malawaszka Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 jambi_ napisał(a):aaaa, skoro lubisz wyzwania to co innego ;) noo hard core na maxa :roflt: Quote
malawaszka Posted July 9, 2010 Author Posted July 9, 2010 Pojechałam dziś z Dropkiem do Siewierza - małe miasteczko... a ten panika - ludzie są źli, samochody są złe, ale obcego psa należy natychmiast pożreć :lol: pewnie jakby trafił do miasta na tymczas to by się już przyzwyczaił - nie wiem, ale ja go teraz do miasta nie oddam :shake: będę go częściej zabierała jak będzie okazja, może się trochę ucywilizuje, ale czułam się jak oprawca z nim przy ziemi i zapierającym się co dwa kroki :shake: no i znowu się zlał w domu - nie wiem kiedy, ale jak tylko zostawię na podłodze zgrzewkę z wodą mineralną to zaraz jest osikana :roll: a ostatnio jak mnie nie było tylko J byl z psami to Drops zrobił qpe ... bosko... Quote
jambi Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 a ja za to mam wieści od Iwonki - Figi :) zreszta podobno Ty też masz :razz: Mała Iwonka-Figa jedzie na wakacje nad morze! i to gdzie?! do mojego ukochanego miejsca!!! i maja być foty :p podobno wygrzeczniała, sie pilnuje, cudo nie pies, z jednym małym ale - nie lubi sama zostawać w domu i po wyjściu wszystkich szczeka ponoć tak z pół godzinki, ale potem już podobno jest spokój. I juz jest po pierwszym strzyżeniu :) Niedługo też (pewnie zaraz po wakacjach) ma wizyte u lekarza, w związku z tą zmianą na główce... podobno ją drapie... no i do sterylki sie szykują. To tyle, pewno Ty i tak wiesz więcej ;) Quote
zerduszko Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 jambi_ napisał(a):nie lubi sama zostawać w domu i po wyjściu wszystkich szczeka ponoć tak z pół godzinki, ale potem już podobno jest spokój. Sesesese :evil_lol: Quote
malawaszka Posted July 9, 2010 Author Posted July 9, 2010 jambi_ a byłaś w końcu u nich????? widziałas ją? bo ja czekam na fotki po frycku i czekam i już niedługo jajo zniose :lol: Quote
malawaszka Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 jambi no byłaś u tej Iwki czy nie? a Dropsa ukatrupię niedługo... w sobotę byłam się skotkać ze znajomymi, J był na pępkowym i psy były same - Pepa u mojej mamy, reszta w domu, więc po powrocie zastałam wszystko zasikane przez Dropsa a na środku kuchni qpsko :roll: no ok - to jestem w stanie wybaczyć bo były same, było burzowo i czubek Lunkowy darł japę aż zachrypł :roll: więc nerowo było, tylko głucha Sonia spała w najlepsze :lol: ale cholera jasna NIE WYBACZĘ mu tego, że dziś jak pojechałam z sonią do weta to oszczał mi kołdrę i zrobił kupsko w sypialni podczas gdy J był w domu!!!!!:angryy::angryy::angryy: kto chce starucha sikacza?????? chyba jednak go zmuszę do pokochania klatki... tylko J powiedział, że owszem, ale ta klatka ma stać w piwnicy a nie w domu :shake: Quote
Bliss Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 no co on wyczynia? :angryy: ale wiesz co - mój Diablik robił to samo - w nocy ... co rano znajdowałam skarby mimo że był na dworze np o północy a ja wstawałam o 6 i miał możliwość obudzenia mnie ... i tak wybaczałam aż mnie kiedyś poniosło i dostał ścierką po nosie na miejscu przestępstwa :roll: wiem - nie powinnam itd ale jest człowiekiem i się wściekłam po prostu bo mi sie dzieciak w tym wytaplał - poslizgnęła się no i wiadomo - miała qu na ścianach itd bo mała się podnosiła no i w ogóle ..... no i po zaścierkowaniu plus ostrej słownej reprymendzie na ,,świeżo" temat się skończył - teraz skacze wręcz po mnie jak chce wyjść ;) może i Drops p[otrzebuje silniejszego impulsu? aaaaaaaaaa i wiesz co - wiem, że czytasz wątek Marleya - mi utkwiło co napisała gusia - że nowi ludzie potraktowali go JAK NORMALNEGO PSA ;) - rozumiesz? ;) Quote
