kizimizi Posted January 6, 2010 Author Posted January 6, 2010 Cisza. Pani mialą dać mi znać i milczy. Nienanwidze tego. Niech ktoś ma na tyle cywilnej odwagi zeby powiedzieć, ze jednak nie weźmie psiaka. a nie sie nie odzywa! Quote
kora78 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 ales ty dakleko chlopaku, juz tyle czasu czekasz na dom jakikolwiek... Quote
kizimizi Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 oj tak Mopik nie ma szczescia. Dwa razy byly osoby bardzo zainteresowane i nic Quote
kora78 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Mopik zaczyna już atakowac kolegów z boksu :( chyba dostanie wysiedlenie na kojce takie ze średniakami, a nie z maluchami, a tam zimno i brzydko :( Quote
kora78 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 moiku bądź grzeczny dla kolegów i choć zimę jeszcze zostań w starym, ciepłym kojcu Quote
Onaa Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 A jak wyglądają te jego problemy z tarczycą ? Jakieś leki musi brać na to czy co ? Jest już po kastracji tak ? To może ta tarczyca sprawia że on taki jest troszke wyrywny do innych piesków ? Quote
kora78 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 on sie rwie coraz bardziej. nie wiemy jak byo na samym początku,ale gdy juz zaczęłyśmy o niego pytać to mówiono, że on zaczeony do innych psów i wzdłuż jraty biega z takim jednym z boksu obok i się obszczekują., miał opinię, że z jednymi się dogaduje, a z innymi nie. a ostatnio pnoć zaczął coraz bardziej być agresywny, na tyle, że myślą o przeneisieniu do kojca ogoólnego, gdzie nie ma kafelków, ciepłego domku i łądnego nowego kojczyka. czyli to narasta ostatnio. ostatnio też był cięty a tarczycę ma od dnia przyjęcia, na przyjęciu na oględzinach weta wyszłą ta tarczyca. Quote
kora78 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 a leków żadnych nie bierze,ani karmy nie ma spcjelanej. pani opiekunka nawet nie wiedziała,że ona ma tarczycę. druga pani wiedziała. cxzyli nie dostaj leków ani nic Quote
Onaa Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 No ale to pewnie badania by się jakieś przydały na ta tarczycę. I pewnie jakieś podawanie leków by wystarczyło, a inaczej to będzie coraz gorzej. Może zmienić tytuł. Napisać że psiak z chorą tarczycą, a wiadomo że w schronisku nie ma szans na leczenie, a tak jakby był w dt czy już w swoim domu to może by leki wystarczyły a jego stan by się jakoś poprawił. Quote
kora78 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 ja nie wiem, nie inni się wypowiedzą.... ale tytuł można zmioenić, za tym stanę Quote
Onaa Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 No ja też się nie znam na tym, ale jest tyle osób na dogomanii. Może ktoś ma wiedzę , doświadczenie w tym temacie. Może Mopik przyciągnie czyjąś uwagę. Quote
kora78 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 oni juz mu badan nie zrobią, bo po co? szkoda kasy.... :( ma diagnozę jakąś tej tarczycy. i to musi wystarczyć. niestety właśnie, niech ktoś powie, czy kastracja albo tarczyca mogą być powodem wzmagającej się terytorialności, agresji wobec psów? Quote
Onaa Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 A czy wiadomo jaka to diagnoza ? Niedoczynność ? http://ale.gratka.pl/ogloszenie/3519581_starszy_mopik_bialy_jak_snieg_czy_nie.html Quote
kizimizi Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 jak sie nie myle niedoczynność. Ale moze juz mi sie pomyliło. Po kastracji zwiekszona ilosć hormonów utrzymuje sie jeszcze przez miesiac, czyli jemu powinno już mijać. A jednak wciaz sie z labkowym żrą. Moze on taki zadziorny chlopak jest i już. Moja starsza suka też nie toleruje obcych psów (nie obce są tylko 2 z 4 jej dzieci i pies sąsiada a na całą resztę trzeba szczekać). Nie wiadomo jak byl chowany zanim do schronu trafił Quote
kora78 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 na bank niedoczynnośc tarczycy ale jemu się ponoc pogarsza wg pani A. taki wcześniej nie był, ostatnio się pogarsza ta agresja dla mnie jako biorącej psa sobie do domu to niewielki problem, że pies nie lubi innych psów. każdy ma sympatie i antypatie, jak człowiek i to nie jest wielką przeszkodą. ale jak ktoś chce małęgo psa, a mop jest mały, żeby go puszczać bez smyczy luzem na spacerkacht o już go nie weźmie. więc ogranicza się krąg potencjalnego domu niestety :( Quote
kora78 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 A może dla Mopa trzeba domu w ogrodzie? A nie mieszkanie. Kudłąty, to będzie mu ciepło, dobry stróż skoro tsaki agresorek mały dla psiaków innych, szczekliwy na psy. Może go na wioskę puścimy? Quote
kizimizi Posted February 9, 2010 Author Posted February 9, 2010 Mopikowi trzeba domek szukać jakikolwiek bo jak on taki zadziorny wciąż będzie to go wreszcie do dużych psów przerzucą i dopiero sie narobi ... Po sesji powznawiam ogloszenia. Quote
kizimizi Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 Dziewczyny są nowe wieści o Mopiku, które dodałam do 1 postu. On ejst taki niedobry i nie chce sie otworzyć bo całe życie z menelami mieszkał. Wiadomo jak go tam chowali ... :( Stad nie lubi innych psów i chce je sobie podporządkowywać! Bardzo prosze o oglaszanie Mopa gdzie sie da. Szukqa domu ale tylko doświadczonego, takiego ktory spełnia warunki! Quote
kora78 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Z menelami? To nie będzie z nim, że nagle na dt cudownie ozdrowieje i si ę okaże ideaem, jak Kaśka? :( Quote
kizimizi Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 nie wioadomo. Ale to menelowskie wychowanie by wyjaśniało czemu jest taki nazwijmy to "indywidualista". Mopik nie nadaje sie do adopcji dla rodziny co chca miec przytulaska kanapowca. on raczej taki towarzysz by był. Trzeba tu ludzi z doświadczeniem, którzy go ułożą. On przecież nie ejst agresywny do ludzi -tylko psów nie lubi. On ludzie lubi, Panią Anię czy Iwonę (swoje opiekunki) lubi, przyzwyczaił sie ze są i na swój sposób je kocha. no ale wylewny specjalnie nie jest. Mimo wszytko Mop zasługuje na dom. Quote
fiorsteinbock Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Dotarlam do Mopa...ciezkie zycie chlopak przeszedl i mam nadzieje, ze jego indywidualizm to pozory! A moze jest psem "jednego wlasciciela". Moj Filipek taki byl, kochal tylko domownikow innych mial w nosie. Pewnie jakby tarfil do schronu tez byloby z niego indywiduum :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.