Jump to content
Dogomania

...przerażone biedactwo, Bettinka z DOBROCINA ma super domek :O))))


Recommended Posts

Posted

O Dobrocinie każdy słyszał... a jak nie słyszał tutaj może doczytać:
http://www.dogomania.pl/threads/179244-ZdAE-A-yAE-na-czas-Pseudoschronisko-Umieralnia-w-Dobrocinie-Ponad-100psA-w-czeka?p=14151294


Bettinka przyjechała do mnie przedwczoraj, jeszcze tak przestraszonej biedulki nie widziałam... podczas wyciągania z kontenera posisiała sie pod siebie maleńka i rzucała sie jak węgorz na wędce...

w domu siedzi w jednym kąciku niemal nieporuszona, troszke sie rusza jak nie słyszy głosów ludzi, przez pierwszą dobe nawet siusiu nie robiła ze stresu..... ale powoli ma chęć sie troszke otworzyć, już coś zjadła i nie ucieka kiedy sie do niej podchodzi, dała sie pogłaskać i podotykać...

sunia chyba nie ma wiecej jak ze dwa latka,
waży ok. 12kg

i niestety człowiek dotąd kojarzy jej sie chyba tylko negatywnie....
ale jakoś tak czuje nieśmiało "po kościach", że może być z niej jeszcze świetny psiak i przyjaciel na wiele lat, tylko odpowiedniej osoby potrzeba, z wielkim sercem, ktora zechce walczyć o miłość i zaufanie Bettinki...

PROSZE O POMOC W OGŁASZANIU SUNI!!!!

  • Replies 115
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kikou- chcesz ją teraz ogłaszać?? Bo może za tydzień, dwa jak się uspokoi?
Bo tak ludzie nawet jak będą przychodzić to pewnie się zniechęcą, że taka strachliwa, a psa ogłoszenia pójdą w dół i sie opatrzy.
Co Ty na to?
Bo ja deklaruje, że dostanie ode mnie komplet.

Posted

...no właśnie to nigdy nie wiadomo jak zrobić, bo może akurat znajdzie sie jakas wspaniała osoba, ktora bedzie chciała sama ją oswajac i przyzwyczajać do ludzi i świata.... a później, jeśli wspaniała osoba jednak sie nie znajdzie ;)
zawsze można zrobić nowy plik, że sunia już spokojniejsza bardziej zsocjalizowana...

zresztą jak uważacie Dziewczyny....

Posted

chyba nie trzeba zbiórki, przepuścimy ją przez schronisko i ciachną ją na koszt podatnika... ;)

a w ogole to Bettinka robi postępy szybciej niż myślałam, właśnie przyszła sama do kuchni gdzie leżą cztery piesy i ciekawsko sie rozgląda, a do mnie już nawet ogonkiem machała nieśmiało dzisiaj.....


ooo a teraz Ozzik kichnął i Bettinka uciekła ale znowu zagląda zza drzwi...

Posted

...w tej chwili sytuacja ma się tak, że Bettinka owszem jest śmielsza, wyszła ze swojego kąta i chodzi sobie wszędzie
ale! o zgrozo lepiej nam było jak była nieśmiała bo to że sisia i kupkuje wszędzie było do przewidzenia ale jakie niespotykane zwyczaje upodobała sobie kanape i wskakuje na nią zeby sie załatwić... chwilowo mała troche daje "w kość", ta kanapa stoi w pokoju gdzie nie ma drzwi wiec jest do niej łatwy dostęp.. Kiedy wieczorem zamknelam małą w łazience żeby tego kanapowego kupkowania uniknąć, niuńka rozszarpała kawałek drzwi.... chyba jednak jeszcze długa droga przed nami :(
Od soboty trenujemy "spacerowanie", narazie też troche masakra bo Bettinka nie bardzo wie o co chodzi z tą smyczą, kładzie sie, próbuje uciekać, a jak chce uciekać i szrpnie i smycz ją zatrzymuje to boi sie i kładzie sie na plecki przestraszona, czasem przejdzie pare kroczków i sie znowu kładzie... no ale trenujemy, nawet już raz na tyle sie zrelaksowała że udało jej sie pare kropel siku zrobić na dworze.... ufff troche ciężko...

Posted

słyszałam o dobrej metodzie (ale jeszcze nie sprawdzałam), że jak nadstawia sie do kupkania czy sikania zeby upuścic cos cieżkiego ...np klucze.... psy nie lubia takich odgłosów i ucza sie że kupkanie...tym bardziej na kanapie zn tyle co ten paskudny dźwięk...no ale to trzeba byc w gotowości - nie powinno to pogłebić jej stanu lękowego..szybko skjarzy kiedy sie pojawia taki dźwięk..
a z ta smyczą to kikou ciągle jakieś przysmaki jej tam dawaj ;)

co do lęku i ich oznak - behawiorysyka mówi by je ignorować - zn nie mówic czułym głosem , nie głaskac żeby pies nie uznał że jego zachowanie jest dobre.... a psy zlęknione szybko dochodzą do siebie w stadzie gdzie jest "pewny" i spokojny przewodnik.... i było by dobrze by był to człowiek rzecz jasna ; )

polecam ksiązke Jan Fennell "Zapomniany język psów"

Posted

dziekujemy za porady! w sumie niemal wszystko robimy jak trzeba, lekow nie wzmacniamy, nagradzamy tylko zachowania porządane... no ale to początki przecież...

trenujemy itrenujemy..... już sie dwa razy siku na smyczy udało dzisiaj...
a z tym kupkaniem to trudno czymś rzucać bo ona tam sobie idzie jak mnie nie ma w zasięgu wzroku....
ale! nie poddajemy sie wytrenuje sie i to...

a kanapa jeszcze na szczęście w folii stoi, bo pokój ciągle nie skończony... wiec może zdążymy sie odzyczaić zanim rozpakujemy do końca meble ;)


....ale już nigdy dzikich dzieciaków....pozostaje zdecydowanie przy dziadziusiach....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...