kora78 Posted October 3, 2011 Author Posted October 3, 2011 super! dziekujemy akadiana! to teraz czekamy na odp mari. :D Quote
kizimizi Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 ooooooooo akadiana, chyba z nieboa tu spadlas!!!! Quote
kora78 Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 no, a tu taka cisza. ide pm owac do mari Quote
diuna_wro Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 pilnie potrzebuję info na pw na temat "zaklinaczy" czy ktos miał tam psa? jakie mają kompetencje? itd. Quote
kora78 Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 tak, nasz spaniel Brego tam jest na ds juz. pisz pm do kizimizi, bo ona z nimi wszystko zalatwiala. albo poszukaj watku Brego. chcesz to linka podrzuce, jak nie znajdziesz Quote
mari23 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='akadiana']Cześć dziewczyny. Ja tu zaglądam bardzo z doskoku więc pewnie mnie nikt nie pamięta. Myślałam że już sprawa przyklepana bo Dianka tak długo już u nich a tu widzę że nadal problemy i niepewność :( W międzyczasie wyprowadziłam sie za Wrocław i wyglada na to że w stronę suni. Mari mam do Ciebie prośbę. Czy mogłabym podjechać do niej i spróbować pomóc w porozumieniu międzygatunkowym. Jestem po kursie szkoleniowca i trochę wiem o psach. Jeśli tak to podaj mi na priv jakiś kontakt do tych ludzi. Oczywiscie nie chcę od nich żadnych pieniędzy za porady. Poprostu bardzo leży mi na sercu dobro Dianki. Tak sobie myślę że łatwiej mi na chłodno będzie ocenic sytuację i ewentualnie rozwiązywać problemy niż Tobie z emocjonalnym podejściem. Zajmuję się adopcjami w Ekostraży więc jestem w stanie z dużym prawdopodobieńswem ocenić jak oni sie dogadają. Oczywiście nie podejmę żadnych kroków bez konsultacji z Wami. Chciałam też sie zaoferować że jeśli trzeba by było wziąć ja od tych ludzi to może być u mnie na DT. Wzięła bym już ją dawno ale czekałam na przeprowadzkę na wiochę. :)[/QUOTE] o,matkoooooooooooooooo !!!!!!!!!!!!!!!! ja zaganiana i przywalona "życiem" a tu taka propozycja ! oczywiście dam Ci namiary do nich ( i do mnie!) ostatnio uzgodniliśmy, że do końca października Diana zostanie i zobaczą, jak to się ułoży, więc chyba nie chcą jej tak naprawdę oddawać.... za to ja.... tak naprawdę.... to zaraz bym ją tu przywiozła... wydaje mi się, że oni pokochali Dianę, ale nie potrafią jej czegoś nauczyć lub oduczyć, mało jej raczej czasu poświęcają, Ania ostatnio powiedziała, ze oni pracują, a Diana ma do zabawy Bazyla Quote
kora78 Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 mialam pisac to dawno, albo juz to pisalam? jak nie maja czasu dla psa to chyba nie powinni miec psa. jesli pies ma problemy to trzeba im przeciwdzialac, a nie czekac, az samo przejdzie. potrzebna jest praca z Diana, mozliwosc wybiegania sie, zabawy. jak sie nie ma sily na psa po pracy, to po co brac kolejnego? musialam to napisac. akadiana, z nieba spadlas, moze pokazesz ludziom co i jak robic. niech ten miesiac pracuja. jak sie nie uda, to ją wez na dt i zobacymy, jakie ziolko z tej slicznoty i jej domu odpowiedniego poszukamy. nie zostawimy Cie z nia tak jak mari nie zostawiam=przynajmniej ja :D Quote
diuna_wro Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 o Brego wiem, ale on u nich został, wiec trudno zweryfikować efekty ich pracy ok, napisze do kizimizi dzięki:) Quote
kora78 Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 [quote name='diuna_wro']o Brego wiem, ale on u nich został, wiec trudno zweryfikować efekty ich pracy ok, napisze do kizimizi dzięki:)[/QUOTE] masz racje. nie wiadomo, jakby bylo w innym ds, czy pies bylby juz "normalniejszy" dla wszyskich. Quote
