Jump to content
Dogomania

Szukam DOBRYCH HODOWLI


somito
 Share

Recommended Posts

  • Replies 116
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='ayshe'].wydaje mi sie ze posiadacz plastikow nieslusznie uwaza takie okreslenie jako afront:crazyeye: .przeciez w plastikach nie ma nic zlego.nie kazdy bowiem pies nadaje sie do wysokiego sportu.nie kazdy rowniez pies ktory do tego sie nadaje mial od szczeniaka ukierunkowane popedy a bedac "uzytkiem"po prostu od razu ma je zbyt rozedrgane ze tak powiem i tez moze pozniej sportu nie isc.plastik to nei pies do doopy i na kanape-takie to nie mieszcza sie w moim pojmowaniu wzorca rasy uzytkowej.to genetyczne niewypaly:cool1: .plastik to porzadny pies do pracy ale nigdy nie bedzie "blyszczec".bo do tego trzeba "iskry bozej" "uzytka":p .[/quote]

Beata chyba nikt nie odbiera określenia swojego psa jako mało nakręconego, czy bez wrodzonych popędów, czy nawet kompletnie wypranego z popędów jako afront. Tak jak napisała sajo- plastik to panienka z pazurkami, sztuczne rzęsy i dużo innych sztucznych rzeczy. Nie chodzi o to co sie kryje pod tym słowem ( "plastik") tylko o samo słowo. Mam "plastiki" i jest mi z tym dobrze bo nie mam tyle czasu ile wymagałyby "czuby" ;) a poza tym moje nerwy by nie wytrzymały :evil_lol: Tu nie chodzi o to ze posiadanie plastika jest afrontem, ale po prostu o słowo.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ayshe']no to moze konkursk na nowa nazwe dla plastikow?:evil_lol:[/quote]
Jestem za :) W końcu tylko nazwa "plastik" jest hmm - obraźliwa, a to co się za nią kryje jest jak najbardziej ok. Moja suka też się zalicza do tej kategorii.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Aneja']Ja polecam [URL="http://www.arkadia.hodowca.pl"]www.arkadia.hodowca.pl[/URL] mam z tej hodowli psa wiec mam do tej hodowli pełne zaufanie :loveu: - mają slicze psy długowłose z ciemnym pigmentem - niestety trochę zdjecia są przyciemnione niektóre.[/quote]
[B][SIZE=6]ABSOLUTNIE BEZNADZIEJNA HODOWLA...!!!!!!![/SIZE][/B]
Przepraszam, że aż tak, ale nie chce mi nawet przez głowę przejść, że można polecić tą hodowlę, co oczywiście nie jest obrazą osoby piszącej tj.Aneji...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ayshe']plastik to porzadny pies do pracy ale nigdy nie bedzie "blyszczec".bo do tego trzeba "iskry bozej" "uzytka":p .[/quote]
Dobrze powiedziane :fadein: Plastik mi się kojarzy bardziej z recyklingiem niż z blondynkami, także co osoba to inna interpretacja ;) :lol:

Arkadię sprawdziłam pod kątem przynależności 'partyjnej' (na stronce oczywiście nawet słowem nikt o tym nie wspomniał) i tak jak przypuszczałam, to hodowla ACE, więc tak jak wcześniej pisałam odpada.
Dzięki za kontakty. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem, mi pan Obremski powiedział, że to była kiedyś choroba głównie drobiu i on sie jeszcze wtedy nie spotkał z tym u psów, ale widocznie znalazły sobie pierwotniaki jakąś nisze...
zreszta czy to ważne? to było w ekhem... "hodowli" w ogóle nie powinno być dyskusji na ten temat bo to NIEDOPUSZCZALNE !!

Link to comment
Share on other sites

ada89
Nie sprzeczam sie z Toba, ze ta hodowla jest ok. Tylko nie lubie wyrazania pohopnyh opini. Twierdzenia, ze cos u psow nie wystepuje. Po pierwsze eimeria (jesli to byl to) wystepuje takze psow z tym ze o wieeeeeeele rzadziej, bo u kur jest wlasciwie w kazdym kurniku. Poza tym, dlaczego niedopuszczalne. Trzymanie wiekszej ilosci zwierzat (jakiegokolwiek gatunku!) wiarze sie z ryzykiem wstapienia takich akcji, ze pojawi sie cos, co zwykle nie pojawia sie u danego gatuku, badz nie poajwia sie w takim nasileniu i nie mozna od razu traktowac tego hodwcy jako zlego. Kilka lat temu w pewnej hodowli ras zaprzegowych (nie pamietam jakich, byly dwie rasy) wystapila niesamowita inwazja wlosoglowki. Zarazaone byly prawie wszystkie, z kilunastu psow, leczenie trwalo o ile pamietam ok pol roku, lacznie z wyworzeniem ziemi z wybiegow i przyworzeniem nowej. Zla hodowla? Nie, psy byly reguarnie odrobaczane, zadbane, cale objawy to co jakis czas lekkabiegunka u ktoregos psow, gorsza kondycja, matowa siersc, ot takie rzeczy, ktore latwo przoczyc i mozna uznac za przejsciowe. Nie bronie "hdowcow" Ramzesa, ostrzegam przed pohopnym wyrazaniem nie do konca pewnych opini.

