Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

magda222 napisał(a):
Mikusia ma jednego obserwatora na allegro.
Wiem, że to nic jeszcze nie znaczy, ale ktoś na nią zwrócił uwagę :)

Super :multi::multi::multi:

Posted

Dotarła moja wpłata za luty i marzec ? Wysłana z konta Joanny Ż. chyba 1 kwietnia.

Przyłączam się do apelu o nowe zdjęcia, prosimy o to już od kilku tygodni ;)

Posted

[quote name='Dada M']Dotarła moja wpłata za luty i marzec ? Wysłana z konta Joanny Ż. chyba 1 kwietnia.

Przyłączam się do apelu o nowe zdjęcia, prosimy o to już od kilku tygodni ;)

Wpłata doszła 5.04.11r. :lol:
Ostatnio ZuziaM miała sporo zajęć z naszymi tyszakami i to takich raczej niefajnych zajęć - leczenie, odprowadzanie za TM. Dlatego chyba jej mniej u Mikuni. Miejmy nadzieję, ze niedługo nam napisze jak się nasza sunia miewa, fotki też pewnie będą ;)

Ostatnio na konto Mikuni wpłynęło:
- od Moniki z Katowic 10 zł. plus 20 zł. dodatkowo,
- od Dady M 40 zł./ za dwa miesiące/,
- od Polubek 10 zł.,
- od Nikusia 25 zł.,
- od Livki 10 zł.,
- od Jolanty08 10 zł.,
- od Jo37 25 zł.
Razem 150 zł. Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim wpłacającym!!!! . Dziś Mikunia ma na koncie 115 zł. a za 3 dni trzeba zapłacić za Hotelik 340 zł. :-(...

Kochani jak macie chwilkę to bardzo proszę zajrzyjcie, podnieście watek Deri. Suczki, która 7 lat temu sama przyszła do Schroniska w stanie skrajnego wyczerpania. Jest tam do dziś.... Deri: http://www.dogomania.pl/threads/206427-Deri-suczka-kt%C3%B3ra-sama-przysz%C5%82a-do-schroniska-po-ratunek...

Posted

[quote name='Plicha']Ojej, niedobrze :( Przeleję dziś moją deklarację na Mikusię ale to i tak będzie mało :( Czy ktoś mógłby coś jeszcze Mikusi dorzucić?
Już dotarło - bardzo dziękujemy!!!!!!!!
[quote name='Nikus']Popołudniu zrobimy z Livką przelew z bazarku dla Miki...będzie ok 115 zł...ale musimy jeszcze raz to sprawdzić:)
I ta wpłata też już doszła - bardzo serdecznie dziękujemy za bazarek!!!!!!!

Dziś zrobiłam przelew za Hotelik za okres od 23.04 do 22.05. - 340 zł. I teraz Mikunia na na koncie -70 zł.


Po odejściu Posterka Nikuś przekazał swoją deklaracje na Mikunię - 10 zł.
Ja swoją i mojej siostry z Balbinki też daję na Mikunię czyli 2 x 15 zł.
Dopiszemy Mikuni też deklarację Grosziwa 30 zł. / Grosziwo zgodzisz się?????/
i UBOCZA 50 zł. / 6 zł. zostawimy Deri :evil_lol: - UBOCZE może być?????
Czyli razem już mamy załatane dziury w stałych deklaracjach !!!! :multi: Mamy brakujące 120 zł. :multi::multi::multi:.

A długi - jakoś damy radę........;)

Posted

Grosziwo napisał(a):
Oczywiście , że się zgadzam :lol: Wszystkie Tyszaki nasze są :loveu:


Bardzo dziękuję Ci za zgodę :lol:. Zebrać deklaracje tak na początek to jeszcze jako tako ale uzupełniać te co się wykruszają - ciężka sprawa :shake:. Dlatego tak mi zależy na "pewniakach" u Mikuni - żeby już naprawdę była bezpieczna......

Posted

Bardzo dawno nie było na wątku informacji co u Mikusi i zdjęć. Nie chcę się czepiać no ale czekamy na wieści (myślę że nie tylko ja :) )

Posted

Przydałby się też nowy opis charakteru Miki - z punktu widzenia ZuziM.
Wystarczą suche fakty, potem można to złożyć w zgrabny tekst.
Wiemy, że najlepiej byłoby, gdyby Mika zamieszkała z przyjaznym, zrównoważonym psem/psami, przy którym czułaby się bezpieczniej.
Ale czy mogłaby mieszkać w domu (np. jak wygląda kwestia czystości - czy Mika raczej załatwia swoje potrzeby poza boksem, czy przeważnie w klatce ?) czy też zdecydowanie w ogrodzie ?
Czy kontakt z ludźmi wywołuje w niej paniczny lęk czy raczej nie kojarzy jej się z niczym przyjemnym i po prostu unika go ?
Co się zmieniło w jej zachowaniu przez ostatnie półtora roku ?
Itd., itd.

