AGA35 Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Jeden psiak dodany do tamtego wątku Quote
AGA35 Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 No dzieciaki dupki wyżej bo zimno na dworzu Quote
Ilka21 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 taka zawieja u nas...maluszki gdzie wasze DS lub tymczasiki?? Quote
ana80 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Miejmy nadzieje, że nie zamarzną nam te maleństwa. Quote
Laura1108 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 I ja się stawiam :) Do góry maluszki i mamusia :) Quote
Laura1108 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 http://www.allegro.pl/show_item.php?item=911075824 wyróżnione Allegro Quote
Ilka21 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Laura bardzo fajne allegro tylko muszę powiedziec to co mnie nurtuje : dlaczego nie wydajemy psów do budy czy kojca, bo że na łańcuch to rozumiem i bym nie wydała i to popieram. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego buda i kojec to zło, bo przecież z kojca psy się wypuszcza a buda przeważnie się tam mieści. Te pieski nie będą małe i dla mnie pomyłką jest trzymanie ich w domu no chyba ze bardzo ktoś chce i będzie zdawał sobie sprawę z trzymania dużego psa w domu.I nie wiem czy znajdzie się az tylu miłośników trzymania w domu tak dużych psów. Osobiście wydałabym psa w takie warunki chyba, ze miałby siedzieć 24h na dobę w kojcu to wtedy nie. I druga rzecz nie wiem czy nie lepiej byłoby podać AGI35 dane z tego względu żeby już jedna osoba zbierała te info chyba,ze chcecie tak sobie jedna drugiej przekazywać co chwilę coś. Quote
Kinia1984 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 z tymi duzymi psami do domu to roznie jest...ja znam duzo ludzi ktorzy trzymaja spore psy w domu...wszystko jest kwestia tolerancji, cierpliwosci i zapewnienia duzej ilosci ruchu. Ostatnio bylam na wizycie przedadopcyjnej u panstwa w kobylce, ktorzy maja w domu nowofunlanda, kazdy wie ze to pies jak kucyk:) i wizyta dotyczyla drugiego niufka:) tez do domu:) podworko duze, ale zero kojca, zero budy...psy spia w domu..ich osobisty spi u nich w sypialni pod lozkiem..zapytalam gdzie bedzie mieszkal drugi pies a oni no jak to gdzie? w domu!Albo drugi przyklad:nasza kochana Laura, 2 labki, mala corcia no i maz;) w mieszkaniu w bloku:) ja tez mam dwa psy w domu i jeden wiekszy a drugi malutki, mialabym ich wiecej w domu ale jeszcze mi rodzice na glowie siedza hihi:) psow ktore sa pod moja opieka tez nie wydaje do kojca i do budy...po prostu mija sie to z celem, bo po co wyciagac psa ze schronu z kojca i wsadzac go do drugiego kojca...wiem ze to calkiem inna sytuacja, bo ma juz swojego pana, ale nie oszukujmy sie kontakt z czlowiekiem duzo mniejszy , socjalizacja tez wolniej przebiega... Quote
AGA35 Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 [FONT=Tahoma]Ja osobiście mam dwa psy jamnika oczywiście kanapowiec pospolity i drugiego na podwórku w budzie Suka latała w Radzyminie przy bardzo ruchliwej ulicy.Oczywiście mogłam zawiadomić odpowiednie organy które generalnie stwierdzają że jak pis nie jest agresywny to niech sobie lata czyli skończyła by pod samochodem lub w rowie bo ja nie moge sobie pozwolić na trzymanie jej w domu (jest wielkośći ONKA) Rozwiązanie było jedno budka na podwórku , spacery trzy razy dziennie , ciepłe żarcie w te mrozy i mizianie które ma częściej niż stefan-jamnik z racji tego że jest na podwórku i jest znajdką . Wcale nie czuję się gorsza od innych dogomaniaczek z z tego powodu .Uratowam psu życie , ma dożywotnio zapewniony tak zawny "wikt i opierunek " . Warunki jakie jej zapewniałm ma naprawdę bardzo dobre a ona jest wdzięczna do granic możliwości .[/FONT] [FONT=Tahoma]Generalnie NIE MAM nic przeciwko jezeli chodzi domy z podwórkiem z budką OCZYWIŚĆIE SPRAWDZONE PRZEZ CIOTKI Z DOGO. [/FONT] [FONT=Times New Roman]ŁAŃCUCHOM MÓWIĘ NIE!!!!!!!![/FONT] Quote
AGA35 Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 [quote name='Laura1108']http://www.allegro.pl/show_item.php?item=911075824 wyróżnione Allegro dzikuski bardzo dziekują za zainteresownie ciotek i oczywiście polecają się dalszej uwadze.:evil_lol: Quote
