Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='ronja']ps. nasza sztuczka niespodzianka już "działa", tzn poskładalismy elementy składowe. teraz ćwiczymy nad płynnością i wykończeniem w siadzie.[/QUOTE]

Zrobię wszystko, żeby podjechać w przyszły weekend i zobaczyć na własne oczy:-)

Posted

Dziś Kaluchny załapał zakończenie ćwiczenia (przejście między nogami do siadu). Jak widać na filmie nie zawsze mu się udaje. A nawet mu się wszystko myli. Wklejam taki film, by pokazac, że nauka takiej sztuczki, to nie godzinka, ale masa ćwiczeń. Choć nie jest idealnie, to ja jestem pełna dumy i podziwu dla chęci Kaluszka. Zaczynaliśmy od ćwiczeń chodzenia za palcem po linii prostej, dookoła mojej osi, dookoła ławki, dopiero potem było przechodzenie wokół jednej nogi. Problem był jeden dosyć duży, gdy nachylałam się, by pokazać mu drogę palcem, on warował, bo to nasz sygnał na warowanie.
Wczoraj Bartek próbował ćwiczyć tak jak ja z Kaluchnym, bo mnie pouczał i wydawało mu się, że nauka kończenia ćwiczenia z przechodzeniem między nogami to łatwizna:) Kaluchny robił zupełnie co innego niż chciał Bartek:)
Dla mnie ważne jest to, że i mi i Kaluchnemu ćwiczenia te sprawiają ogromną radość. Bardzo nas to do siebie zbliża. Efekt końcowy też bardzo cieszy:)
[video=youtube;usp_m5zhIHg]http://www.youtube.com/watch?v=usp_m5zhIHg[/video]

Posted

To niesamowite, jak on jest w Ciebie wpatrzony w czasie tych ćwiczeń:-) Całym sobą stara się sprostać oczekiwaniom:-) SUPER!!!!!

Ja mam problem - szukam domu dla maleńkiej 2,5 kilogramowej 5-letniej suni, znalezionej na granicy śmierci przez dobrego człowieka, który zostawić u siebie jej nie może, bo jego sunia dostaje szału i chce małą zagryźć. W poniedziałek sunia zostanie zabrana z działki pod Warszawą przez córkę Pana, ale ona też ma psa, do tego mało jest w domu. Dostałam jej zdjęcia na komórkę i obiecałam pomóc znaleźć dom. Widziałyście gdzieś bazarek ogłoszeniowy?

Posted

Ewa a moze "Psom na pomoc" zrobi malutkiej wydarzenie na FB , tak bardzo Pani A. i Jej przyjaciele pomagaja psiakom.Ja jak mowilam moge zrobic ale najwczesniej w sobote bo mam bardzo duzo wydarzen.Powodzenia sunieczko jestes sliczna, bede pytac o domek.

Posted

Ellig napisał(a):
Ewa a moze "Psom na pomoc" zrobi malutkiej wydarzenie na FB , tak bardzo Pani A. i Jej przyjaciele pomagaja psiakom.Ja jak mowilam moge zrobic ale najwczesniej w sobote bo mam bardzo duzo wydarzen.Powodzenia sunieczko jestes sliczna, bede pytac o domek.


Eluś, narazie czekam grzecznie aż mi Nutusia napisze piękne ogłoszenie, bo ja nie umiem tak ładnie, jak ona. A potem będe pukać do róznych drzwi i prosić o pomoc;-)
Narazie staram się rozsyłać wici gdzie się da wśród znajomych, że mam cudną sunię do adopcji. Na szczęście nie ląduje na ulicy, tylko w domu u Pani Doroty, choć i tam zostać na stałe nie może. Najważniejsze, że Pani Dorota powiedziała, że nie odda jej do schroniska:-)

Posted

gusia0106 napisał(a):
No ja to jestem pod wrażeniem tego Głąba!! :):)

szacuneczek, co?:)

Ewa Marta napisał(a):
Eluś, narazie czekam grzecznie aż mi Nutusia napisze piękne ogłoszenie, bo ja nie umiem tak ładnie, jak ona. A potem będe pukać do róznych drzwi i prosić o pomoc;-)
Narazie staram się rozsyłać wici gdzie się da wśród znajomych, że mam cudną sunię do adopcji. Na szczęście nie ląduje na ulicy, tylko w domu u Pani Doroty, choć i tam zostać na stałe nie może. Najważniejsze, że Pani Dorota powiedziała, że nie odda jej do schroniska:-)

Ewa, zawsze wiesz, że możesz na nas liczyć:)

Posted

gusia0106 napisał(a):
No ja to jestem pod wrażeniem tego Głąba!! :):)

Nie da się zaprzeczyć, jest niezły ;) I te uszy powiewające, komik.
Ewa Marta napisał(a):
Wiem kochana:-) dziękuję! Mysza też mówila przez telefon, że w każdej chwili może mi pomóc:-)

Polecam się oczywiście ;)

Posted

mysza 1 napisał(a):
Nie da się zaprzeczyć, jest niezły ;) I te uszy powiewające, komik.