mari23 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='kora78']mialam pisac to dawno, albo juz to pisalam? jak nie maja czasu dla psa to chyba nie powinni miec psa. jesli pies ma problemy to trzeba im przeciwdzialac, a nie czekac, az samo przejdzie. potrzebna jest praca z Diana, mozliwosc wybiegania sie, zabawy. jak sie nie ma sily na psa po pracy, to po co brac kolejnego? musialam to napisac. akadiana, z nieba spadlas, moze pokazesz ludziom co i jak robic. niech ten miesiac pracuja. jak sie nie uda, to ją wez na dt i zobacymy, jakie ziolko z tej slicznoty i jej domu odpowiedniego poszukamy. nie zostawimy Cie z nia tak jak mari nie zostawiam=przynajmniej ja :D[/QUOTE] oni kochają psy, ale jakoś niewiele chyba potrafią oprócz dbania "fizycznego" i głaskania postawili sprawę jasno - chcieli stróża.... maja ogrodniczkę ;) mnie naprawdę korci, żeby ją do siebie na DS zabrać.... i niech sobie kopie! gdybym kilkunastu ich nie miała - naprawdę nie oddałabym Dianusi nikomu!!! Quote
kora78 Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 te te te a czy Ty mari, takim dobrym szkoleniowcem jestes? juz nie pamietasz....? ;P no to pamietaj :D hehe Quote
mari23 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='kora78']te te te a czy Ty mari, takim dobrym szkoleniowcem jestes? juz nie pamietasz....? ;P no to pamietaj :D hehe[/QUOTE] ech :( wiem :( ale u mnie nie trzeba by było jej szkolić.... tylko kochać !!! Quote
kora78 Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 a agresja? juz nie pamietasz? ryzkowac wnusią. Quote
mari23 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='kora78']a agresja? juz nie pamietasz? ryzkowac wnusią.[/QUOTE] no, fakt, pamiętam tylko te dobre chwile... ale jak widać - agresja jej przeszła chyba Łatuś bardzo posmutniał i zmizerniał - przez tą swoją kurację, ale i pewnie tęskni za Dianusią, oni bardzo się kochali Quote
mari23 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 [quote name='kizimizi']i jak tam sie Dianka miewa?[/QUOTE] przed chwilą miałam telefon.... Diana nie może dłużej u nich zostać.... zdemolowała skalniak zupełnie, na obcych nie szczeka, a wręcz ucieka, boi się..... Quote
mari23 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 [quote name='mari23']sprawdziłam.... Dianusia jest "na próbę" od 16 lipca.... a mnie wydaje się, że dłużej.... skontaktowałam Anię z osobą, która udzieli "instrukcji postępowania" z Dianą, bo jak ja rozmawiałam z Anią - to wcale się nie dziwię, że szczekać przestała i wiecej kopie.... jak ktoś przychodzi, to Diana do kojca, zeby sie nie "spoufalała" z obcymi... jak kopie - do kojca - za karę.... Diana jak jest w kojcu - nie interesuje się niczym, śpi obrażona ( to slowa Ani) a Diana może uznała, że szczekanie na przybyszów jest karane kojcem, więc z daleka szczeka, a jak wchodza - przestaje, bo zamkną w kojcu a skoro tak duzo czasu w kojcu spędza - nudzi się, więc potem kopie doły rozladowując nie wykorzystana do szczekania i biegania energię.... tak myslę, chyba w sobotę jednak tam pojadę ( jeśli znajdę siłe, by pojechac do niej, a nie po nią)[/QUOTE] zacytowałam siebie, bo to chyba się sprawdziło :( chciałam usunąć poprzedni post, żeby nie pisać pod własnym, ale coś mi się nie udaje.... Quote
kora78 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 mari masz namiary do akadiany? bo ja nie. dzwon do niej i umawiajcie sie. Quote
mari23 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 [quote name='kora78']mari masz namiary do akadiany? bo ja nie. dzwon do niej i umawiajcie sie.[/QUOTE] niestety nie mam, ale napisałam do niej wcześniej PW i podałam jej moje i domku Diany namiary myślę, że się do mnie odezwie, na razie nie odpisała uzgodniłam, że Diana zostanie jeszcze u nich około tygodnia, bo ja już obiecałam ludziom zaopiekować się na tydzień Kruczkiem, którego państwo wyjeżdżają do Niemiec zobaczyć swoje wnuczęta ( nie wiem, jak potraktowałaby go Diana, to młodziutki i trochę szalony owczarkowaty łobuziak) nie stać ich na hotel, bo ludzie to niezbyt zamożni, a Kruczusia wzięli z wrocławskiego schroniska ( miał być to malutki piesek) Kruczek prawie każde święta od 2 lat u mnie spędza, a teraz będzie to październikowy pobyt, bo dziadkowie jadą na roczek do bliźniąt ich córki, córka bilety już im przysłała Quote
