Pegaza Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Heh mama ma wzięcie ;) nono tata musi uważac ;) Jaszo szukam psa mojej kuzynki czy na spacerze nie spotkalas kundelka czekoladowego wys tak moze do kolan moze mniejszy..wiek 11 lat..zgubił się w piatek..w Kochlowicach..w lesie..:( Quote
Jasza Posted October 2, 2012 Author Posted October 2, 2012 Nie widziałam.. Schronisko powaidomione? Jusstyna85 tam mieszka, moze napisz do Niej, Ona te tereny zna dobrze. Strasznie głupia sprawa...jeżdżą tam, szukają go? Quote
Pegaza Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='Jasza']Nie widziałam.. Schronisko powaidomione? Jusstyna85 tam mieszka, moze napisz do Niej, Ona te tereny zna dobrze. Strasznie głupia sprawa...jeżdżą tam, szukają go?[/QUOTE] Powiadomione..on sie zgubil w lesie gdzies przy kopalni Sląsk..nie wiem jaki tam jest duzy ten las czy lasek.. chrzesnica pojechala tam samochodem i po wyjsciu z auta pobiegl w strone lasu i mimo nawolywan nie wrocil..a jezdzili tam często i chodza tam rowniez w te strony pieszo gdyz maja tam ogrodek działkowy..juz podobno kiedys im zwial za suczką ale wrocil na 2 dzien a tu tyle dni i go nie ma.. Quote
Jasza Posted October 2, 2012 Author Posted October 2, 2012 Na Bramie Węglowej na kopalni powiadomcie i rozwieście kartki. Tam sporo ludzi - w tym ochroniarzy - chodzi pieszo od strony ogródków także. Quote
Awit Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Dużo ogłoszeń i może jakieś koła łowieckie są w okolicy, to by trzeba powiadomić. Pegaza napisz do Kory, ona się orientuje. Biedny psinek, sam w lesie... Ja nie mam zaufania do psa w lesie, ja się boję. Quote
Pegaza Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 Jak narazie pies sie nie odnalazł powiadomiłam rodzinę by go szukali... rozwieszali ogłoszenia gdzie się da..jak się znajdzie dam znac.. dzięki za rady:) Quote
maciaszek Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 [quote name='Jasza']Na Stargańcu, po drugiej stronie tej piaszczystej plaży. Podobno jest tam od kilkunastu lat, jeśli nie więcej.[/QUOTE] Tak właśnie myślałam, że to o Starganiec chodzi ;). Plaża nudystów jest tam od lat. Teraz już nielegalna, ale jak widać ludziska się tym nie przejmują. Poza plażą nudystów to też miejsce spotkań (w celu jednym, wiadomym :diabloti:) gejów ;). [quote name='Jasza']Najlepiej skomentowała to moja Matka :p Zarumieniona jak pensjonarka, jak ich minęłyśmy nabrała powietrza w płuca i wypaliła: "Wszystko powiem tacie!" :diabloti:[/QUOTE]:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
magda222 Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 Pegaza z doświadczenia wiem, że pies jak się zgubi nie oddala się zbyt daleko od tego miejsca i krąży. Niech tam jeżdżą w to miejsce i szukają. No i plakatowanie, plakatowanie, plakatowanie... Najlepiej ze zdjęciem psa. Boże... Biedny psinek... Quote
Pegaza Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 [quote name='magda222']Pegaza z doświadczenia wiem, że pies jak się zgubi nie oddala się zbyt daleko od tego miejsca i krąży. Niech tam jeżdżą w to miejsce i szukają. No i plakatowanie, plakatowanie, plakatowanie... Najlepiej ze zdjęciem psa. Boże... Biedny psinek...[/QUOTE] Podobno jeżdza i są ogłoszenia... szukają..jak wczoraj rozmawiałam z chrześnicą to nawet nikt nie zadzwonił że gdzieś go widział.. aa Jaszo mam nadzieję że się nie gniewasz o te wpisy.. Quote
Jasza Posted October 4, 2012 Author Posted October 4, 2012 Pegaza, no co Ty. A z tamtego miejsca gdzie uciekł, ma daleko do domu? Do miejsc, które zna ze spacerów? Quote
Pegaza Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 [quote name='Jasza']Pegaza, no co Ty. A z tamtego miejsca gdzie uciekł, ma daleko do domu? Do miejsc, które zna ze spacerów?[/QUOTE] Hm musi przejsc przez ruchliwą droge..bo stamtad jest wjazd na srednicowke kierunek Katowice.. ja dokladnie nie wiem ktoredy oni z nim chodzili..jesli sie znasz na Kochlowicach to oni mieszkaja niedaleko dolnego osiedla a ogrodki sa powyzej gornego osiedla..kawalek jest..najgorsza ta droga..gdzie jezdza busy i inne auta.. Quote
Jasza Posted October 4, 2012 Author Posted October 4, 2012 Ja się na Kochłowicach nie znam w ogóle. Tyle co do lasu autem czasmi...:-( Jusstyna85 tam mieszka. Quote
Pegaza Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 [quote name='Jasza']Ja się na Kochłowicach nie znam w ogóle. Tyle co do lasu autem czasmi...:-( Jusstyna85 tam mieszka.[/QUOTE] Jaszo pewnie jezdzisz do lasu na na Przystań lub na Rybaczówkę..a ten lasek gdzie się pies zgubił to jest w innym miejscu.. Quote
Jasza Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 Pegaza, miło było Cię poznać :loveu: Psy masz świetne, mój mąż powiedział, że chętnie by zamienił nasze dwa na takiego "szczurka".:eviltong: On ostatnio się zakochał w Yorkach. Świat jest mały. Zieloną pamiętam sprzed siedmiu, ośmiu lat. Jeździliśmy tam z Damianem na rowerach. A teraz taki dziewięciokilometrowy spacer przez las - polecam.:loveu: Quote
