wiera napisał(a):
Więc, Aniu, dlaczego płaczesz i dlaczego to zdjęcie, z którym się utożsamiasz, jest inne. Kim jest to biedactwo?

Nic z tych rzeczy, nikogo nie ubyło, wręcz przeciwnie stadko mi się powiększyło :multi: Od 3 tygodni jest u mnie sochaczewska Żabka. Hmm, to miał być "tymczas"...;)
Mam potworne wyrzuty sumienia, że to nie Wiera, ale uwierz, ja naprawdę nie planowałam wzięcia drugiego psa :roll: Poza tym, Żabka jest malutka (6kg.), z dużym psem byłoby w mojej aktualnej sytuacji ciężko :shake:

Posted

Ach, więc słusznie przypuszczałam, że to ta suńka z zaszytym oczkiem?

Mój Boże, to prawda, że Wieruszki są do siebie podobne, może podświadomie dlatego dałam tej mojej tak na imię, ale raczej dlatego, że ta Twoja Wierka rozczuliła mnie tak bardzo. One są do siebie podobne do tego stopnia, że jak w "Echu" poszedł tekst o tej Twojej, to mnie wszyscy, nawet najbliższa rodzina posądziła o wydawanie swojej. Kurczę, gdybym miała podwórko i choć troszkę zrealizowane plany bardzo sobiste, Wierka Twoja dołączyłaby do mojej. Cały czas szukam jej domu.

Posted

Naprawdę pamiętasz Żabkę??? :loveu: Jest słodka niesamowicie, nienasycona jeśli chodzi o pieszczoty i uwagę człowieka (nawet Sonie mi odgania, ale ta na szczęście niewiele sobie z tego robi). Nawet jak siedzę do 2, 3 w nocy przy kompie Żabka dzielnie mi sekunduje - siedzi na kolankach i choć to jedno oczko się zamyka, walczy z sobą, żeby nie zasnąć :lol: )

Poza tym ona jest taka bidna z tym jednym oczkiem, wszyscy ją strasznie tu kochają i wzruszają się na jej widok, aż już mam nawet trochę tego dosyć ;) (nawet nasza pani dozorczyni co rano na nas teraz czatuje, więc klatka schodowa to aż lśni! :p ) Myślę, że psy takie jak Żabka, w widoczny sposób poszkodowane jednak szybciej znajdują domy, niż takie Wierki - z pozoru zwyczajne, nie rzucające się w oczy...:-(

Posted

Czy pamiętam Żabkę? Mi samej wydaje się, że niewiele pamiętam, ale tak naprawdę zostało mi w sercu wiele psów, które widziałam tamtego dnia.

Na pierwszym miejscu schroniskowa Wiera, oczywiście, potem taka sunia wilkowata z przedłużonym włosem, która ze strachu nie chciała wyjść z budy, była niedaleko Kruffki. No oczywiście sama Kruffka i jej cudowny kolega z boksu. Pamiętam też takie trzy maleństwa naprzeciwko Iskrowego boksu. Pamiętam tego psa bez nóżki, Żabusię pamiętam bardzo dobrze, nawet ją wygłaskałam. I jeszcze z tej przydomowej części zapamiętałam Chudzika, który z tego, co wiem, ma już domek, a także taką szorstkowłosą maliznę. No i jeszcze parę psich nieszczęść mogłabym wymienić. Cały czas myślę o tych biedactwach i bardzo się cieszę, gdy dochodzą mnie tak cudowne nowiny jak to, że Żabka jest u Ciebie.

Super.

A Wierka dziś znowu troszkę zdrowsza. Kupka już pojechała do Warszawy na badania. Jak tylko dowiemy się, co tak naszą dziewczynkę umęczyło, natychmiast Was powiadomię. Jeśli chcecie, oczywiście.

Posted

Oczywiście, że chcemy, a nawet żądamy relacji ze specjalistycznych oględzin wierkowej koopki!!! :lol: I trzymamy kciuki, żeby sytuacja się unormowała.
Chudzik chyba rzeczywiście ma dom, a ta szortkowłosa malizna na naszych oczach też poszła do sympatycznego domku:multi:
A reszta, niestety - ciągle czekają :-( Pamiętam, jak staraliście się "dotrzeć" do tej lękliwej suni w boksie obok Kruufki i Brando. Bardzo mnie wtedy ujęła Wasza delikatność i cierpliwość. Większość ludzi w ogóle by pewnie takiego psiaka nie dostrzegła :shake:

A Żabusia - sprawia wrażenie szczęśliwej!!!:Cool!:

Posted

dzisiaj robiłam porządki w filmach z Azorka i znalazłam fragmenty z dnia, gdy IskroWiera szła do domu... ależ ona była spokojna, jakby przeczuwała, że będzie dobrze i pozwoliła Jaguśce pchać się wszystkim na kolana ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...