Vasco Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Oby ktoś je wypatrzył!! P.S. da się mieć szczęśliwego dużego psa w mieszkaniu - mówi to właścicielka onkopodobnego na 40m2 w bloku. Jednak podwórko nie zawse musi oznaczać złe warunki. Quote
Tattoi Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Da się dużo, jak się ma takie intencje. Ja jednak też bym nie przekreślała kojca. Skoro moje interchampiony go znają, to nie widzę powodu, by takie miśki go nie zaakceptowały. Grunt to fajni właściciele. Quote
Kinia1984 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 ja nie mowie ze ten co ma psa w budzie jest gorszy...jedni wydaja psy do bud i kojcow inni nie...ja na poczatek szukam dla psa domu gdzie bedzie w domu, jesli takowy by sie nie znalazl nie wykluczam mozliwosci budy (oczywiscie tylko dla psa z bujna sierscia, duzego) tylko ze jeszcze nie mialam takiej sytuacji ze wydalam psa do budy...jesli czlowiek moze sobie pozwolic na psa w mieszkaniu i zaden z domownikow nie ma nic przeciwko temu to jestem jak najbardziej za..:) Quote
Ilka21 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='Kinia1984']ja nie mowie ze ten co ma psa w budzie jest gorszy...jedni wydaja psy do bud i kojcow inni nie...ja na poczatek szukam dla psa domu gdzie bedzie w domu, jesli takowy by sie nie znalazl nie wykluczam mozliwosci budy (oczywiscie tylko dla psa z bujna sierscia, duzego) tylko ze jeszcze nie mialam takiej sytuacji ze wydalam psa do budy...jesli czlowiek moze sobie pozwolic na psa w mieszkaniu i zaden z domownikow nie ma nic przeciwko temu to jestem jak najbardziej za..:)[/QUOTE] Kinia te pieski nie mają czasu na czekanie i przegląd wszystkich domków, które zrobią z nich kanapowce a jak nie uda się to dopiero szukać im domów z kojcami czy budami więc zastanówcie się i wybierzcie priorytet. I tak naprawde gdyby nie to co usłyszałam od ciebie jak przypadkowo spytałam o Misia to Misio byłby u mnie wcześniej, ok.2 tyg. wcześniej więc też się zastanówcie przekreślając takie domy jak moje odrazu z góry. I małe sprostowanie o wydaniu psa do budy nie powinna świadczyć bujność jego szaty a ilość podszerstka, bo wiele psów na pierwszy rzut oka ma bujną szatę a mało podszerstka i się nie nadają a psy krótkowłose często mają dużo lepszy podszerstek , bardzo je chroniący np. tj labki a np. setery już się nie nadają na dwór. Misio tak samo krótkowłosy i wydawać by się mogło, że marznie ale zapraszam i zobacz czy się trzęsie... Ogólnie ja nie mam nic do psów dużych w domu ale prawda taka, że mieszkające w blokach nie mają przewaznie tyle ruchu co powinny ale tu nie chodzi o przepychanki, że w domu czy na podwórku. Tylko nie rozumiem takiego toku myślenia, że najpierw szukamy domków z kanapami. Ja osobiście mam 4 psy w domu pozostałe 2 są na dworzu w budach i jedno w kojcu(bo buda w kojcu ). Kojec jest zamykany tylko na czas jedzenia co by spokojnie zjadły albo jeżeli otwiera sie bramę i żeby nie zginęły. Psy są przeszczęśliwe więc nie kumam dlaczego buda z kojcem to taka zła rzecz i napierw szukamy domku z kanapą skoro na podwórku tak samo mogą mieć dobrze? To, że pies jest na dworzu nie oznacza brak kontaktu z człowiekiem bo bardzo czesto on jest wpuszczany do domu. Nikt mnie nie będzie czarował, że pies z kupą futra jest szczęśliwy w zimę w domu jak kaloryfery są na full - moja collie od szczenika tego nie lubiła i tj w lato uwielbia w domu i jest wpuszczana, tak w zimę co 5 min. chciała na dwór bo za gorąco jej a potem wychodziła i się trzęsła co groziło przeziębieniami. Więc powtarzam, że mi nie chodzi o przepychanki gdzie ma pies lepiej bo w obu opcjach może mieć bajkowe życie. I nie mam nic do trzymania psów w domu żeby było jasne nawet tych dużych bo jako dziecko byłam niańczona przez doga niemieckiego (jak wiecie psa wielkiego ale nie nadającego się do budy). Quote
