Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

CHI napisał(a):
Jak nie tarczyca ani żarcie to może tak być, że młodsza suka ją teroryzuje i Tanga ma depresję a nie odwrotnie - tzn tamta zaczyna wykorzystywac chorobe Tangi

Młodsza, czyli Łapa, początkowo w ogóle nie zauważyła, że z Tangą jest coś nie tak.
Ja zauważyłam pierwsza.

Niestety potem ona też to odkryła i zaczęła swoją przewagę bezlitośnie wykorzystywać. A Tanga przyjmowała jej podgryzanie i kopulowanie z totalną obojętnością. To nie było normalne :( Ponadto na spacerach przestała sadzić się do psów. Po wyjściu na zewnątrz (a czasem nawet w domu) zachowuje się dziwnie - trzęsie, mimo że nie jest zimno, płoszy się niewiadomo czego i wygląda, jakby jej coś zaraz miało skoczyć na plecy.

mysza 1 napisał(a):
Koniecznie zbadaj tarczycę.

Następna sprawa to trzustka.

Na biochemii wyszło, że trzustka ok.
O tarczycę nie pytałam, zobaczę co jest w wynikach, jak po nie pojadę.

Jeśli badanie nie obejmowało tarczycy, to je powtórzę.

mysza 1 napisał(a):
Aha, jeszcze badanie kału, nalepiej w jakimś sprawdzonym labie ( macie tam takie?)

Mamy takie.... na tej prowincji... np. w Berlinie :evil_lol:

karjo2 napisał(a):
Zmiana zywienia na normalne, bardziej naturalne, zamiast przemyslowki?

Próbowałam wielokrotnie, ale źle reagowała.
Żywienie przemysłowe + naturalne elementy = ok.

Ale tylko elementy, dodatki, tzn. małe jabłko, pół banana, kilka orzechów, nieduża marchewka.
Nie jestem w stanie wyjść poza to. Odpada mięso, kości, gotowany ryż.

karjo2 napisał(a):
problemy posterylkowe (czasem, przy wczesnej sterylizacji wychodza po kilku latach)

Ona nie była sterylizowana wcześnie, tylko po pierwszej cieczce i na dodatek w pierwszej ciąży.

karjo2 napisał(a):
zmiany w otoczeniu ( u Ciebie dosc duzo sie dzieje, spora rotacja zwierzakow chyba?)...

Od zawsze tak jest, Tanga przywykła.
Jak już to raczej nuda ;) Ostatnio właśnie mało się dzieje, rotacja niewielka.

taks napisał(a):
sprawdź cukier
Orijen jest praktycznie bez węglowodanowy i suka może mieć problem z adaptacją (insulina)
A chudnięcie na tej karmie w początkowym okresie jest dopuszczalne - szybciej znika tłuszczyk zanim wagę nadgoni rozbudowująca się muskulatura, juz się z tym spotkałam choc przyznam, nie na taką skalę.

Dwie suki, obie sterylizowane, obie non stop ze sobą, żywione dokładnie tak samo, mają tę samą ilość ruchu, identyczne bodźce. Jedna na nowej karmie ładnie przytyła, jest nabita i umięśniona. A druga...

kratka napisał(a):
kupy przy niewydolności zewnątrzwydzielniczej trzustki mogą mieć też kolor "ceglasty". Koniecznie zrób badanie kału na aktywność trypsyny. Możesz też oznaczyć TLI, ale ten parametr (chociaż ulubiony przez lekarzy) czasem nie mówi (całej) prawdy.

Miałam dwa psy z chorą trzustką. Wiem, jak wyglądały ich kupy bez podawania enzymów trawiennych i bez karmy weterynaryjnej. Tu nic takiego nie ma miejsca, kupy są normalne, poza epizodami biegunkowymi, których za cholerę nie potrafię wyjaśnić.

kratka napisał(a):
sprawdź jeszcze poziom kortyzolu rano

Badanie krwi? Moczu?

