Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wilczko pies jest raczej młody, ale jego wiek trzeba liczyć w latach nie w miesiącach. Jego rana jest paskudna, leczenie trochę potrwa. Ten pies będzie wymagał osoby, która będzie umiała go poprowadzić. Na razie kąsa, być może, że z bólu. Zupełnie nie jest sprawdzony pod kątem innych zwierząt.

Posted

Erko strasznie smutne to co piszesz o Mice :-( taka sympatyczna z niej sunieczka...
Boczek pewnie do nie lepszych warunków wydany :shake:

a czy ktoś ma jakiegoś młodziutkiego kotka do adopcji? dostałam meila o kota od Savahny, który jest już w ds i zupełnie nie wiem co zaproponować

Posted

Ja mam ok. 10 mies. wykastrowanego, biało-burego kocurka od Erki. Kuwetkowy, niewychodzący, po testach.

Miki jest mi bardzo żal, bo miała od roku do mnie przyjechac, a zawsze inny był w pilnej potrzebie i znowu odkładało się ją na póxniej. Skoro ona jest w tak fatalnych warunkach i zaczęła chorowac, to gdyby nic się dla niej nie znalazło, to może przyjedzie chociaż do kojca? Może załozyć jej wątek, zbierać deklaracje. Nie mam pomysłów, a mam wyrzuty sumienia, że tak długo nie mogłam jej pomóc.

Sarze wystarczyła kuracja Metacamem i dodatek na stawy. Jak przyjechała to nie potrafiła pupy podnieść bez naszej pomocy, tył całkiem miała sztywny, a później po 10 dnaich kuracji przez całe dwa lata nigdy nic się nie działo. Może Mika tez ma taki stan zapalny?

Posted

Jeśli chodzi o kociaka to mam info od 1pani o 2niespełna 5miesięcznych:szara Whiskaska z białym krawacikiem-bardzo spokojna,można ją pod pachą nosić;nadaje się do dzieci i psów;i kocurek biało-czarny-nieufny do psów;do ludzi przymilny.Oba kociaki do odbioru po kastracji/sterylizacji-po 15stycznia.Oba kociaki typowo domowe,niewychodzące.
Miałam od tej pani adoptować kotkę.Bardzo rozsądna,starsza osoba,która bardzo szczegółowo wypytuje o warunki dla kociaka.Może jest nawet z jakiejś organizacji,nie wiem,bo nie pytałam.Jest z Kielc.Kotki ogłasza w anonsach,a to im dobrze nie wróży.Jej nr tel.530 127 875.
Ja wczoraj adoptowałam dorosłą kotkę 1,5roczną.Bardzo spokojna;nie miała wcześniej kontaktu z dziećmi,ale okazała się aniołem,zwłaszcza do dziecka.Szkoda,że info o 3łapku od fiony22 dostałam dopiero dziś:-(3łapek będzie do adopcji za ok.tydzień.Kot-aniołek.Mam nadzieję,że ktoś mu da szansę.

Posted

Zapraszam na bazarek z którego część dochodu zostanie przeznaczona na psy z Dymin obecnie znajdujące się w Krakowie :smile:

Już za kilkanaście dni Święto naszych kochanych Babć i Dziadków

Zapraszam w związku z tym na bazarek z prezentami dla Nich
wykonanymi własnoręcznie przeze mnie ,


http://www.dogomania.pl/threads/199684-Na-sterylk%C4%99-Kory-Tworzy-si%C4%99-%29-prosz%C4%99-nie-pisa%C4%87?p=16060675#post16060675












Posted

Witam wszystkich!!!

Jestem nowa a po drugie nie jestem w stanie przeczytac wszystkich stron tego wątku...z pierwszej strony bardzoooo poruszył mnie los MISIA, któremu wybito zęby i w ogole skrajnie wycieńczonego...
czy wiadomo coś o jego losie???????????????...czy znalazł domek??? czy jest w końcu szczęśliwy????


bardzo prosze o odp.

