Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 96
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szkoda, że supergoga nie przywiozła do mnie Kaja od razu jak tydzień temu zaoferowałam mu DT. Zamiecie mogą jeszcze potrwać, a Kaj niepotrzebnie marznie w tym schronisku.

Posted

No niestety - nie przyjechali. Zadzwonili, że postarają się w tygodniu. Koniecznie chcą poznać Kaja.
Wiem, że mogłam wcześniej jakoś - tylko ja jestem bez auta, TZ miał ganiane.
I nie ukrywam, liczyłam na przyjazd Pani - a Buk autostrada to wygodnie z Warszawy.

Przepraszam Kaju, nawaliłam.
Was też - bo nie potrzebnie czekałam.

Posted

A mi ten przyjazd do Kaja wydaje się trochę dziwny. Może to czekanie rzeczywiście nie ma sensu? No bo jechać przez pół Polski tylko po to aby zobaczyć czy pies się spodoba? A co będzie jeśli Kaj jednak nie przypadnie Państwu do gustu? Kaj ma piękną galerię, na zdjęciach doskonale psa widać. Wiadomo też jaki ma charakter. Czy w przypadku Kaja rzeczywiście tak trudno jest podjąć tę decyzję? Jeśli Państwo pragną zaadoptować Kaja to po co te próbne spotkania? Dlaczego Państwo dają psu nadal marznąć w schronisku? Temperatura na zewnątrz nie jest przecież dodatnia. O dzisiaj mi nie chodzi bo wiem, że sypie, ale przecież Państwo o Kaju wiedzą już od tygodnia.

Supergoga, czy możesz zapytać Państwa bliżej co tak naprawdę zamierzają w kwestii Kaja? No bo jeśli wszystko będzie zależeć od obejrzenia psa to może jednak przywieź Kaja do mnie? Pies nie będzie niepotrzebnie marznął, a Państwo będą mogli zawsze przyjechać do mnie w dogodniejszym dla siebie terminie aby obejrzeć psa.

Posted

Macie racje. Paweł rozmawiał z Panią Dorotą - chodzi o to wrażenie pierwsze, w zakresie przypomnienia poprzedniego psa, albo właśnie wręcz przeciwnie.
Wstawię meila - i ostateczna decyzja jest taka, jeśli nie przyjada Państwo tak jak piszą - Kaj jedzie do Ciebie, nawet w środę przywiozę - we wtorek darek wraca z pracy po 18.00, zanim do schroniska zajedziemy będzie noc.
JUz dogadałam z TZ-em, po pracy w środę pojedziemy do Buku po psa i do Ciebie. Chyba że coś się zmieni.
To wiadomość:

Dzisiejsza podróż niestety została przełożona.Byłaby to "droga przez mękę".
Rozmawiałam już z Pawłem i umówliśmy się, iż przyjedziemy wtorek,środa.Mieliśmy wielkie chęci...
Tu w Warszawie sypie,zawiewa a w Poznaniu jeszcze gorzej. Tylko przez sobotę i niedzielę ma byc taka pogoda.
Mam jeszcze pytania natury organizacyjnej. Jeśli "zaskoczyłoby" i mielibyśmy zabrać Kaja,jak to wygląda.Jaka jest procedura.Jak zniósłby podróż samochodem.Pewnie powinnnam mieć smycz,obrożę? Pytań jest wiele. A jeśli nie-to może dałabym MU dom tymczasowy.
Czekam na Pani wskazówki. Wiem ,że decyzję o adopcji muszę podjąć sama.

Posted

Czyli historia się powtarza. Czy jesteś pewna, że warto czekać aż do środy? Kajowi DT nie jest już potrzebny, ma zaklepany u mnie. Może nie trzymajmy się tak kurczowo tych Państwa. Może lepiej by zacząć rozglądać się w tym czasie dla Kaja za czymś innym. Jetem pewna, że po Kaja zgłosi się niejeden chętny domek.

Posted

Już załatwiłam wszystko z TZ-em - probleme jest bowiem dowóz przed środą.
On ma taka pracę, że dotarlibyśmy do Was chyba koło północy - nie mówiąc o powrocie, a pobudka przed 5.00.

Ale środa - 100%, wieczorkiem będziemy o ile Kaj wcześniej nie pojedzie do własnego stałego domu.

Posted

Śnieg sypie i sypie. Nawet aura nie sprzyja, aby Państwo przyjechali po Kaja. No, ale do środy są jeszcze dwa dni, może do tego czasu drogi będą już przejezdne. Supergoga, a może powiedz Państwu o moim DT. Może to jakoś zmobilizuje Państwa do tej podróży?

Posted

Witam,
chcemy ostatecznie pojechać w środę do Kaja.Proszę mi wierzyć,że nie ma dnia, abym o Nim nie myślała.O tym,że marznie,że tęskni,że po prostu potrzebuje swojego "ludzia"
Myślę też o innych "biedach schroniskowych"...
A więc aby do środy
.
Kupiliśmy już z mężem posłanie dla naszego nowego "podopiecznego".Kupię jeszcze obrożę i smycz. Miałam te wszystkie rzeczy,ale mój Sugus,który odszedł za Tęczowy Most,został pochowany wraz z nimi na naszej ukochanej działce w Kamieńczyku.-mam nadzieje,że MU tam dobrze...
Przepraszam za te sentymenty,ale ja tak już mam.
Zatem w środę wyjeżdzamy.Skontaktuję się jeszcz z Pawłem.
Pozdrawiam Panią serdecznie i do następnych "wieści"


To wieści. Tak jak pisałam, jeśli nie - zabieram Kaja i jedzie na tymczasik.
Ale może....

Posted

Bardzo przepraszam, że dopiero pisze, ale nie miałam jak wcześniej - z pracy.
Kaj - pojechał do domu. Bardzo mili ludzie, Kaj nie mógł się nie spodobac bo to super psiak.
Wielkie dzięki Elinko za oferowany tym czasik. Przyniósł mu szczęście.

Kaju - bądź grzeczny!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...