Nemi napisał(a):
Nie śledzę różnych wątków systematycznie, więc moje wrażenia mogą być błędne... Ale jeśli Greven - to Weron i Łapa... Tanga być może, kiedyś wspomniana. Więc jeśli ciało w porządku - to może jednak depresja.... bo sunia czuje się pomijana ... Nie mam na myśli tego, że nie piszesz o niej - tylko to, że Twoje myśli, być może koncentrują się na innych psach, a ona po prostu to czuje.

W każdym razie - mam nadzieję, że to problem w psychice ... łatwiej można sobie z nim poradzić, niż z ciałem...

Łapa i Weron przewijają się w wątkach najczęściej, ponieważ Weron chorował, a ponadto szuka domu, natomiast Łapa... Łapa to Łapa, taka ciekawostka przyrodnicza, czasem po prostu trzeba napisać o jej kolejnym wyczynie ;)

Natomiast w domu one obie są NAJ. Obie śpią w łóżku, jeżdżą ze mną wszędzie, razem (a czasem osobno - jedna po drugiej) chodzą na spacery, podczas których są na smyczach, albo biegają luzem i przez cały czas coś ćwiczymy (choćby przywoływanie, siadanie, dawanie łapek... wszystko jedno, byle mózg pracował i koncentracja była). Pod tym względem żadna nie jest faworyzowana, ani żadna nie jest zaniedbywana.

Posted

[quote name='Greven']
Dwie suki, obie sterylizowane, obie non stop ze sobą, żywione dokładnie tak samo, mają tę samą ilość ruchu, identyczne bodźce. Jedna na nowej karmie ładnie przytyła, jest nabita i umięśniona. A druga...Tym sie nie sugeruj. U mnie jest podobnie w dodatku to siostry miotowe.
Jedna jestw normalnej formie a druga spaślak i tyje od samego patrzenia na jedzenie.


Miałam dwa psy z chorą trzustką. Wiem, jak wyglądały ich kupy bez podawania enzymów trawiennych i bez karmy weterynaryjnej. Tu nic takiego nie ma miejsca, kupy są normalne, poza epizodami biegunkowymi, których za cholerę nie potrafię wyjaśnić.

Lamblie?

Posted

puli napisał(a):
Tym sie nie sugeruj.

Nie sugeruję się, absolutnie.

Z tym, że do tej pory jadły to samo i funkcjonowały tak samo, a ich masa była równie zadowalająca, tzn. szczupłe i umięśnione psy, bo ja tak lubię. Wolę, aby pies był ewentualnie za chudy, niż spasiony, ale jak patrzę na Tangę... ona niknie w oczach, zero przyrostu czegokolwiek, skóra luźna, żebra widać, żadnych mięśni (żebra + mięśnie = ok), sierść się sypie, pies apatyczny...


puli napisał(a):
Lamblie?

Już wykluczone.

Posted

Greven napisał(a):
Pod tym względem żadna nie jest faworyzowana, ani żadna nie jest zaniedbywana.


Też bym tak chciała, a jeden stale narzeka :lol:
Trzymam kciuki za dziewczynkę ... miałam podobną sytuację z kotką. Wszystkie wyniki super, a kot niknął w oczach. Później okazało się, że to była choroba trzustki, której wet nie potrafił zdiagnozować.

Tak mi też przyszło na myśl. że skoro je i chudnie, to chyba znaczy, że nie przyswaja ....

Posted

Nemi napisał(a):
skoro je i chudnie, to chyba znaczy, że nie przyswaja ....

Przez pierwsze miesiące u mnie jadła i nie przyswajała. Umierała mi na rękach.
Okazało się, że ma achalazję.

Achalazja została zaatakowana i opanowana ;)

Trzy lata spokoju, w międzyczasie nużyca, grzybica... drobiazg.
A teraz to. Nie na moje nerwy, popadam w paranoję.

