monika55 Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 Nie choruj shanti. Kto ogarnie to stado?:roll: Quote
shanti Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 E tam, ozdrowiałam i ja po wizycie u weta:diabloti: Po pierwsze Pimpuś od czwartku do dzisiaj przybrał 700 gram :crazyeye: Z poczatkowych 3,6 kg do 4.3 kg. Wet nie mógł się nadziwić. Poogladał go i stwierdził, że ponieważ przybiera na wadze, mimo lekkiej jeszcze biegunki niepotrzebny mu już antybiotyk i wykluczymy tylko z jadłospisu mięsko. Będzie na samym intestinalu i obserwujemy co dalej. Jeśli bedzie ok. to pod koniec tygodnia odrobaczanie. Mały nie wymiotuje, nie jest osowiały, czuje sie dobrze więc damy jego jelitkom dojść do siebie w sposób naturalny. Intestinal to karma, która odbudowuje jakies tam kosmki jelitowe, czy cuś...:p Mniejsza z tym. A tak się czuje Pimpuś gdy w domu sa goście w sumie sześć dorosłych dosyć krzykliwych osób i cztery psy:diabloti: Pimpuś miał problem, bo było za dużo rąk do miziania i osób do przyklejenia się. :lol: Mam jeszcze filmik, ale na youtube mi nie wlazł, teraz wgrywam na wrzutę. Może się uda.:roll: Quote
shanti Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Link do filmiku na wrzucie. Dajcie sobie głos na maxa.:diabloti: http://oliviershanti.wrzuta.pl/film/657vlIrvCHi/3011_024 Quote
monika55 Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 No shanti ale maly ma opieke. Wielkie podziekowania. A szczeka jak brytan. Quote
shanti Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Zobaczymy za kilka dni co z jego jelitkami bedzie. Myślę, że można by go pomału ogłaszać. Dam głowę że to nie trzustka, ale stres schroniskowy, no i dieta wolontariuszek. Pimpek młody jest, o schronie już prawie zapomniał, szybko się do ludzi przyzwyczaja, do każdego sie garnie. Jeśli znajdzie się ktoś taki jak pani Filipka lub Pusi, może go spokojnie adoptować przed szczepieniami i kastracją (to oczywiście warunek adopcji). Ta nadpobudliwość też chyba na tle nerwowym, bo ostatnio jakiś wyciszony jest. Quote
monika55 Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 Sprawdza sie to co mowimy. Inny psiak w schronie, inny w domu. Quote
shanti Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Na 100% Moniko. To psiak o zerowym poziomie agresji, przyjazny każdemu. Jedyna jego fobia to weterynarz. Ze strachu sika pod siebie i kłapie zebami. Kaganiec konieczny. No ale jesli był leczony w schronie, to pewnie nikt się tam nie patyczkował i stad ten uraz. Quote
agrabcia Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Jaki On jest śliczny na tych zdjęciach, a filmik boski, aż sie sma buzia śmieja jak się na Pimpusia patrzy. I oczywiście jak na ratlera przystało szczekliwy no poprostu cudny jest. Quote
wilczek007 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Kurczaki Pimpolek wyglada o niebo lepiej niz w schronisku, juz mu ten grzbiecik tak nie odstaje:) ale ruchliwe wesołe stworzonko!!! Quote
shanti Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Ulubiona pozycja Pimpusia to brzuchem do góry. Wyglada na to, że mu sie udało w ostatnim momencie. Wilczek, pisałaś coś o jakiejś ratlerce? Quote
wilczek007 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 shanti napisał(a):Ulubiona pozycja Pimpusia to brzuchem do góry. Wyglada na to, że mu sie udało w ostatnim momencie. Wilczek, pisałaś coś o jakiejś ratlerce? a tak ,pisałam ale fotek nie wstawiłam.Pixi ją nazwałam, mała uciekinierka,prawie taka sama z wyglądu jak Pimpek, jakby mogła to by wyfruneła ze schronu. Juz ja oswoiłam, ale innych sie boi i chowa w najwiekszy kąt, a stróżow to gryzie nie da sie chwycic jak zwieje:D . Straszna przytulanka pozatym, wysle ci fotki. Quote
shanti Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Dostałam, dzięki. wieczorkiem wrócę to wstawię, na razie mam robotę. Biedna malizna:-( Quote
Atrisko Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 No Shanti jestem pod wrażeniem...czarodziejka z Ciebie...Pimpulek kwitnie...oj dobrze mu ....niech tylko nasz chłopaczek domek znajdzie, będą nim zachwyceni... Quote
Aga-33-76 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 w pewnym momencie myślałam, że weszłam nie tan wątek co trzeba; takie zaskoczenie - chudzina znacznie przybrała ciałka ! no i cóż to był za tembr szczekania ... no ba... Quote
shanti Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 To już nie pierwszy psiak. który sie chce zagłodzić w schronie. Tak jakby nie chciały dalej już żyć. Takie właśnie domowe pieszczochy mają najgorzej, za duża trauma i stres. Powiedziałabym nawet, że to choruje bardziej dusza niż ciało. Quote
obraczus87 Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Witam, poporszę o numer konta - Kundelkowa Skarbonka chciałby wspomóc grosikiem :) Quote
shanti Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Obarczus,spadasz jak z nieba. Dziękuję. :lol: Zaraz wyślę pw. Ten mały smok wciągnął już 3/4 paczki 2 kg royala:roll: No ale skądś to ciałko musi wziąść. Dziś była na razie tylko jedna kupka, a to dobry znak. Quote
shanti Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Super! Dziękuję bardzo! Wieczorkiem podliczę ile ma Pimpuś na koncie. Quote
Aga-33-76 Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 poproszę o nr konta na PW, co miesiąc włacę skromną dyszkę dla Pimpunia -na jedną cycochę z kurczaka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.