basia0607 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Dzwoniłam rano do schroniska. Okruszek jakby lepiej ale inny odszedł .Trafiają do nas psy, które nie chcą żyć w schronisku, depresja je zabija. Przegrywamy w tej walce. Musimy wyposażyć nasz gabinet wet. w niezbędna aparaturę, będzie wieksza szansa na ratunek . Potrzebujemy inkubatora, wagi, usg. lancetronu (mamy pożyczony ) i innych . Może ktoś wie gdzie można to kupić za małą kasę. Może ktoś ma niepotrzebny koc elektryczny ? Quote
Lolalola Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 No nareszcie,wczoraj moj net oszalal i nie moglam sie nigdzie dostac:(.............sliczna Duszka na tej podusi:)ale biedna Okruszka:(oby dziecko wyzdrowialo tylko!!!!!!Skoro potrzebujecie elektryczny koc to ja Wam go kupie,juz patrzylam i nie sa drogie,taki pojedynczy bedzie ok nie???????Pozniej skontaktuje sie z Wami w sprawie adresu wysylki!!!!!!innych akcesoriow nie posiadam:(..........trzymajcie sie pieski kochane:) Quote
basia0607 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Lolalola napisał(a):No nareszcie,wczoraj moj net oszalal i nie moglam sie nigdzie dostac:(.............sliczna Duszka na tej podusi:)ale biedna Okruszka:(oby dziecko wyzdrowialo tylko!!!!!!Skoro potrzebujecie elektryczny koc to ja Wam go kupie,juz patrzylam i nie sa drogie,taki pojedynczy bedzie ok nie???????Pozniej skontaktuje sie z Wami w sprawie adresu wysylki!!!!!!innych akcesoriow nie posiadam:(..........trzymajcie sie pieski kochane:) Super, dziękujemy ! wykonalam kilka telefonów do szpitali w sprawie sprzetu. Obecnie wiele szpitali złomuje dobrą jeszcze aparaturę , ponieważ wchodzą unijne przepisy. Sprzęt od noworodków mogłby być. Quote
Vlk Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 czyli taki sprzet daloby sie wziac za darmo czy za jakies grosze? Jak to jest? Biedna Duszka, trzymam za nia kciuki, za Okruszka tez. Wiecej poczytam jak moj komp wroci z naprawy... Quote
basia0607 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Vlk napisał(a):czyli taki sprzet daloby sie wziac za darmo czy za jakies grosze? Jak to jest? Biedna Duszka, trzymam za nia kciuki, za Okruszka tez. Wiecej poczytam jak moj komp wroci z naprawy... Niektóre szpitale oddają za darmo inne za nie duże pieniądze. Mamy w schronisku wystawione 2 skarbonki , w których zbieramy kase na ten sprzęt ale jeszcze dużo nam brakuje. Sama waga kosztuje 1100 zł. Quote
Charly Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 okruszka czuje się dziś jak nowa. szaleje, awanturuje się i nie chce siedziec sama;) Quote
Charly Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Duszka nabiera sił, wynik krwi są ok- jak na jej stan. Nie będziemu dlużej czekać- Duszka dzis jedzie na operacje (przepuklina pachwinowa). Czekanie jest ryzykowne,w ięc jedziemy. Operacja przy narkozie wziewnej u zaufanego weterynarza OTOZ Animals w Tczewie dr. Malca. Bylam tam z moim pieskiem ostatnio i naprawdę moim zdaniem b. kompetentny wspaniały lekarz. Na 17:30 mała ma dziś termin. Trzymajcie za nią mocno kciuki dzis wieczorem. Quote
___Justyna___ Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Ojej... Tak szybciutko... Ja już się denerwuję, a jeszcze tyle czasu... Wierzę, że jej się uda!! Tyle walczyła, na pewno nie odpuści... Wie, że tylu ludzi ją tak bardzo kocha... Nie opuści nas... Na pewno nie... Quote
wasabi81 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Charly napisał(a): Na 17:30 mała ma dziś termin. Trzymajcie za nią mocno kciuki dzis wieczorem. Ja juz teraz mocno trzymam kciuki, tez sie bardzo denerwuje... bedzie dobrze, bardzo w to wierze!!! Calusy dla naszej Duszki!!! aha, z powody Okruszki baaardzo sie ciesze. Jak juz szaleje i awanturuje, to chyba jest dorze:-) Quote
