agiza Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Magdola my też mieliśmy suczkę Pepsi na tymczasie , która znalazła cudowny domek w Białogardzie. Co do serduszka Dejzi to nasz Kenzuś też choruje na niedomykalność zastawki dwudzielnej i pewnie dostają te same leki- vetmedin. I niestety też ma jakiegoś guza ale czekamy z tym do wiosny. Trzymajcie się cieplutko. Quote
angelika2007-82 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 jestem tu nowa -moze ktos zna nr tel lub e-mail do DT u MAGDOLI w szczecinie Quote
Kana Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 angelika a w jakiej sprawie? Jeżeli adopcji suni to do mnie ;) Quote
Ilka21 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Kana to bardzo proszę o ten kontakt na pw. Quote
Kana Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 Jestem w trakcie pisania tekstu. Chwila ;) Quote
Kana Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 [FONT=Arial]Przedstawiam wam Elizabeth Taylor, w skrócie Lizi lalbo Dejzi. Dejzi to prawie 9 letnia rasowa sunia, nagiego chińskiego grzywacza. Niestety jej życie niczym nie przypominało życia królewny z bajki czy chociażby filmu... no chyba, że dramatu. Przekazywana z rąk do rąk, nie zawsze zaznając potrzebnej miłości, choć zawsze nagradzała to pięknymi szczeniaczkami. Z upływem lat ciężko już było z domaganiem się pieszczot, głaskania czy odrobiny uwagi. Na wystawach zawsze jedna z najlepszych, ale to za mało... Dejzi w końcu trafiła do swojej przystani. Odratowana od osoby której nie zależało już na psie... Za stara? Nie wygrywała wystaw? Najlepiej pozbyć się psa który nie będzie przynosił dochodów. Dejzi do swojej przystani trafiła bardzo zabiedzona, żeby nie pisać skrajnie wyczerpana brakiem szczególnej pielęgnacji dla tej rasy psów. Co bardzo szybko odbiło się na zdrowiu. Cale ciało pokryte wągrami. Skóra w bardzo złym stanie. Zębów praktycznie kilka do tego kamień 2 razy większej wielkości. Zapalenie uszy, nie wspominając o syfie. Wada zgryzu. Guzy na sutkach. Sunia ma także wadę serca - niedomykalność zastawki dwudzielnej. Co powoduje przyjmowanie dożywotnio tabletek, które na szczęście nie są drogie a znacznie ułatwiają i przedłużają życie naszej kruszynki. Dejzi to bardzo kontaktowa i kochana sunia. Jej mikroskopijne rozmiary sprawiają, że ma się wrażenie obcowania z zabaweczką. Dejzi nadrabia swoją wielkość energią, którą posiada. Jest bardzo żywa i wiecznie uśmiechnięta. Przy tym psie nie można się smucić. Sunia jest mila i odważna. Uwielbia spać pod kołdrą. Nie załatwia się w domu i jest typowo kanapowym psem. Ma tyle energii że nie jeden szczeniak jej nie straszny! Uwielbia być pieszczona, noszona na rękach i przytulana. W końcu sunia zasłużyła na to co ją spotkało przez te okrutne życie. Dogaduje się bez problemów z innymi psami. Sunia przebywa w DT w Szczecinie. W chwili obecnej skóra jest prawie wyleczona choć zostaną jej wągry, zaszczepiona i odrobaczona w najbliższym czasie wysterylizowana szuka kochającego domku na dobre i złe. Szukamy domu dla suni takiego w którym nigdy już nie zazna krzywdy ze strony człowieka. Szukamy osoby odpowiedzialnej i potrafiącej pielęgnować tą rasę psów. Szukamy osoby z doświadczeniem i kogoś kto potrafi docenić urok Dejzi. Szukamy domu bez malutkich dzieci. Przed adopcją wymagana jest wizyta przed i po adopcyjna a także podpisanie umowy adopcyjnej. Może to właśnie Ty sprawisz że te ostatnie lata Dejzi będą jak w bajce? Kontakt w sprawie adopcji : Karolina - 505 917 953 meil : [email protected] [/FONT] Quote
magdola Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 jakbys mogla zmienic lysego na nagiego... a czemu nie do dzieci? Quote
Kana Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 Male dzieci potrafią być bardzo malo delikatne a przy tak drobnej kruszynce .. no może stać się krzywda. Ja dmucham na zimne i szukam domu idealnego ;) Quote
Ilka21 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 ja do zupełnie małych dzieci bym też nei wydała ale do starszych już tak. Nie zgadzam się z tym fragmentem tekstu: [FONT=Arial]"Cale ciało pokryte zaskórniakami i wągrami. Włosów... no tyle co nic... Skóra w tragicznym stanie.[/FONT]" zaskórniaki i wągry to samo(zastap jedno na kaszaki) i to jest cecha typowa dla rasy tak samo jak uboga ilośc włosów wiec tu jakby ktos nie staral się i dbał to neistety wągry, kaszaki i mało włosów(zależna od poziomu zarastania) będzie tym bardziej u suki w takim wieku. A z małej ilości włosów zrobiłabym zalete a nie wadę. Quote