Link to comment
Share on other sites

Ja co prawda nie mam owczarka a sznaucery .Ale tez wolałabym zeby jakos inaczej okreslac psy o umierkowanych popedach ,bo to słowo "plastik " jest przykre.Oczywiscie wiem ,ze to niemozliwe ,bo słowo sie przyjeło.
Ale skoro moje sznaucery to plastiki to jak okreslic wiekszosci psow ktore wogole chyba nic do zycia nie potrzebuja tylko trzech spacerow i michy.
Moje sznaucery chyba by dom rozniosły.
Z drugije strony ostatnio na tropieniu dziewczyny troche sie ze mnie smiały jak mowiłam ,ze mogłabym miec bordera ,bo sznaucery mnie przygotowały .Chodziło o ilosc pracy z psem.Ja wychodze na ok. godzinie dziennie na intensywny spacer( poza wychodzeniem toaletowym).Tzn nie chodzimy i wachamy tylko biegi za piłka i drobne komendy.W weekendy zwykle jakies zajecia psie lub trasy rowerowe.
Moje sznaucerki , a zwłaszcza starsza sa zawsze gotowe do ruchu i gdyby go nie dawkowac padły by na serce ,same nigdy nie odpuszcza.
Rozumiem ,ze sa psy jeszcze energiczniejsze dla ktorych ta godzina pracy to jest nic ,a raczej ktore pracuja z wieksza pasja.
Czy czasem nie jest tak ,ze zachowanie tych psow z popedami zalezy od własciciela.Moje maja scisłe pory .Wszystko jak w zegarku.I dlatego umieja spac kiedy nie moge sie nimi zajac.Oczywiscie to nie jest tak ,ze od szczeniaka ,to wymagało nauczenia.
Czy pies nie "plastk" nie uczy sie spokojnego towarzyszenia w domu ?Nie potrafi rozluznic sie i isc np spac na posłanie?
Wyobrazam sobie ,ze gdybym kupiła bordera,niekoniecznie po pracujacych rodzicach,to mogłabym podobnie jak ze sznaucerkami postepowac.Myle sie ?
Zawsze byłam dumna z energi moich sznaucerek,z ich pasji zabawy, ruchu ktorego im nigdy dosc ,przy nich wiekszosc psow znajomych odpadała.Teraz po posłuchaniu Ayshe musze zweryfikowac swoje zdanie...ale zeby odrazy plastki :-)

Link to comment
Share on other sites

No właśnie, platik plastikowi nierówny,mnie plastik kojarzy się z kiczem i Dodą:evil_lol:, ale teraz to ja nie wiem co mam:???:.Wrodzone jego popędy nie wyciągane na zasadzie naśladownictwa( nie chodził do przedszkola, nie bawił się z innymi piesami do 7 mieś. ze względu na wzrostowe zapalenie kości)to:ślad, poprzednie uczyłam na tak zwany IPO-wski,ślad z zarełka, ten sam wiedział o co chodzi, pasja aportu, koziołek trzymany i noszony prawidłowo, wcześniej za patykami latał i ma manię noszenia i znoszenia do domku, chyba na opał:cool3:,z pozorantem mnie zaskoczył, przytulanka zamieniła się w diabła:crazyeye:, cecha pilnowania plecaka pana też mnie zaskoczyła, zaganianie stada do kupy, a szczególnie kotów w jedno miejsce, sześcioletniej córki siostry pilnuje jak by nagle miała dostać skrzydeł i odlecieć w siną dal,czasami odnoszę wrażenie że jestem głupsza od niego. jak mu akurat nic nie dolega( zdrowy jak koń, ale to zapalenie kości powraca,nie mogę się doczekać aż wyrośnie), to wiecznie by biegał i coś robił, sa-jo mnie naprowadziła na coś nowego, szczególnie ten slalom,acha i zaskoczyła mnie jego zwrotność, wielki jest i wydawało mi się że w zabawie z terierem nie ma szans w ganianego, no myślałam i nie powiem że mnie zaskoczył, dał radę mało tego był godnym partnerem, ale pewnie dlatego że ma sylwetkę sportowo-wyścigową,ostatnio jedna Pani się nad nim litowała na ulicy"O jaki śliczny, ale czemu taki chudy, pewnie Pani mało jedzonka daje":-o
Tera to nie wiem co mam, czy on PLASTIK,czy plastik, namieszają człekowi durnemu w dyni a Ty patrzysz i myślisz, czy mam Dodę czy Ostrowską( to jest prawdziwek)A najśmieszniejsze że widziałam uzytki w akcji i jak bym miała porównać to mój się szybciej męczy.Może i lepiej, bo przecie na zadyszkę mi by przyszło zejśc, no to niech sie męczy, bo ja fajów nie umiem przestać nadużywać

