Jump to content
Dogomania

Boski Logan- posłaniec psich bogów oraz Demon- brzydki malinois ;)


Recommended Posts

Posted

nie wiem kto jest dzisiaj bardziej biedny

Noc nieprzespana kolezanka mnie wkurzyla raz ze upierdliwie namawiala mnie zebym glodna czekala na autobus bezposredni ze szkoly na osiedle ktory sie zawsze spoznia, nie przyjechal czekalam 20 min.. glodna przyszlam do domu a ona mi jeszcze mowi w drodze ze duze psy musza chodzic w kagancu i uwaga... na kolczatce... wydarlam sie na nia bo bylam zla wieczorem ide sobie z psem chcialam sie wyluzowac ni ****a puscilam go pierwszy raz od niepamietnych czasow do psow ( no mowie o ok miesiacu - nie liczac timiego ;) niech sie pobawi niech ma wolne ode mnie byla znajoma sunia jakis pies i oczywiscie pierwsze co logan zrobil to rzucil sie na psa... no to przeprosilam pozegnalam sie i poszlam pospacerowac ide sobie po glownej ulicy a tam dresy bija takiego goscia(po 50 jest troche uposledzony ma klopoty z pamiecia sam do siebie mowi taki kompletnie niegrozny) kopia go po glowie wszyscy sie gapia zero reakcji... przebiegli na druga strone ulicy i tam go dalej no i w koncu gosciu padl ja bylam dosc daleko no to biegne jak glupia do goscia wczesniej jedna babka blondynka tez podeszla gosciu jakos sie pozbieral nos rozwalony slady krwi na calej twarzy oczywiscie nikt nic nie zrobi babka dzwoni na policje ja na pogotowie no i czekamy pierwsze przyjechalo pogotowie kazali machac no to pomachalam a oni jada zupelnie gdzie indziej lece z psem za nimi jak glupia i okazalo sie ze oni byli gdzie indziej wzywali no to sprintem wracam spowrotem a tam karetka powoli odjezdza no to dobiegam do nich i wolam no i wkoncu przyjechali do goscia zabrali go on nie byl w stanie opowiedziec co sie stalo( jak czekalismy sie to w przeciagu 10 minut spytal sie ze 100 razy ktora godzina , pytal gdzie go pobili co sie stalo ogolnie sam nie wiedzial o co chodzi )opowiedzialam po 10 min od karetki przyjechala policja to tez co sie stalo itd gdzie goscia wywiezli do jakiego szpitala nooo i spisali mnie i babke jako swiadkow i w pewnym momencie babka do taksowkarza (bo to wsyzstko na postoju taksowek) a pan przeciez tu stoi caly czas i wszystko widzial a on : nieee ja nic nie widzialem! i jak rozmawiam z policja to mi psa zaczepial myslalam ze mnie kurwica wezmie ale zawolalam logan nie wolno obrocil sie i usiadl w sumie logan tylko sie gapil. potem logan probowal sie wbic do samochodu policji ale hehe nie pozwolilam mu a jak pojechali to taksowkarz do mnie: a pani to chyba mistrzyni swiata w sprincie. Zachowywalam sie spokojnie ale w srodku mi sie gotowalo nogi jak z waty dlaczego ludzie zawsze udaja ze nic nie widzA??

Posted

[quote name='diabelkowa']nie wiem kto jest dzisiaj bardziej biedny

Noc nieprzespana kolezanka mnie wkurzyla raz ze upierdliwie namawiala mnie zebym glodna czekala na autobus bezposredni ze szkoly na osiedle ktory sie zawsze spoznia, nie przyjechal czekalam 20 min.. glodna przyszlam do domu a ona mi jeszcze mowi w drodze ze duze psy musza chodzic w kagancu i uwaga... na kolczatce... wydarlam sie na nia bo bylam zla wieczorem ide sobie z psem chcialam sie wyluzowac ni ****a puscilam go pierwszy raz od niepamietnych czasow do psow ( no mowie o ok miesiacu - nie liczac timiego ;) niech sie pobawi niech ma wolne ode mnie byla znajoma sunia jakis pies i oczywiscie pierwsze co logan zrobil to rzucil sie na psa... no to przeprosilam pozegnalam sie i poszlam pospacerowac ide sobie po glownej ulicy a tam dresy bija takiego goscia(po 50 jest troche uposledzony ma klopoty z pamiecia sam do siebie mowi taki kompletnie niegrozny) kopia go po glowie wszyscy sie gapia zero reakcji... przebiegli na druga strone ulicy i tam go dalej no i w koncu gosciu padl ja bylam dosc daleko no to biegne jak glupia do goscia wczesniej jedna babka blondynka tez podeszla gosciu jakos sie pozbieral nos rozwalony slady krwi na calej twarzy oczywiscie nikt nic nie zrobi babka dzwoni na policje ja na pogotowie no i czekamy pierwsze przyjechalo pogotowie kazali machac no to pomachalam a oni jada zupelnie gdzie indziej lece z psem za nimi jak glupia i okazalo sie ze oni byli gdzie indziej wzywali no to sprintem wracam spowrotem a tam karetka powoli odjezdza no to dobiegam do nich i wolam no i wkoncu przyjechali do goscia zabrali go on nie byl w stanie opowiedziec co sie stalo( jak czekalismy sie to w przeciagu 10 minut spytal sie ze 100 razy ktora godzina , pytal gdzie go pobili co sie stalo ogolnie sam nie wiedzial o co chodzi )opowiedzialam po 10 min od karetki przyjechala policja to tez co sie stalo itd gdzie goscia wywiezli do jakiego szpitala nooo i spisali mnie i babke jako swiadkow i w pewnym momencie babka do taksowkarza (bo to wsyzstko na postoju taksowek) a pan przeciez tu stoi caly czas i wszystko widzial a on : nieee ja nic nie widzialem! i jak rozmawiam z policja to mi psa zaczepial myslalam ze mnie kurwica wezmie ale zawolalam logan nie wolno obrocil sie i usiadl w sumie logan tylko sie gapil. potem logan probowal sie wbic do samochodu policji ale hehe nie pozwolilam mu a jak pojechali to taksowkarz do mnie: a pani to chyba mistrzyni swiata w sprincie. Zachowywalam sie spokojnie ale w srodku mi sie gotowalo nogi jak z waty dlaczego ludzie zawsze udaja ze nic nie widzA??


