Jump to content
Dogomania

Dramatyczne warunki suczki błagamy o deklaracje na dt . Szczeniaki w ds.


Recommended Posts

  • Replies 392
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie uważamy że buda to najlepsze rozwiązanie dla psa i że oddamy te psy pierwszemu lepszemu chętnemu bo nie maja czasu na czekanie . Czasu nie mają ale domy dla nich będą sprawdzone umowa podpisana wizyta przed i po adopcyjna i kontakt z ewentualnym chętnym zachowany na długi czas ( tak jak jest to z misiem )

Posted

Kinia ale przecież szczeniak którego wydaje się do budy przeważnie (bynajmniej u mnei zawsze tak jest) do podrośnięcia przebywa w domu a dwa nie jest tam zamykany na cale dnie tylko biega. Inaczej jest w lato bo wtedy drzwi są otwarte i psy sobie biegają jak chcą no a zimą to nie możliwe poprostu wiec jak mały szczen to przez zimę w domu a od lata przyzwyczajany do budy i wydaje mi się to naturalne. Niestety w przypadku Misia jak na razie się nie zanosi na bieganie wszędzie bo on taki łagodny baranek nie jest i sama o tym Aga35 się przekonała, potrafi zaatakować psa innego. Tu mamy trochę inny przypadek dlatego uważam że nie przesadzajmy z tymi budami bo żadna z nas nie powiedziała że wyda psa nie sprawdzając potencjalnego domu. Były dwie wiadomości o szczeniaczki tylko ludzie po rezygnowali jak Aga35 powiedziała o rozmowie przedadopcyjnej i o sprawdzeniu warunków więc nie ma tu mowy o wydawania psu byle komu bo nie ma czasu...Niestety nie jest wielu ludzi którzy wezmą psa z ulicy podrośnietego nie zsocjalizowanego z niczym, takich osób jest garstka wiec nie żyjmy marzeniami tylko realnie spostrzegajmy świat.

Vasco no tak, zgadzam się tylko przez takie info podane na allegro odrazu skreślamy domy, które chciałyby wziąć szczeniaka bez rozpatrywania czy się nadają (nie mówię o łańcuchu bo ten zapis powinien pozostać) i tylko o to mi w całym tym zamieszaniu chodzi.

Posted

To może napisać, że są po 1000 euro:-)
Od razu się ustawi kolejka:-)

Chodzi dokładnie o to, co było wyżej pisane: jest kojec i porządna buda, pies luzem chodzi gdzie chce, śpi i poleguje gdzie chce.
Kojec jest na wszelki wypadek. Ta zima w domu, bo trzeba zsocjalizować, wiosna, lato i jesień tu i tam (buda/dom), zima następna- gdzie sam chce. Wszystko.

Posted

No to się bitwa słowna rozegrała więc dla jasności ja jestem przeciwna budom , kojcom i łańcuchom tak już mam i tyle . Uważam , że pies jest dla człowieka a nie dla ogrodu , dekoracje do ogrodu są piękne typu krasnal , jakiś grzybek itp . Oczywiście zgodzę się z przedmówczyniami , że nie każdy kto szuka psa do kojca czy budy to zły człowiek ale nie ukrywajmy , że ktoś kto nie ma psa i szuka tego jednego i tylko na podwórko a najczęściej pada pytanie czy szczeka bo potrzebny do stróżowania to ja już wiem co znaczy taka adopcja . Inna sprawa kiedy ktoś ma 5 psów i po prostu ma wielkie serce ale brak możliwości by wszytskie zmieścić w domu jednak bierze szczególną bidę i choć kawałek ciepłej budy podaruje bo tyle akurat może . Nikt nie przekona mnie , że ludzie chcący sobie wziąć pieska do ogrodu to będą z nim spędzać w tym ogrodzie czas no może latem podczas koszenia trawy , grillowania itd bo ziepło i dużo czasu spędza się na dworzu ale zimą to ten kontakt ograniczy się do rzucenia żarcia i zamknięcia psa w kojcu . Kiedy jeździłam do Klembowa częsciej a było to prawie rok temu wiosną to Celina miała sporo zwrotó piesków a powód był jakże banalny " pies nie szczeka " jakie zdziwienie , że pies nie nadaje się na stróża bo często psy ze schronów z ulicy nie nadają się właśnie do stróżowania one potrzebuja kontaktu z człowiekiem a nie daleszego siedzenia na podórku gdzie człowiek to coś co tylko przelatuje w pośpiechu do tego często przeganiając psa by ten nie skoczył i nie pobrudził ubrania ja akurat bardzo często widzę taki los psiaków . Wystarczy przejść się na spacerek po wspaniałym Wołominie i popatrzeć na ogrody i te psy , które wciąż z nudów wyją , szczekają , kopią metrowe doły , podgryzają drzewka ... wyliczać by można te szkody bez końca bo też zdarza mi się słyszeć żale ludzi , któzy mają taaakiego głupiego psa co dewastuje im cały piękny ogród . Niestety to polskie realia życia psów na podwórkach a od tego dewastowania niedaleka droga do kojca 24 na dobę lub łąńcucha bo najczęsciej psy tak siedzą kiedy szkodzą i nikomu nie śni się nawet zadawać trudu by bardzej zagłebić się w problem dewastacji , że może to jest spowodowane nudą , lękiem , porzuceniem ...



