margaret Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 tak, te pierwsze chwile są szczególne, zresztą pomysł na urodziny - przedni, i też mi się podobna myśl kołacze wciąż po głowie jak na Petronelkę patrzę - że przecież cholercia należy jej się, zresztą każdemu psiakowi się należy.... byliśmy dziś u weta i spędziliśmy tam kawał czasu, Petra ma coś takiego w sobie, że podbija serca kolejnych ludzi, których spotyka - pani ze sklepiku zoo podkarmiała ją smakołykami jak czekalismy na weta i szukała w necie stron o różnych rasach próbując dowieść, że to "raczej pointer":) a wet jak usłyszał, że pies ze schronu to też oszalał w ten pozytywny sposób: opowiedział, jak to on swoich gości weselnych prosił by zamiast kwiatów przynieśli karmę dla psów (!) i potem pojechali zawieść ją do schronu (nota bene wystawił prześwietną laurkę schronisku w Zgorzelcu), żeby obejrzeć ranę Petry (bo się babrze) położył się na podłodze i oglądał z latareczką od dołu stojącego psa hehe, jeszcze tego nie widziałam nigdy:) obciął pazurki, popsikał ją na odpchlenie, obejrzał osłuchał, dał tabletki na odrobaczywienie, przemył ranę i założył opatrunki i wpakowaliśmy ją w nowy kubraczek - taki dopasowany coby nie miała szans grzebać gdzie nie trzeba i taki modny khaki - bo dziewczyna niech ładnie też sobie powygląda:) dostała antybiotyki o szerokim spektrum ze względu na tą ranę i trochę profilaktycznie, przeciwzapalne i lekkomoczopędne bo chyba ze stresu jej się pechęrz na supeł zawiązał i całą dobę siku nie robiła, ale już jest ok, omówiliśmy z wetem cały proces co po kolei wspólnie będziemy teraz robić by ją doprowadzić do pełnego zdrowia i normy, na razie co 2 dni na zastrzyki, w domu jest coraz spokojniejsza, rzeczywiście dużo śpi, coraz mniej się obawia wyjścia z domu na spacer, a dziś na dworku po przyjeżdzie od weta i wyjściu z samochodu odprawiła dzike harce - radosne podskoki na śniegu!! wydaje mi się, że bardzo powoli, ale zaczyna do niej docierać, że to nie tymczas a domek:) a z takich śladów traumy w psychice - zauważyliśmy, że coś jest na rzeczy jeśli idzie o wodę - jak przemywaliśmy ją wczoraj gąbką wokół rany - podrygiwała na każdy lekki plusk wody z wyciskanej gąbki, jak dziś wet psikał ze sprywiskacza - to był jedyny moment kiedy się wyrywała, żaden zastrzyk, obmacywanie, obcinanie pazurów nic jej nie rusza a dźwięki związane z wodą - tak, ki pies? na tej stronce będzie Paweł dokładał kolejne foty, chyba można to fotoblogiem nazwać:) www.it-self.pl/petra więc jeśli macie ochotę raz na jakiś czas zerknąć, co się u Petry dzieje - zapraszamy! ...czułam, że Paweł jest artystą to pewnie dzięki długim włosom i wiecznemu 3-dniowemu zarostowi :) Quote
kinga Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 margaret napisał(a): to pewnie dzięki długim włosom i wiecznemu 3-dniowemu zarostowi :) dzięki kolczykowi :-) :-) ( a ja się dziś scięłam :-(, mam najkrótsze włosy z całej rodziny:-(, wyłącznie męskiej zresztą :-)... czyli nie jestem artystką :-( :-() kubraczek zauważyłam juz w południe, piękny i myśliwski :-) - to chyba jako rekompensata za tego jelenia, którego Petra nie upolowała... moi weci też mieli gest w stosunku do Petry, choć myślę, ze nie przyszłoby im do głowy oglądać jej z poziomu podłogi :-); wyliczyłam - jako, ze to w Koszalinie chyba najdrozszy punkt, ta moja lecznica - że za sterylkę, morfologię i tygodniowe hotelowanie zapłacę ok. 5 stów; natomiast usłyszałam, ze płacę w sumie 350 zł - - a reszta? - a reszta to jest nasz wkład w psa. ...lubię takie wkłady :-) ( przy okazji: Ati - mam nadpłatę 10 