YBOT Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 Malgosiu, Ty zywcem do Nieba pojdziesz.....z butami....byle nie za szybko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
shirrrapeira Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Przynajmniej wiadomo,ze Bordie zyje a skoro zyje to jest nadzieja. Teraz Bordie kochanie daj sie zlapac Quote
Guest Mrzewinska Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Nie liczylabym na znalezienie jej po sladach, snieg pada niemal co dzien. Psy tropiace uczy sie ignorowac slady zwierzat. Bylabym za wyslaniem z Warszawy przesylka konduktorska jakis ciuchow uzywanych jak najdluzej, nie pranych absolutnie czy najstarszych znoszonych butow Ybota/ I zrobienie tymi rzeczami tzw wloczki - czyli idziecie i macie w rece kijek, na koncu kijka uwiazane te ciuchy czy buty, i wleczecie je kawalek po ziemi obok Waszego sladu, podnosicie i znowu kawalek dalej wleczecie. Ona zapach Ybota pamieta, pies nie zapomina zapachu i ma absolutna pamiec wechowa. Zrobienie takiej wabiacej sciezki od brzegu chaszczy do stacji benzynowej moze sklonic ja do przyjscia tam, gdzie bedzie zarcie i ciuchy Ybota - w takiej klatce do odlowu dzikich kotow. Jak tam wejdzie - bedzie juz w domu. Klatki do odlowu dzikich kotow na dzialkach ma chyba Tow, Opieki nad Zwierzetami. Zofia Quote
YBOT Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 Drabster ma jej kocyk....ja butow raczej nie moge oddac........... Quote
NNL-BC Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Jak zwykle madre slowa Pani Zosi M. Ybot, moze spakuj cos tay Ybota??? Pozdrawiam Ewa Quote
YBOT Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 Drabster ma kocyk niuni w ktorym ja wiozlam na kolanach do Pzn, na pewno nami pachnie.....moze wystarczy? Quote
PaniMagda Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Supergoga-Supergosia - takich ludzi jak Ty chce się miec za przyjaciół! Mam nadzieje,ze życie odpłaci Ci sie czymś pięknym. Jestes dobra, wyjatkowa i masz takie serce.................brak słów Quote
YBOT Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 ONI OBOJE sa wspaniali! takiego poswiecenia to ze swieczka szukac..... Quote
mariolak Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Stare papcie, trampki, poszukajcie gdzieś. Może jednak nie wyrzucacie z tego M-? wszystkiego Quote
YBOT Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 Drabster ma kocyk niuni w ktorym ja wiozlam na kolanach do Pzn, na pewno nami pachnie w stopniu wystarczajacym dla psa. Quote
BeataG Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 [quote name='YBOT']Drabster ma kocyk niuni w ktorym ja wiozlam na kolanach do Pzn, na pewno nami pachnie w stopniu wystarczajacym dla psa. Podejrzewam, że teraz ten kocyk pachnie przede wszystkim Drabsterem, a nie wiadomo, jakie sunia ma z nim skojarzenia. Ybotka, czy to naprawdę tak trudno spakować i wysłać trochę znoszonych ciuchów i jakieś stare buty? :roll: Quote
LALUNA Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Supergoga a moze znalazłabys na tych działkach dogodne miejsce ( zaciszne) i zrobiła osłonięte legowisko dla psa cos na wzór budy z kocykiem i z michą. TAta Ybot weźcie nawet jakis stary kocyk, przespijcie sie z nim jedną nocke i wyślicie do Supergogi. Jak nie mozna znaleźć jej legowiska to moze ona znajdzie to nowe ze znanym zapachem. Quote
Guest Mrzewinska Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Nie musza byc buty, moga byc podarte skarpetki!!! Najlepiej nie prane od insurekcji kosciuszkowskiej:-)) Zofia Quote