Kinia1984 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Sorry Ilona ale sprawa Miska to temat na dluzsza rozmowe , moje stwierdzenie ze Misiek powinien byc w domu spowodowane bylo tym ze po pierwsze pies mial problemy ze stawami, z tego co mowil Pan Janusz, (sama mam psa ktory choruje na stawy i wiem ze nie powinien byc dlugo na dworze jak jest zimno) poza tym mieszkal dlugo w lecznicy czyli w pomieszczeniu i swietnie sie tam czul. Gdyby na tym polegala pomoc dogomaniaczek ze pies nie ma czasu (a kazdy pies ma go tyle samo co te szczeniaki) to bylalby to pomoc bez sensu...oddawanie psa bez sprawdzania, komu popadnie... Psy mozna zabrac do hotelu (tak jak w wielu przypadkach sie to robi) i na spokojnie szukac im domow, tj jezdzic na wizyty przedadopcyjne, przeprowadzac ankiety, rozmawiac itp. tak moim zdaniem powinna wygladac adopcja...i zdania nie zmienie... bo mozna pozniej czytac , wylewac łzy bo pies wraca z adopcji, bo sie okazuje ze ktos uczulony, na koope,sline, siersc itp...Albo pies znika...nie sztuka sa takie adopcje... Quote
ana80 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Brak mi słów na ten zakaz "wydawania" psa do budy. Z tego co wyczytałam Ilka21 adoptowała Misia, który podobno, miał się kompletnie nie nadawać do budy- co się okazuję, Misio z tej budy wogóle nie chce wychodzić. Wydaje mi się, że niektóre osoby powinny sie zastanowić, pisząc, że po co wogóle psy wyjmować ze schronu, jak i tak trafią do kojca, a właśnie po to, żeby zaznały miłości, bo to, że pies jest w kojcu o niczym nie świadczy, moim zdaniem upieranie się przy "kanapie i grzejniku" dla tych szczeniorów to strata czasu, bo jak wszyscy wiemy psiaki zaczynają dziczeć i przy takich WYGÓROWANYCH WYMAGANIACH może być za jakiś czas za późno, bo moim zdaniem branie takiego psa chociażby do bloku to kompletna pomyłka, ale bo to nie jest wielka frajda jak się z nim wyjdzie na pół godziny w ciągu całego dnia. Sumując- proponuję usunąć "nie wydajemy psiaków do budy i do kojca." z allegro bo za łańcuchem ja też nie jestem. Drogie dogomaniaczki, mamy za mało czasu, żeby stawiać takie warunki, tym bardziej, że nie mamy wcale zbyt dużo tych propozycji zabrania psiaka. Na tym etapie ważniejszy jest dla nich kontakt z człowiekiem, żeby nie zdziczały, a nie "kanapa i kaloryfer". Quote
Ilka21 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='Kinia1984']Sorry Ilona ale sprawa Miska to temat na dluzsza rozmowe , moje stwierdzenie ze Misiek powinien byc w domu spowodowane bylo tym ze po pierwsze pies mial problemy ze stawami, z tego co mowil Pan Janusz, (sama mam psa ktory choruje na stawy i wiem ze nie powinien byc dlugo na dworze jak jest zimno) poza tym mieszkal dlugo w lecznicy czyli w pomieszczeniu i swietnie sie tam czul. Gdyby na tym polegala pomoc dogomaniaczek ze pies nie ma czasu (a kazdy pies ma go tyle samo co te szczeniaki) to bylalby to pomoc bez sensu...oddawanie psa bez sprawdzania, komu popadnie... Psy mozna zabrac do hotelu (tak jak w wielu przypadkach sie to robi) i na spokojnie szukac im domow, tj jezdzic na wizyty przedadopcyjne, przeprowadzac ankiety, rozmawiac itp. tak moim zdaniem powinna wygladac adopcja...i zdania nie zmienie... bo mozna pozniej czytac , wylewac łzy bo pies wraca z adopcji, bo sie okazuje ze ktos uczulony, na koope,sline, siersc itp...Albo pies znika...nie sztuka sa takie adopcje...[/QUOTE] Kinia ja się nie zamierzam kłócić i tak powinny być rozmowy i wizyty przdadopcyjne i taką odbył Pan Janusz ze mną jakbyś nie wiedziała. Też Saba ma problemy ze stawami i naprawdę wiem co to jest, wiem co to jest jak pies przestaje chodzić i ma odlezyny z tego powodu. I teraz gdybym ją zatrzymała w domu to sukę bym musiała uśpić z powodu poszerzajacych się odleżyn bo właśnie wzięłam ją do domu i jak była w domu to nie hcciała już wogóle chodzić, nie mówiąc o tym że nie miała siły na to na śliskiej powierzchni(ja ze względu na psy nie mam chodników latem a zimą tylko w przedpokojach) i swoim dbaniem o nią i trzymaniem w domu bym psa dobiła bo niestety stawy to rzecz którą trzeba rozruszać, podać środki p/zapalne i p/bólowe. To ja walczyłam o nią i nie mów mi że pies mający chore