zł z Twojej puli; mogę je zatrzymać na poczet kolejnego wyżła?...bo podejrzewam, ze długo nie przyjdzie mi czekać, niestety :-() margaret - a co z tym zębem Petry? ( nadmieniam: Petra ma niefotogeniczną ciemną dolną jedynke, co moze jej psuć karierę gwiazdy, gdy zacznie wszystkich obdarzać hollywoodzkim uśmiechem) a w ogóle z tymi wyżłami to sam kłopot. Poprzedniczka Petry, Atena, wyżliczka nr 1 -została przez tanitkę zdyskredytowana jako MIX WYŻŁA. MIX!!! ( nooo, była mixem, Bogiem z prawdą, ale czy zaraz trzeba tak brzydko pisać o tym na forum wyżłowym?) Zatem teraz przywiozłam WYŻŁA. Ilekroć wiozłam Petrę w aucie, zawsze we wstecznym lusterku kontemplowałam jej Bardzo Rasowy Pysk, i błogość ogarniała mnie wielka, ze wreszcie tanitka doceni... a tu masz babo placek. I LABRADOR, i POINTER - a to dopiero dwa dni... Aż strach pomyśleć, co będzie po miesiacu...:crazyeye: :-D Quote
tanitka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 - a reszta? - a reszta to jest nasz wkład w psa. a to sie doktory spisały!! serdecznie im dziękujemy :) a Kinga prosze sie opanowac z tymi wyzlami, bo zaczniesz ludziom spod sklepu odwiązywać, żeby tylko takie świetne adopcje robić :) noo może jeszcze zakaz dotyczy jamnikow szorstkowlosych hurtowo upragnionych w miescie Katowice! :) Quote
Ati Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Kubrak to ma faktycznie niezly- stylowy;) Atenka jest lekkiej kosci i ma dluzsza i ostrzejsza kufe,mniejsza od Petry,dlugie uchole, natomiast Petra jest bardziej masywna i kufa szersza i mocnej zaokraglona, krotsze uchole i bardziej miesiste, dluzsze fafle. Wyzly nie sa jak odlane z jednego wzorca:) Oczywiscie Kinga zostaw ta kaseczke, ale mam nadzieje , ze nie wykorzystasz juz dla zadnego wyzla:) Wez jak bedzie ci brakowalo dla jakiegos potrzebujacego psiaka. Quote
kanna Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 bardzo ważne przepraszam za offa ale sprawa niezwykle pilna..... Napisał kanna niedawno wyciągnęłiśmy z olkusza - brrrrrrr dojrzałą oneczkę, zupełnie ślepą.....sunia bezpieczna ale szukamy domku.....sunia bezkonfliktowa i świetnie radzi sobie z topografią i przestrzenią....łasuch na pieszczoty..... http://www.dogomania.pl/threads/1774...ajAE-cego-domu bardzo proszę o pomoc w znalezieniu osoby, która mogłaby przeprowadzić wizytę przedadopcyją w Pile ( woj wielkopolskie) o tyle ważne, że sunia która ma szansę na dom jest zupełnie ślepa i być może jest to jej jedyna szansa na dobre życie...... bardzo , ale to bardzo proszę o pomoc Quote
margaret Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 ( a ja się dziś scięłam , mam najkrótsze włosy z całej rodziny, wyłącznie męskiej zresztą ... czyli nie jestem artystką ) podobno u kobiet to zupełnie odwrotnie: artyzm idzie w parze z krótką sierścią :) margaret - a co z tym zębem Petry? ( nadmieniam: Petra ma niefotogeniczną ciemną dolną jedynke, co moze jej psuć karierę gwiazdy, gdy zacznie wszystkich obdarzać hollywoodzkim uśmiechem) zęby na razie pobieżnie były oglądane, a że będziemy co 2 dni u weta to tym też się zajmą i przeglądem uszu bo nimi nieco trzepała i drapała, generalnie zachęcali nas do cierpliwości i rozłożenia tej pomocy w czasie, chcąc też wyeliminować czynnik stresowy na ile się da, tak więc kariera hollywoodzka musi nieco poczekać, obserwujemy tylko czy aby nie cierpi na ból zębów - na razie widać, że nie chce gryźć twardych rzeczy i dużych kawałków, Petronella jest przesłodka i wszyscy się w niej zakochują, na spacerze dziś sobie troszkę pobiegała, idąc na smyczy co jakiś czas ogląda się czy