basiaap Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Możemy spróbować "ustrzelić" sunię, ale potrzebna jest zgoda osób najbardziej zainteresowanych, czyli Ybotów - bo chyba wszscy sie zgodza, ze to oni powinni decydować(?). Przy czym musiałaby to być decyzja w miarę szybka - wet może na tę akcję poswięcić czwartkowe lub/i piątkowe przedpołudnie, mamy wtorek - Piotr musiałby najpóźniej jutro rano dogadać wypożyczenie pukawki. Można spróbowac i szansa to jakaś jest, ale jest i ryzyko, dlatego Yboty musiałyby dobrze przemyśleć sprawę. Zakładajac oczywiscie, że suczkę sie namierzy - próba ze strzałem jest jednorazowa, jeśli sie nie uda od razu, to koniec - pies więcej nie pozwoli zbliżyć sie do siebie z pukawką. Po drugie środek dział po ok. 5 minutach - przez ten czas przerażony pies biegnie - można go stracić z oczu - i po sprawie:( zaśnie gdzieć i tyle. Czesem zdarza sie też, że mechanizm sie zablokuje - strzykawka nie zaaplikuje środka, zostanie w ciele - tez wtedy nici z akcji. Przemyślcie sprawę dobrze - to sie moze różnie skończyć - żeby potem nie było żalu.... Jeśli decyzja zapadnie na tak, pojedziemy do Naramowic w czwartek z pukawką. Tylko musi zapaść szybko. Możemy tez spróbowac z sedalinem we jedzeniu - tylko czas działania środka jeszcze dłuższy - pzrez 10/15 minut pies tez może zwiać - i nici z akcji. Quote
Maćka Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Sedalin nie jest takim lekkim srodkiem, ja go dostalam dla psiaka o wadze 30 kg, chyba, ze sa mniejsze dawki, ale potwierdzam, srodek jest skuteczny, piesek sie uspokaja, z tym, ze trzeba jednak wziac pod uwage to, iz to jest piesio rasy collie i wcale nie musi dobrze tolerowac tego leku, czy to bylo konsultowane pod katem takiej rasy ? "Strzal" juz calkiem odpada, chyba juz to bylo ustalone, jak cos nie wyjdzie to juz calkiem straci sie psa, znowu bedzie trzeba go szukac po calym Poznaniu, wiec moze lepiej dluzej ale spokojniej ja odlawiac. Quote
LALUNA Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Tylko trzeba odpowiedzieć sobie na kilka pytań: - na jaki dystans sunia da do siebie podejsc - do ilu metrów wet jest w stanie celnie trafic - co bedzie jeśli sunia po dostaniu strzału tak się przerazi ze błyskawicznie da w długą i ją się nie znajdzie. Czy po tym środku powinno sie podac zaraz inny aby zminimalizowac ryzyko reakcji ze strony organizmu? - sedalin jezeli sie poda suka nie skojarzy z dodatkowym bodźcem stresogennym, wiec przy zachowaniu spokoju i przemyślanej akcji suka nie wpadnie w panikę i nie zacznie uciekać. Każda akcja która wybierzecie będzie wymagać olbrzymiej precyzji. A takze pomocy kilkunastu ludzi którzy by mogli obstawic wczesniej teren ( najlepiej z lornetkami) kiedy sunia pojawi się na śmietniku, tak aby obserwowac ja z daleka gdzie idzie. Jedna osoba nie nadaży, ale jest szansa ze kilkanaście ludzi z daleka zaobserwuje ją. Do tej akcji trzeba sie przygotować. Tak samo jak podanie sedalinu musi byc pod kontrolą. Jezeli sunia isę nie pojawi karma z sedalinem musi być natychmiast zabrana. Jezeli chodzi o zwabienie jej do legowiska ( to co wcześniej pisałam) mozna by było porozrzucać kilka skarpetek Ybotów dookoła tak aby zapach ją doprowadził do tego miejsca. Aby Supergoga miała zaplecze ze swiezym zapachem, Yboty musicie przesłać skarpetki w kilku zawiazanych woreczkach foliowych , wtedy Supergoga będzie mogła co kilka dni dac świeży zapach. Kocyk moze być nawet ten co ma Drabster, tylko w legowisku dać ze dwie skarpetki Ybotów. Quote
basiaap Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 OK, w takim razie koniec tematu - odwołujemy awaryjne "trzymanie" pukawki. Quote
