Zu Posted May 11, 2006 Author Posted May 11, 2006 dzięki Andzia...staram się trzymać, chociaż brakuje mi jej okropnie...:placz: Quote
Zu Posted May 11, 2006 Author Posted May 11, 2006 Bubel, to już tydzień jak cię nie ma a ja ciągle o tobie myślę i ciągle tak bardzo mi ciebie brakuje... Quote
Bodziulka Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Bubencjo, pociesz swoją Pańcię - przyśnij jej się, powiedz, że jesteś szczęśliwa! Quote
szmaja Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Zu napisał(a):Bubel, to już tydzień jak cię nie ma a ja ciągle o tobie myślę i ciągle tak bardzo mi ciebie brakuje... wrocilam wlasnie od weta... zu - tak bardzo cie podziwiam, jestes dzielna. ja rozkleilam sie, jak tylko uslyszalam o zmianach w plucach... z jednej strony wiadomo, ze starosc, ze kadego to kiedys spotyka, a z drugiej... boje sie sobie wyobrazac, jak musisz cierpiec. straszne, przerazajace to wszystko... przytul drugiego rozrabiake i wyplakuj sie w rekaw, komu trzeba... buba gdzies czeka. Quote
Zu Posted May 12, 2006 Author Posted May 12, 2006 szmaja napisał(a):wrocilam wlasnie od weta... zu - tak bardzo cie podziwiam, jestes dzielna. ja rozkleilam sie, jak tylko uslyszalam o zmianach w plucach... z jednej strony wiadomo, ze starosc, ze kadego to kiedys spotyka, a z drugiej... boje sie sobie wyobrazac, jak musisz cierpiec. straszne, przerazajace to wszystko... przytul drugiego rozrabiake i wyplakuj sie w rekaw, komu trzeba... buba gdzies czeka. wcale nie jestem dzielna, bo płakałam codziennie jak ona była chora i teraz też nie ma dnia, żebym sobie nie chlipała gdzieś w rękaw...śni mi się każdej nocy i tak strasznie dużo bym dała żeby jeszcze trochę z nią pobyć... Quote
szmaja Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Zu napisał(a):wcale nie jestem dzielna, bo płakałam codziennie jak ona była chora i teraz też nie ma dnia, żebym sobie nie chlipała gdzieś w rękaw...śni mi się każdej nocy i tak strasznie dużo bym dała żeby jeszcze trochę z nią pobyć... no i co? placz zu, wyplakuj sie w rekaw. spotkalo cie cos strasznego, masz prawo. jednoczesnie zrobilas wspaniala rzecz, dalas wielkie szczescie - to musi byc twoje pocieszenie. pamietaj, wyplacz sie i wysmuc, ile trzeba. tu masz zawsze kogos, kto tego wyslucha i zrozumie. i nie zapomnij, ze masz dla kogo byc wesola, masz dla kogo dzialac. bubie pomoglas bardziej, niz ktokolwiek inny - tego tez nie odrzucaj. najlepsze chwile sa wasze! Quote
Zu Posted May 13, 2006 Author Posted May 13, 2006 mam nadzieję, że Bubie bylo u mnie dobrze...ale chciałabym też wiedzieć, że całe jej życie było szczęśliwe i tylko na koniec wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności znalazła się w schronisku, skąd ją zabrałam..że te 2,5 miesiąca u mnie nie były jedynem okresem, kiedy była kochana i przytulana...mam wielką nadzieję, że tak było... kochany Bubcik...mam nadzieje, że kiedyś cię spotkam po tamtej stronie:loveu: Quote
Bodziulka Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 [quote name='Zu'] kochany Bubcik...mam nadzieje, że kiedyś cię spotkam po tamtej stronie:loveu: Dokąd idą psy, gdy odchodzą? No, bo jeśli nie idą do nieba To przepraszam Cię, Panie Boże Mnie tam także iść nie potrzeba Ja poproszę na inny przystanek Tam gdzie merda stado ogonów Zrezygnuję z anielskich chórów Tudzież innych nagród nieboskłonu W moim niebie będą miękkie sierści Nosy, łapy, ogony i kły W moim niebie będę znowu głaskać Moje wszystkie pożegnane psy Quote
brazowa1 Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Zu,na pewno tak bylo.Buba miala jednak szczescie... Quote
Zu Posted May 14, 2006 Author Posted May 14, 2006 Bubelku myślami zawsze jestem przy tobie...i Cezarek też Quote
koduchaben Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 Zu ogromnie mi przykro, nie wiem czemu tak się dzieje, że jak już psiak trafi do cudownego domu to szybko go opuszcza, nie rozumiem tego..... To dla Ciebie Bubciu [*][*][*] Trzymaj się Zu - wspaniała z Ciebie osoba, dzięki Tobie Bubcia umarła kochana, szcześliwa.... Trzymaj się dzielnie Quote
Zu Posted May 15, 2006 Author Posted May 15, 2006 Kodi, wiesz, że ostatnio nawet myślałam, że już tak długo nie ma Cię na dogo i tak się ucieszyłam, że jednak dałaś znak życia...napisz na priva jak tam Twoje sprawy..a u mnie jak widzisz żałoba... nie mogę się pogodzić z tym, że Bubel mnie opuścił, śni mi się każdej nocy i to są koszmarne sny typu że się dusi a ja nie jestem w stanie jej pomóc....strasznie za nią tęsknie i chociaż wiem, że zrobiłam dla niej to co mogłam, pomogłam jej też odejść bez cierpień, to czuje się okropnie... staram się jakoś iść do przodu, ale dalej jestem taka otępiała, nic mnie nie cieszy i na niczym mi nie zależy... Quote
