DZIR Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Zdjęcia są super. Zupełnie inną energią pies emanuje. To jest właśnie ta przewaga nad psami w schronisku. Teraz to na pewno znajdzie dom. Powodzenia Rufi. Quote
kora78 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 post powyzszy mialam tu dac pol godz temu, ale mi sie zawiesilo. juz wrocilam z dzieckiem, w sumie ze 20min max mnie ne bylo. Rufi nic nie zniszczyl, ale ziaja niemilosiernie. chyba sie zestresowal? no to daje reszte fotek, juz na spokojnie. uszka stoja mu wciaz. jak idzie to ogon tak pol na pol do gory. a bylismy na szybkim siku przed moim wyjsciem. doskoczyl do nas york to Rufi tez do niego skoczyl i chcial go zjesc. dobra, wlosy nad oczami przytniemy. bedziecie mowic, czy juz, czy jeszcze krocej. brode pomocze gabeczka... bo jak inaczej? a przy czesaniu, to jak rufi widzi, ze sie zbliza to zmyka. nie stoi grzecznie, woli odejsc. albo sie kladzie i chwile tak ulezy spokojnie. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
kora78 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Dzir, kladziesz suchy, czy mokry recznik? Rufi sie duzo tarza to moze w tym miejscu ulubionym mam klasc ten recznik? bedzie to- na srodku pokoju!!! rozumiem z kasą juz :) Rufi bardzo duzo pije, a je tez ryz z mielonym i marchewka, wiec wody pochalania naprawde duzo. sika tez duzo zawsze naprzeciw domu, ledwo wyjdziemy. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us a zaraz fotki ogrodowe. Quote
kora78 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Onaa Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Brodę to najlepiej by było w misce z mydłem mu wymoczyć, ale to by Ci ktoś musiał pomóc. Ja wiem jak to jest jak psiak nie lubi zabiegów pielęgnacyjnych. Jak będziesz szła na spacer z Rufim to bierz jakieś smakołyki i jak tylko zobaczysz jakiegoś pieska który będzie do Rufiego jak ten york to od razu daj Rufiemu smakołyk, za czym doskoczy to tego drugiego psa. Możesz go wcześniej zawołać, albo dotknąć tak aby poczuł Twój dotyk, żeby się wybił z rytmu zaatakowania tego drugiego psa. Żeby mu się nawyk ten nie utrwalił. To nie jest łatwe, ale może jakoś się uda. Może Rufi będzie grzeczny :). Pewnie jak został sam w domu to poczuł stres, przecież jest u Ciebie dopiero niedawno. Nie wiedział co go czeka. Poza tym może mu też być dość ciepło w domu skoro tyle czasu był w schroniskowym boksie na zewnątrz. Gdzieś czytałam, że pies nawet labrador może mieszkać w budzie, tylko musi się do tego przystosować, i zależności gdzie pies mieszka to taką sobie warstwę podskórną hoduje i zmienia sierść. Na tym ostatnim zdjęciu w poście 928 widać jaki Rufi szczupły. A na tych fotkach ogrodowych to stróż pełną gębą :). Quote
DZIR Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Kładę duży suchy ręcznik. One wycierają mordy i się na mim tarzają -tak jak na trawie Jeśli chodzi o spacery. Widzisz obcego psa i napinasz odruchowo smycz. Pies przejmuje Twoją energie i też się napina. Odwracaj uwagę psa smakołykami -tak jak radzi DOGO07 Bądź rozluźniona Wyobrażaj sobie dobre sytuacje. Pamiętaj - psy przejmują energie ludzi nadzwyczajnie. Quote
DZIR Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Te nowe zdjęcia wykorzystaj do nowych ogłoszeń. Quote
Satrina Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Zdjęcia są super, zwłasza jesienne tło. Jestem pewna, że dzięki tym fotkom znajdzie szybko dom. Quote