Polecam się oczywiście ;)



Jaki niezły? On jest wybitny:loveu: Gdybym musiala odszczekać to wszystko, co o nim myślałam i mówiłam, to na nic innego nie starczyłoby mi czasu;-) Od kiedy postanowił przekroczyć próg domu, a było to prawie rok temu, nie przestaje mnie zadziwiać. I jak pomyślę, że pies z takim potencjałem i z taką potrzebą bycia obok człowieka (głównie Marty) mieszkał rok w kojcu, to płakać mi się chce. Ale nie chciał uparciuch jeden wejść do domu... Marta próbowała go namówić, wziąć na ręce go się nie dało, jednym słowem nie było szansy.
Czekam w tej chwili na jego wejście do samochodu (co Marta ćwiczy od jakiegoś czasu z mozołem) i na to, żeby podszedł do obcej mu osoby i pozwolił się poprowadzić na smyczy. Namawiam sąsiadkę Agnieszkę na wspólny wypad, ale ona ma w tej chwili problem ze swoim beaglem i gania po wetach:-( Kogoś jednak przywiozę i zobaczymy co Kaluch na to:-)

Posted

samochód to na razie odpuściliśmy. na razie kręcimy ósemki;)
a ja ćwiczę też z 3 innymi psami i po prostu czasu mi braknie na wszystko.

Ewa, co do odwiedzin, to zdzwońmy się może, bo u nas od dwóch dni małe zmiany. przyjechała część mebli kuchennych i jesteśmy w trakcie przepakowywania gratów, sprzątania, układania.

Posted

Nutusia napisał(a):
A Kaluch pewnie pomaga i nie ma czasu na "popisy" :)

Kaluchny jest przyzwyczajony do ćwiczeń, wręcz się domagał wieczorem, gdy nie poćwiczyliśmy przed obiadem (zawsze ćwiczymy przed posiłkami, na głodniaka lepsza motywacja jest).
"Pomógł" bardzo;) Jak poszlismy nakarmić chomika wyjechanych sąsiadów, sprawdzil co ciekawego jest w worach na śmieci...

Posted

ronja napisał(a):
samochód to na razie odpuściliśmy. na razie kręcimy ósemki;)
a ja ćwiczę też z 3 innymi psami i po prostu czasu mi braknie na wszystko.

Ewa, co do odwiedzin, to zdzwońmy się może, bo u nas od dwóch dni małe zmiany. przyjechała część mebli kuchennych i jesteśmy w trakcie przepakowywania gratów, sprzątania, układania.


Marta, oczywiście, że najpierw się zdzwonimy. Ten weekend i u nas odpada, bo żegnam się z moją przybraną córcią - siostrą przyrodnią Marcina, która wyjeżdża na rok do Portugalii:-) i witam z przybranym synem, który wrócił z Meksyku:-) A w przerwach robię leczo na zimę;-)

Nutusia napisał(a):
No pewnie, że pomógł - sprawdził czy nie wyrzuciliście czegoś, co jeszcze mogłoby się przydać :)


Padnę z Tobą Nutusiu:-) Z Tobą, Gusia i Myszą;-) One też mają udane teksty:-)

Posted

klikanie tylko na początku jest trudne. potem samo wchodzi w nawyk:)
akurat przy ósemce trochę miałam problemów z przysmakami, bo powinnam je mieć w obu rękach. próbowałam odejść od nagradzania w trakcie ćwiczenia, ale na razie to za dużo. wyeliminowaliśmy na razie jeden przysmak. jak nie ma nagrody, Kaluchny siedzi i patrzy na mnie i się dziad nie ruszy.

zapomniałam też napisać, że dziś na spacerze w lesie spotkaliśmy panią z dwoma psami. zawsze się tego obawiałam. pani zeszła z drogi w bok, byśmy się nie spotkały na wąskiej ścieżce. prowadziła wielkiego czarnego potwora w kagańcu i małego kurdupelka bez smyczy. kurdupelek zakochał się w Kaluchnym, który stał jak z kamienia. na szczęście dał się odblokować i poszedł ze mną zostawiając kolegę. nie bylo źle.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...