Jump to content
Dogomania

Stary ON CZARLI-CHORE ŁAPY-Czarli w super DS :) Wakacyjny happy end :)


Recommended Posts

Posted

asiulek-85 napisał(a):
Napewno Ania, bo jest najbardziej zoorientowana w jego sprawach. Tylko nie wiem czy ma kontakt do pani.


Kontakt do Ani wysłałam, dzwoniłam też pytając o zdrowie, żeby Marcie odpowiedzieć na jej pytanie :)
Może Adam dałby radę jutro zawieźć Czarliego? Jest niedziela - dzień wolny, więc czasu więcej na taka podróż - skoro wizyta tak pomyślnie wypadła (tak myślałam)

właśnie zapytałam panią (sms) czy dołoży do transportu i ile

  • Replies 750
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mari23 napisał(a):
Kontakt do Ani wysłałam, dzwoniłam też pytając o zdrowie, żeby Marcie odpowiedzieć na jej pytanie :)
Może Adam dałby radę jutro zawieźć Czarliego? Jest niedziela - dzień wolny, więc czasu więcej na taka podróż - skoro wizyta tak pomyślnie wypadła (tak myślałam)

No jakby Adam jutro Czarliego zawiózł byłoby extra :)

Posted

mari23 napisał(a):
Kontakt do Ani wysłałam, dzwoniłam też pytając o zdrowie, żeby Marcie odpowiedzieć na jej pytanie :)
Może Adam dałby radę jutro zawieźć Czarliego? Jest niedziela - dzień wolny, więc czasu więcej na taka podróż - skoro wizyta tak pomyślnie wypadła (tak myślałam)

właśnie zapytałam panią (sms) czy dołoży do transportu i ile


pani Aneta (domek Czarliego) pokryje połowę, czyli 150zł, proście szybciutko Adama, niech jutro jedzie, ja też się dołożę do szczęścia Czarliego i drugą połowę uzbieramy - może z deklaracji sierpniowych - jutro 1 sierpnia a Czarli opuściłby hotel....
tylko dajcie mi znać czy Czarli przyjedzie i o której orientacyjnie godzinie - powiadomię domek, żeby czekali

Posted

xmartix napisał(a):
no to super, extra Marii!!

czy ktoś ma do Adama nr telefonu?


nie mam i za chwile muszę lecieć (musimy złapać i "zabezpieczyć" psa wyrzuconego przy trasie.... 4 dni psiak "czeka na samochód"... ):-(
będę mogła usiąść przy komputerze dopiero po południu, więc jakbym była potrzebna: 504 252 274
Adam, gdzie jesteś????
jedź szybko!!! ;)

Posted

xmartix napisał(a):
hmm... Adam się nie odzywa... to jak ten piesek pojedzie tam? Adamie wstawaj, hmm.. może mu maila napisać.

Adam , pobudka.
Napisz mu tego maila jak możesz ;)

Posted

xmartix napisał(a):
wiadomo cos?


ej, cioteczki, domek czeka.....Czarli też!
ja nie mam telefonu do żadnego z Adamów.... ale papatkiole wczoraj deklarował chęć jazdy.....


godz. 15.43
dodzwoniłam się nareszcie do Ani (tylko do niej mam kontakt) - ona jest w schronisku, do Adama obiecała zadzwonić i poprosić o transport....

Posted

Tarzanka napisał(a):
Skąd ten psiak ma jechać do Wrocka? Właśnie weszłam na dogo.


z Łodzi ma jechać jutro po południu, dotrze późnym wieczorem do swojego domku, który wyczekuje z radością i niecierpliwością - dziesięcioletni chłopiec bardzo czeka i przeżywa, bo niestety we wtorek wyjeżdża na dwa tygodnie, więc nie zdąży się przed wyjazdem zaprzyjaźnić z Czarlim....
żal mi chłopca i ze wszystkich sił szukałam wcześniejszego transportu....