kora78 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 jak biega po ogrodzie, to nie usiadzie na tylku, wciaz chodzi, cos wacha, rozglada sie. szuka tam, gdzie przesiaduja kocice. ktos chodzi w ogrodzie obok to on juz leci i patrzy. ale nigdy nie szczeka, nigdy. jak go zachecalam do pozostania na kanapie i trzymalam mu nad glowa ser zolty, to lapka prosil :))))) slodkoooo. i do gory skakal, w efekcie czego spadal na podloge ;) wciaz nie korzysta ze wojego przesieradla nakrywajacego poduszke :( lezy w jednym iejscu, rozwalony, na srodku pokoju, w przejsciu miedzy pokojami prawie. punkt centralny, a i niedaleko mnie siedzacej w stalym miejscu. chyba pojade dzis lub jutro po te nozyczki do schrinu, bo tak mu dynda pod ogonem, ze az wstyd chodzic w nim po ulicy, ze tak psa zaniedbalam... no to ja mu yska w misce nie odmocze, bo jak? nie da sie, bedzie uciekal, a moze i ugryzc. a samo moczenie gabka woda z mydlem? a potem wytarcie do sucha i czesanie lub ciecie tak? ciecie farfocli. no i na lapach ma tez takie koltuny male. nie ruszalam mu ich w schronie. maszynka golilam gore, a dol byl ledwo co zrobiony, bo sie nie daje po lapach ciagnac. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
kora78 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 jeszcze jedno, jak sobie buszuje wciaz w ruchu. to takie dla Was. wiem,ze te w lisciach supe do ogloszen :) jako tytulowe jedno najlepsze wybrac. pozniej jakies z dzieckiem musze zrobic. domowe foto i z ogrodka ze 2. musi byc zblizenie glowy oraz widoczna cala pozycja, bokiem. oraz jak siedzi, jak lezy. uff Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
kora78 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us na drzwiach naklejona jest miarka wzrostu dziecka. zaczyna sie na 60cm. widac, jak Rufi tam siega. te czerwone kropki to zaznaczone 98cm. ma 70cm z glowa. aha, Dogo ma racje, Rufi jest dosc niski i dlugi. jak Nugat byl. taki przysadzisty. jak na swoja wysokosc jest chyba dosc dlugi. Uploaded with ImageShack.us Quote
DZIR Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Uważaj z nadmiarem troskliwości . Pies jest dopiero drugi dzień u Ciebie. Jest zestresowany. Odpuść trochę. Pies i tak zachowuje się wspaniale . Daj mu czas do ochłonięcia. Quote
holmina Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 no i Rufik cieszy pyska!usmiech od sterczacego ucha do ucha !!!fajnie! super zdjecia dzieki Kora za Twoje zaangazowanie!!!!to bardzo wazne zeby pobyl troche w domowych warunkach,a nuż bedzie miał fuksa i ktos sie znajdzie szybko na DS!!! Quote
Onaa Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Mój też nie lubi za długo przebywać na łóżku. Wchodzi na chwilę, czasem się poprzytula , czasem pomruczy po swojemu i schodzi :). Jeśli chodzi o brodę, to zobacz Kora co trzeba wyciąć, takie kluchy jak są to i tak nic z tym nie zrobisz, a moczenie na to nie pomoże, potem delikatnie jakimś szerokim najlepiej grzebieniem czy szczotką wyczesz (ja mam takie coś nie wiem jak to się nazywa, ma szerokie krótkie łagodnie zakończone metalowe ząbki, jak grzebień, to najlepiej wyczesze co można, jeśli broda jest kudłata, bo jak jest szorstka, i włos jak u teriera, to nie wiem czy nie trymer lepszy ale ja nigdy nie używałam trymera, to nie doradzę), a potem dopiero gąbką z wodą i mydłem, najlepiej kilka raz, a na koniec gąbką z samą wodą, jakby się dało wysuszyć suszarką, a jak nie to normalnie wytrzeć ręcznikiem, troszkę potarmosić go że to niby taka zabawa i zobaczysz na drugi dzień jak do będzie wyglądać. Najwyżej można podrównać bródkę, no i włoski koło oczu, żeby było oczki widać na zdjęciach. A kudełki na łapach , na dole i od spodu, to nie wiem czy to tak łatwo będzie. Mój nie bardzo sobie daje, nie wiem czy ma to jakoś unerwione, czy go to łaskocze, ale mój to w ogóle jest niedotykalski, powinien być psem krótkowłosym :). Quote
