Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja w tym tyg raczej nie dam rady, moze w piatek. No ale niestety jak zwykle wiecej nie moge pomoc. Moge go zabrac do weta, obfocic i dostarczyc do DT(??? jakiego nie mam pojecia). Wiec jakby dziewczyny cos wymyslily ja moge tylko w takiej kwestii pomoc...:oops:

Posted

Wiem, że psia sytuacja jest straszna, ale dostałam taki list....
"Witam !
Moja Mama dzwoniła do Państwa z Kielc, z ul. Bukowej w sprawie 2 suczek, którym zmarł właściciel w ubiegłym roku. Przypomnę, suczki zostały w mieszkaniu z Babcią prawie 90-letnią chorą na Alzheimera. Mamy problem z zorganizowaniem opieki, opiekunki nie chcą przychodzić do Babci, gdyż przeszkadzają im psy. Psy są niewyprowadzane, bo Babci nie można na chwilę zostawić samej.

Schronisko odmówiło przyjęcia z powodu braku miejsc,ogłoszenia wychodzą systematycznie w anonsach, oferty ze zdjęciami były także w internecie, bez odzewu.

Starsza suczka ma ok. 2 lat, młodsza ok. 1,5 roku(jej "córka"),starsza nauczona czystości,z młodszą różnie bywa - nie ma ją kto uczyć. Usłuchane, grzeczne, towarzyskie, zdrowe.

Chcemy zabrać Babcię do siebie, psy zostaną same w domu, co mamy z nimi zrobić? Pomysłów już nie mamy. Rodzina nie pomoże, co najwyżej zgłasza chęć wywiezienia psów do lasu i puszczenia niech sobie radzą.
Sami mamy wilczura w domu."

Kobieta znów była w schronisku i znów odmówili przyjęcia psów, mam wrażenie, że lada chwila psy skończą w lesie przywiązane do drzewa.....







Posted

Podobno ma 1,5 roku, tylko zdjęcia mogą być nieaktualne.....tak mi powiedziano, ale ogólnie ciężko się z nimi dogadać....Jedno jest pewne, psy są w niebezpieczeństwie...:(

Posted

Jeśli ktoś oczekuje od nas pomocy w kwestii znalezienia domu, powinien wykazać się na tyle odpowiedzialnością i współpracą żeby zrobić chociaż głupie zdjęcia :angryy:
jak mamy cokolwiek znaleźć nie mając aktualnych zdjęć :shake::shake:

Posted

A pytałaś , czy to są aktualne fotki? Bo jak tej mniejszej domu szukać, będą zwroty z adopcji... Jak chcążeby im pomoc,to muszą coś wymyślić, choćby aparatem w komórce fotki zrobic.

Posted

ewelinka_m napisał(a):
Jeśli ktoś oczekuje od nas pomocy w kwestii znalezienia domu, powinien wykazać się na tyle odpowiedzialnością i współpracą żeby zrobić chociaż głupie zdjęcia :angryy:
jak mamy cokolwiek znaleźć nie mając aktualnych zdjęć :shake::shake:


Ewelinko wylelas mi to z ust, choc sie powstrzymalam, bo do mnie tez Luske przybylyscie obfocic...:oops: ALe jestem teraz tego samego zdania. Musi byc choc cien wspolpracy....

Posted

ewelinko ja to wiem...to jest typ ludzi, którzy mają w nosie dobro zwierząt i chcą się ich pozbyć. Kiedy jej mówię, że potrzebne są zdjęcia i psiaki ogłosimy gdzie się da to wyleciała z pretensjami, że chciała to załatwić humanitarnie i powinnam się cieszyć...
Chce się ich pozbyć za wszelką cenę, nie ważne jak.

Posted

Z psem z Sitkówki rzeczywiscie trzeba byloby cos zrobić. Nie może przecież ze złamaną łapą chodzić. Cierpi i może wdać sie zakażenie, jesli ma rany.
Miałam nadzieje, ze ktos o Barego lub Sonię z Jarmarku zadzwoni, ale Erka mówi, ze cisza kompletna.
Moze załozyc mu wątek? Moze kogos wzruszy jego los :roll:? Jak pomagac dużym psom, skoro adopcje graniczą z cudem.

Było pytanie, do jakiej rasy podobny jest Bary. najbardziej z budowy i głowy przypomina rottweilera, ale szorstkowłosego :evil_lol:.

