Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='kora78']trzymamy, trzymamy? a jakie to szkolenie i co kto Ci poradzil?[/QUOTE]

koleżanka trochę się interesuje taką tematyką i "nakładła" mi nieco do głowy - spróbuje nauczyć Dianę podstawowych komend czyli siad i leżeć - będziemy się bawić, ale i uczyć, żeby była mądrym, ułożonym psem, a nie dzikusem jakimś ;)

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='mari23']koleżanka trochę się interesuje taką tematyką i "nakładła" mi nieco do głowy - spróbuje nauczyć Dianę podstawowych komend czyli siad i leżeć - będziemy się bawić, ale i uczyć, żeby była mądrym, ułożonym psem, a nie dzikusem jakimś ;)[/QUOTE]
wow:o no to będzie się działo:)

Posted

[quote name='kazik132']wow:o no to będzie się działo:)[/QUOTE]

taaaaaaaa, już się dzieje!


watek z wzruszająco-płaczącego przeobraża się w komediowo-kabaretowy ;)

ale i łzy będą - przed chwilka się popłakałam.... ze śmiechu!


z Dianą idzie mi naprawdę dobrze ,lecz jest Bambo niesforny bardzo....
No więc Bambo (inny watek;)) rozciągnął się na kanapie, a że staram się go cywilizować, stanowczo (tak, tak, stanowczo) powiedziałam: Bambo, zejdź!
Bambo różne miny i figury wyczyniając wił się na różne strony w oczy mi patrząc, wciąż leżąc jak długi na kanapie.... zwątpiłam, ale dalej "zejdź" wołam... parę razy, a tu jak poprzednio.... zrezygnowałam w końcu i usiadłam do komputera...na to malutka Kasia ( 25 marca skończyła 2 latka) zeszła z bujaka i podeszła wołając jak ja - zejdź ( ja już plecami do obojga siedziałam)... po chwili Kasia trąca mnie i mówi: "już zejdział"... odwracam się i widzę.... zejdział naprawdę!:crazyeye:

przerwa w relacji, bo muszę jej teraz "tocitać książkę":cool3:

Posted

bazarek czesciowo dla Dianki, zaleznie od potrzeb jej i innych, no i utargu

[url]http://www.dogomania.pl/threads/210734-LETNIE-Ciuchowisko-dla-mlodszych-i-starszych-do-22.07-na-3-psy-w-pdt?p=17207634#post17207634[/url]

Posted

[quote name='Basia1244']Marysiu masz prawdziwie zdolną wnusię :)! I kto tu jest stanowczy i zdecydowany :) - Kasia![/QUOTE]


[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/927/1365c2922572f678med.jpg[/IMG][/URL]

oto ona we własnej osobie - jak już Bambo "zejdział", wzięła sobie Miłeczkę do "kochania" ;)

Posted

[quote name='Basia1244']Śliczna dziewczynka :), rezolutna![/QUOTE]


bardzo rezolutna ;)
jak dorośnie.... ojej ! :roll:
ale na pewno zajmie się bezdomnymi zwierzaczkami - to na 100% ma po babci :multi:
na razie dostarcza nam wiele radości tworząc swoje własne formy znanych jej wyrazów np. idzie, a więc "trzeba idzieć", dwa kapcie, za to jeden "kapć".... ;):lol:

a Bambo to może nie tyle posłuszeństwem sie wykazał, ile uciekał przed tym, co spotkało Miłkę czyli czułością Kasiulki ;)

najważniejsze - Diana dzisiaj rano pięknie zrobiła "siad" pomimo pokusy w postaci psiaków za moimi plecami..... zerkała na nie, ale pięknie usiadła czekając na to, co miałam w dłoni.....
na razie jeszcze jej posłuszeństwo nie jest "bezinteresowne" :shake:

Posted

kora78 napisał(a):
czas i praca wszystko zmieni :)

a niunia cudowna, sliczna!


która niunia? Diana czy Kasia? ;)

Dianusia dzisiaj całkiem grzecznie ( tylko lekko warknęła ;)) przywitała pana powiatowego lekarza weterynarii - robił zdjęcia - jestem świeżo po kontroli...
wszystko dobrze, niech nikt się tym nie martwi i nie przejmuje :)

Posted

marta0731 napisał(a):
Marysiu ja Ci życze wytrwałości i stanowczości, żadnego siadania do komputera, zanim pies nie zrobi komendy "zejdział" :D:D:D


nie zrobi "zejdział".... pojechał dzisiaj o 10.30 do swojego domku..... wspaniała kobieta!!!!
i tylko dlatego pojechał, że wspaniała jest ta pani....

dopiero przestałam trochę płakać i weszłam na dogo napisać na jego wątku.....