Marta1990 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 kora78 napisał(a):tak, potrzebne. dzis zrobie normalne fotki jakies i szybki tekst, zrobie ze 20 ogloszen. a nuz sie uda, jak z Rabusiem :) poradze sobie na razie sama, dziekuje :) planuje piatek wieczor, max sobota rano jechac z Satrina i Rufim. wolalabym sobote, zeby na poatek na noc go do budy nie wrzucac, tylko w ciagu dnia. ale tz nafochowany wciaz chodzi. nie wiem,czy wytrzyma ;D nocka minela dobrze, cicho i spokojnie. Rufi nie umie korzystac z legowiska. uklada ie tez na kafelkach, goraco mu. rano, jak wstalismy to sie bardzo cieszyl i krecil, chcial na dwor. od razu po wyjsciu zrobil jedna i druga potrzebe. to bylo po siodmej ;/ Rufi mi z glowy, naprawde jak briard wyglada ;P zaraz sie biore za czesanie, bo mamy do obiadu czas tylko dla siebie. pozniej to przeciez pospratac musze dokladnie... a moze jednak zrobić mu allegro :P ? Tuż to prawdziwy briard :) Quote
kora78 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 no, Rufiego trzeba goraco namawiac, zeby wszedl i to tylko na lakocia sie uda. zje i zmyka. nie wie,ze tam fajnie miekko. jak dla mnie to dobrze, bo ja nie bardzo lubie psy na kanapie, a w lozku juz w ogole. co robilismy popoludniu? zostawilam Rufiego z tzem i synkiem i pojechala do schronu po nozyczki i na zakupy. nie bylo mnie ze 2godz. ponoc Rufi piszczal za mna, krecil sie i wskakiwal na klamke drzwi wejsciowych. troche sciane podrapal. bardzo sie ieszyl, jak wrocilam. no i nie dal mi spokoju i chwila i musialam leciec z nim na spacer znow. wzielam nozyczki i trymer i spdzilismy tam ponad godzine. uwiazalam go do plota i czesalam. odslonilam oczka, wyczesalam uszka-jeden babol tylko zostal,balam sie, obcielam babbole na pysiu, brode podcielam calą-przykrocilam. obcielam koltuny na przednich lapach i pod pachami. a potem... przyszedl kot pod plot. to rufi juz zwarty i gotowy, zaszczekal nawet. puscilam go, a gdy stal kolo plota zaaferowany-obcielam mu dyndala pod ogonem :D wycwanilam sie i wpuscilam go kolo papug, znow stal i nie zwracal na mnie uwagi, to obcielam babole troche na tylnych nogach, no i kolo siusiaka najwazniejsze. jak go znow uwiazalam i czesalam popiersie, to juz sie denerwowal na mnie. wiec pobiegalismy po ogrodzie, rzucalam patyka, biegl, lapal i uciekal z nim. ja sobie siadlam, a Rufi wciaz krazyl, spokoju nie zaznal. wszedzie go bylo pelno. wrocilismy po 18stej, a teraz juz o 21szej ziajal mi patrzac w oczy i cieszac sie bardzo, gdy sie zaczelam ubierac. siku pod sama brama oczywiscie. problem jest taki, ze Rufi bardzo duzo pije. ziaja. co chwile chce siku. zaczyna mnie to niepokoic, bo to nie jest normalne u psa u mnie na dt. moze inne lepiej wytrzymywaly, moze byly mniej kudlate i nie bylo im goraco, jak teraz sie grzeje w kaloryferach.... kiedy zaczac sie martwic? warto poki co, badac Rufiego tutaj na miejscu moze.... zabrac jutro siuski do laboratorium? moze ma zapalenie pecherza? cos z nerkami? on naprawde duzo w domu ziaja i dyszy. mam ustawione ogrzewanie na 21stopni ,to nie tak duzo przeciez... chodzenie na smyczy- raz super, nie ciagnie, a raz ciagnie. jeszcze nie wiem, od czego to zalezy spotkalismy psa teraz na spacerku, mlodego labka chcacego sie bawic. chwila byla ok powitanie. a jak opiekun tamtego zlapal wpol-bo latal luzem, to Rufi zaczal szczekac na niego. nie mialam smakolykow przy sobie, poza tym chce sprawdzic, jak ona na obce psy reaguje,zebysmy wiedzieli. w 1 dzien ja go nic nie naucze przeciez. aha, pyskiem, moczeniem, zajme sie jutro. dzis juz nie zdazylam. i porobie fotki domowe w drugim pokoju i przy dziecku. Quote
wilczek007 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 na tych fotkach widac jaki Rufi jest fajny psiak! Hm...moze ziajanie i posikiwanie to tylko taki stresik...oby.Rufi bądz zdrów! Quote