Co do tego , że Misiek siedział w Ambuvecie i nawet nie podskoczył to muszę niestety poprawić on nie podskakiwał tylko fruwał niemal tak go energia rozpierała i gdybym nie wiedziała , że jest po ciężkim wypadku i ma chore stawy pewnie nawet bym nie zauważyła , że z nim coś nie tak .

Każdy z nas ma prawo do własnych opinii i każdy będzie je miał poparte przykłądami z życia .

Na koniec mieszkanie psa w mieszkaniu nie gwarantuje mu szczęścia tu po prostu chodzi o człowieka . Co do adopcji dużych psów do domu to ja mam dwa duże psy w mieszkaniu w bloku na 35 metrach psy żyja my też żyjemy i mamy się dobrze . Z całym przekonaniem moge powiedzieć , że są psami aktywnym zwłąszcza Busia bo Bastorek z racjji Ciężkiej dysplazji zdiagnozowanej przez ortopedę niestety nie może pozwolic sobie praktycznie na nic jednak kiedy idę z moimi psami do rodziców to pobiegają troche po podwóku i stoja pod drzwiami w oczekiwaniu aż wyjde do nich spędzać z nimi czas na tym ogrodzie Busia z piłką czeka na zabawę w aportowanie wniosek nasuwa się sam pies potrzebuje aby mu zając czas tylko wtedy będzie odpowiednio wymęczony . Z racjji tego , że mam sporo telelfonów w sparwie adopcji labków a to psy spore więc często słyszę " mam duże podwórko więc piesek będzie miała gdzie biegać " od razu widzę biegającego samopas labka , który sieje spustoszenie na podwórku bo energia go rozpiera .

Tak więc adopcje dużych psów do domów z ogrodem to chyba nie jest aż taki super wybór bo najczęsciej ludzie mający te wieeeelki ogrody to są mocno leniwi i ograniczajć pobyt psa na dworze tylko do wąłsnego ogrodu a jak wiemy to nie jest włąścicwy wybór , pies by mógł się prawidłowo zsocjalizować potrzebuje kontaktu z otoczeniem : samochód , autobus , ludzie , inne zwierzęta , mama z dzieckiem , wóżek , taczka , walizka , rower itd nie można ograniczać psa do bytowania na naszym tylko ogrodzie i uznawania , że jest wszystko ok piesek przecież się wybiegał wzdłuż ogordzenia wciąż szczekając na przechodzniów i inne psy bo tak wygląda większość psów na podwórku . Dla mnei spacer po ulicach polskich miast a juz zwłąszcza po mojej okolicy to istny koszmar nie ma chwili spokoju od psiego ujadania i kłapania zębami zza ogrodzenia .


Budom , kojcom i łańcuchom mówię stanowczo nie no może z bardzo małymi wyjątkami dla bud i kojców .

Allegro juz idę zmienić .

Posted

Allegro zmienione w sumie ja tylko miałam zrobić Allegro decyzje co do wyadoptowania psiaków podejmuje AGA35 :)

email w allegro jest mój z prostego powodu nie miałam i nie mam adresu email Aga35 proszę Agnieszko wyslij mi swój adres i wrzucę do aukcji .