mari23 Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 [quote name='kora78']i jak tam na froncie?[/QUOTE] ha ha, dobre pytanko ;) jestem w kontakcie z Akadianą, wybieramy się obie do Diany ( Akadiana umówi się z Anią i powiadomi mnie, kiedy jedziemy) spróbujemy jeszcze raz skorygować zachowanie Diany - fachowo! Jesli to nic nie da - deklaruję zabranie Dianuski z powrotem, chyba, że Akadiana weźmie ją na tymczas do siebie w celach szkoleniowych - wówczas - po szkoleniu - jeśli domek się nie znajdzie - adoptuję ją po prostu i już! ( ona i tak jest psem mojego syna, umowy adopcyjnej nie wypisałam dla niej, bo to próba była przecież) dzisiaj rozmawiałam z Anią - Diana kopie i we dnie, i nocami..... zaproponowałam jej, żeby dała ogłoszenie: wynajmę psa do skopania ogródka na jesień - zarobiłaby na niej pewnie krocie ;) śmiała się, ale mówi, że najbliższe wolne dni - jeśli będzie pogoda - poświęci na usuwanie szkód, a potem już Diana w swoim kojcu tylko będzie czekała na zabranie :( Quote
kora78 Posted October 12, 2011 Author Posted October 12, 2011 no, tak dlugo to chyba to juz nie potrwa, zeby miala w kojcu siedziec dlugo. a spacery bedzie miala wtedy? skoro na nic nie maja tam czasu? radze, by akadiana jakby co ją na tymczas brala, moze dom znajdziemy. jak bedzie miala dosc to Ci ja odda. Diana jest sliczna i juz sporo o niej wiemy, moze sie po szkoleniu znajdzie dom odpowiedni wreszcie. spedzajacy z psem duzo czasu i inwestujacy w spozytkowanie energii Diany. mari, mnie tak przykro, ze Ci taki klopot na glowe sciagnelam... :( przepraszam Quote
mari23 Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 [quote name='kora78']no, tak dlugo to chyba to juz nie potrwa, zeby miala w kojcu siedziec dlugo. a spacery bedzie miala wtedy? skoro na nic nie maja tam czasu? radze, by akadiana jakby co ją na tymczas brala, moze dom znajdziemy. jak bedzie miala dosc to Ci ja odda. Diana jest sliczna i juz sporo o niej wiemy, moze sie po szkoleniu znajdzie dom odpowiedni wreszcie. spedzajacy z psem duzo czasu i inwestujacy w spozytkowanie energii Diany. mari, mnie tak przykro, ze Ci taki klopot na glowe sciagnelam... :( przepraszam[/QUOTE] coooooooooooo???????????? za co przepraszasz???????????? to ja dziekuję, że mogłam poznać Dianę i spać z nią w łóżku! że tak łatwo i miło nam się wspólnie "siadało" i "leżało", a obok Łatuś też się "uczył" ( wcinać smakołyki siedząc ;)) ja Dianę pokochałam całym sercem i nie uważam jej za jakikolwiek kłopot ! wydawało mi się, że będzie miała super domek i tylko dlatego ją tam dałam, nie, żeby się "kłopotu pozbyć" ci ludzie naprawdę kochają zwierzęta, zwłaszcza psy, ale jakoś mają takie "tradycyjne" czyli wiejskie do tego podejście, zupełnie brak im świadomości, jakie potrzeby mają ich czterołapki są zapracowani - to fakt, ale mimo wszystko jestem zawiedziona i rozczarowana ich podejściem do Diany, choć widzę, że ją lubią i żal im ją oddać (chyba dlatego dotąd jej nie odwieźli) nawet jeśli nie odwiozą i nie każą po nią przyjechać - nie chcę na siłę uszczęśliwiać ich, a przede wszystkim mojej kochanej Nuśki - albo wróci do mnie, albo pójdzie na szkolenie - i potem też może do mnie wrócić - na DS ! naprawdę ją kocham i "odstąpię" tylko temu, kto pokocha ją mocniej i uszczęśliwi bardziej ( bo u mnie - no to już wiem, warunki.... prawie jak w schronisku ? ;)) Quote
mari23 Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 miałam dzisiaj telefon - kiedy mogą przywieźć Dianę... umówiłam się, że może to być nawet jutro, albo i ja sama po nią pojadę - nie wiem, jak lepiej dla Diany Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.