na drugim końcu jeszcze ktoś jest a od czasu do czasu przystaje, staje na 2 łapach i stara się dać całusa:) słodziak dziś przyrządzilismy jej ucztę - ryżyk i kurczaczek z warzywami - pies wniebowzięty:) przesypia spokojnie całą noc i wiekszą część dnia, być może jest tak jak Kingo wspominałaś, że te stresy schroniskowe muszą byc odespane, przepiękny jest moment rano, gdy budzimy się otwieramy oczy i spoglądamy na psie posłanie a tam Petra leży sobie i wpatruje się w nas a zauważywszy nasz wzrok zaczyna energicznie machać ogonem:) ma odruchy kradzieży jedzenia - trzeba pilnować by nic na stole w kuchni nie zostało, na spacerku wynajduje różne śmietniskowe zdobycze - a to kromka chleba a to woreczek z czymś i momentalnie to przygarnia - może ona kiedyś się włóczyła bezdomna....? nie ma odruchów pilnowania domu, nie wiem czy będzie nam dane kiedyś usłyszeć jej głos:) a co do rasy - dla nas pozostaje wyżlicą, i tyle:) taką wersję przyjęliśmy i takiej będziemy sie trzymać:) a ten link do niewidomej sunki mi się nie otwiera, i niestety dość daleko mi do Piły, choć niedawno z Petrą przejeżdżaliśmy wracając od Kingi:) życzę powodzenia psinie Quote
margaret Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 no i sie pospieszyłam - właśnie pies zaszczekał!! głos ma iście radiowy:) głęboki i aksamitny Quote
kanna Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 dziękuję w imieniu Zuzy....wizyta już w toku......a wątek petry z przyjemnością podczytuję.... mam nadzieję , że nowi właściciele zuzy będą choć w połowie tacy jak wy..... Quote
margaret Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 dziekuję kanna, poczułam się troche zażenowana, jak poszła wizyta Zuzy? i donoszę że Petra jest coraz weselsza, zaczyna troche brykać w domu, daje nam pełno radości:) pozdrawiam wszystkich! Quote
kinga Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 kanna napisał(a): mam nadzieję , że nowi właściciele zuzy będą choć w połowie tacy jak wy..... jasne. Umieścimy Was, margaret, w Sevres :-), jako Wzorzec Nowego Domu. (...ja tam proszę, w tym Sevres, o cichutką wzmiankę, jako: Baza Najlepszych Psów). Baze Najlepszych Psów pozwolę sobie pokazać post niżej - to mój aktualny inwentarz, przywieziony wraz z Petrą. Ponieważ wątek Petry może być już chyba lekko offujący - wszak dom ma :-) - będę MIMOCHODEM pokazywała to i owo, dokłądnie pamiętając, ze już nieraz takie pokazane gościnnie psy znalazły MIMOCHODEM domy... Margaret - liczę na wyrozumiałość :-). Tok myśleniowy działa tak: są wielkie mrozy. Gładkowłosa Petra już nie siedzi w zimnej budzie, chudziutki jamnik Dziekan - również. Zostały jeszcze poniższe, z których przynajmniej jedna nie przeżyłaby na pewno. U mnie trzy - bo dopiero, jak je wydam - to będę mogła wziąć coś następnego z tych kilkuset, które zostały tam. Dlatego często determinacja przesłania wszystko inne. A! I - co ważne. Poniższym suczkom szczepienia zasponsorowała margaret@Co. Jak widać - pod Castoramą mozna czasem załatwić wiele ważnych rzeczy... :-P Quote
margaret Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 juz się bałam że zamilkliście przenosząc się na inne wątki i nawet dziś próbowałam znaleść tą resztę wesołej kompaniji do adopcji na dogomanii ale ..... szukam jak igły w stogu siana i nie znajduję:) więc mi bardzo pasuje OFF w tym watku też albo chociaż link jakby co poproszę w zyciu nie pomysłałabym że można nas wstawić jako Wzorzec, hehe:) w końcu ktoś uznał naszego animalsowego fioła za coś wzorcowego a nie zabawną patologię (koleżanka na wzmiankę, że jedziemy po wyżełkę do Koszalina zapytała się czy nie potrzebuję namiarów na psychiatrę:) , ale jeśli z Kingą to będziemy w tym Sevres w doborowym towarzystwie! to ja chętnie obejrzę te zjawiska co szukają domów a Petronella - no cóż, każdy napotkany człowiek staje sie jej wielbicielem, ma psią megacharyzmę:) dziś zdjęte szwy, ranka ok, za 4 dni planowane mycie, za ok 10 szczepienia, wszyscyśmy szczęśliwi - kingo znalazłaś skarb! za co ci będę dozgonnie wdzięczna, jak i całej ekipie wspólników w tym procederze:) Quote
