monika55 Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Zadzwonie i powiem co zalatwilam. Dobre wiesci mam. Quote
shanti Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Wet zaliczony. Pimpek znowu w gabinecie zrobił pokaz paniki i strachu. Długo rozmawialiśmy z moimi dwoma wetami o nim i na razie diagnoza jest taka, że Pimpuś to kłębek strachu i stresu w sytuacji dla niego niezrozumiałej. Czyli weterynarz, schronisko obce otoczenie. Musiał być psem bardzo rozpieszczanym i poświęcano mu wiele uwagi, to widać po jego zachowaniu w domu. Możliwe jest że biegunka i cała ta reakcja układu pokarmowego jest związana własnie ze stresem. Po ogledzinach weci stwierdzili, ze nie ma na razie podstaw do stwierdzenia ani wirusówki, ani choroby trzustki i nie zdecydowaliśmy sie na badanie krwi. To zawsze mozna zrobić. Na razie dostał znów antybiotyk, przeszliśmy na ścisłą dietę RC Intestinal (sucha karma) i Conwalescence Support (puszka) co dwie godziny po pół łyżeczki. Jak dojdziemy do połowy puszki, można zacząć mieszać z gotowanym mięskiem. W poniedziałek nastepna wizyta i może już odrobaczenie. Pies ma niespożyty apetyt, a na wadze nie przybrał ani grama więc pasożyty, łącznie z tasiemcem też sa brane pod uwagę. Zapłaciłam za wizytę 20 zł, za karmę suchą 65 zł i puszkę 11 zł, razem 96 zł. Quote
shanti Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Kochana Monika55 załatwiła nam kastrację za 70 zł. Wet do którego chodzimy wycenił zabieg na 150 zł. Kastracja jest konieczna, bo mały jest nadpobudliwy seksualnie i przez to niestabilny emocjonalnie. Biegunka może być tego objawem. Nie wspomnę, że pies sie męczy i stresuje, my się męczymy ciągle zakazując wskakiwania na ręce i nogi. Boję sie też że komuś uciekł za suczką i może sie to powtórzyć. Quote
monika55 Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 :evil_lol:Odjajczony Pimpek nabierze dystansu.Bedzie mial czas na przytycie i zdrowienie, a nie na myslenie o seksie. Quote
shanti Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Pimpek juz na równi z domownikami broni domu przed obcymi. A jaki tubalny głos ma ten mały szkrab:evil_lol: Sunia nim rządzi a on zadowolony z tego faktu:p Z Shantim sie tolerują, ale nie chcą miec ze sobą nic wspólnego. Podejrzewam, że są spokojni bo maja przede mną respekt i nie pozwalam na warczenie żadnemu z nich. No i nigdy nie zostaja sam na sam, zawsze sa pod kontrolą. Przy okazji odwiedzin u Moniki55, Pimpuś pomyślnie przeszedł test na windę. Wcale sie nie boi, może mieszkał w bloku? Quote
agrabcia Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Fajnie , że psiaczki się dogadują widać Pimpuś towarzyski jest to szybciej domek znajdzie. Shanti masz takie fajne maluszki w domku może i Pimpuś na stałe u Ciebie zostanie?( tak sobie marze bo by miał tak dobrze) Quote
monika55 Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 I fajnie i niefajnie by bylo. Bo stracimy ewentualny awaryjny DT. A jeszcze roznie moze byc. Quote
shanti Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Oj Agrabciu, maluch serce mi skradł bo jest przefajny. Z moją Tinką za pan brat, choć ona nim rządzi. Ale tak jak pisze Monika, psiaków w schronie do wyciągnięcia cała kolejka. :shake: Druga sprawa, możliwe że będę musiała niedługo iść do pracy, a wtedy nie będę juz miała tyle czasu na dogo, a o tymczasach to w ogóle musze zapomnieć. Czas pokaże. Na razie jest Pimpuś, któremu wraca chęć do życia. :lol: Quote