malawaszka Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 ale jego się nie da uderzyć nawet scierką - ja go traktuję jak normalnego psa - dziś nawet przy mnie podniósł nogę na ścianę (na pewno nie dlatego że bardzo mu się chciało bo one mają dość krótkie przerwy między spacerami) - wydarłam się na niego i pogoniłam, ale nie może być mowy o jakimkolwiek machaniu nad nim czy w jego kierunku choćby ścierą bo on ucieka po ścianach nawet jak ja z gazetą ganiam i tłukę komary :shake: musiałabyś słyszeć jak on skamle czasem jak się wystraszy jakiegoś nieświadomego mojego machnięcia ręką czy nogą, a jemu się wydaje że to na niego i że zaraz oberwie - to jest koszmarne i aż się płakać chce jak coś takiego się dzieje - po czymś takim muszę odbudowywać zaufanie - on jest upośledzony przez to co mu ktoś zrobił... to nie jest tak, że on ma u mnie taryfę ulgową i nie ma zasad/granic - jak zaczyna szczekać to mówię spokój i on się zamyka, jak gdzieś za kotem się zapędzi to też głosem go stopuję - to działa, ale z tym sikaniem jest koszmar... zobaczę jak to będzie bo teraz on może jeszcze przezywać to że byli u nas chwilę Lolka75 z białasami i był Borys - samoyed - Drops był wtedy w łazience bo by się rzucał, ale wiadomo - czuje, że po domu mu się samiec pałętał - mam nadzieję, że już poznaczył wszystko co trzeba i się uspokoi. Quote
Bliss Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 biedul straszny .... co za ..... go tak załatwił ... co nie zmienia faktu, że nie może domu ,,demolować" - wiesz nikt takiego psa nie adoptuje ,,, trza coś pomyśleć ... Quote
malawaszka Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 najgorsze z ludźmi jest to, że oni NIE SŁUCHAJĄ - jak im się pies podoba bo ładny i "rasowy" to już nic nie dociera i co? oddam a wróci szybciej niż poszedł... bo lał będzie... Quote
Bliss Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 malawaszka napisał(a):najgorsze z ludźmi jest to, że oni NIE SŁUCHAJĄ - jak im się pies podoba bo ładny i "rasowy" to już nic nie dociera i co? oddam a wróci szybciej niż poszedł... bo lał będzie... ano - plus do tego nie wykazują chęci pracy/współpracy tylko - nie, bo szczeka/sika/linieje czy co tam jeszcze i tekst zabrać natychmiast bo do schronu oddam ... Quote
Bliss Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 a tak na marginesie bo serio nie wiem - kupskiem też znaczy teren? Quote
malawaszka Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 nie wiem co tam w tej jego głowie siedzi... kupa często jest stresowa u psów z lękiem separacyjnym, chociaż wiem, że niektóre psy kupą też znaczą teren - te które lubią się załatwiać na wszelkich pagórkach byle tylko ich było na wierzchu :lol: Drops na dworze lubi robić kupę w miejscach gdzie załatwiają się też inne psy - obce - nie wiem oni się chyba tak komunikują... Quote
jambi Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 malawaszka napisał(a):jambi no byłaś u tej Iwki czy nie? no nie krzycz juz! no ok, no nie zauważyłam... no... nie byłam... :oops: póki co tylko dzwoniłam, ale ja nie mam czasu!!! no ale musze sie w końca zebrać do kupy i pojechac do nich :p a Drpsa nie katrup. Daj mu jeszcze jedną sznase :cool3: Quote
zerduszko Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 malawaszka napisał(a):nie wiem co tam w tej jego głowie siedzi... kupa często jest stresowa u psów z lękiem separacyjnym, chociaż wiem, że niektóre psy kupą też znaczą teren - te które lubią się załatwiać na wszelkich pagórkach byle tylko ich było na wierzchu :lol: Drops na dworze lubi robić kupę w miejscach gdzie załatwiają się też inne psy - obce - nie wiem oni się chyba tak komunikują... Ale jak w domu robi zawsze jak Cię nie ma, to chyba nie znaczenie? Ćwiczycie :razz: Quote