Posted

Tak sie zastanawiam , że w sumie łańcuch tez nie musi oznaczać czegoś złego bo łańcuch to pojęcie względne po prostu źle brzmi ale może mieć 10-20 metrów długości i nie ograniczać szczególnie psiej wolności może nawet być lepszym złem bo kojec jest mały i pies może w nim spędzić całe życie a na łańcuchu ma węcej swobodu ruchu i do tego może trafic do super domku , który będzie puszczał pieska z łańcucha ten łańcuch to po prostu coś tak jak kojec będzie służył ale jest zdecydowanie tańszy więc nie ma potrzeby stawiania kojca kiedy można ograniczyć koszty .... to takie moje przemyślenia absoltunie żaden atak na nikogo z WAs i żadna aluzja po prostu wypowiadam się na forum :)

Posted

a ja mam takie przemyslenie...centrum wolomina przy szkole" piatce"...osiedle eleganckich domkow-segmentow..obok buda przy niej psiak, a przy szyji lancuch, ladny nowy, miska tez nowa, ladna..i codziennie widok psa na budzie...na dachu...ot tak z nudow...nie wiem czy pies nalezy do kogos z tych segmentow czy do sasiadujacego domu...ale co...pilnuje garazu i cennego auta...taki maly off...przepraszam...ale uwielbiam te wolominskie klimaty...

Posted

"No to się bitwa słowna rozegrała więc dla jasności ja jestem przeciwna budom , kojcom i łańcuchom tak już mam i tyle . Uważam , że pies jest dla człowieka a nie dla ogrodu , dekoracje do ogrodu są piękne typu krasnal , jakiś grzybek itp . Oczywiście zgodzę się z przedmówczyniami , że nie każdy kto szuka psa do kojca czy budy to zły człowiek ale nie ukrywajmy , że ktoś kto nie ma psa i szuka tego jednego i tylko na podwórko a najczęściej pada pytanie czy szczeka bo potrzebny do stróżowania to ja już wiem co znaczy taka adopcja . Inna sprawa kiedy ktoś ma 5 psów i po prostu ma wielkie serce ale brak możliwości by wszytskie zmieścić w domu jednak bierze szczególną bidę i choć kawałek ciepłej budy podaruje bo tyle akurat może . Nikt nie przekona mnie , że ludzie chcący sobie wziąć pieska do ogrodu to będą z nim spędzać w tym ogrodzie czas no może latem podczas koszenia trawy , grillowania itd bo ziepło i dużo czasu spędza się na dworzu ale zimą to ten kontakt ograniczy się do rzucenia żarcia i zamknięcia psa w kojcu . Kiedy jeździłam do Klembowa częsciej a było to prawie rok temu wiosną to Celina miała sporo zwrotó piesków a powód był jakże banalny " pies nie szczeka " jakie zdziwienie , że pies nie nadaje się na stróża bo często psy ze schronów z ulicy nie nadają się właśnie do stróżowania one potrzebuja kontaktu z człowiekiem a nie daleszego siedzenia na podórku gdzie człowiek to coś co tylko przelatuje w pośpiechu do tego często przeganiając psa by ten nie skoczył i nie pobrudził ubrania ja akurat bardzo często widzę taki los psiaków . Wystarczy przejść się na spacerek po wspaniałym Wołominie i popatrzeć na ogrody i te psy , które wciąż z nudów wyją , szczekają , kopią metrowe doły , podgryzają drzewka ... wyliczać by można te szkody bez końca bo też zdarza mi się słyszeć żale ludzi , któzy mają taaakiego głupiego psa co dewastuje im cały piękny ogród . Niestety to polskie realia życia psów na podwórkach a od tego dewastowania niedaleka droga do kojca 24 na dobę lub łąńcucha bo najczęsciej psy tak siedzą kiedy szkodzą i nikomu nie śni się nawet zadawać trudu by bardzej zagłebić się w problem dewastacji , że może to jest spowodowane nudą , lękiem , porzuceniem ...



Co do tego , że Misiek siedział w Ambuvecie i nawet nie podskoczył to muszę niestety poprawić on nie podskakiwał tylko fruwał niemal tak go energia rozpierała i gdybym nie wiedziała , że jest po ciężkim wypadku i ma chore stawy pewnie nawet bym nie zauważyła , że z nim coś nie tak .

Każdy z nas ma prawo do własnych opinii i każdy będzie je miał poparte przykłądami z życia .