Pegaza Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 [quote name='Jasza']Pegaza, miło było Cię poznać :loveu: Psy masz świetne, mój mąż powiedział, że chętnie by zamienił nasze dwa na takiego "szczurka".:eviltong: On ostatnio się zakochał w Yorkach. Świat jest mały. Zieloną pamiętam sprzed siedmiu, ośmiu lat. Jeździliśmy tam z Damianem na rowerach. A teraz taki dziewięciokilometrowy spacer przez las - polecam.:loveu:[/QUOTE] Dziękuję mi też było miło.:loveu:... yyy Twoje przynajmniej ładnie na spacerku szły nie to co moje, jedna po 1km ma już dośc a druga ciągle chce się nosic...ale Reksiu:loveu: to taka malizna a na fotkach mi się większy wydaje..fajnie takie spontaniczne spotkanie :loveu: ja znów Zieloną znam z dzieciństwa spędzaliśmy tam prawie każde wakacje.. a póżniej po ślubie byliśmy tam z moim M na urlopie, gdyż mam tam miejscowego znajomego, który wynajmuje domek..ostatni raz byliśmy tam 4 lata temu na grzybach...;) byłas zadowolona z jedzenia?..bo my musieliśmy reklamowac..:roll: my z córą mieliśmy twarde bułki hamburgerowe...a potem teściowa powiedziała ze obiad był zimny... a do domu wróciłam z bólem głowy chyba tego wiatru;)ale ogólnie było fajnie:) psy padły jak kawki..:evil_lol: nawet mimo, że nie pokonują tyle km co Twoje..:) Quote
Jasza Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 Moje odsypiają :p Ale takie dłuższe wycieczki to coś co lubią. Najdłuższa nasza wyprawa trwała jakieś 12 godzin ( cały czas na nogach, z przewrwą na obiad w schronisku)od momentu kiedy wyszliśmy z pokoju, który wynajmowalismy w Wiśle. Powędrowaliśmy na Soszów i do Lepiarzówki, tylko jakimiś pokrętnymi drogami. Wyruszyliśmy o ósmej i prawie o ósmej wieczorem wrócilismy. Ogony padły.:eviltong: Jedzenia nie reklamowaliśmy, choć ziemniaki były zimawe ( mięso i surowka pycha). Ale ja byłam taka głodna, taka głodna, że chyba bym zjadla nawet zupełnie niejadalne danie :roll::p Quote
Pegaza Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 No właśnie mówiła ze zimne ziemniaki i kapusta.. a ja znów nie byłam głodna bo teściowa zrobiła kanapki;) to sporo chodzicie:) moje by takiego marszu nie wytrzymały;) niech Damian nie myśli o zamianie psów bo z yorkami by tyle nie uszedł :eviltong: chociaż znam jednego który lubi takie długie piesze wycieczki... a w ogóle to mogłam się też przedstawic z imienia ale to z zaskoczenia było i jakoś mi umkło:oops: Quote
Jasza Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 Po imieniu, to bym nie wiedziała kim jesteś ;), a tak to - z opóźnieniem - ale zaskoczyłam :p Ja lubię chodzic, więc fajnie, że mam psy-łaziki. Ale jak się zacznie plucha i zimno-wietrzna pogoda, to bym z chęcią wymieniła moje ogony, na takie, co wolą sobie poleżeć na kocu z poduchą ;) Quote
Pegaza Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 (edited) [quote name='Jasza']Po imieniu, to bym nie wiedziała kim jesteś ;), a tak to - z opóźnieniem - ale zaskoczyłam :p Ja lubię chodzic, więc fajnie, że mam psy-łaziki. Ale jak się zacznie plucha i zimno-wietrzna pogoda, to bym z chęcią wymieniła moje ogony, na takie, co wolą sobie poleżeć na kocu z poduchą ;)[/QUOTE] Ta to sie możemy czasem powymieniac psami heh.. no moje zdecydowanie nie lubią zimna choc upału też nie lubią, taka pogoda jak dziś była ok..nie zimno nie za ciepło w sam raz;) się wyłączam chce jeszcze fotki sobie uporządkowac;) pa :) Edited October 6, 2012 by Pegaza dodanie tekstu Quote
magda222 Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 A zdradzicie dziewczynki jak to się stało, że się spotkałyście i rozpoznałyście? :) Jaszkę i jej psiaki to znamy ze zdjęć, więc chyba Pegaza gdzieś Cię Jaszo wyczaiła ;) Quote
Jasza Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 Pegaza mnie wyczaiła po psach :-) W Zielonej, w lesie.:p Quote
Jasza Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 Zielona jest gdzieś niedaleko Kalet, chyba, że to jest nawet dzielnica tychże. Tego to nie wiem :oops: Matko, leje od samego rana. Ogony po porannym spacerze, śniadaniu i kawie - śpią. Cały czas. Jesetm ciekawa kiedy ich zacznie energia roznosić. Pewnie w środku nocy :roll: Wykorzystując wolny czas wyrobiłam się z namalowaniem obrazków dla Iv_ i Ani, a także małego (no, kto zgadnie jaki to ptaszek?), którego zamówił pewien ornitolog :p Quote
Pegaza Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Może wróbelek? cze:) własnie wypatrzyłam Jaszę na scieżce..;) Zielona to kierunek Tarnowskie Góry, Miasteczko Śląskie, Miotek.. Jaszo a może masz jakieś fotki z wycieczki?:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.