ewa_m Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 To nie komentarz, tylko przyszlych wlascicieli trzeba bedzie bardzo dokladnie infomowac o trudnych poczatkach. Nowa pani sie przerazila i miala do tego prawo. Agawawa nie przjmuj sie tak sie czasem zdarza. Mysle sobie, ze takim pieskom po przejsciach trzeba dac troszke czasu. Wiem to z doswiadczenia. One nic nie robia ze zlosci. Sa przerazone nowa sytuacja. Mam od 4 miesiecy wielka owczarke ze schronu, tez potrzebowala czasu. Teraz to tak kochany pies, ze nie wyobrazam sobie zycia bez niej. 7.02 odbieram druga owczarke, wzielam pare dni urlopu zeby nie zostawiac jej samej w domu. Pieskowi trzeba dac szanse, a jezeli sie chowa to zostawic w spokoju. W koncu sam wyjdzie i z czasem bedzie czul sie bezpiecznie. Wszystko powolutku bez nadgorliwosci. Sunieczka sliczna kocham sznaucerki (nawet mam jedna sunke) bardzo mi przykro, ze tak sie sprawa potoczyla. Ale ona na 100% znajdzie domek! Oczywiscie na leczenie tez sie doloze. Quote
MGOSIA Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Kochani, jeszcze raz proszę, bez komantarzy i porad! Przyszła pani Foczki znała całą prawdę o kondycji Foczki, ale są sytuacje, które zaskakują. Ta sytuacja zaskoczyła i nas i przyszłą panią Foczki. A co do Edi. Edi chciała dobrze. Chciała pokazać, że człowiek potrafi kochać, a nie tylko bić. Sytuacja wymknęła się spod kontroli niewiadomo kiedy. Nie wiemy jak to wszystko zakodowała psychika Foczki. Nie wiemy, jak tymczasowy domek powinien postąpić, żeby Foczka mogła pójść dalej. Nie jesteśmy fachowcami w tej dziedzinie. Kierujemy się sercem. Wszyscy. Więc błagam, żadnych ocen czy szukania winy. To już niczego nie zmieni. NO COMMENTS!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Edi100 Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Agawawa, nie odbierałam telefonów, bo spałam jak zabita. Zmęczenie i zarawane nocki zrobiły swoje:( W zasadzie obudziła mnie Twoja mama i rozmawiałysmy.W życiu nie kieruje mną duma, gdyby tak było nie angażowałabym się w wiele spraw. Ale wracając do Foczki, żeczywiście jest zdrowie jest mocno zachwiane i w dodatku to oczko. Jutro jedziemy zrobić badania krwi a potem okulista. Na dzień dzisiejszy jestesmy na antybiotuku:( Jeśli chodzi o finase, to jak chcesz wspomóc Foczkę to badzo chętnie:) Faktem jest, że budy kosztowały sporo, transport ich i cała reszta innych drobiazgów. No i sie spłukałam na ten moment, ( wiecie że trzy podwójne pojechały do Dr Niemana i czekają na trzy Psiutki z czterech nie zabranych. Jak złapiemy rudą to zabiorę i Tę trójkę w bezpieczne miejsce czyli do Dr Niemana i pozostałe budy dla innych potzrebujących. Jutro podjedziemy z MGOSIA na przeszpiegi, jak bedzie uwiązana ruda to ją zabierzemy) Quote
malawaszka Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 [LEFT]Edi a co teraz będzie z Foczką? szukacie nadal domku dla niej?? [/LEFT] Quote
Edi100 Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Foczka będzie u mnie dopóki jej stan nie będzie dobry. Badania, zastrzyki etc. Musi wydobrzeć:) Quote
Kajka_777 Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Proszę o nr konta, chyba że to jest to samo konto co przed całą akcją (ten nr mam - chyba) :) Quote
Edi100 Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Kam, Proszę wpisz w Tytule watku że Foczka choruje:( Wczoraj był piewszy wspólny spacer Foczki i Dropsa:) Na poczatku Foczka warczała na Dropsa, ale jak zeczelismy iść To, Ona jeszcze nie ufnie ale podchodziła Do Krzysztofa i do Dropsia. Później, szła tuz za nim a nawet obok. To był bardzo miły spacer. Szkoda, że po powrocie do domku warczała na Dropsa:( A rano obszczekała Krzysztofa jak zajrzał do pokoju gdzie spimy:( Ponieważ, nie mam doświadczenia z Piesiami po przejścich, to nie wiem jak postepować. Jak ja uczyć dobrych relacji z Dropsem i otoczeniem? Poradźcie proszę. Quote
Edi100 Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Jezeli ktos zechce sie dorzucić do leczenia Foczki :loveu: .Podaje numer konta: Edyta Karpienko ul. Rybacka 16B/1 55-140 Żmigród 83 1140 2004 0000 3202 3517 9054 Quote
Ludek Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Jeśli Foczka bedzie zachowywała się w niewłaświwy sposób np. warczała mów dość stanowczo np. Fe nie wolno i stajaj sie odwrócić jej uwagę. Ważne, żeby przestała warczej, jak zareaguje pochwal np. dobry pies lub smakołyk lub cos co dla niej jest nagrodą. Jak wychodzicie na wspólny spacer i ładnie idzie k. Dropsa też ja chwal. Ja najwiecej chwal za pożądane zachowanie. No i oczywiście konsekwencja, konsekwencja, konsekwencja.:lol: Quote
Edi100 Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Chwale, chwale:) Wczoraj na wieczornym spacerze, tak nawijałam do Foczki,że mój Mąz mówił :tylko gadasz i gadasz:) Quote