Na koniec mieszkanie psa w mieszkaniu nie gwarantuje mu szczęścia tu po prostu chodzi o człowieka . Co do adopcji dużych psów do domu to ja mam dwa duże psy w mieszkaniu w bloku na 35 metrach psy żyja my też żyjemy i mamy się dobrze . Z całym przekonaniem moge powiedzieć , że są psami aktywnym zwłąszcza Busia bo Bastorek z racjji Ciężkiej dysplazji zdiagnozowanej przez ortopedę niestety nie może pozwolic sobie praktycznie na nic jednak kiedy idę z moimi psami do rodziców to pobiegają troche po podwóku i stoja pod drzwiami w oczekiwaniu aż wyjde do nich spędzać z nimi czas na tym ogrodzie Busia z piłką czeka na zabawę w aportowanie wniosek nasuwa się sam pies potrzebuje aby mu zając . Z racjji tego , że mam sporo telelfonów w sparwie adopcji labków a to psy spore więc często słyszę " mam duże podwórko więc piesek będzie miała gdzie biegać " od razu widzę biegającego samopas labka , który sieje spustoszenie na podwórku bo energia go rozpiera .

Tak więc adopcje dużych psów do domów z ogrodem to chyba nie jest aż taki super wybór bo najczęsciej ludzie mający te wieeeelki ogrody to są mocno leniwi i ograniczajć pobyt psa na dworze tylko do wąłsnego ogrodu a jak wiemy to nie jest włąścicwy wybór , pies by mógł się prawidłowo zsocjalizować potrzebuje kontaktu z otoczeniem : samochód , autobus , ludzie , inne zwierzęta , mama z dzieckiem , wóżek , taczka , walizka , rower itd nie można ograniczać psa do bytowania na naszym tylko ogrodzie i uznawania , że jest wsyztsko ok pieske przecież się wybiegał wzdłuż ogordzenia wciąż szczekając na przechodzniów i inne psy bo tak wygląda większość psów na podwórku . Dla mnei spacer po ulicach polskich miast a juz zwłąszcza po mojej okolicy to istny koszmar nie ma chwili spokoju od psiego ujadania i kłapania zębami zza ogrodzenia .


Budom , kojco i łańcuchom mówię stanwoczo nie no może z bardzo małymi wyjątkami dla bud i kojców .

Allegro juz idę zmienić ."
to sie nazywa krótkie przemyslenie Laury hihi:)

Posted

[quote name='Kinia1984']a ja mam takie przemyslenie...centrum wolomina przy szkole" piatce"...osiedle eleganckich domkow-segmentow..obok buda przy niej psiak, a przy szyji lancuch, ladny nowy, miska tez nowa, ladna..i codziennie widok psa na budzie...na dachu...ot tak z nudow...nie wiem czy pies nalezy do kogos z tych segmentow czy do sasiadujacego domu...ale co...pilnuje garazu i cennego auta...taki maly off...przepraszam...ale uwielbiam te wolominskie klimaty...[/QUOTE]

Wiem o którym psie mówisz , taki czarnuszek przy blaszaku tuż przy skrzyżowaniu Lipińskiej i Prądzyńskiego , wczoraj mało głowy sobie nie skręciłam jak patrzyłam na biedaka na długim łańcuchu , któremu ogona się mało nie urwał tak nim merdał i morda też mu się nie zamykała tak ujadał tylko szukałam wzrokiem budy ale nic nie dostrzegłam chyba , że to coś obok garażu takie mały wygląda jak buda ale jest blaszane nie wiem czy to ciepłe ale może i ciepłe :(