Posted

Dianusia pojechała wczoraj "na próbę" do DS - nie wiem, ile napiszę przez łzy, wczoraj nie dałam rady napisać nic...

to moi znajomi, znam i ich, i zwierzaki u nich, mam blisko do nich (ok. 5 km)
zawiozłam ją sama, chciałam zobaczyć, jak się tam zachowa, jak przyjmie ją Bazyl - ich cudny onek długowłosy i malutka stareńka foksterierka Maja....

Diana stanęła na 2 łapach, jakby objęła mnie za szyję, mocno się przytuliła przez długą chwilę a potem.... pobiegła z Bazylem wokół domu, do kojca Bazylowego, bawiła się z nim, biegała, wracała do mnie tylko zawołana, posesja jest wielka, ogrodzona - długo jej nie było zza domu widać, obwąchiwała wszystko w towarzystwie Bazyla, bawiła się z nim, jak z Łatkiem (ależ on smutny jest teraz!)

nagle Bazyl wlazł do szeroko otwartego kojca, zaczął jeść i pić, powarkiwał na Dianę, jak podeszła ( a chwilę wcześniej byli tam razem, z 1 miski pili)

Bazyl to misiek-przytulak, oni chcieli psa, który będzie szczekał, bronił terenu, dlatego prosili o Dianę....

wieczorem nie wytrzymałam i napisałam sms z pytaniem, jak Diana, bo za nią bardzo tęsknię - dostałam odpowiedź: ona na pewno też trochę tęskni, ale my a nią rozmawiamy, głaszczemy i przytulamy, żeby jej nie było smutno...

to dom, gdzie mieszka dorosła córka z rodzicami, nie ma dzieci, duża zadbana i ogrodzona posesja.... ludzie naprawdę dobrzy....
wiem, że o takim domu dla Diany marzyłam, ale serce mi pęka !

a jak Bazyl będzie jej dokuczał, albo ta staruszka Maja....

umówiłam się z nimi, że mają tydzień na decyzję, czy Diana zostanie u nich.... a ja tydzień na oswojenie się z tym....

gdyby coś się działo - zadzwonią, przyjadę po Dianę w 10 minut..... z radością i już nikomu nie oddam !!!!!

Posted

matko boska!!!!!!!!!!!!!!

ale niespodzianka!!!!!!!

to oni znali Diane wczesiej? nie boja sie jej, nie gryzla ich?
ma mieszkac w domu, czy w kojcu?

czemu nam wczesniej nie pisalas?


Dianka!!!!!! oby Ci się udalo!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Marysiu, tak trzeba, naprawde :)


wczoraj Fiona nasza do ds pojechala, wczoraj psiak ze schronu, ktory mi tez na sercu lezal, wczoraj byl super tel o Tobiego z hotelu. jakis dzien cudow!!

Posted

ja ryczę od rana.... i znów....

ja ich znam od dawna, Ania ( córka) pracuje w naszej bibliotece, opowiadałam jej kiedyś o Dianie - nie z myślą o adopcji, bo mieli przecież psy....

Ania zapytała o Dianę sama.....

a Diana zachowała się cudownie !
Koleżanka ( Beata) mówi, że psy wyczuwają fluidy nowego domu, czytał gdzieś jej syn, żeby ją pocieszyć kiedy oddała do adopcji szczeniaczki po prawie 4 miesiącach...
teraz Beata pociesza mnie....

czy Diana naprawdę chciała tam zostać?

tak mnie objęła, przytuliła się.... i pobiegła !

nie dzwonią.... chyba dobrze jest.... tylko ja ryczę jak jakaś głupia !

jeśli Diana będzie szczęśliwa - to jest najważniejsze, nie moje łzy

Posted

[quote name='kora78']Diana zasluzyla biedula na dobre zycie. a to, co opisujesz, dobrze wrozy :)

jeśli tylko będzie szczekała na obcych - zostanie ( i jeśli nie zje kotów, kaczuszek i kurczaczków ;))a to wczoraj komórka utrwaliłam - niewiele mogłam, bo Diana była wciąż w ruchu, a ja za późno pomyślałam o zrobieniu zdjęć - jak bawiła się z Bazylem słodko


To Nusia zwiedza teren


a to Bazyl - słodka przytulanka

kojec służy tylko do zamykania psów podczas wizyty obcych, nie na stałe
Diana z Bazylem mają być na podwórku, oczywiście z dostępem do domu, jak domownicy obecni :)

trochę żal, że nie do łóżeczka z pańcią....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...