stawy jest lepiej jak siedzi w domu bo sama to przeżyłam i dzięki temu, że zdecydowałam ją jednak wystawić spowrotem do tej starsznej budy żyje, odleżyny się pogoiły(przewijałam je 4-5 razy dziennie) bo tam zaczęła chodzić i jest już dobrze. fakt pies nie powinien leżeć wtedy na betonie tj niektórzy betonują kojce lub kładą posłania(koc na beton, kafelki) bo wtedy od tego strasznie ciagnie. Ponad to już jest udowodnione naukowo że mróz dla stawów nie jest zły (na przykładzie człowieka ale z psami pewnie to samo). Misio ma problem ze stawami, jak przyszedł do mnie do naprawde jak dziadek , ledwo chodził i był smutny, podobno nie podskakiwał nawet bo tak go stawy bolały a teraz pies przeskakuje wysokie przeszkody, skacze po zęby bo też ćwiczy mieśnie ciągłym bieganiem po placu a budę ma tak zrobioną że na pewno w niej nie marznie(ocieplona ja się da). Fakt super by było jakby każdy pies mógłby byc trzymany w domu ale nie przesadzajmy bo gorsze dla stawów zimą jest nagrzewanie ich a potem na spacerek na mróz. I nei zgodzę się że każdy pies ma tyle samo czasu co te szczeniaczki bo one są totalnie nie zsocjalizowane i za kilka tygodni nikt się tego nei podejmie bo to już będzie bardzo cieżka praca i wtedy będa wracały z domów adopcyjnych i bedzie płacz i lament, bo kazdy psiarz powinien wiedziec że to jest najwiekszy okres socjalizacji dla psa i ma wpływ na całe jego życie a te szczeniaki są zdziczałe. I ja tu nie mówię o tym by dawać byle komu tylko ze nei rozumiem faktu że do budy to nie. Quote
AGA35 Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 psy wracają z domów sprawdzonych oto przykład http://www.dogomania.pl/threads/179144-Gacek-byA-w-domu-tylko-dzieA-kazano-nam-go-zabieraAE-DT-Na-cito-Pomocy?p=14033808 Quote
Kinia1984 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 o psach zdziczalych troche wiem...mamy z TZ na tymczasie suke ktora ma dwa lata ktora nigdy pewnie nie miala kontaktu z czlowiekiem i wiem ile z nia bylo pracy...nie miala pojecia co to dotyk, smycz i wogole czlowiek i czego on od niej chce...2 miesiace wynoszona na spacery bo ze swojego kartonu-azylu wogole nie wychodzila...ale jest lepiej...duzo lepiej...tak wiec troche checi i pracy...wiem ze o takich ludzi ciezko ktorzy chca i maja czas z psem pracowac. I nie neguje faktu ze jestes odpowiedzialna osoba i kochasz psy i o nie dbasz..O misku tak powiedzialam bo tak sugerowal pan janusz ze Misiek musial mieszkac w mieszkaniu bo bardzo dobrze wie jak ma sie zachowac, ze zachowuje czystosc itp. i ze najlepiej jakby trafil do domu bo jest stary i potrzebuje ciepla...Zapytalas o miska i powtorzylam to co uslyszalam..i tyle... Jesli chodzi o stawy u psa to chyba co pies to inny przypadek bo moj np jak sa mrozy i dluzej jest na spacerze to pozniej ma dwa dni wyjete z kalendarza bo wyje, kuleje czyli go boli, tak samo na zmiany pogody...i po konsultacjach z wetami dostalam zalecenia aby w takie dni ograniczac przebywanie na dworze...wiec chyba co wet to inna teoria nt stawow... moje zdanie nt bud i kojcow jest takie i bedzie, bo juz za duzo sie napatrzylam na smutne psy na podworkach ktore poza tymi okolo 800m2 nie widzialy nic wiecej i oprocz swojej budy nie znaja innego domu i jak wpadaja przez przypadek do domu to sa w totalnym szoku na widok kanapy, dywanu , odkurzacza itp...i nie mowie tu o tobie tylko o duzej ilosci osob dla ktorych psu wystarczy micha i postukanie psa po glowie raz dziennie...reasumujac: oprocz nielicznych wyjatkow tak wlasnie w wiekszosci polskich domow wyglada zycie psa kojcowego... ja mam takie zasady i staram sie najpierw szukac domu a ostatecznoscia jest kojec i buda , z tym ze nigdy nie wydalabym szczeniaka lub malego psa do budy...Wy robcie jak uwazacie , jesli uwazacie ze to najlepsze wyjscie... Quote
Kinia1984 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Aga no wracaja ...ale to tez sa rozne przyczyny , czasem zawini czlowiek ktory dom sprawdza, czasem zawini czlowiek ktory adoptuje i nie przemysli do konca decyzji... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.