Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 365
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

E tam, ozdrowiałam i ja po wizycie u weta:diabloti:

Po pierwsze Pimpuś od czwartku do dzisiaj przybrał 700 gram :crazyeye:
Z poczatkowych 3,6 kg do 4.3 kg.
Wet nie mógł się nadziwić. Poogladał go i stwierdził, że ponieważ przybiera na wadze, mimo lekkiej jeszcze biegunki niepotrzebny mu już antybiotyk i wykluczymy tylko z jadłospisu mięsko. Będzie na samym intestinalu i obserwujemy co dalej. Jeśli bedzie ok. to pod koniec tygodnia odrobaczanie.
Mały nie wymiotuje, nie jest osowiały, czuje sie dobrze więc damy jego jelitkom dojść do siebie w sposób naturalny. Intestinal to karma, która odbudowuje jakies tam kosmki jelitowe, czy cuś...:p Mniejsza z tym.


A tak się czuje Pimpuś gdy w domu sa goście w sumie sześć dorosłych dosyć krzykliwych osób i cztery psy:diabloti:
Pimpuś miał problem, bo było za dużo rąk do miziania i osób do przyklejenia się. :lol:





Mam jeszcze filmik, ale na youtube mi nie wlazł, teraz wgrywam na wrzutę. Może się uda.:roll:

Posted

Zobaczymy za kilka dni co z jego jelitkami bedzie. Myślę, że można by go pomału ogłaszać. Dam głowę że to nie trzustka, ale stres schroniskowy, no i dieta wolontariuszek.
Pimpek młody jest, o schronie już prawie zapomniał, szybko się do ludzi przyzwyczaja, do każdego sie garnie.
Jeśli znajdzie się ktoś taki jak pani Filipka lub Pusi, może go spokojnie adoptować przed szczepieniami i kastracją (to oczywiście warunek adopcji). Ta nadpobudliwość też chyba na tle nerwowym, bo ostatnio jakiś wyciszony jest.

Posted

Na 100% Moniko.
To psiak o zerowym poziomie agresji, przyjazny każdemu.
Jedyna jego fobia to weterynarz. Ze strachu sika pod siebie i kłapie zebami. Kaganiec konieczny. No ale jesli był leczony w schronie, to pewnie nikt się tam nie patyczkował i stad ten uraz.

Posted

Jaki On jest śliczny na tych zdjęciach, a filmik boski, aż sie sma buzia śmieja jak się na Pimpusia patrzy. I oczywiście jak na ratlera przystało szczekliwy no poprostu cudny jest.

Posted

shanti napisał(a):
Ulubiona pozycja Pimpusia to brzuchem do góry.
Wyglada na to, że mu sie udało w ostatnim momencie.
Wilczek, pisałaś coś o jakiejś ratlerce?

a tak ,pisałam ale fotek nie wstawiłam.Pixi ją nazwałam, mała uciekinierka,prawie taka sama z wyglądu jak Pimpek, jakby mogła to by wyfruneła ze schronu. Juz ja oswoiłam, ale innych sie boi i chowa w najwiekszy kąt, a stróżow to gryzie nie da sie chwycic jak zwieje:D .
Straszna przytulanka pozatym, wysle ci fotki.

Posted

To już nie pierwszy psiak. który sie chce zagłodzić w schronie. Tak jakby nie chciały dalej już żyć.
Takie właśnie domowe pieszczochy mają najgorzej, za duża trauma i stres.
Powiedziałabym nawet, że to choruje bardziej dusza niż ciało.

Posted

Obarczus,spadasz jak z nieba. Dziękuję. :lol:
Zaraz wyślę pw.
Ten mały smok wciągnął już 3/4 paczki 2 kg royala:roll:
No ale skądś to ciałko musi wziąść.
Dziś była na razie tylko jedna kupka, a to dobry znak.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...