Soema Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='supergoga']Soema, pomóż - bo z boksią totalna cisza!!![/QUOTE] Kombinujemy... coś się klaruje, ale ... to musi być naprawdę super DT. Quote
Bolsbokser Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Ponieważ poniekąd mam jakies doświadczenie w tej kwestii, pozwolę sobie wypowiedzieć się w tym temacie. Jako,że mieliśmy na tymczasie bokserkę z epi, mogę śmiało stwierdzić,że to nie jest trudne. Najważniejsza jest cierpliwość i wyrozumiałość,a także znajomość tematu, tudzież choroby. Mam w rodzinie epileptyka - od dziecka miałam styczność z tą właśnie chorobą. Dużej różnicy nie ma poniędzy ludzką a psią epilepsją. Nawet leki podawane są takież same. Laila (bo o niej mowa) również załatwiała potrzeby pod siebie. Zdołaliśmy ją nauczyć załatwiania się na zewnątrz. Nauczyła się sygnalizować,że chce wyjść za potrzebubą. Zaczęła się otwierać na ludzi, na nas. Po około 6 miesiącach zaczęła witać nas przy bramie - była przy niej pierwsza z całej gromadki. Zaczynała powoli interesować się zabawkami, biegać, okazywać radość i ... szukać pieszczot. Trafił jej się szczęśliwy domek. Pod uwagę trzeba brać ryzyko długiego tymczasu - nie wiadomo,kiedy znajdzie się zainteresowany domek, a w dodatku kompetentny domek. Zapewniam,że warto. Doświadczenie i obserwacja,jak zamknięty w sobie pies - niemalże autystyczny - otwiera się, przeobraża się ... w prawdziwego wspaniałego psa - BEZCENNE !!! Jeśli ktoś z Was ma warunki, zachęcam do rozważenia ofiarowania chociaż tymczasu takiej boksi. Jedynym minusem było podawanie leków - które niechętnie przyjmowała. Podać jej lek tak,żeby go jeszcze połknęła, to była nie lada ekwilibrystyka. Więcej minusów nie było. Quote
supergoga Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 Tekila jest do tego młoda, łagodna - a ja najbardziej boje się, żeby nie spotkało jej coś złego ze strony innych domowych zdrowych zwierzaków. Gdzie szukac pomocy dla Tekili!!! Quote
Soema Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Czasami bezsilność mnie dobija.. ale my wciąż szukamy, ja jeszcze dziś będę rozmawiała po raz kolejny z zarządem.. Quote
supergoga Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 Dziękuję za każdą pomoc. Oby się dało jej pomóc. Quote
PaulinaT Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Dopiero trafiłam tutaj. 5psiaków nadliczbowych w 1 domu? :o o rety... Kundliczki, zwłaszcza córeczka - piękne! Wierzę,że chętne domki szybko się znajdą... Quote
supergoga Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 TYlko cosik wolno się znajduja. A moja pupilka jest...Lawinia, mała i taka mało oryginalna, ale ma to coś. Quote
Bolsbokser Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Z tego co się orientuję, to właśnie Tekilka jedzie do Nas jutro na DT. Prośby Soemy zostały wysłuchane :) Quote
supergoga Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Tak, tak. Nie wiem jak dziękować mam za Waszą pomoc - o 7.00 rano Tekila wyjeżdża do Warszawy. Wprawdzie transport nie jest tani - 350 zł, ale ważne, aby sunia jak najszybciej dostałą pomoc. Może Gaja, jeśli wieści o jej zachowaniu sie spodobają, znajdzie domek w Niemczech, przez zaprzyjaźnioną Fundację. Za kilka dni tez się dowiem, czy któraś z małych suczek się spodoba - jest właśnie pokazywana. Ale Tekila była najważniejsza. Bardzo, bardzo się cieszę. Quote
Bolsbokser Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Mam nadzieję,że znajdzie się dla niej domek, ale osobiście jestem bardzo przeciwna adopcjom poza granice kraju. I z tego co się orientuję, to SOS nie wydaje psów do zagranicznej adopcji. Quote