Posted

[quote name='Laura1108']No to się bitwa słowna rozegrała więc dla jasności ja jestem przeciwna budom , kojcom i łańcuchom tak już mam i tyle . Uważam , że pies jest dla człowieka a nie dla ogrodu , dekoracje do ogrodu są piękne typu krasnal , jakiś grzybek itp . Oczywiście zgodzę się z przedmówczyniami , że nie każdy kto szuka psa do kojca czy budy to zły człowiek ale nie ukrywajmy , że ktoś kto nie ma psa i szuka tego jednego i tylko na podwórko a najczęściej pada pytanie czy szczeka bo potrzebny do stróżowania to ja już wiem co znaczy taka adopcja . Inna sprawa kiedy ktoś ma 5 psów i po prostu ma wielkie serce ale brak możliwości by wszytskie zmieścić w domu jednak bierze szczególną bidę i choć kawałek ciepłej budy podaruje bo tyle akurat może . Nikt nie przekona mnie , że ludzie chcący sobie wziąć pieska do ogrodu to będą z nim spędzać w tym ogrodzie czas no może latem podczas koszenia trawy , grillowania itd bo ziepło i dużo czasu spędza się na dworzu ale zimą to ten kontakt ograniczy się do rzucenia żarcia i zamknięcia psa w kojcu . Kiedy jeździłam do Klembowa częsciej a było to prawie rok temu wiosną to Celina miała sporo zwrotó piesków a powód był jakże banalny " pies nie szczeka " jakie zdziwienie , że pies nie nadaje się na stróża bo często psy ze schronów z ulicy nie nadają się właśnie do stróżowania one potrzebuja kontaktu z człowiekiem a nie daleszego siedzenia na podórku gdzie człowiek to coś co tylko przelatuje w pośpiechu do tego często przeganiając psa by ten nie skoczył i nie pobrudził ubrania ja akurat bardzo często widzę taki los psiaków . Wystarczy przejść się na spacerek po wspaniałym Wołominie i popatrzeć na ogrody i te psy , które wciąż z nudów wyją , szczekają , kopią metrowe doły , podgryzają drzewka ... wyliczać by można te szkody bez końca bo też zdarza mi się słyszeć żale ludzi , któzy mają taaakiego głupiego psa co dewastuje im cały piękny ogród . Niestety to polskie realia życia psów na podwórkach a od tego dewastowania niedaleka droga do kojca 24 na dobę lub łąńcucha bo najczęsciej psy tak siedzą kiedy szkodzą i nikomu nie śni się nawet zadawać trudu by bardzej zagłebić się w problem dewastacji , że może to jest spowodowane nudą , lękiem , porzuceniem ...



Co do tego , że Misiek siedział w Ambuvecie i nawet nie podskoczył to muszę niestety poprawić on nie podskakiwał tylko fruwał niemal tak go energia rozpierała i gdybym nie wiedziała , że jest po ciężkim wypadku i ma chore stawy pewnie nawet bym nie zauważyła , że z nim coś nie tak .

Każdy z nas ma prawo do własnych opinii i każdy będzie je miał poparte przykłądami z życia .

Na koniec mieszkanie psa w mieszkaniu nie gwarantuje mu szczęścia tu po prostu chodzi o człowieka . Co do adopcji dużych psów do domu to ja mam dwa duże psy w mieszkaniu w bloku na 35 metrach psy żyja my też żyjemy i mamy się dobrze . Z całym przekonaniem moge powiedzieć , że są psami aktywnym zwłąszcza Busia bo Bastorek z racjji Ciężkiej dysplazji zdiagnozowanej przez ortopedę niestety nie może pozwolic sobie praktycznie na nic jednak kiedy idę z moimi psami do rodziców to pobiegają troche po podwóku i stoja pod drzwiami w oczekiwaniu aż wyjde do nich spędzać z nimi czas na tym ogrodzie Busia z piłką czeka na zabawę w aportowanie wniosek nasuwa się sam pies potrzebuje aby mu zając czas tylko wtedy będzie odpowiednio wymęczony . Z racjji tego , że mam sporo telelfonów w sparwie adopcji labków a to psy spore więc często słyszę " mam duże podwórko więc piesek będzie miała gdzie biegać " od razu widzę biegającego samopas labka , który sieje spustoszenie na podwórku bo energia go rozpiera .

Tak więc adopcje dużych psów do domów z ogrodem to chyba nie jest aż taki super wybór bo najczęsciej ludzie mający te wieeeelki ogrody to są mocno leniwi i ograniczajć pobyt psa na dworze tylko do wąłsnego ogrodu a jak wiemy to nie jest włąścicwy wybór , pies by mógł się prawidłowo zsocjalizować potrzebuje kontaktu z otoczeniem : samochód , autobus , ludzie , inne zwierzęta , mama z dzieckiem , wóżek , taczka , walizka , rower itd nie można ograniczać psa do bytowania na naszym tylko ogrodzie i uznawania , że jest wszystko ok piesek przecież się wybiegał wzdłuż ogordzenia wciąż szczekając na przechodzniów i inne psy bo tak wygląda większość psów na podwórku . Dla mnei spacer po ulicach polskich miast a juz zwłąszcza po mojej okolicy to istny koszmar nie ma chwili spokoju od psiego ujadania i kłapania zębami zza ogrodzenia .