Posted

divia tylko widzisz Ty zainteresowałaś się tematem, sama też podsyłałaś zdjęcia, a tu jest ewidentnie brak jakiejkolwiek współpracy, każdemu się wydaje, że zgłosi problem, a my mamy miejsca nieograniczone i domy na zawołanie wynajdujemy :cool3:
przecież nie wymaga się od tych ludzi nie wiadomo jak dziwnych rzeczy to tylko kwestia zrobienia zdjęć. skoro te zdjecia, które podesłali jakoś udało im się zrobić to i zrobienie nowszych nie powinno wykraczać poza ich zdolności.

eneda z takimi ludźmi to trzeba rozmawiać na ich poziomie wtedy czasem coś do ich pustych głów dociera. ale z tego co zrozumiałam psy w ogóle nie wychodzą na dwór??

Posted

ewelinka_m napisał(a):
divia tylko widzisz Ty zainteresowałaś się tematem, sama też podsyłałaś zdjęcia, a tu jest ewidentnie brak jakiejkolwiek współpracy, każdemu się wydaje, że zgłosi problem, a my mamy miejsca nieograniczone i domy na zawołanie wynajdujemy :cool3:
przecież nie wymaga się od tych ludzi nie wiadomo jak dziwnych rzeczy to tylko kwestia zrobienia zdjęć. skoro te zdjecia, które podesłali jakoś udało im się zrobić to i zrobienie nowszych nie powinno wykraczać poza ich zdolności.

eneda z takimi ludźmi to trzeba rozmawiać na ich poziomie wtedy czasem coś do ich pustych głów dociera. ale z tego co zrozumiałam psy w ogóle nie wychodzą na dwór??


ewelinko czyli co powinnam powiedzieć, co byłoby na ich poziomie i co by dotarło do nich?? [mając na uwadze dobro tych psów].
Mówiła, że psy w ogóle nei wychodzą, bo się musi zajmować chorą matką.

Posted

Dobrze będzie, gdy będziemy pisac konstruktywnie i na temat. Eneda może dasz radę podejść i sama zrobić zdjęcia tym psiakom. Jeśli chcą jakiejś pomocy, to myślę, że drzwi otworzą.

Mam trochę dobrych wieści:
2 szczeniorki pojechały dziś do DS - więcej na wątku szczeniakowym.
Bafi - mały psiak, ze złamaną łapą, ten posikujący, czuje się lepiej. Ma apetyt i dba o swoje dobro, czyli nie kręci się bez potrzeby. Rany zasklepiają się bez komplikacji. Ogólnie jego zachowanie jest wzorowe. Trzymam kciuki, aby zwieracze wróciły do normy i tego się trzymajmy:eviltong:. Teraz potrzebny chociaż DT dla psiaka.
Także Ben wyszedł dzisiaj na spacer:multi:. Co prawda na szczudłowatych łapach, widać, że bolą go okrutnie, ale chce chodzić:lol:. Wyniki badań: biochemia i mocz bez zastrzeżeń, jedynie leukocyty 19 tys., ale to może być spowodowane zapaleniem stawów.
Ben jest super psiakiem, moim chłopakom bardzo przypadł do serca. Każdy z nich stwierdził, że chciałby mieć takiego psa. Może więc znajdzie się taki, któremu Ben skutecznie serce skradnie.
Mag.da dziękuję za wrzucenie Bena na sznaucerowate.

Jeśli chodzi o psiaka z Sitkówki mogę pomóc w jego transporcie. Ale więcej nie dam rady:-(. Po prostu padam na twarz.

Posted

Aha, i jeszcze jedna sprawa. Dziś na Barwinku (albo Baranówku - sorry) został znaleziony york. Pies ma max. 1,5 roku, ma przodozgryz i prawdopodobnie jest wnętrem. Gdyby ktoś go szukał, to sprawę znają w lecznicy na Wrzosowej.

Posted

Ewab, to Ben nie ma jakiejś kontuzji , tylko chore stawy?
Jeżeli tak, to polecam Cortaflex i Inflamex, naturalne preparaty p.zapalne i p.bólowe, skuteczne , a nie szkodliwe, tak jak niesterydowe p.zapalne.
Można zamówic w necie, tylko dosyć drogie.

Posted

Jeśli chodzi o psiaka z Sitkówki, to może tylko zobaczyć u weta, co jest z ta łapą i zostawić go tam , gdzie leży. Pani Kazia cos mu podrzuci do jedzenia, no bo co zrobić:-(.

Posted

bardzo się cieszę z rokujących informacji na temat Bena(Bafi również)bo też włączyła mi się opcja "martwienia".konstruktywna nie była i na dodatek dołująca.czekam na dalsze info o stanie zdrowia...oby...oby...

Posted

Ben jest piękny, wiec innych też zauroczy. Moja Sara z bólu stawów w ogóle nie chodziła, jak do nas trafiła. Teraz już 1,5 roku śmiga normalnie.
Erko, dalej nie było odzewu z ogłoszeń jarmarkowych?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...