Zu Posted May 18, 2006 Author Posted May 18, 2006 Bubelku dzisiaj mijają 2 tygodnie od czasu jak odeszłaś ale ciągle jesteś ze mną... Quote
Ulka18 Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Zu, musi minac sporo czasu, zebys pomalutku przestala codziennie plakac...zal i smutek i tesknota zastapia piekacy bol, ale na to wszystko potrzeba czasu. [SIZE="1"]Ja po stracie swojej suni w lutym ubieglego roku, dopiero po kilku miesiacach przestalam lzami reagowac na kazde wspomnienie mojej Wenus. Bardzo Ci wspolczuje. Jestes wspaniala osoba, ktora dala Bubusi, to czego nie miala i czego potrzebowala. Milosc.... Quote
asiaf1 Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Kochana Zu za każdym razem jak wchodzę na ten wątek to płaczę razem z Tobą:-( Tak mi żal Bubulki i Ciebie. Quote
Zu Posted May 25, 2006 Author Posted May 25, 2006 Bubuniu to już 3 tygodnie jak cię nie ma i dalej nie możemy się z tym pogodzić, że tak szybko nas opuściłaś...:-( Quote
boksiedwa Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 Zu 3 tygodnie dla nas smiertelników tu na ziemi są okropne ale dla Buby tam w krainie psiej szzczęśliwości są wspaniałe. Jest wolna od bólu i cierpienia i napewno patrzy z góry na Was i mysli o Was. Quote
koduchaben Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Zu ja też jestem z TOBĄ, nie mogę teraz bywać za często na dogo, ale wiem jedno Bubcia jest teraz szcześliwa - biega po zielonych łąkach !!!!! A Ty musisz opiekowac się Cezarkiem, cieszyć się jego życiem, jego radością, Bubci dałaś wszystko co tylko można było, odmieniłaś jej los, dałaś jej miłość - jedyna podałaś jej serduszko na dłoni Trzymaj się Zu, trzymajcie się tam z Cezarkiem Quote
Zu Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 dzięki wszystkim za słowa pociechy...ja po prostu nie mogę uwierzyć, że to już miesiąc jak odeszła..dla mnie jakby to było wczoraj, tak samo boli.. Quote
Alicja Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='Zu']dzięki wszystkim za słowa pociechy...ja po prostu nie mogę uwierzyć, że to już miesiąc jak odeszła..dla mnie jakby to było wczoraj, tak samo boli..:-(i boli do końca tylko tak jakoś inaczej ............. Quote
koduchaben Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 boli, boli.... i nic się nie da zrobić, ale jest Cezar i trzeba się nim dalej cieszyć, napewno Bubcia nie chciałaby widzieć Cię smutną.... Trzymaj się ZU Quote
Zu Posted June 6, 2006 Author Posted June 6, 2006 Cezarek to już taki się zrobił rozpuszczony jedynak, że ręcę opadają...przy Bubie jakoś tak wydoroślał a teraz znowu bez przerwy nudzi o wszystko i lamentuje jak nie dostaje tego co chce... a ja ciąglę tęsknie za Bubunią...mam taki straszny niedosyt Buby, pewnie dlatego, że była u mnie tak krótko..czasem wszystko to wydaje mi się snem...ostatnio mi się śniła i w tym śnie nagle zaczęła się dusić a ja wiedziałam, że ona umiera i nie umiałam jej pomóc i to było okropne uczucie.... Quote
izka Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Zu ,brak mi słów aby wyrazić jak mi przykro.:-( Sledzilam temat od początku , wszystkie Wasze smutki i radosci z dwoma bokserami .Dzięki Tobie Zu ,Buba staruszka miala dom,do konca swoich dni byla napewno szczęsliwa.Decyzja którą ,podjełas była jak najbardziej słuszna.To bardzo bolesna decyzja ,wyczerpałaś wszystki mozliwości,w walce o życie kochanej Bubencji:-( Zu ten ogromny ból ,który teraz czujesz ,to najlepiej świadczy o Twojej miłosci doBubci:-( Najleprzym lekarstwem, będzie nastepna biedna psinka. Rok temu jak mój kochany bokser zachorował,i kiedy stanełam przed ta najtrudniejsza decyzją,ból rozrywal mi serce.Pochowałam go na zielonych łąkach ,po których co dzień biegał ,chodzilam płakałam i juz nie mogłam życ bez psiaka ,pojechałam do Rzeszowa i odoptowałam suczke boksera, z nią ból był mniejszy. Trzymajcie się Zu ,masz jeszcze Cezarka:-( Quote
Zu Posted June 16, 2006 Author Posted June 16, 2006 Bubelku, szkoda że już cię nie ma, leżałabyś sobie w ogródku na słoneczku razem z Cezarkiem i Karolkiem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.