ahhh wielkie brawa dla taksówkarza...świetny facet :roll::roll::roll:





pędzącego, rozwianego Logana widziałam także życzę Dobrej nocy i uciekam spać :)

Posted

diabelkowa napisał(a):
dlaczego ludzie zawsze udaja ze nic nie widzA??

Bo to Polska.... Naprawdę nieciekawy dzień miałaś :shake:..

diabelkowa napisał(a):
nie wiem co sie dzieje ale nie umiem juz robic wyraznych zdjec w ruchu...

Bo Logan się baardzo szybki zrobił i aparat nie łapie go już tak dobrze :razz:.

Posted

Podobno z ludźmi tak jest, że im więcej osób patrzy na coś, tym mniej będzie skłonnych coś zrobić. Robili na to kiedyś nawet psychologowie badania i wyszło, że przy jednej osobie reakcja jest natychmiastowa, a przy paru każdy się ociąga.
Tak czy siak nie zazdroszczę, ale się pociesz, że chociaż Ty pokazałaś klasę.

Posted

Tak ludzie to potorafia..gadac tylko:angryy: Cyrk darmowy mieli a nikt tylka nie ruszy zeby pomoc:shake: Zakatowali by faceta na smierc i nokt by sie nie przejal:angryy: Jak mnie takie cos wkurza.... znieczulica totalna na tym swiecie panuje... a jak idziesz z psem bez smyczy to nagle wszyscy wszystko widza...polowa z tych gapiow w niedziele do kosciola pojdzie bo tacy K*** milosierni...

Ale dobrze ze sa jeszcze takie osoby jak Ty na tym swiecie:loveu:

Mam nadzieje ze z Logankowymi oczkami lepiej :)

Posted

taa te oczka to szybko mijaja juz dzisiaj prawie nic nie widac ale jeszcze robie na wszelki wypadek rumiankiem porobilam rano fotki :) jak przyde to wstawie popoludniu tez zrobie :)

dopuki nikt nie bedzie reagowac to bandyci beda sie czuc coraz bardziej bezkarna


najpierw statycznych kilka ;p mam chwilke czasu :D







Posted

[quote name='Eriu']Podobno z ludźmi tak jest, że im więcej osób patrzy na coś, tym mniej będzie skłonnych coś zrobić. Robili na to kiedyś nawet psychologowie badania i wyszło, że przy jednej osobie reakcja jest natychmiastowa, a przy paru każdy się ociąga.
Tak czy siak nie zazdroszczę, ale się pociesz, że chociaż Ty pokazałaś klasę.

Dokładnie, miałam to na zajęciach. Skoro inni nie reagują, dlaczego ja miałbym zareagować.. :roll:


http://img151.imageshack.us/img151/164/1002536vw4.jpg ta fotka jest boooska :loveu::loveu:

Posted

[quote name='agaciaaa']Dokładnie, miałam to na zajęciach. Skoro inni nie reagują, dlaczego ja miałbym zareagować.. :roll:

Ja właśnie też :) Dyfuzja odpowiedzialności czy jakoś tak :cool3:

http://img235.imageshack.us/img235/1544/1002547nd6.jpg
To zdjęcie mnie urzekło, Logan ma taką zamyśloną pycholinę :loveu:
Widzę, że macie fajnie, bo przy blokach nie jakiś mały trójkąt zieleni, tylko kawał duży :).

Posted

musze sie pochwalic :))
mielismy teraz spacer prawie idealny najpierw aporcik fajny, oddawanie no nienajgorsze :) pelne zaangazowanie w aport odwolywalnosc uwaga 100%(fakt czasem trrzeba bylo powiedziec drugi raz ale tylko kilka razy) po drugiej stronie osiedla caly czas bez smyczy i przy psach tez jak widzialam psy to wystarczylo powiedziec logan i juz byl przy mnie i olewal psy jeden pies do nas chcial przybiec logan nie zauwazyl go kazalam mu zostac zlapalam za szele jak pies sie troche oddalil to logan chcial pobiec sie przywitac ale niee pobiegl bo udalo mi sie mna zaciekawic normalnie swietnie fotki niektore tez fajne :) musze sie pochwalic bo to chyba nasz najlepszy spacer pod wzgledem posluszenstwa ;) ehh ciekawe kiedy sie nastepny zdarzy... najlepsze to ze to wszystko bez smaczkow bo logan teraz tylko karme je przez klilka dni bo te oczy mu ropialy przez pokarm. ahh...:loveu: zaloze sie ze nastepne spacery takie nie beda ;p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...