A może dobrze byłoby, gdyby Mika dzieliła kojec z jakimś odważniejszym towarzyszem, bardzo przyjaźnie nastawionym do ludzi ?
W ten sposób udało nam się wyprowadzić na prostą wiele lękliwych weteranów z naszego schroniska (np. Pewna sunia, bardzo podobna do Miki jeśli chodzi o poziom wycofania i staż schroniskowy, przez pół roku obserwowała, jak inne psy z jej boksu wychodzą na spacery - za każdym razem trochę kręciłyśmy się po jej klatce, podawałyśmy smakołyki, często ktoś zostawał z nią w boksie i tylko przy niej siedział. W końcu sama zdobyła się na odwagę i wyszła na spacer z resztą psów - i tak powoli, powoli, było coraz lepiej. Wiadomo - cudów nie zdziałałyśmy, pozostała ogólnie lękliwym psem, ale do wolontariuszy się przywiązała, spacery zaczęły jej się kojarzyć z przyjemnością, nauczyła się chodzić na smyczy, pozwalała się głaskać. Od kilku miesięcy jest w DS :))

W ogóle uważam, że wspólne spacery to podstawa, jeśli chodzi o oswajanie bardzo lękliwego czy wycofanego psa.

Ale może Mika jest szczęśliwa żyjąc tak, jak żyje ? Na uboczu, z dala od człowieka, w swoim własnym świecie.
Tylko wtedy nie należy liczyć, że znajdziemy dla niej DS (chyba że dogomaniacki ;))
Czym innym jest adopcja bardzo lękliwego psa, ale nawiązującego choćby nikły kontakt z człowiekiem - a czym innym adopcja lękliwego psa, dla którego człowiek to zło konieczne.
Żeby była jasność - nie chodzi mi o to, by na siłę formować Mikę na psa odrobinę adopcyjnego.
Chodzi mi o doprecyzowanie, czy w ogóle jest jakieś światełko w tunelu.

Posted

Ja myślę że Mikusia potrzebuje człowieka, ona po prostu jeszcze się nie przełamała, nie wie jak to jest być kochanym psem, jej nigdy nikt nie kochał :( Nie chcę myśleć że miałaby do końca życia żyć samotnie. Myślę że ona zasługuje na to żeby poznać jak to jest mieć swojego człowieka. I dlatego trochę się martwię tym że ona nie dostaje tyle uwagi ile powinna. Myślę że musimy Mikusi szukać domku bo to jedyna szansa na to żeby zaznała życia z człowiekiem. Tylko wiem że to musiałby być bardzo specyficzny dom :(

Posted

mam nadzieję,że niedługo tzn 14-maja pojedziemy z Livką do ZuziM i postaramy się uzyskać odpowiedzi na te pytania DadaM:) Powiem szczerze,że sam się cały czas zastanawiam co jest najlepsze dla Miki:) Widziałem jak sobie tam chodzi po tej trawce i ten widok jest dla mnie bezcenny:)

Posted

Zadzwonię na dniach do ZuziM i poproszę żeby nam coś napisała o Mice pod kątem uwag DadyM. Musimy rozważyć wszystkie możliwe alternatywy...

  • 2 weeks later...
Posted

Jestem po wizycie u Miki....wydrukowałem post Dada M i razem się zastanawialiśmy nad odpowiedzią na pytania...moim zdaniem super postawionymi....wiozłem Mikę do hoteliku z Magdą,czekaliśmy na jej otwarcie długo-mam na myśli stan jaki mamy na dziś, a jest taki,że Mika czuje się fajnie w tym co ma teraz tzn. wychodzi sobie i łazi po calym terenie,ale na swoich warunkach-ludzie są może i ok..ale jak są dalej....Czy zmieniać jej ten świat na siłę? ona ma takie same warunki jak inne psiaki-otwarty kojec i wolność wyboru...ale pewniej czuje się jak ma możliwość odwrotu,nie paniczniego strachu,ale wycofania się do siebie,do kojczyka...I widok jak sobie przed nim leży dla mnie jest bezcenny.Wiem,że na dogo wymagania są inne w stosunku do pracy z psem w hoteliku itd..ale Mika jest psem specyficznym, i ja przede wszystkim nie chciałbym jej zaszkodzić

a to Mika i jej świat:)







Posted

Też o tym rozmawiałam dziś z ZuziąM. I rzeczywiście musimy się poważnie zastanowić co dalej z Mikunią robimy ;). Mnie się wydaje, że ona teraz jest na swój sposób szczęśliwa. I - moim zdaniem - szukanie jej "normalnego" domu nie ma sensu. Ona albo powinna zostać praktycznie na stałe u ZuziM albo też szukamy jej dogomaniackiego domu, który zdecyduje się po prostu dać jej kawałek podłogi lub ogrodu i pozwoli żyć wg jej zasad. Mikunia byłaby wtedy swego rodzaju wyzwaniem dla osób z dogo, osób z bagażem doświadczeń i wiedzy - czy uda im się jakoś dostać do jej świata, zachęcić do wyjścia do ich świata. Tylko czy my kogoś takiego znajdziemy?????????
A co Wy myślicie o naszej Mikuni?