shanti Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Czekamy na fajną kupkę, bo na razie to tak średnio:roll: Ale robi sie żywe srebro.:lol: Tylko z nauką komend idzie nam kiepsko, bo niestety maluch 10 minut po posiłku myśli juz o następnym i skupia się tylko na granulkach Intestinala. Bałam się , że wydam tyle kasy na jedzenie, którego nie bedzie jadł. Na szczęście mu smakuje. :lol: Mój Shanti za chiny ludowe nie tknął suchego i jak był na diecie eliminacyjnej dostawał tylko puszki intestinala :roll:. Z Pimpkiem to byłaby bankrucja:-( Quote
wilczek007 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 widze ze wszystko u was i Pimpusia ok, fajnie czytac takie wiadomosci:) Ten domek to faktycznie mógłby sie znalezc, człowiek robi co moze psy pod nos w ogłoszeniach podsuwa a oni nic:( Quote
monika55 Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 Bo wy wcale prawdy nie znacie:evil_lol::evil_lol:. To dziki zwierz, co chce zagryzc weta/ a ten wet ma wielkie serce/i szczeka basem / pies a nie wet/:crazyeye: Zbieramy na kaganiec.:lol::evil_lol: Ja proponowalam korek od szampana, ale shanti nie chce.:p Co to bedzie?:razz: Quote
shanti Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Korek od szampana to mu za przeproszeniem wejdzie na łonego, ale jajca już nie wejdą. Znaczy się psu bo weta tego jeszcze nie widziałam, ani tym bardziej jego przyrodzenia.;) Proszę mi się tu z Pimpusia nie nabijać, bo to bardzo urodziwy pies. A że nie lubi jak mu sie w pyszczku gmera, i szpile wbija to jego święte prawo. Quote
shanti Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Pimpuś na intestinalu ma kupkę jeszcze taką sobie, ale zaczął mu sie brzuszek wypełniać. Żeberka też już tak nie odstają. Jutro zrobię zdjęcia to porównamy. Odżywa bo mu głupoty w głowie, morduje piłkę na podwórku, jeszcze nieśmiało goni za Tinusią. Dobrze czuje sie w domu i na terenie ogrodzonym, tylko niepokój w nim wzbudza szczek psów. Wtedy ogon pod siebie i do domu. Za bramą chodzi na smyczy, zresztą widać że czuje sie niepewnie i ciągnie do domu. Quote
Aga-33-76 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Cześć Pimpuniu!!! trzymaj się maleńki :) Quote
wilczek007 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 shanti napisał(a):Korek od szampana to mu za przeproszeniem wejdzie na łonego, ale jajca już nie wejdą. Znaczy się psu bo weta tego jeszcze nie widziałam, ani tym bardziej jego przyrodzenia.;) Proszę mi się tu z Pimpusia nie nabijać, bo to bardzo urodziwy pies. A że nie lubi jak mu sie w pyszczku gmera, i szpile wbija to jego święte prawo. a to to ja juz zauwazyłam ze Pimpek byle kto nie jest, jak dostał zastrzyk od szefa to szef juz kolegowac sie z Pimpusiem nie mógł i i trzymac go musiałam dosc mozcno:D Quote
monika55 Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 No bo w co mozna bylo igle wbijac.W te kosteczki? Quote
shanti Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Za to jak Pimpuś pokocha to całym serduchem:lol: Przefajny ten psiak jest. Tylko potrzebuje stabilizacji, swojego miejsca i stada. To towarzyskie stworzonko, a nie samotnik. Quote
monika55 Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Zobaczymy jutro jak z jego zdrowkiem. Quote
agrabcia Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Witam Pimpusia bądz grzeczny i nie pogryz pana doktora. Quote
Aga-33-76 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 No i jak tam chudzinka maleńka? Całuję kosteczki :) Quote
shanti Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Jedziemy do weta po południu, bo sie pani pochorowała. Maluchowi apetyt dopisuje, regularnie dopomina się o jedzenie, ale potrafi już zostawić trochę w misce. Nabiera ciałka, aż ciekawa jestem jego wagi, bo wzrokowo wygląda już prawie normalnie. Cały czas jednak kupka jest rzadka i zobaczymy co powie wet. Psychicznie już nie ten psiak, zreszta zaraz zobaczycie, o ile uda mi sie wstawić filmik. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.