kinga Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 ...nie mogę wkleić zdjęć; coś mi sie znarowił imageshack :-( - więc wkleję linki do tych psów: Yaga - małe, kudłate, siedziała w boksie pomiedzy dużymi psami, i trzęsła się z zimna jak osika. Strasznie biednie wyglądała, a to taka malizna... http://www.adoptuj-psa.cba.pl/yaga.html Cza- cza - coś, co siedziało z nosem wetkniętym pomiędzy kraty, przestępując z wrazenia z łapy na łapę. Po bliskim kontakcie okazało się, ze futro - to dred na dredzie, a pod dredami - mozna żebra policzyć http://www.adoptuj-psa.cba.pl/czacza.html Lutnia - to ta suczka, która nie przeżyłaby do dzisiaj na bank, tak zagłodzona, ze bałyśmy się strasznie, że jak się przewróci - to już sie połamie nam na amen, i nie wstanie. Na szczęscie jakoś zachowała równowagę: http://www.adoptuj-psa.cba.pl/lutnia.html Quote
margaret Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 ale Lutni zdjęcia się nie otwierają???? Quote
kinga Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 [quote name='margaret'] wszyscyśmy szczęśliwi - kingo znalazłaś skarb! za co ci będę dozgonnie wdzięczna, jak i całej ekipie wspólników w tym procederze:) he he - mam przekazać wyrazy wdzięczności właścicielowi owego schroniska, ze Petre kiedyś tam złapał - i przetrzymał dla Was przez rok - dwa....? a propos, przypomniało mi się - jako, że pomaganie psom jest rzeczą dla odpornych. Jedziemy z Angeliką do miasta X, po Petrę @Co ( z różnych względów dyplomatycznych niech to pozostanie na forum jako miasto X). Ja mam, jak zawsze podczas wyprawy w to urocze miejsce - kulę w zoładku z nerwów i za sobą nieprzespaną noc. Angelika - jako Osoba Towarzysząca I Wspierająca Na Duchu - zabawia mnie rozmową, gł. o psach ( bo o czym.....). Naraz, podczas angelikowego blablania, słyszę: - A wiesz, ja to mam złe przeczucia, ze coś pójdzie nie tak. ja: dzielnie prowadzę, ale mi zaczyna robić sie słabo Angelika: - ... że albo coś podczas podróży nam się stanie, albo nas tam nie wpuszczą, albo boss przyjedzie i zrobi nam awanturę... ja, bezdech i mroczki w oczach: - Angelika, a Ty często masz ZŁE przeczucia? Angelika szczerze: - Rzadko, ale NA OGÓŁ się sprawdzają. ..po czym wróciła do konwersacji :-P. Pomyślałam dzielnie: - dojadę i zabiję te kobietę już na miejscu, po wszystkim. .. no i nie mogłam :-(, bo na koniec sprawdziło sie Trzecie Przeczucie Angeliki... Quote
kinga Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 margaret napisał(a):ale Lutni zdjęcia się nie otwierają???? ano nie, bo je Magda, z którą robię stronę schroniska, dopiero dziś wstawiała na nią - pewnie jakiś błąd techniczny wyskoczył. I pewnie do jutra go poprawi. Quote
margaret Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 znaczy awantura była?? oj dzielne kobity z was, no i jak tak mozna na was krzyczeć? i za co? a panu czemuż nie - przekaż wyrazy podziwu że takie skarby tam trzyma:) zrozumie jak zechce:) Angelika rozumiem nadal żywa - mimo gróźb? Quote