Kto z Was jest zawsze podczas karmienia w obawie, żeby pies się nie zakrztusił?
I po karmieniu, od razu, w ciągu kilkunastu minut, półgodziny... skręt żołądka?
Oraz potem, przecież skręt żołądka może być po godzinie, albo dwóch.

Na spacerach trzeba panicznie uważać, żeby czegoś nie podjęła z ziemi, może być nieświeże, albo zatrute.
Albo, żeby nie weszła na szkło...
Albo i...
Albo...
Ciągle uważać.

K* ja chyba nie powinnam mieć dziecka.

Posted

Greven napisał(a):
Przez pierwsze miesiące u mnie jadła i nie przyswajała. Umierała mi na rękach.
Okazało się, że ma achalazję.

Achalazja została zaatakowana i opanowana ;)

Trzy lata spokoju, w międzyczasie nużyca, grzybica... drobiazg.
A teraz to. Nie na moje nerwy, popadam w paranoję.

Kto z Was jest zawsze podczas karmienia w obawie, żeby pies się nie zakrztusił?
I po karmieniu, od razu, w ciągu kilkunastu minut, półgodziny... skręt żołądka?
Oraz potem, przecież skręt żołądka może być po godzinie, albo dwóch.

Na spacerach trzeba panicznie uważać, żeby czegoś nie podjęła z ziemi, może być nieświeże, albo zatrute.
Albo, żeby nie weszła na szkło...
Albo i...
Albo...
Ciągle uważać.

K* ja chyba nie powinnam mieć dziecka.



NICIENIE SERCOWE--zarazony pies traci na wadze , szybko sie meczy,jest osowiałyprobki krwi sie bada na obecnosc mikrofilari.Miewa ataki silnego kaszlu,wzdety brzuch,ale nie wystepuja w polsce,czasami nie udaje sie wykryc we krwi,inne badania trzeba zrobic.leczenie miewa powazne skutki uboczneponiewaz martwe pasozyty rozkładaja sie we krwi ,blokujac naczynia krwionosne.

Posted

Greven - jak długo karmisz Orijen'em? Przejście na tę karmę, u niektórych psów, naprawdę powoduje efekt 'wysuszenia na wiór'. Z RC na Orijenia, to przeskok o 175stopni. A jeśli suce nie służyło karmienie mięsem, to ja bym tej karmy nie podawała.

Również pomyślałam o nicieniach...
+ tarczyca

Posted

[quote name='Greven']

Kto z Was jest zawsze podczas karmienia w obawie, żeby pies się nie zakrztusił?
I po karmieniu, od razu, w ciągu kilkunastu minut, półgodziny... skręt żołądka?
Oraz potem, przecież skręt żołądka może być po godzinie, albo dwóch.

Na spacerach trzeba panicznie uważać, żeby czegoś nie podjęła z ziemi, może być nieświeże, albo zatrute.
Albo, żeby nie weszła na szkło...
Albo i...
Albo...
Ciągle uważać.

K* ja chyba nie powinnam mieć dziecka.Nie przesadzaj...
Dziecko skretów zoładka nie ma, jak sie zakrztusi to sie go wali w kark, jak zachoruje to sie go wysyła do lekarza a jak sie potnie to sie mówi zeby sobie poszukało w apteczce wody utlenionej. No i nie rozpycha sie w naszym łózku, samo sobie robi jedzenie i samo sprzata.(Aczkolwiek to ostatnie bywa trudne do wyuczenia)
Fakt ze czasami ujada na rodziców ale da sie to opanować.
:evil_lol:

A na Tange nie mam pomysłu. :shake:

Posted

I jakieś nowe wieści ? Coś wiadomo ?

Greven napisał(a):
Kto z Was jest zawsze podczas karmienia w obawie, żeby pies się nie zakrztusił?
(...)
Ciągle uważać.


Niestety tak bywa ... I najgorsze nie chyba uważanie, a stres, że zaraz może się coś wydarzyć i poczucie bezradności, bo nie wiadomo jak pomóc i czy leczenie odniesie skutek.