Posted

xmartix napisał(a):
no szkoda, szkoda, że wcześniej się nie udało, ale dobrze że w ogóle psina jedzie do ds :) uff


jedzie, jedzie! tak się cieszę!
wysłałam pani Anecie link do jego wątku - będzie mogła bliżej poznać historię Czarliego

a Tobie bardzo dziękujemy za zrobienie wizyty przedadopcyjnej !!:loveu:Piotrusiowi też!;)

Posted

czy już coś wiadomo konkretnie? Adam napewno juz wie, Ania ma telefon do Adama wrocławskiego. OBY SIE WSZYSTKO UDAŁO!!! to może być już ten jeden jedyny dom, może stąd te wszystkie psiakowe perturbacje. Może właśnie tam miało go zaprowadzić przeznaczenie. Pani nowa musi wiedziec o okropnych przeżyciach psa, aby nie daj Boże nic się nie powtórzyło. pies się musi przywyczaić do normalnych ludzi.OBY SZCZEŚCIE NIE OPUSZCZAŁO JUŻ NIGDY CZARLIEGO I JEGO NOWEJ RODZINY.

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
czy już coś wiadomo konkretnie? Adam napewno juz wie, Ania ma telefon do Adama wrocławskiego. OBY SIE WSZYSTKO UDAŁO!!! to może być już ten jeden jedyny dom, może stąd te wszystkie psiakowe perturbacje. Może właśnie tam miało go zaprowadzić przeznaczenie. Pani nowa musi wiedziec o okropnych przeżyciach psa, aby nie daj Boże nic się nie powtórzyło. pies się musi przywyczaić do normalnych ludzi.OBY SZCZEŚCIE NIE OPUSZCZAŁO JUŻ NIGDY CZARLIEGO I JEGO NOWEJ RODZINY.

P.Teresko , jak pięknie napisane :)
Przyłączam się do tego i do tych próśb ;)

Posted

no niestety w niedzielę nie bylo możliwości bo byłem w trasie z innymi psiakami. Wszystko już umówione na jutro, postaram sie dowieźc jak najszybciej do domku Czarliego ;)
Pozdrawiam

Posted

papatkiole napisał(a):
no niestety w niedzielę nie bylo możliwości bo byłem w trasie z innymi psiakami. Wszystko już umówione na jutro, postaram sie dowieźc jak najszybciej do domku Czarliego ;)
Pozdrawiam

Trzymam bardzo mocno kciuki :loveu:

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
czy już coś wiadomo konkretnie? Adam napewno juz wie, Ania ma telefon do Adama wrocławskiego. OBY SIE WSZYSTKO UDAŁO!!! to może być już ten jeden jedyny dom, może stąd te wszystkie psiakowe perturbacje. Może właśnie tam miało go zaprowadzić przeznaczenie. Pani nowa musi wiedziec o okropnych przeżyciach psa, aby nie daj Boże nic się nie powtórzyło. pies się musi przywyczaić do normalnych ludzi.OBY SZCZEŚCIE NIE OPUSZCZAŁO JUŻ NIGDY CZARLIEGO I JEGO NOWEJ RODZINY.



pani Teresko - mślę, że lepiej sie tego nie da ująć !
a co do perturbacji..... znalazłam kiedyś domek pewnemu staremu terierkowi, ale pan (przyjaciel taty) w ostatniej chwili jednak się wycofał, więc Axelek został w schronisku, przez naszą klasę znalazłam mu inny - naprawdę cudowny dom, psiak szczęśliwy, kochany - a pan, który miał go adoptować....własnie wczoraj odwiedziłam go w szpitalu....jest umierający....
to, co wydało mi się tragedią dla Axelka - było dla niego szczęściem.... oby i tak było z Czarlim - ten domek - takl mi się wydaje po telefonicznych rozmowach z panią Anetą - będzie dla niego nagrodą

Posted

mari23 napisał(a):
pani Teresko - mślę, że lepiej sie tego nie da ująć !
a co do perturbacji..... znalazłam kiedyś domek pewnemu staremu terierkowi, ale pan (przyjaciel taty) w ostatniej chwili jednak się wycofał, więc Axelek został w schronisku, przez naszą klasę znalazłam mu inny - naprawdę cudowny dom, psiak szczęśliwy, kochany - a pan, który miał go adoptować....własnie wczoraj odwiedziłam go w szpitalu....jest umierający....
to, co wydało mi się tragedią dla Axelka - było dla niego szczęściem.... oby i tak było z Czarlim - ten domek - takl mi się wydaje po telefonicznych rozmowach z panią Anetą - będzie dla niego nagrodą

Mari , jak pięknie napisałaś !!! :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...