Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Buba miała straszną duszność o o trzeciej nad ranem, także przez moment się bałam że już nas opuszcza...:placz: siedziałam przy niej i głaskałam ją po główce i czułam się taka okropnie bezsilna bo wiedziałam że nic nie mogę jej pomoc ... na szczęście jakoś udało się jej zasnąć i teraz wstałyśmy, zjadła śniadanie i zaraz idziemy na zastrzyk

  • Replies 612
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zu trzymaj się :-(
wiem, że najgorsza jest bezsilność, ale widzę, że robisz wszystko dla Buby ...
Bubcia zdrowiej psinko, niech ten antybiotyk w końcu zacznie działać

Posted

Oj kurcze Buba nie daj się. Dziewczyny trzymam za was kciuki, ja wiem że ta bezsilność jest straszna.... Buba masz szybko wracać do zdrowia i nie straszyć ciotek

Posted

biedna Bubeczka dalej tak źle oddycha, udało nam się dojść do parku i trochę posiedzieliśmy wszyscy na słoneczku..teraz śpi...dałam jej Theospirex żeby trochę łatwiej jej się oddychało i chyba jest trochę lepiej...boje się tylko co będzie w nocy i w ogóle sie boję co z nią będzie...musze czekać 3 tygodnie na nowe prześwietlenie i ta niepewność jest straszna..ale napewno lepsza od świadomości że to nowotwór...:-(
biedna Bubcia, naprawde los jest dla niej okrutny

Posted

Zu - Bubencja ma Ciebie i Cezara . To jest teraz najważniejsze dla niej !!!
To jest jej szczęście !!!!! Jest ktoś, kto o nia dba , troszczy sie, przytuli , nie opuści choćby jak źle było - dla niej to teraz sie liczy, po tych miesiącach tułaczki schroniskowej !!!

Wierzę, ze jeszcze się sobą nacieszycie !!!!
Czy Bubencja ma nadal temperaturę ?

Posted

Chciałabym napisać że jest lepiej ale niestety nie jest...wczoraj wieczorem już nie miała sily wrócić ze "spaceru" (10 kroków od domu) upadła pod drzwiami wejściowymi..w nocy miała znowu duszność, nad ranem już nie miała siły ustać na nogach, wnieśliśmy ją do nas na łóżko i tam zasnęła..potem pojechałam z nią na Gagarina, gdzie dostała tlen, zastrzyki (antybiotyk i inne tam rozszerzające oskrzela), no i to ją trochę postawiło na nogi...ponieważ na podstawie zdjęcia rtg lekarka nie potrafiła na 100% powiedzieć czy są zmiany nowotworowe w płucach zaleciła dalej antybiotyk i ew. pobyt w szpitalu, gdzie by stale dostawala tlen, gdyby ataki duszności się nasilały (czego wolalabym uniknąć bo bubie wyraźnie szpitalik pełen psów źle się kojarzył - poprzedni adoptujący oddali ją z powrotem chorą do szpitala w schronisku i więcej się nie zgłosili)...a rtg najwcześniej jest sens powtarzać po niedzieli..
jeszcze będę się konsultować z moim lokalnym wetem, wiem, że dopóki nie będzie ostatecznego wyroku nie podejmę żadnej decyzji żeby pomóc jej odejść, chociaż jak widzę jak ona się dusi i patrzy na mnie błagalnie żebym coś jej pomogła to czuje się obrzydliwie...
jak lezy taka biedna z wenflonem w łapce to chce mi się plakać bo czuje się okropnie bezradna

Posted


tak sobie z Bubcią kombinujemy....jakby nie dopuścić do wyrka tych wrednych samców...


przewietrze sobie nieco uszy...
a w ogóle to mój pradziadek miał chyba ryjek

Weltschmerzen...


wąchanie "korespondencji"...


a teraz odejdę w "siną dal"....


poranne zapasy w pidżamach...

Buba Wielkanocna "na wizycie" u mamy...

Bubcia kanapowa

Bubcia kanapowa 2


Posted

Zu - a czy nie ma mozliwości np.wypozyczenia aparatu tlenowego by wspomagać jej oddychanie w domu (nie wiem czy to mozliwe tak tylko sie zastanawiam - może zapytaj o to lekarza.)
Bardzo mnie to martwi, bo szczerze mówiąc antybiotyk - jesli dobrze dobrany to powinien juz zadziałać:shake: :shake:
Zu - wysyłam pw

Posted

aż boje się napisać więc tylko powiem, że nie jest gorzej niż było co jest bardzo pozytywnym objawem bo z reguły wieczór był kiepski...trzymajcie kciuki za tę noc...
Bubeczko jesteś moim kochanym słoneczkiem i masz wyzdrowieć!!!!!:loveu:

Posted

ona jest taka grzeczna i taka kochana i znosi cierpliwie wszystkie te zastrzyki, wenflony, kroplówki, czyszczenie uszu, nigdy sie nie buntuje, zawsze spokojna i tylko tak patrzy tymi oczami...naprawde zasługuje na to, zeby wyzdrowieć i żyć 100 lat w szczęsciu z pełną miską i otoczona miłością

Posted

Zu napisał(a):
naprawde zasługuje na to, zeby wyzdrowieć i żyć 100 lat w szczęsciu z pełną miską i otoczona miłością

I będzie o to walczyć ze wszystkich swoich sił. Zobaczysz.
Kciuki za Bubusię.

Posted

Bubinko, trzymaj się!!!!!!!!!!!!!!!:thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
A Ty Zu też!!!!!!!!!!!!!!!!!!

A może by pójść tez do Niziołka i zobaczyć jak z sercem?

Aha, już przeczytałam, że do niego można 4 maja, może warto sprawdzić.

Posted

A może by pójść tez do Niziołka i zobaczyć jak z sercem?

serce ma ok, robione miała ekg i jest w normie

Posted

noc minęła w miare spokojnie ale duszność ma nadal i to dość silną, więc znowu wieźliśmy ją samochodem na zastrzyk bo te kilkadziesiąt metrów to byłby dystans nie do pokonania w jej stanie...jeść nie chcę tylko frykasy w stylu paróweczka, szyneczka itp są w stanie ją przekonać, więc zakupiłam pełno piersi z kurczaka i będę ją tym skarmiać, bo wiem że lubi...
tak mi jej szkoda i tak bardzo bym chciała jej pomóc ale narazie nic nie mogę zrobić

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...