Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
Posted

malagos napisał(a):
ja mogę skrobnać i dac zdjecia, ale jak bedzie wolna chwilka. Bo musze poszperać w komputerze.

No to poczekamy, wiadomo ze sa inne zajecia - wlasny dom itd :cool3:

  • 4 weeks later...
Posted

Mam dzisiejsze zdjecia babcinki Pelasi! Co to zanczy słońce i pogoda, Pelasia odżyła! Jak pada i jest zimno, śpi caly dzień pod kołdrą, a i "wpadka" na podłodze sie zdaży.... :roll:

  • 2 weeks later...
Posted

Pelasia kazdą wolną chwilkę spędza na tarasie w słońcu, położyłam jej kocyk i często lezą na nim na zmianę : Pelasia, bokserka, ratlerek....

  • 2 weeks later...
Posted

Pelasia umiera.
Powoli gaśnie.
Guz na boku widać bardzo dokucza, bo trudno sie jej poruszać.
Od kilkunastu dni Pelasia ma kłopoty z chodzeniem, utrzymaniem moczu, z jedzeniem, połykaniem. Na jej szyi widać 2 nabrzmiałe węzły chłonne. Na sutkach drobne guzki nowotworowe, których pół roku temu nie było. Dziś jak ją wzięłam na ręce, by wynieść na trawę, na ręku miałam krew. To z jednego sutka sączy sie rudawa wydzielina.
Pelasia nie moze być operowana. Miała 2 operacja i to już było ryzyko.
:-(

Posted

malagos napisał(a):
Dzis trochę zywsza, zjadła mięso mielone.
Spuchły węzły chłonne szyjne.
Strasznie ją kochamy.



Małgosiu trzymaj się, doskonale wiemy jak się kocha :(

Posted

Bardzo mnie boli, jak widzę że Pelasia sie nie poddaje.
Ledwo chodzi, a stoi przed łóżkiem, zeby ją podsadzić i wciska sie pod kołdrę. Zostawia na przescieradle krwawe plamy. Wczoraj dopiero zauważyłam drobne guzki pod pachą, jakby pod tym rozlanym guzem, i te też krwawią. Przemywam je rivanolem, ale tylko tak, pro forma :shake:
Je malusienko i widac juz chudy grzbiecik. Wczoraj kupiłam kurczaka z rożna i Pelaś dzielnie zjadła pół piersi, dzielonej na maleńkie skrawki.
W nocy budzi mnie jej tuptanie, jak schodzi z łóżka i idzie pić wodę do kuchni. Czasem zdążę ja wynieśc przed dom na siusiu, czasem tylko wytrę podłogę.
Jak chce, zebym ją podsadziła na kanapę przed TV, biorę ją na kolana i nie moge powstrzymać łez... Taka nieporadna, cichutka... Oczy ma zmęczone, takie niewidzące. Takie oczy maja cierpiące i odchodzące psy, jak Majeczka... Jakby patrzyły wewnatrz siebie :-( Ale nadal jest, tuli się, nawet czasem widac przebłysk radości i machniecie ogonkiem.
Mój Boze :-(

Posted

te wezly jej beda bardzo przeszkadzac oddychac, moze sie dusic :(

probowaliscie ja wrzucic na sterydy? zeby je chociaz zmniejszyc?

Gosiu, wiesz ze nie mozesz dopuscic zeby sie meczyla, kochaj ja, pomoz paliatywnie jesli inna opcja nie wchodzi w gre, ale obserwuj dokladnie bo tylko Ty jako jej wlascicielka mozesz ocenic moment, kiedy zacznie bolec

po rocznej walce z chloniakiem nauczylismy sie bardzo dokladnie obserwowac nasze psiaki i kota i wiem, ze podejmiemy trudne decyzje jesli beda konieczne i widziec bedziemy, ze zwierze sie meczy (ostatni rok zycia Fendera byl takim pasmem rozwazan kiedy nalezy sie pozegnac i rodzinnie mielismy wiele dyskusji na temat takiej koniecznosci)

jej stan i szanse moga ocenic dwaj lekarze, ktorzy nam bardzo pomogli

dr Jagielski na Bialobrzeskiej
lub nasza ukochana wetka dr Katarzyna Bednarowicz, przyjmuje w Marysinie na Potockich 111 w lecznicy dr Niziolka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...