LALUNA Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Maćka napisał(a): piesek sie uspokaja, z tym, ze trzeba jednak wziac pod uwage to, iz to jest piesio rasy collie i wcale nie musi dobrze tolerowac tego leku, czy to bylo konsultowane pod katem takiej rasy ? Maćka jest to najbezpieczniejszy lek jaki w tej sytuacji można zastosować. Natomiast zaden wet. nie da Ci gwarancji bo jak wszytskie tego podobne ma działanie osobnicze. Ja wypróbowałam w gelu jedna kropleka na psa o wadze 38 kg, zadziałała błyskawicznie po 5 minutach pies był wyciszony i zaczynały mu sie platać nogi, ale kontaktował. Na psa w stresie moze zadziałać z opóźnieniem. Tu mamy bardzo ekstremalne warunki dlatego wszystko trzeba wcześniej dopracować, kilkunastu ludzi w akcji, łącznosć między nimi i wybrać taki dzień kiedy będzie najmniejszy ruch na ulicy. To i tak duze ryzyko, ale dla tej suni każdy dzień jest ryzykiem, samochody, cieczka i przypadkowe pokrycie. Ja trzeba jak najszybciej złapać, tym bardziej ze supergoga nie bedzie mogła poświecic kolejne tygodnie na łapanie psa. Quote
basiaap Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Ten wet, który ew. miałby akcje pzreprowadzać, ma doswiadczenie. Jeśli chodzi o sedalin i te rasę - jest tak jak pisze maćka. Dlatego podaje się mniejsza dawkę w przypadku collaków. Quote
LALUNA Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Basia nie wątpię ze ma, tylko że jezeli sunia przy jej płochliwosci dostanie środek stresogenny ( czyli bół przy ustrzeleniu) to może wpaść w panikę i uciekac jak szalona i przez 5 minut moze zabiec daleko. Gdzieś czytałam ze po środku usypiajacym nalezy podać inny środek który zniweluje jego szkodliwe działanie , nie wiem czy tak jest faktycznie, ale jesli tak to co bedzie jeśli suki nie odnajdzie sie? Najwieksze ryzyko to to ze suka zwieje po podaniu srodku nasennego i zaszyje się gdzieś, wtedy moze zamarznac, wpaśc pod samochód. To jest najwiesze niebezpieczeństwo, dlatego jezeli zdecydujecie sie na jakąkolwiek akcje z sedalinem czy ze strzałem to wszystko trzeba dobrze zorganizować i miec zaplecze ludzi. To nie moga być tylko 1-2 osoby. Quote
Maćka Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Ze tez ten Poznan est tak daleko :( Tak, ludzi trzeba, ale jak juz pisalam, dobrze by bylo rozkruszyc ten lek i wowczas on ejednak szybciej zadziala bo nie bedzie trzeba czekac ja jego rozpuszczenie a nastepnie na wchlonienie sie do organizmu, szybciej zadziala i jest szansa, ze nawet jak sunka bedzie zwiewac to ja zlapie i nie bedzie zasowac jak motorek, ale bedzie mozna ja zlapac :p Sedalin ( cala tabletka ) uspokoila na tyle baucerona, ze polozyl sie spac, wiec nie jest to lekki srodek, wetem nie jestem wiec podchodze do tych spraw bardzo ostroznie i nie podaje lekow zwierzakom przed konsultacja z wetem. Quote
LALUNA Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Maćka napisał(a): dobrze by bylo rozkruszyc ten lek i wowczas on ejednak szybciej zadziala bo nie bedzie trzeba czekac ja jego rozpuszczenie a nastepnie na wchlonienie sie do organizmu, . Lepszy bedzie w gelu, ma szybsze działanie. Ale dawkowanie trzeba ustalić z wetem. Pewna Pani podała kotu zbyt dużo, bo jej sie wydawało ze nie działa no i kot przespał kilka dni, ale nic mu nie było i obudził sie bardzo wypoczety. Najlepiej Sedalin w gelu. Quote
Vidge Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Dlaczego jest takie małe zainteresowanie sposobem ze śladem i klatką?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.