Link to comment
Share on other sites

przeca napisalysmy-nie plastik tylko OPS:evil_lol: ja tam nie mam pojecia co tu sie obruszac na slowo plastik-dla mnie plastik to pies ktory ma umiarkowane popedy-ot akurat dla czlowieka ktory nie ma zapedow na spedzanie kazdej wolnej chwili godzinami z psem na cwiczaku:p

Link to comment
Share on other sites

Ayshe napisała cyt "ja tam nie mam pojecia co tu sie obruszac na slowo plastik-dla mnie plastik to pies ktory ma umiarkowane popedy"
No dobrze ale popedy to jedno a nakrecajace zachowanie to drugie .Nieraz obserwuje włascicieli ktorzy tak gadaj do swoich psow ,bawia sie ,tracaja je ,pukaja ,pieszcza ,ze te psy chwili wytchnienia nie maja.Moz e dlatego ich nakrecenie.
Oczywiscie nie spotkałam prawdziwie uzytkowego psa wiec nie wiem tak naprawde o czym mowie :-) moz e myle sie i z uzytkiem bym nie wytrzymała.Na razie pozostaje w przekonaniu ,z e takeigo psa te z mozna przystosowac do zycia w rodzinie dajac mu odpowiednie zajecie i odpowiedni odpoczynek.Kiedys pewno bede mogla zweryfikowac swoje poglady :-)

Link to comment
Share on other sites

oczywiscie ze psy bardziej nakrecone mozna przystosowac do normalnego zycia...zreszta chyba nie ma takiej potrzeby bo trafiaja zawsze do jakiegos domu w ktorym zyja ludzie itd.jestem zaprzysieglym wrogiem trzymania psow do sportu w kojcach i wyciagania ich tylko na treningi:cool1: .co to za pies ze trzeba go izolowac bo inaczej to co?peknie?:evil_lol: nie bedzie taki super?to chyba on taki ...nietenteges do konca.psy odpoczywaja w domu.po prostu.natomiast pracuja na wyzszych obrotach niz OPSy.i tych obrotow nei zwalniaja.az do momentu odpoczynku i regeneracji w domu.jesli onek w domu sie nie wycisza tylk odalej jest namolnny ze tak napisze to znaczy ze cos z nim nietenteges i trzeba zaczac sie martwic.
romas-czy mnie tez zaliczasz do wlascicieli ktorzy ciagle tracaja i nakrecaja psy?ja musze po prostu dawac im jakies zajecie bo one sa uciazliwe "dla srodowiska"jak im nie dam-jak posiedze dluzej to zaczynaja kopac potezne doly kolo mnie,chita zaczyna drzec ryja i tak ciagle.im sie po prostu nudzi.teraz na cwiczaku im sie nie nudzilo.:evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

aaaa i jeszcze jedno-nie wiem,zastanawiam sie moze to ze mam takie psy to wynik mojego charakteru.byc moze w innych rekach one by byly spokojniejsze....chociaz shado jak byl u glonkow to latal caly dzien wzdluz bramy i po terenie...padal dopiero wieczorem jak musial isc do domu.chity nie sprobuje bo ona to juz taki moj psychiczny kleszcz jest i to jest moj jedyny onek ktory jest takim kleszczem:roll: .

Link to comment
Share on other sites

[quote name='hanyg']Dobre Hodowle ...to znaczy czego oczekujesz od hodowli ,bo i w najlepszych to jest różnie..[/quote]
Nie wiem czy to było do mnie, ale jesli tak to powtorze:
[I][SIZE=1]"Poszukiwany jest szczeniak DON-ka (najlepiej od zaraz - wrrr ... nie lubię tego sformułowania, ale może mnie nie pogonicie za nadmierną wylewność :diabloti: ), przy czym najlepiej by to był pies rodowodowy (FCI). Podstawą jest zdrowie, charakter (pies ma być głównie nowym czlonkiem rodziny - docelowo ani do stróżowania ani do sportu ani na wystawy ;-)), no i na końcu wygląd - byle długowłosy."

[/SIZE] [/I]Odpadają 'rozmnażalnie' i różnego rodzaju pseudohodowle ... Także w kolejności oceny 'dobrej' hodowli, a w zasadzie warunków do znalezienia szczeniaka - najlepiej suczki:
- Zdrowie - badania rodziców pod kątem dysplazji
- Charakter - normalna psychika, tzn. szczeniaki po nielękliwych rodzicach, nie izolowane od ludzi, z popędami, najlepiej by właściciel 'coś' już z nimi robił itp.
- Wygląd - ON-ek ma być długowłosy po krótkowłosych ON-ach
Chyba wsio ...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...