kinga Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 margaret - nie zrażaj sie czasem, ze tu panuje nieraz zastój. Czytać - czytają wszyscy chętnie, a i owszem - ale czasem leń bierze gorę, i już napisać się nie chce. Ja zanikłam na ostatnie dni, bo moje zaległości w pracy osiągnęły Punkt Krytyczny. a z tymi zmianami na dogo, kiedy to już nie można sprawdzić, kto gdzie pisuje i na jakich wątkach bywa - masakra. Ja moge sie jedynie domyślać, ze tanitka obstawia wszystkie wyżły na forum, Ati - wyżły i zaprzęgowce, a reszta...? GDZIE jest reszta?................. Quote
margaret Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Yaga taki malusi piesek z wielkimi cudnymi oczętami, aż serce ściska a Czacza kojarzy mi się ze stylu z Punkiem, ale takim co to zna swoją wartość:) , jestem ciekawa bardzo Lutni, i poobserwuję teraz z chęcia ten proces waszej współpracy w kierunku adopcji - bardzo mnie to intryguje, nie wiem czy bede mogła sie przydać, no zobaczymy... na marginesie opowiadam z lubością co chwila wetowi o tych Wolontariuszkach co Petrę uratowały, a on słucha, uważnie... Quote
kinga Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 [quote name='margaret']ale Lutni zdjęcia się nie otwierają???? już tak :-), to cudna owczareczka niemiecka, po jakichś strasznych przejściach. a póki co - margaret, podsyłam wątek Ateny, która siedziała z Petrą w jednym boksie, więc bez wątpienia bliskiej koleżanki. Miałyśmy brać najpierw Petrę, ale Atenę trzeba było "na cito", tak strasznie była zaszczuta. Zamieszkała...w Bytomiu :-), czyli też tak jakby ciut daleko od Koszalina. http://www.dogomania.pl/threads/147211-WyA-lica-ATENA-z-Koszalina-Teraz-w-okol-Tarnowskich-GA-r-w-hotelu Quote
karina1002 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 kinga napisał(a): GDZIE jest reszta?................. Reszta zamarza......... ps. zdjęcia mi się nie otwierają. Ani jedno :( Quote
Ati Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Margaret-w moim podpisie zajrzyj na watek Czarnej wyzelki Mejli, ktora jest teraz w tym Hotelu, w ktorym byla Atenka. Moze sie komus spodoba z twojego towarzystwa , jak sie rozkochaja w Petrze. Meila tez ma cudowny proludzki i prodzieciecy charakter, fajny śliniaczek w kropeczki na piersiach, ktory slabo widac na zdjeciach:) Ludzie z calej Polski zagladaja na watki, zaczynaja sie interenetowe , telefoniczne i osobiste znajomosci dzieki psom i dla pomocy im:) Quote
kinga Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Cudna ta czarna wyżełka. Trzymam kciuki. ps: tanitko, Ati - to my nie mamy na tę chwilę NIC ze sobą wspólnego.......? nie do wiary. obstawiam pesymistycznie, że miesiac nie minie... Quote
Ati Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 ty tu nic nie krakaj mam nadzieje ze do dziadygi juz zadne wyzly sie nie dostana Quote
margaret Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Mejlę znam - oglądałam bardzo uważnie gdy szukaliśmy pieska do adopcji, piękna wyżełka, taka kochana czarnulka, ja oczywiscie bede nastawiac ucho i pytac, watek przeczytałam, a czy hotelik jest dla niej zapewniony Ati? pytam o finanse, az trudno uwierzyc ze taka ślicznota nie znajduje domu... Quote
margaret Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Mejlę znam - oglądałam bardzo uważnie gdy szukaliśmy pieska do adopcji, piękna wyżełka, taka kochana czarnulka, ja oczywiscie bede nastawiac ucho i pytac, watek przeczytałam, a czy hotelik jest dla niej zapewniony Ati? pytam o finanse, az trudno uwierzyc ze taka ślicznota nie znajduje domu... no i obejrzałam Lutnię, jaka modelka z niej! pięknie się prezentuje do zdjęc Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.