Ilka21 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 magdola a ty nie masz dziecka? czy mi sie pokręciło? Quote
Litterka Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Nie, Magdola ma TZ-ta. W sumie niewielka różnica, w niektórych przypadkach ;) Quote
Ilka21 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 no TZta to wiem ale coś mi się dziecko ubzdurało a już wiem skąd więc albo magdoli albo "wypożyczone" ;) ale jak widac sunia nie ma nic przeciwko i spokojnie do rodziny z dziecmi można wyadoptowac i nie przesadzac ze ona mała i krucha(choć myślę że tak się wydaje osobom, które mają doczynienia przeważnie z dużymi psami) ale dziecko nie powinno być młodsze jak 5 lat bo nie wszystkie dzieci mają tłumaczone że piesek to nie zabawka. Quote
Kana Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 Dziewczyny nie gdybajmy z tymi dziećmi. Napisałam wyraźnie bez malutkich dzieci. Jeżeli zgłosi się domek z dziećmi wart uwagi wtedy będę się zastanawiać. Na razie nie ma co dyskutować. A co do wlosów.. No Ilka dziękuje toć nie wiem o czym myślałam pisząc że ma mało włosów :D Tak to jest jak się ma doczynienia z włochatymi psami ;) Tekst wrzucony w pierwszą stronę razem z kilkoma lepszymi zdjęciami do ogłoszeń. Quote
agnieszka32 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Litterka napisał(a):Nie, Magdola ma TZ-ta. W sumie niewielka różnica, w niektórych przypadkach ;) :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Powiedziałabym raczej, że żadnej różnicy nie ma, a jeśli jest, to na plus dla dziecka, bo dzieciakowi i klapsa można dać ;) i do kąta odesłać :diabloti::evil_lol: Quote
Litterka Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 agnieszka32 napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Powiedziałabym raczej, że żadnej różnicy nie ma, a jeśli jest, to na plus dla dziecka, bo dzieciakowi i klapsa można dać ;) i do kąta odesłać :diabloti::evil_lol: Niektórzy TZ-ci lubią być odsyłani do kąta... :evil_lol: Quote
agnieszka32 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 [quote name='Litterka']Niektórzy TZ-ci lubią być odsyłani do kąta... :evil_lol: Tia.... ale pod warunkiem, że w kącie stoi telewizor :evil_lol: sorki za offy ;) Quote
Ilka21 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 agnieszka32 napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Powiedziałabym raczej, że żadnej różnicy nie ma, a jeśli jest, to na plus dla dziecka, bo dzieciakowi i klapsa można dać ;) i do kąta odesłać :diabloti::evil_lol: jako pedagog powiem no, no, no bo z dziećmi się rozmawia a z facetem nie zawsze można więc klapa i do kąta to jemu hahahaha Quote
Litterka Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Mam wrażenie, że dzieci nieraz mądrzejsze są... :evil_lol: Quote
magdola Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 mam w domu 6-cio latke :) i TZ-ta:D ktory jutro rusza na poszukiwania Sary i Fiodora, bo bezrobotny jest:D ps.to oczywiscie zrt, chociaz kto wie... [SIZE=3]Kana, [SIZE=2]mialas dzisiaj telefon w sprawie Dejzi? Quote
Asior Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 magdola napisał(a):mam w domu 6-cio latke :) i TZ-ta:D ktory jutro rusza na poszukiwania Sary i Fiodora, bo bezrobotny jest:D materialista jeden :megagrin: Quote
agnieszka32 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Asior napisał(a):materialista jeden :megagrin: Ozłociłabym go, gdyby je znalazł :evil_lol:;) Quote
Kana Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 Tak zadzwoniła do mnie Pani. Mam mieszane odczucia szczególnie po pierwszym pytaniu czy sunie dowieziemy. Pani zapytała o choroby suni i ma się zastanowić czy z mężem pofatygują się. Quote
magdola Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Kana napisał(a):Tak zadzwoniła do mnie Pani. Mam mieszane odczucia szczególnie po pierwszym pytaniu czy sunie dowieziemy. Pani zapytała o choroby suni i ma się zastanowić czy z mężem pofatygują się. aaa.... nooo ... łaske robia..... ale wazne ze cos sie ruszylo, a Dejzi coraz fajniejsza... dziiaj mnie "oszczekala" bo jej frytki nie chcialam dac.....:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.