Budom , kojcom i łańcuchom mówię stanowczo nie no może z bardzo małymi wyjątkami dla bud i kojców .

Allegro juz idę zmienić .[/QUOTE]

Dziewczyny a szczególnie Laura o jakiej bitwie wy mówicie, zadałam proste pytanie i powiedziałam o co mi chodzi a tu widzę jakieś dziwne przeginanie co lepsze co gorsze i demonizowanie życia psa podwórkowego a mówiłam jasno ze nie o to mi chodzi i nie mam na celu udowodnienia ze to jest super extra sprawa. Normalne że lepszym jest spędzac z psem 24 h na dobe ale nie zawsze się tak da. Ja nie rozumiem ludzi którzy trzymają psy na łańcuchach czy 24 h w kojcach i też o tym napisałam więc czytajcie dobrze to co piszę. Nie rozumiem jak ktoś bierze psa a potem płacze że ogród mu zniszczył czy wogóle coś zniszczył, bo to jest tylko pies i jakbym chciała piękny ogród mieć to nei miałabym psów ani kotów. Wielu ludzi robi nieprzemyślane decyzje ale nie oszukujmy się to jak będzie miał pies zależy od człowieka bo to ze leży mu 24h przy nogach i np. jest na dworzu 3 razy dziennie po 10min to też nie jest super(daję wam taką skrajnośc jak wy mi). A jak człowiek wychodzi do pracy i nie ma go 8-10 h to co, pies nie zamknięty sam? i też jakby w kojcu to co że to mieszkanie więc jak ktos zamknie psa na kilka godz w kojcu to nie masakra. Oczywiście że psy podwórkowe mają mniej kontaktu z człowiekiem i ja nie mówię,ze tak nie jest ale nie dramatyzujmy, że podwórkowy pies to zło i nie podawajcie mi tu skrajnych przypadków(choć tu takich jest dużo), bo ja też ciągle słyszę to samo nawet od znajomych i bliskich mi osób i już nie raz im powiedziałam co o tym myślę. Dlatego dobrym domom dla psów podwórkowych mówię tak ale łańcuchom i trzymaniu psa 24h w kojcu i nie interesowaniu się nim mówię nie. Więc proszę nie przeinaczać tego o co mi chodzi i nie mówić, ze psy podwórkowe mają u wszystkich źle bo poprostu tak nie jest i mimo, że dobrych domów podwórkowych jest mniej ale są wiec dlaczego je skreślać...I nie wszytskie psy co kłapią zza ogrodzenia to psy które śpią na dworze ;)

A co do Misia to widzisz zdziwiłaś mnie bo p. Janusz i Aga35 oraz ta przyszła wetka byli zdziwieni aż taką ruchliwością Misia. Bo pytałam się czy skacze bardzo bo to dla Saby nie bezpieczne i powiedziano mi że prawie w ogóle przez te stawy...

Posted

[quote name='Ilka21']Dziewczyny a szczególnie Laura o jakiej bitwie wy mówicie, zadałam proste pytanie i powiedziałam o co mi chodzi a tu widzę jakieś dziwne przeginanie co lepsze co gorsze i demonizowanie życia psa podwórkowego a mówiłam jasno ze nie o to mi chodzi i nie mam na celu udowodnienia ze to jest super extra sprawa. Normalne że lepszym jest spędzac z psem 24 h na dobe ale nie zawsze się tak da. Ja nie rozumiem ludzi którzy trzymają psy na łańcuchach czy 24 h w kojcach i też o tym napisałam więc czytajcie dobrze to co piszę. Nie rozumiem jak ktoś bierze psa a potem płacze że ogród mu zniszczył czy wogóle coś zniszczył, bo to jest tylko pies i jakbym chciała piękny ogród mieć to nei miałabym psów ani kotów. Wielu ludzi robi nieprzemyślane decyzje ale nie oszukujmy się to jak będzie miał pies zależy od człowieka bo to ze leży mu 24h przy nogach i np. jest na dworzu 3 razy dziennie po 10min to też nie jest super(daję wam taką skrajnośc jak wy mi). A jak człowiek wychodzi do pracy i nie ma go 8-10 h to co, pies nie zamknięty sam? i też jakby w kojcu to co że to mieszkanie więc jak ktos zamknie psa na kilka godz w kojcu to nie masakra. Oczywiście że psy podwórkowe mają mniej kontaktu z człowiekiem i ja nie mówię,ze tak nie jest ale nie dramatyzujmy, że podwórkowy pies to zło i nie podawajcie mi tu skrajnych przypadków(choć tu takich jest dużo), bo ja też ciągle słyszę to samo nawet od znajomych i bliskich mi osób i już nie raz im powiedziałam co o tym myślę. Dlatego dobrym domom dla psów podwórkowych mówię tak ale łańcuchom i trzymaniu psa 24h w kojcu i nie interesowaniu się nim mówię nie. Więc proszę nie przeinaczać tego o co mi chodzi i nie mówić, ze psy podwórkowe mają u wszystkich źle bo poprostu tak nie jest i mimo, że dobrych domów podwórkowych jest mniej ale są wiec dlaczego je skreślać...I nie wszytskie psy co kłapią zza ogrodzenia to psy które śpią na dworze ;)