Edi100 Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Jutro jedziemy na badania krwi ( biochemia) i może uda sie zrobic od razu usg. Teraz Foczka dostaje antybiotyk i od dziś Heparegen. A do oczka kropimy jeszcze Gentamecin 0,3% Oby wyniki były dobre. Quote
Ludek Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Edi100 napisał(a):Chwale, chwale:) Wczoraj na wieczornym spacerze, tak nawijałam do Foczki,że mój Mąz mówił :tylko gadasz i gadasz:) To bardzo dobrze. Adaptacja to proces długotrwały więc sie nie zrażaj:) . Trzymam kciuki za wyniki badań. Quote
malawaszka Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 napisała do mnie osoba z Wrócławia zainteresowana Foczką - ma sznaucerke mini, dom z ogrodem, ALE!!! napisała w mailu "NA MIŁOŚĆ BOSKĄ NIE STERYLIZUJCIE JEJ!" :angryy: :shake: Quote
rebellia Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 malawaszka napisał(a):napisała do mnie osoba z Wrócławia zainteresowana Foczką - ma sznaucerke mini, dom z ogrodem, ALE!!! napisała w mailu "NA MIŁOŚĆ BOSKĄ NIE STERYLIZUJCIE JEJ!" :angryy: :shake: Hyhyhy - ciekawe czemu :diabloti: Quote
malawaszka Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 o to też ją spytałam - jak dostanęodpowiedź to napiszę :shake: Quote
Ludek Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Czasami ludzie nie rozumieja po co jest sterylka. Ostatnio spotkałam się z opinią, że suka po sterylce "tumanieje":roll: . Oczywiście nie bronię tej Pani, może trzeba z nia porozmawiać i wytłumaczyć. Quote
Edi100 Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Napiszę do ewentualnego Nowego domku jutro, dzis padam na pysk. Bylismy z Foczką u cudownej wetki w Rawiczu. Foczka była bardzo, bardzo dokładnie zbadana, łącznie z badaniem oka. Oko będzie operowane jak ja trochę dożywię i bedzie w lepszej kondycji. Niestety Foczka ma krwawiące wrzody przewodu pokarmowego :( To cud że Ona żyje! Podjelismy gruntowne leczenie. Za tydzień mamy sie pokazać i wtedy umówimy się na operację.Te wrzody to z głodu:placz: Quote
mosii Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 z głodu........... o matko kochana:shake: Quote
malawaszka Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 :-( o matko do tej pory szukałam jakiegoś usprawiedliwienia dla tej kobiety, ale skończyło się to szukanie - teraz życzę jej wszystkiego najgorszego - niech sobie żyje z tymi swoimi kurami, ale od psów męczonych wara :angryy: :angryy: :angryy: podłość ludzka nie zna granic :shake: Quote
Ludek Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Boże z głodu:crazyeye: . Ale Ty przecież zawoziłaś jej karmę. Ona nia chyba te kury karmiła:angryy: . Quote
Maddii Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Foczko miła hoop do góry! Zrowiej szybko! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Edi100 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Zapomniałam jeszcze wczoraj napisać: Wg tej Cudownej Wetki, Foczka ma 6 lat. Wielka wadę zgryzu i przez to ściera ząbki i niedługo trzeba bedzie te ząbki leczyć bo bedą bolały:( Och...:placz: Quote
Edi100 Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Dziś rano, po raz pierwszy psiutki szalały na porannym spacerku ( 1,5godz):) Dropsiu, latał bez smyczy a Focia zasuwała na jego automacie a ja ledwo nadążałam:cool3: . Szalały szalały, dopóki Dropsowi nie zebrało sie na amory i Foczka go pogoniła:) Zadziwiające jest to że, tam gdzie Dropsik zrobił siusiu, natychmiast Foczka też. Bardzo zabawnie było patrzeć jak Foczka podnosi nogę, nasladując Dropsa:lol: Postepem wielkim jest tez to, że Foczka od dzis rana chodzi po domku bez Uzdy i adoruje Dropsa, a On biedny ucieka i się chowa przed Nią:) Foczka szczęsliwa, Drops ciut mniej:loveu: Quote
Edi100 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 :loveu: Dziś jest dwa tygodnie jak Foczka jest pod moja opieką:) Dajemy radę:) Co prawda, zdążyła juz zaznaczyć miejsce gdzie śpi Dropsik, ale taka Psia natura . Latam za Nimi krok w krok jak są razem w domku bo jeszcze się obawiam reakcji Foczki w stosunku do Dropsia. Obojgu okazujemy to samo. Głaszczemy na cztery ręce. Karmię je z reki,kiedy są obok siebie. Kąsek Dropsiowi, kąsek Foczce. Nie znam innych metod ich wzajemnej akceptacji:) No jest jeszcze jeden problemik. Hm... Śpimy z Foczką w pokoju Kamilki i w nocy mamy zamknięte drzwi. Kiedy rano mój mąż albo Kamila ( KropkaKropka), chcą wejść do pokoju, Foczka szczeka i warczy niemiłosiernie, chcąc chyba capnąć. Nie wiem z czego to wynika? Może z tego że źle widzi? A może z tego że tak długo musiała pilnować tych przeklętych kur? Nie mam pojęcia:( Oczywiście mówię: nie wolno! Kiepsko to działa w tym przypadku:( Poradźcie coś proszę:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.