Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam. Posiadam od szczeniaka psa- kundelka, waży 10kg i ma 41cm w kłębie. Do roku był przyjaznym psem, aczkolwiek lękliwym,po roku stał się agresywny do innych psów. Pracuję z nim już bardzo długo,ale intensywnie gdzieś od 2-3 miesięcy. Jest duża poprawa. Allanek nie jest już taki agresywny do innych psów. Toleruje nawet koty!!!. Od pewnego czasu mam z nim problem. Otóż Allan na spacerze kiedy chce go nagrodzić np. za spokojne zachowanie do innego psa nie chce ode mnie smakołyka, ani zabawki. Więc w nagrodę go po prostu głaszcze. Czy to wystarczy? Czy samo głaskanie jako nagroda będzie wystarczającym sygnałem, iż to co zrobił podoba mi się? To naprawdę kochany psiak. Dużo przeszedł. Nauczyłam go wielu komend i sztuczek. Mam jedynie problem z tą agresją. Rozważałam kastracje, ale on ten nawyk ma we krwi i kastracja raczej tutaj nie pomoże. Czekam na odpowiedzi.

Posted

A może po prostu smakołyki, które mu dajesz mu się przejadły? Może warto spróbować z innymi. Głaskanie jak najbardziej może być nagrodą.
Co do agresji to może opisz jakiś konkretny przypadek, w jakiś sytuacjach Allan zachowuje się czy też reaguje agresją. W jakim wieku dokładnie jest pies? Bo piszesz, że do roku było ok. Czy ten problem pojawił się nagle?

Posted

pytam i o smakołyki i o agresję. Allan od szczeniaka był psem lękliwym. Ale po roku, kiedy dojrzał stał się agresywny (nawet do mężczyzn). W tej chwili nie toleruje jedynie psów. Na 100 psów Allan potrafi zaakceptować ok. 50. Moim zdaniem nie jest to agresja lękowa. Ogólnie w tej chwili, kiedy znam go już 7 lat jestem w stanie stwierdzić, kiedy nastąpi atak. Kiedy Allan zobaczy innego psa i zaczyna się spinać, wtedy ja rozluźniam się, rozluźniam smycz i staram się odwrócić jego uwagę (cmokam do niego, wołam etc.) Jeśli allan ładnie się z innym psem przywita to nagradzałam go jak dotąd smakołykiem. Ale teraz go po prostu nagradzam słownie, lub głaszcze go. Wiem ,że taka praca wymaga dużoo poświęcenia i czasu, ale boję się, iż to nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. A pragnę wreszcie wyjść z moim psem do parku, spuścić go ze smyczy i nie rozglądać się na każdą stronę czy nie leci w naszym kierunku jakiś pies. To nie jest komfortowe i miłe. Szkolenie indywidualne odpada- problem jak zawsze stanowią pieniążki.

Posted

Ok. W takim razie od jutra będę go drapać za uszkiem. Dzisiaj na godzinnym spacerze spotkaliśmy 4 psy. Allan nie za tolerował 2 psów. Jeden był duży. Drugi mały, ale warczał na mojego psa. Oczywiście za pozytywne zachowanie do 2 psiaków pogłaskałam go i nagrodziłam słownie.

Posted

ja mam samca który nie jest agresywny do innych samców ,ale w czasie gdy są jakies cieczki w okolicy zdarzyło mu sie warknąc na innego psa. nie zauwazylas okresowosci jakiejs takich zachowan twego psa ?
no a co do smaczków , ujmij polowe z miski to i smaczki zaczną go interesowac

Posted

Powodem nie są cieczki, tego jestem pewna. Wydaje mi się, że Allan lubi dominować nad innymi psami, widzę to gdy się bawi np. ze szczeniakami, albo z innymi dorosłymi samcami. Może to jest powodem?

Posted

Tak gotowane rzeczy to on lubi, a chyba najbardziej uwielbia karczek bądź pieczonego kotleta schabowego. Oczywiście wiem, że pieczone rzeczy są niezdrowe, ale uważam, że w małych ilościach nie są szkodliwe

Posted

A może spróbuj upiec mu ciasteczka. Kodziak pięknie na takich domowych pracuje. Robiłam jej z dodatkiem tuńczyka , albo pasztetu ;-) Zawsze można dosypać dla zdrowia trochę otrąb ... Można na przykład zrobić to tak: Do mąki dodać jajko, pasztet, trochę margarynki i małą odrobinkę soli. można zetrzeć do ciasta troszkę marchewki :cool3: Upiec małe dropsiki w 180 stopniach. Taka forma jest praktyczna do zabrania np. na spacer.

Posted

Daria, ja bardzo polecam Ci kastrację. Pies się uspokoi, może agresja ustąpi, a jeśli nie, przynajmniej nie będzie się frustrował podczas cieczek, nie będzie cierpiał psychicznie.
Mam psa kastrowanego. Przeciwko wykonaniu tego zabiegu była cała moja rodzina. Jednak postawiłam na swoim i teraz wszyscy są zachwyceni zmianą zachowania Chico. :) Pies ewidentnie się mniej męczy, chętniej biega za piłką, patykiem, nie rozkojarzają go wszelkie zapachy, łatwiej porozumiewa się z psami, nie rzuca się.:)
Jeśli chodzi o sposób nagradzania. Próbowałaś nakręcić go na zabawkę? :cool3:

Posted

[quote name='Mada:)']Daria, ja bardzo polecam Ci kastrację. Pies się uspokoi, może agresja ustąpi, a jeśli nie, przynajmniej nie będzie się frustrował podczas cieczek, nie będzie cierpiał psychicznie.


Przeczytalaś uważnie wczesniejsze wypowiedzi Darii? Pies był od szczeniaka lękliwy, agresja zaczęła się w wieku dojrzewania. Klasyczny schemat agresji lękowej; strachu który po osiągnięciu dojrzałości, przechodzi w bronienie się niejako na zapas. Pies lękliwy nie próbuje rywalizować z inymi psami, dminować ich - on jest przekonany, że te psy mu zagrażają i stara się uprzedzić atak, to nie ma nic wspólnego z hormonami!

Kastracja to najgorsze co można zrobić psu z agresją o podłożu lękowym! Może bardzo nasilić problem. Psy z agresją lękową odwrażliwia się na obecność innych psów, tak jak robiła to Daria; taka agresja nie ma jedynie podłoża hormonalnego, jest spowodowana brakiem pewności siebie, lękiem - najgorsze co można jeszcze wtedy zrobić to pozbawić psa testosteronu...

Jak ja nie lubię, kiedy bez gruntownej wiedzy i zastanowienia poleca się kastrację jako remedium na wszystko :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...