Rozmawiałam dziś z koleżanką, która zajmuje się medycyną chińską. Jej pierwszym pomysłem na połączenie chudnięcia i zmian w zachowaniu było zatrucie. Ale to wykluczone - bo uważasz, a jeśli pojawiłoby się coś w powietrzu, Ty i reszta psów też miałaby jakieś objawy.
Z tym zatruciem skojarzyła mi się choroba, która zdarza się bedlington terrierom i polega na niewłaściwym metabolizmie miedzi. Objawy (ale nie znalazłam jakie) pojawiają się w wieku 4-6 lat. U ludzi też taka choroba występuje - jest to choroba Wilsona. Występują w niej objawy neurologiczne (drżenie) i psychiczne (chwiejność emocjonalna, depresja). Może będzie to jakiś trop....

Poza tym koleżanka, tradycyjnie poleciła efektywne mikroorganizmy jako dodatek do diety ;) Ja je kiedyś kupiłam, ale później prawie nie naruszone wyrzuciłam. Były zbyt cierpkie i nie udało mi się ich przeforsować.

Nieustająco trzymamy kciuki i łapki za Tangę :lol:

Posted

Spisałam wszystkie możliwe choroby przez Was sugerowane.
Dzięki, no k* dzięki, zawsze chciałam nie spać po nocach :evil_lol:

A tak poważnie, to powtórzymy i uzupełnimy wyniki.
Dziękuję za Wasze sugestie.

Z moich przemyśleń wynika, że:

- Tanga jest ciężko chora na niewiadomoco --> najgorsza wersja
- Tanga nie reaguje dobrze na Orijen
- Tanga ma depresję

Posted

[FONT=Tahoma]Co do diagnozowania nadnerczy - najpierw oznacz poziom kortyzolu we krwi (koniecznie rano, bo wtedy stężenie jest najwyższe). Tam u "Was" na pewno to zrobią, bo "mój" Laboklin właśnie do Niemiec wysyła próbki. Jeśli wynik będzie poniżej normy, to wtedy test stymulacji z syntetycznym hormonem ACTH (co da Ci odpowiedź na pytanie, czy nadnercza jako takie funkcjonują prawidłowo). Jeśli i to badanie niczego nie wykaże, to można jeszcze sprawdzić stężenie samego hormonu ACTH (który stymuluje nadnercza - nadnercza mogą źle funkcjonować albo dlatego, że one same są chore, albo dlatego, że nie są odpowiednio stymulowane przez produkowane przez przysadkę ACTH). Objawy bywają przeróżne - mój psiak miał tylko regurgitacje no i chudł w oczach. Sprawdź i ten trop, jeśli możesz, bo to naprawdę rzadkie i rzadko diagnozowane schorzenie, a bardzo niebezpieczne.[/FONT]

Posted

Na razie wstrzymam się z badaniami, bo Tanga ma się lepiej.
Może to faktycznie kwestia karmy i przesilenia?

Na pewno już nie chudnie. Nie powiem, że przybiera. Ale odzyskała energię. Co rano biegamy kilka kilometrów i jest bardzo energiczna, idzie do przodu (szkoda, że ja nie mam tyle powera, he he), nie męczy się, tylko rozgrzewa. Zaczęła też po staremu spuszczać łomot Łapie. Już nie toleruje kopulowania na sobie - natychmiast interweniuje. Po kilku razach Łapa dała sobie spokój. I oddała Tandze zabawki oraz moje skarpety, które namiętnie gromadziła za oparciem kanapy.

Gdy śpimy, Tanga znów przytula się tak, jak się przytulała, nie idzie spać w nogi.

Je Orijen plus "gerberki" dla dzieci - jagnięcina z warzywami - w których przemycam Scanomune.
Prawie codziennie pół banana, albo pół jabłka.

Na razie, odpukać, mamy progres.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...