Panca Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 o matko.....jak ja sie denerwuje.....az zdretwialam jak przeczytalam ze dzis operacja....nie kwestionuje decyzji o operacji ale czy to nie za wczesnie? nie wiem jak wytrzymam do wieczora ..z calych sil zaciskam kciuki!!! dobrze ze Okruszka sila nabiera :) Quote
Charly Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Jelita Duszki nie są w jamie brzusznej, przez dziurę (na wskutek urazu) wydostały sie z jamy brzusznej. Ale jelitami przechodzi pokarm- to wszystko może się zaczopować,zapchać, co w efekcie może doprowadzić do zgonu pieska. Mam nadzieję, że dobrze to przekazałam;) Quote
aanka Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Cieszę się z poprawy zdrowia Okruszki , teraz będziemy wspierać duchowo Duszyczkę, aby mogła cieszyć się wszystkim dookoła. Duszko , nie martw się , jesteśmy przy Tobie cały czas..... Quote
mania1979 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 o rany to już dzisiaj.. bardzo o nią się martwię.. trzymam kciuki aby wszystko zakończyło się szczęśliwie..ja wiem że nie ma co panikować..ale obawa zawsze jest...mam negatywne myślenie bo sama niedawno straciłam moją sunieczkę,właśnie podczas operacji zeszła na stole operacyjnym do tej pory mam w głowie słowa lekarza"przeżyje tą operację,będzie żyła" a za 10 min..już jej nie było.. podjął sie operacji,wiedząc że ryzykuje jej życie ale mi tego nie powiedział!!! nigdy bym nie zgodziła się!!! Czy operacja Duszki jest ryzykowna?? Narkoza wziewna jest bezpieczna,to wiem. Ale czy sama operacja jest bardzo skomplikowana??? Aby było dobrze,trzymam za nią kciuki bardzo mocno.. Quote
Panca Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Charly dzieki za info - mimo to jestem cala w nerwach...ale BEDZIE DOBRZE!!!! Quote
AgaiTheta Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Wszyscy jesteśmy bardzo zdenerwowani, ale czekać nie możemy dłużej. Duszka dużo je, jelita są wypełnione, muszą wrócić na swoje miejsce. Udało się zabukować termin na dzisiaj, nie można czekać na następny. Ja mam dzisiaj wolne, ale jesteśmy cały czas na telefonach. Musi być wszystko dobrze! Quote
gonia66 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Też jestem i trzymam kciukaski...oraz wołam do Góry..św. Franciszek w takich sytuacjach jest niezawodny:) Quote
Panca Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 kompletnie nie kwestionuje decyzji lekarskiej tylko zaciskam bardzo mocno kcuki i czekam tylko na dobre wiesci:) Quote
Lolalola Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Szkocja rowniez!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Kochana Duszko czekamy na wiesci o Tobie,musi byc dobrze!!!!!!zobaczysz,wszystko jest na dobrej drodze!!!!!!!!!!!!!Piszcie szybko co i jak po!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
basia0607 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Wrocilam ze schroniska. Okruszka dobrze, wycałowałyśmy się serdecznie. Duszka spała twardym snem, obudził ją dopiero mój dotyk. "Jajo' pod brzuchem jest ogromne, boimy się martwicy a ja skętu jelit, ponieważ sunia biega na spacerach, wskoczyła na ławkę i o powikłania nie trudno. Sunia już jedzie na zabieg, asystuje jej nasza schroniskowa wetka, mam nadzieję, że doktor zgodzi się aby była przy zabiegu. Właśnie dzwonili z drogi, jadą z atrakcjami przy otwartych oknach-zgadniecie co mam na myśli ? Quote
wasabi81 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 basia0607 napisał(a): Właśnie dzwonili z drogi, jadą z atrakcjami przy otwartych oknach-zgadniecie co mam na myśli ? hihi, chyba wiem o co chodzi... to takie "pachnace" atrakcje??! Kurcze, caly czas patrze na zegarek i mysle o Duszy!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.