holmina Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 dobrze by bylo zeby zbadac siki..ja jak mojego wzielam ze schronu reagowal podobnie,,,mial jakas infekcje,dostal kilka zastrzykow przeciwzapal i ok olera!!!biedny rufi ,wybral sobie Ciebie na swoja pania.....skoro piszczal....i chcial ci szukac,,, Quote
kora78 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 no, bo tz go nawet nie dotknal ani razu... tylko ja go karmie, czestuje tym, co jem, wyprowadzam, bawie sie, glaszcze. zreszta zna mnie juz 2 lata. w schronie byl od lutego 2010. Rufi jest niestety wszystkozerny. chcialby wszystko zjesc. ale nie kradnie ze stolu :) dzis kupilam mu ucho swinskie, wszamal, ciateczka zajada. kosc biala ma na jutro. kupilam 1kg suchego boscha. bo juz gar gotowanego zjadl dzis gotowalam drugi gar, z sercami i plucami kurzymi. ile ona ma jesc dziennie? bo zjadly caly garnek 3 razy dziennie, jakbym mu dala. Quote
DZIR Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Nie przejmuj się . psu jest gorąco To jest mieszkanie- 21 stopniu dla kudlatego psa to dużo. Przecież on mieszkał na dworze. Kilka lat temu młodsza córka przyniosła w lutym wyrzuconego na stacji WKD w Warszawie 4 m-c szczeniaka. Psiak ziajał, ciągle pił i sikał i to w holu na marmurową posadzkę. Nie można było otworzyć salonu bo natychmiast sikał właśnie tam. Podejrzewałam, że wychowywał się w ogródkach działkowych. Do dzisiaj ma syndrom głodu. chowa jedzenie po kątach Dopiero po paru tygodniach przestał ziajać . Quote
holmina Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 hahahah kochany Rufik wpiepsza rowno żarełko!nadrabia zaległości! czochranko od ciotki! doszła może już paczuszka? Quote
kora78 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 jak na razie mam nowe fotki poranne, jak sie Rufi bawi zabawka, lezy i obgryza. no bo dzis juz szalal z nia po domu. pobudka o 7 rano i duuuuzo siku, a byl o 23ciej ostatnio pod sama bramą. teraz wciaz zebra, bo dostal tabletki na robaki i jest glodny. a jak prosi, traca mnie lapka, zeby sie z nim podzielic sniadaniem... ale reaguje na: uciekaj. wtedy juz nie patrzy zebraczo w oczy siedzac nos w nos z moim talerzem. poszlam na strych z pranie, a on skoczyl na klamke, otworzyl i za mna na gore. Quote
Onaa Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 W jeden czy dwa dni nie nauczysz psa ale przynajmniej mu nie zostanie negatywne skojarzenie z innymi psami a to ważne. Jeśli chodzi o żywienie, to na karmach suchych jest napisane il gram dziennie pies ma jeść, zależy to od danej karmy, jak na psa 25kg to ok. 250-300g czyli szklankę lub kubek pełny. Mój zjada takiej karmy ok. dwóch kubków. A żywienie gotowane to jest wg wytycznych Rufi powinien ok.25 dkg mięsa i tyle samo ryżu (czy czego on tam lubi) i gotowanych warzyw, i ociupinkę tłuszczu, chyba że polewasz to wszystko wywarem czy już tłustym rosołkiem. Niektórzy uważają że serca, wątroby i nerki czyli podroby nie są odpowiednie w żywieniu ani zwierzat ani ludzi. Ale to już jak kto woli. Jeśli Rufi taki szczupły, i w schronisku tyle czasu to i nic dziwnego że jest pazerny na jedzenie. Biduś. A siku to może faktycznie zbadać od razu jakby się udało, może to tylko stres a może jakaś drobna infekcja. Jak coś to od razu się go wyleczy tutaj czy już u ZuziM i będzie dobrze. Quote
kora78 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 no to ja siuskow nie lapalam dzis. malo osob to doradzilo. a w sobote to ja juz nic nie zrobie, bo laboratoria nieczynne. zaraz wrzuce fotki. cwierc kilo miesa, to bardzo malo mi sie wydaje. Rufi zjadl dotad juz ponad 1kg miesa mielonego. choc w takim gotowym opakowaniu to wiadomo, ile miesa, a ile smieci... dzis dorzucilam do ryzu mieso ze skzrydelek z rosolu. dopiero zjadl pierwszy posilek. bylismy wczesniej na dalekim spacerze, ciagnal, bo nieznany teren. Quote
kora78 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.