malawaszka Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 [quote name='zerduszko']Ale jak w domu robi zawsze jak Cię nie ma, to chyba nie znaczenie? Ćwiczycie :razz: to pytanie jest? :oops: czy ćwiczymy co? dziś ćwiczyliśmy :lol: poszłam z gadami na łąkę, wzięłam sobie książkę, znalazłam fajne miejsce - jakby udeptane, niższa trawka, a wokół wyższa coby nic ich nie kusiło, no to było tak - co trochę poczytałam to ten gad jeden zaczynał się nudzić - on sobie zajęcie to tylko w domu potrafi znaleźć (wyszukiwanie opakowań po żarciu i zjadanie ich, czy też kradzież żarcia ze stołu) - na łące nie - Dropsem trzeba się zajmooowaaaćććć bo jak nie to marudzi :lol: szczekał na mnie, łapami zaczepiał, wałkonił się zerkając z kurwikami w ślepiach czy patrzę i czy już odłożyłam książkę bo przecież on tak pięknie zaprasza do zabawy :lol: troszkę się zajął - wykopał dziurę - pies idealny do domu z ogrodem tiaaaaaa Quote
malawaszka Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 jambi_ napisał(a):no nie krzycz juz! no ok, no nie zauważyłam... no... nie byłam... :oops: póki co tylko dzwoniłam, ale ja nie mam czasu!!! no ale musze sie w końca zebrać do kupy i pojechac do nich :p a Drpsa nie katrup. Daj mu jeszcze jedną sznase :cool3: no mnie oczywiście chodzi TYLKO o Twoje poszewki nieodebrane :grins: a Drops to w końcu dostanie ale po dupie nie szansę Quote
Bliss Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 matko!!! co za tytuł ... :megagrin: :icon_roc: przyznaj się - Ty go wcale nie chcesz wyadoptować co? :p Quote
malawaszka Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 Bliss napisał(a):matko!!! co za tytuł ... :megagrin: :icon_roc: przyznaj się - Ty go wcale nie chcesz wyadoptować co? :p chcę - ciągle jeszcze dam radę to zrobić, ale musi być ktoś kto naprawdę od pierwszej chwili, od pierwszego pytania do mnie przemówi ludzkim głosem i będę wiedziała, że to jest TA osoba, która wytrzyma z nim - są tacy ludzie Quote
zerduszko Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 malawaszka napisał(a):to pytanie jest? :oops: czy ćwiczymy co? Tak - pytanie Tak - do Ciebie Czy ćwiczycie spokojne zostawanie w domu? :eviltong: Ty go faktycznie nie chcesz wyadoptować :p Quote
malawaszka Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 własnie że chcę go wyadoptować i z każdą nowo oszczaną ścianą chcę tego bardziej :roll: Wychodzę często, na chwile, a to na dwór, a to do ogródka, a to do mamy, a to do ojca dyrektora... ale co z tego jak ciągle jest to samo... często zabieram Lunę i Pepą bo one siędrą zaraz, ale to on się wtedy denerwuje, że on nie idzie jak one idą, a jak one zostają z nim to huuuraaa drą się wszyscy :shock: wyjadę... na wakacje... zostawię ich z rodzicami i niech się dzieje wola nieba :grins: Quote
zerduszko Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Ale babo - masz tak wychodzić żeby się nie darł - nawet jeśli to oznacza że tylko jedna noga wychodzi ;) Bo jak on się drze, to się tylko uczy darcia, a moze nawet sr*ania ;) Quote
malawaszka Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 ale on się nie drze jak wychodzę - tzn w momencie mojego wychodzenia - zupełnie się nie drze - on się drze jak zobaczy albo jak usłyszy za oknem kogoś... a raczej przy takim full housie :shock: jak u mnie to nie ma bata żeby niczego nie usłyszał :shake: jak kiedyś został z Julką tylko a moje u mamy to było cicho - ciemno już było i dzieciarnia spała, więc darcia nie było, ale szczochy były i zlodziejstwo było Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.