Posted

Misio jest w hoteliku. Ma łapkę w gipsie, z konieczności ograniczony ruch. Siedzi i nabiera ciałka. Za ok. tydzień będzie miał robione kontrolne rtg łapki, a potem następne trzy tyg. w gipsie.

Posted

ewab napisał(a):
Misio jest w hoteliku. Ma łapkę w gipsie, z konieczności ograniczony ruch. Siedzi i nabiera ciałka. Za ok. tydzień będzie miał robione kontrolne rtg łapki, a potem następne trzy tyg. w gipsie.



Dzięki za odp.....życzę MISIOWI z całego serca powodzenia w dalszej rekonwalescencji i w ogóle w znalezieniu najlepszych na świecie opiekunów, jak i wszystkim psiakom.

A TEGO WŁAŚCICIELA ZA JAJA (ZA PRZEPROSZENIEM) DO BUDY NA ZAWSZE BYM PRZYWIĄZAŁA BEZ JEDZENIA I BEZ PICIA...mam nadzieje, że będzie sądzony za swoje bestwialstwo.

A wiadomo coś o MISIA samopoczuciu??? czy wraca humorek??? czy moze apatia???

A są gdzieś umieszczone jego zdjęcia??? czy ktoś interesuje się Nim na tyle, aby wziąć go do DS???

Posted

Erko, poslałam Ci maila ws Albinki.:roll: Ogłoszenie na które Pan odpowiedział była nawet z filmikami, wiec widział psine tez w ruchu, moze ....:oops:
Mojego kociaka zaczne kasowac chyba, bo ja tez mailika dostałam jeszcze. No chyba,ze sa jakies kociny do proponowania, to zostawię. Nie chciałaby jednak robic młynu, bo paskudztwo doopke grzeje juz w swoim domku...:lol: To była błyskawiczna adopcja i nie wiem,czy to przypadek,czy jednak zadziałała historia zwiazana z kotkiem....:roll: Kobitka mi napisała,ze sie wzruszyła...,wiec sobie myslę,że intrygujacy tytuł i dobry tekst to jednak 1/2 sukcesu.:cool3: No i bardzo wazna rozmowa przedadopcyjna:p Ale tu poprosiłam fachowca o pomoc:lol:
WITAJ madziai :bye: Misiowi sie nalezy bardzo suuuuper domek ....a faceta na szafot...:shake:
Czy ktos nie wie jeszcze o głosowaniu? Kielce troche w ogonie niestety...:-o
http://www.tesco.pl/schroniska/index.php

Posted

Chciałam tu polecić fajny sklepik zoologiczny,spośród wszystkich,które odwiedziłam w Kielcach-najtańszy.Ceny niższe niż na allegro z przesyłką.Świetnie wyposażony,poza tym kobietka sprowadza na zamówienie.Mały,niepozorny sklepik na os.Kochanowskiego - ul.Paska3 (obok poczty).http://piryko.w.interia.pl/

Jest tam ogłoszenie o zaginięciu małej kudłatej suni podobnej (zdj.czarno-białe) do tego psiaka znalezionego na KSM zgłoszonego przez andzia69 w poście 4807:
Suczka wabi się ZOJKA.Zaginęła tuż po Bożym Narodzeniu na KSM i do tej pory się nie odnalazła.Ze zdjęcia nie wnioskuję o wzroście psa.Pani z "Pupilka" wie tylko,że sunia jest mała.