supergoga Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Ale ja pisałam o de\obermance z tego wątku Gai, nie o boski Tekili. Boksia jedzie do Warszawy - do Was z czego bardzo sie cieszę!!! Quote
Soema Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Tak ja też się cieszę bardzo :) założę jej osobny watek dobrze? Quote
supergoga Posted February 21, 2010 Author Posted February 21, 2010 Niestety sunia dzisiaj nie dojedzie. Pan który miał ja wieźć miał przyjechać do mnie po kasę i dac faktury. Nie dotarł. Natomiast rano pojechał po Tekilę, zażądał kasy na miejscu. Pani nie miała i nie dała, więc nie zabrał suczki. Szlag mnie trafia bo mówiłam mu że mam kase dla niego na ten transport. Pani Tekili słusznie zresztą rozżalona - chyba na mnie - wcale się nie dziwię - a teraz facet pisze sms - że przyjedzie dzisiaj po pieniądze i może jchać z Tekilka jutro. Nie wiem, jak będzie. Wiem, że zawiezie bezpiecznie, bo sprawdzony jest, ale decyzja nie zalezy ode mnie. Czekam na wieści. Quote
Bolsbokser Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Super, szkoda że nie wziął pod uwagę czyichś planów i codziennych obowiązków. Bo kasa najważniejsza. Szczerze mówiąc nie podoba mi się ten facet. Zadzwonił już do mojego taty,więc ma kontakt. Skoro sytuacja się zmieniła, powinien jako osoba odpowiedzialna, zadzwonić do nas i ustalić co w takiej sytuacji zobić. Każdy przecież ma jakieś plany , ja jutro jest dzień roboczy. Moje dczucia są następujące: suczka nieważna, ważne pieniążki. Czekamy na dalsze pomysły. Quote
Bolsbokser Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Najgorsze jest to, że dzisiaj mogła na spokojnie zaaklimatyzować się. Jutro jest poniedziałek - różnie bywa. A we wtorek Albin ma zabieg. Quote
supergoga Posted February 21, 2010 Author Posted February 21, 2010 Pan powiedział, że może jechać jutro o 7.00 rano z sunią. Pani od Tekilki ma wątpliwości, czy ma sunia jechać czy nie. Z kim może się skontaktować tel, żeby dogadać co i jak. Dziewczyny normalnie mnie trafia, ale to był jedyny pomysł transportowy. ten facet wiózł już naszą suke Polę - zajechała bezpiecznie do Wrocławia. Czyli jak się podejmie to wypełni wszystko. Fakt - to człowiek - nie psiarzowy - jedzie dla kasy. Ale czasami ważny efekt. Tylko co dalej? Ma jechac jutro. Mam Pania namówić na transport suczki. Quote
PaulinaT Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Jakby nie mógł jej zawieźć a po kasę przyjechac do Ciebie później... przecież wie, gdzie Cie szukać, wie że jestes solidna firma. :angryy: Quote
supergoga Posted February 21, 2010 Author Posted February 21, 2010 Wie, bo przy tnansporcie Pli u mnie w domu był i kase dostał. W piątek pisał do mnie, że przyjedzie w sobotę z fakturami za paliwo (zalega mi jesczze fakturę na 150 zł Polę - jak nie dostarczy, kolejna kasa na moim koncie do tyłu), ale się nie odezwał, więc myślałam, że przyjedzie w niedziele wieczorem po powrocie z tymi fakturami. Wszystko sie teraz skomplikowało. A na Tekilkę czekał tymczas i bezpieczeństwo. Quote
Soema Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 I diagnoza... Gosia, wysyłałam Ci na mail numer do Germaine, jeśli pani Kamila ma wątpliwości, może chcę porozmawiać z nią? Mamy boksery z padaczką u siebie, DT ma doświadczenie, więc Tekili nic nie grozi, byleby dojechała. Quote
supergoga Posted February 21, 2010 Author Posted February 21, 2010 To Pani Kamila wie, ale telefon przekażę. Po prostu Pan transportowy bardzo Ją zniechęcił, załamał trochę. Nie dziwię się. Mnie też. Taka bezduszność. Quote
Soema Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Materializm.. dla ludzi kochających zwierzęta to niepojęte :( no ale co zrobimy, jak nie ma alternatywy :( dopiero może przyszły tydzień... Nie mam pomysłu :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.