A co do Misia to widzisz zdziwiłaś mnie bo p. Janusz i Aga35 oraz ta przyszła wetka byli zdziwieni aż taką ruchliwością Misia. Bo pytałam się czy skacze bardzo bo to dla Saby nie bezpieczne i powiedziano mi że prawie w ogóle przez te stawy...[/QUOTE]


Co do MISIA stwierdzam że wrywał ręce na spacerach , ciągnął nie miłosiernie smycz, co do skoków to teraz dopiero jest to prawdziwy kangur .

Posted

Co do szczylków psy nie zostaną wydane do domów nie sprawdzonych , umowa adopcyjna podpisana ze wszystkimi szczegółami. Tak samo jak w przypadku MISIA ( spotykam sie z iloną i misiem przynajmniej raz w tygodniu) będę starała się miec cały czas kontakt z ewentualnym przyszłym "rodzicem" przynajmniej telefoniczny lub mailowy.Postaram się je pojedyńczo zawieżć do weta i odrobaczyć.

Posted

Dziewczyny nie kopiujcie całej treści postu bo to zaśmieca niemiłosiernie wątek .

Allegro zmienione to Aga35 podejmuje decyzję co do adopcji , nie podobał się tekst o nie wydawaniu do bud , kojcó i na łańcuch więc go usunęłam takie teksty będę zamieszczała tylko w aukcjach "swoich" psów .

Co do Misia nie będę się już wypowiadała na tym wątku bo to nie jego wątek tylko mamy i szczylków .

Posted

A tak w temacie to jest wolna buda po Rusti , którą robił Kini Maciek bo była sytuacja awaryjna no i teraz ta buda stoi pusta więc gdyby tak kawałek działki ogrodzonej należycie to można by sunię i szczeniorki zabrać i niech by siedziały bezpiecznie i czekały na ten właściwy domek . Kupić im sianko i miały by cieplutko . Można by ich wtedy odrobaczyć , odpchlic i trochę się nimi zająć .

Kto ma pomysł , kto ma kawałęk działki wolnej ?? Na karmę i wydatki u weta będziemy zbierać deklaracje .

Posted

Powtórze jeszcze raz że mam nadzieję że moj punkt widzenia na temat BUD I KOJCA nie zmienia stosunku ciotek do szczylków i w dalszym ciągu będa obecne na wątku

Posted

Oczywiście, że nie.
Wszystkim nam zapewne zależy na tym, by nie generalizować i nie przerysowywać.
Pies może mieć piekło i w domu i w kojcu i na łańcuchu, i odwrotnie- raj w domu, kojcu, a czasami na łańcuchu. Żeby uprzedzić ewentualne zarzuty co do łańcucha od razu piszę, że np. żadnej mojej shiby, ani żadnego znanego mi osobiście hokkaido nie da się przymocować do jednego miejsca inaczej, niż przy pomocy rzeczonego łańcucha, bo wszystko inne natychmiast przegryzają. Mam na myśli "uwiązanie" np. na wystawie, bo rozkładam kocyk. W grę wchodzi tylko klatka.
I to chyba tyle w kwestii trzymania psa na tym, czy na tamtym. Finalnie wszystko zależy od człowieka.

Posted

ja jeszcze mysle o jednym hotelu ale to tez bedzie kosztowac...z tym ze mozna byc sie dogadac zeby taniej wyszlo, zeby np matka i szczylki byly w stodole...ale to na pewno bedzie kosztowac jakies pieniadze...no i hotel przyjmuje psy poszczepione...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...