Podaję nr tel.do właściciela Zojki: 41 342 84 02

Posted

To jednak wcale nie mały piesek;-)
Trochę mnie dziwi jak ludzie szukają swoich psów.Z reguły zostawiają info u znajomych czy sąsiadów.Zero plakatów,a jeśli już-to często czarno-białe lub bez dobrze widocznej sylwetki psa.Rozwieszą w 1-2miejscach i czekają nie wiadomo na co-chyba,że pies sam wróci:cool3:
Co rok trąbią o podawaniu leków uspokajających w okresie świąteczno-nowowrocznym;niespuszczaniu psów,a co rok to samo-stada psów-uciekinierów.
Ten pan od Zojki też zamiast skupić się na poszukiwaniach,choćby wydrukować plakaty w kolorze po całe:cool3:2,50zł za stronę objawił,że jak się nie znajdzie sunia,to wezmą kolejnego psa.Jak w ogóle można spokojnie usnąć,nie wiedząc co z psem?:shake:

Posted

Jaaga napisał(a):
Ja mam ok. 10 mies. wykastrowanego, biało-burego kocurka od Erki. Kuwetkowy, niewychodzący, po testach.

Miki jest mi bardzo żal, bo miała od roku do mnie przyjechac, a zawsze inny był w pilnej potrzebie i znowu odkładało się ją na póxniej. Skoro ona jest w tak fatalnych warunkach i zaczęła chorowac, to gdyby nic się dla niej nie znalazło, to może przyjedzie chociaż do kojca? Może załozyć jej wątek, zbierać deklaracje. Nie mam pomysłów, a mam wyrzuty sumienia, że tak długo nie mogłam jej pomóc.

Sarze wystarczyła kuracja Metacamem i dodatek na stawy. Jak przyjechała to nie potrafiła pupy podnieść bez naszej pomocy, tył całkiem miała sztywny, a później po 10 dnaich kuracji przez całe dwa lata nigdy nic się nie działo. Może Mika tez ma taki stan zapalny?


Jaaga ma racje -zalozcie watek suni
mam propozycje dt w domu - za karme i weta
moze ktos sie dolozy ...
fakt,ze daleko -w pomorskim... ale jakis laczony transport moze sie znajdzie

Posted

Poznałam na forum psów gorzowskich panią,której mąż jeździ co najmniej raz w miesiącu na trasie Gorzów Wlkp.-Kielce.Ew.można by coś ugadać z nią-jakąś przesiadkę dla suni...

Posted

Savahna, jeżeli jeszcze będziesz miała jakis odzew o swoją kicię, to jest bardzo podobna, ta, o której juz pisałam, wyrzucona pod szpitalem w Czerwonej Górze.


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Ta kicia też jest bardzo miłą przytulanką.

Dzisiaj dzwoniła do mnie dziewczyna w sprawie tej kici Savahny, zapronowałam tą z Czerwonej Góry, ma sie zastanowić.

Jest jeszcze inna kicia, która szuka domu. Też bardzo milutka, czarna z białymi wąsami białym krawaciekiem i białymi skarpetkami,bardzo ładna. Na poczatku przyszłego tygodnia bedzie sterylizowana.

Posted

Zuzka2 napisał(a):
To jednak wcale nie mały piesek;-)
Trochę mnie dziwi jak ludzie szukają swoich psów.Z reguły zostawiają info u znajomych czy sąsiadów.Zero plakatów,a jeśli już-to często czarno-białe lub bez dobrze widocznej sylwetki psa.Rozwieszą w 1-2miejscach i czekają nie wiadomo na co-chyba,że pies sam wróci:cool3:
Co rok trąbią o podawaniu leków uspokajających w okresie świąteczno-nowowrocznym;niespuszczaniu psów,a co rok to samo-stada psów-uciekinierów.
Ten pan od Zojki też zamiast skupić się na poszukiwaniach,choćby wydrukować plakaty w kolorze po całe:cool3:2,50zł za stronę objawił,że jak się nie znajdzie sunia,to wezmą kolejnego psa.Jak w ogóle można spokojnie usnąć,nie wiedząc co z psem?:shake:


Zuzka...są ludzie i taborety:( tylko źle to się kończy dla ich psiaków, które gina pod kołami...albo z mrozu...

Zojka to sunia w typie PONa...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...