Dodam jeszcze, że u ZuziM jest Dagmarka - też z tyskiego schroniska, też na początku tak strasznie wystraszona jak Mika. A Dagmarka dziś jest przytulakiem, bawi się z ludźmi, sama zaczepia do zabawy, do głaskania...

Psy, pewnie jak ludzie są różne. I może Mika należy do "odludków"??????

Posted

Z wszystkich tyszaków, które są u zuziM o Mikusi myślę najczęściej i najbardziej się o nią martwię. Tak jak Nikuś wspominał jak zawoziliśmy ją do hoteliku była przerażona i psa w takim stanie jeszcze nie widziałam. Jak wracaliśmy to rozmawialiśmy czy był sens zawożenia jej tam. Bardzo się martwiliśmy. Każdy postęp Miki bardzo nas cieszył i jej zdjęcia najpierw poza budą a później poza kojcem oglądałam bez końca. Tylko, że od jakiegoś czasu Mika nie robi żadnego kroku do przodu. Ona musi iść do domku gdzie będzie mniejsza przestrzeń (tak mi się wydaje) i będzie oswajana każdego dnia. Tylko gdzie taki dom znaleźć...

Posted

Mam porownanie zachowan roznych psiakow, bo przeciez wiekszosc, jakie do mnie trafialy, to byly psy wycofane lub wrecz przerazone.
poczawszy od Tosi i Balbinki, ktore dlugo nie pozwalaly do siebie podchodzic. Dopiero po jakims czasie Balbinka pozwolila na dluzsze glaskanie.
Poprzez Posterka i Dagusie ....
Dagunia byla w stanie zupelnie takim samym, jak Mika.
Zalatwiala sie pod siebie, kiedy tylko sie do niej zblizalo. Dlugi czas zostala pozostawiona sobie w swojej zagrodce. Zaczela z niej sama uciekac i wtedy miala ze mna bezposredni kontakt, kiedy ja lapalam i zanosilam do jej zagrodki. Za kazdym razem bylam obsiusiana i obkupana ...... Z przerazenia sie trzesla cala ....
Zaczelam ja wreszcie wypuszczac, otwierajac kojec.
I tak zzyla sie najpierw z innymi psiakami, a nawet nie wiem kiedy, ze mna i z nami wszystkimi ....
Zaczela sie z nami witac, podchodzic, zaczepiac do zabaw.
Trwalo to bardzo dlugo, ale do tego wreszcie doszlo.
Mika nadal jest nieufna. Trudno powiedziec, czy to sie kiedys zmieni.
Przeciez od samego poczatku obserwuje, jak wychodzimy z psami na spacery, jak sie z nimi bawimy, jak je glaszczemy i jak im sie to podoba.
Nie ma potrzeby umieszczac z Mika zadnego innego psa tylko po to, zeby sie czegos od niego uczyla, bo przy niej sa stale inne psy ( kojce sa otwarte i wszystkie sa razem , zyjac ze soba w zgodzie ).
Nie wiem, jak by sie to potoczylo dalej, gdyby znalazla sie blisko czlowieka na codzien..... w domu.
To bardzo wycofana psinka. Nie jest przerazona .... nie ucieka w poplochu ..... ale woli sie trzymac na dystans.
Kiedy jest sama na dworze ( to znaczy bez ludzi ) , zachowuje sie bardzo swobodnie. Chodzi sobie wszedzie.
Bawi sie z innymi psami, a czasami sama, podskakujac i biegajac jak szalona. Lezy sobie kolo innych psiakow, spi na trawce na sloncu.
Szczeka, kiedy cos sie dzieje.
Nie za bardzo tylko chce byc blisko czlowieka.
Nie mam pojecia, czy to sie kiedys zmieni.
Ja tez uwazam, ze robienie czegokolwiek na sile ( zakladanie obrozy i wyciaganie z budki ) moze zrobic wiecej zlego niz dobrego.
To nie jest typ psa, z ktorym mozna cos osiagnac na sile. Jest na to za wrazliwa ........

Posted

Na konto Mikuni wpłynęło:
- od kaa 15 zł. / za trzy miesiace/,
- od Bjuty 5 zł.,
- od Magdy222 15 zł.,
- od Moniki z Katowic 10 zł.,
- od Jo37 25 zł.,
- od AlfyLS 40 zł./ za dwa miesiące/,
- od Leyli 40 zł./ za dwa miesiace/,
- od Polubek 10 zł.,
- od Nikusia 35 zł.,
- od Livki 10 zł.,
- od Grosziwa 60 zł./ za dwa miesiące/,
- od TERESY BORCZ 20 zł.
Razem: 285 zł. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim wpłacającym!!!!!!. Dziś Mikunia ma na koncie 215 zł.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...