Klaudus__ Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 Bilon dzisiaj będzie u Lilutosi... Biedaczek... Quote
Ingrid44 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 [quote name='Klaudus__']Bilon dzisiaj będzie u Lilutosi... Biedaczek... Az plakac sie chce. Nie wyobrazam sobie jak on bedzie tesknil. Ludzie serca nie maja:( Quote
Klaudus__ Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 Złamane serducho... Trzeba zbierać na hotelik... :( Quote
LILUtosi Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Chłopak jest już u mnie od co najmniej 2 h. Biedny chodzi i szuka byłych właścicieli, w dół i w górę -wyje, płacze i jęczy. Pewnie to potrwa parę dni. Ze stadem na razie dogadał się bez problemu. Quote
Ingrid44 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 [quote name='LILUtosi']Chłopak jest już u mnie od co najmniej 2 h. Biedny chodzi i szuka byłych właścicieli, w dół i w górę -wyje, płacze i jęczy. Pewnie to potrwa parę dni. QUOTE] :( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :( Quote
dorota k. Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 :-(:-(:-(Po prostu nie mogę - wyję:placz::placz::placz: Quote
magda z. Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 ja jutro sie biorę za huskie, caromina wrzuci Bilona na nową stronę szpiców w potrzebie, podam takie namiary jak w ogłoszeniach. Quote
Klaudus__ Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 [quote name='dorota k.']:-(:-(:-(Po prostu nie mogę - wyję:placz::placz::placz: Ja tak samo... Po latach spędzonych pod chmurką - pierwszy raz właśnie u Nich miał ciepło domu, i dotyk który koił... Nie ranił... A teraz tak poprostu oddali... Nieodpowiedzialni, bez serca, bez ludzkich odruchów... Jak tak można... Ja Bilona znam tylko ze zdjęć,a teraz mi serce pęka... Lilu,a jak wyglądało rozstanie? Czy Pan zamyślił się choć na moment... Nie mogę... :bigcry: Quote
LILUtosi Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Państwo wyglądali na bardzo zmartwionych. Przywieźli wszystko co do niego należało, koszyk, poduszeczki, szeleczki, woreczek karmy. Martwili się jak poradzi sobie ich dziecko bez psa, bo podobno byli nierozłączni. Tłumaczyli się że powodem oddania jest zniszczone mieszkanie oraz ranienie się Bilona przy demolowaniu wszystkiego. Po za tym Pan dzwonił i pytał co u Bilona, jak powiedziałam ze szuka ich i płacze to szybko podziękował i się wyłączył. Quote
dorota k. Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Sorki, ale nie wierzę w ich zmartwienie ... i , ej ...wcześnej było o agresji wobec dziecka, a teraz, że nierozłączni . Ludzie, którzy kochają tak łatwo nie rezygnują z psa. Quote
LILUtosi Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Rzeczywiście potwierdzili agresję do dziecka, ale po zabiegu kastracji pies się uspokoił i zostali przyjaciółmi. Dodam jeszcze że pies jest zadbany i na pierwszy rzut oka dość stabilny psychicznie. Nie bronie właścicieli, staram się obiektywnie opisać sytuację. Quote
dorota k. Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Sama nie wiem:shake: A jak Wam noc minęła? Dziewczyny od skarbonki Bilona - napiszcie jak chłopak finansowo stoi Quote
Klaudus__ Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 Finansowo to właśnie Bilon wogóle nie stoi... Biedulek... Ciekawe jak pierwsza noc w nowym miejscu... Pewnie strasznie ciężko... :( Quote
monika083 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 okropne to ..nie wyobrazam sobie nawet jak Bilon cierpi .. a wlasciciele mieli mozliwosc szkolenia i nie skorzystali bo to nie holywood..a teraz bardzo smutni ,no zaraz mnie trafi, oni teraz bardziej o dziecko sie martwia, bo teskni za psem ,a nie o Bilona. Quote
LILUtosi Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Noc, jak to pierwsza noc - nie dał nam pospać. Co jakiś czas urządzał tęskne wycie z wyrywaniem listwy w drzwiach. Quote
Ingrid44 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Cioteczki ,przypomne cichutko ze brakuje DEKLARACJI. :( :( :( Ja porozsylam watek gdzie sie da ale wy tez rozsylajcie. Kazdy ma inny krag znajomych i moze ktos z sie zlituje i dorzuci pare groszy. Quote
monika083 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 a jaki jest koszt hoteliku? kurcze,szkoda tego Bilonka strasznie ,ide spamowac.. Quote
savahna Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Strasznie zal psiaka, ale moze sytuacja przerosła tych ludzi? Choc faktem jest, że miłość potrafi wiele wybaczyc...:shake: Podrzuce biedaka chociaz. Mnie juz niewiele zdziwi. Niedawno zadzwonila do mnie kolezanka,żebym poszukala domu dla ich prawie 8 letniego, idealnego wrecz psiaka, bo ona juz nie daje rady:angryy: Próbowałam tłumaczyc,ze zwierzakowi pod koniec życia takie atrakcje fundować...:angryy: Nie wiem czy moje gadanie odniosło jakiś skutek...??!!! Quote
LILUtosi Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Tak na szybko bo padam. Bilon to pies który potrzebuje dużo ruchu. Jest inteligentny i wiele rzeczy chce wymusić. Upodobał sobie pana. Dzisiaj zlał nam się w kuchni, a był na długim spacerze 4h wcześniej, więc nie wiem o co chodziło. Jak jest z człowiekiem to jest całkiem super pies, niestety zaczyna wariować zostając sam. Robiliśmy dzisiaj próby kojcowe. Kombinował strasznie, ale jak zaczął deszcz padać to szybko schował się do budy. Quote
ketunia Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Biedny Bilonek. Nie wyobrażam sobie co ON musi czuć :(:(:( Z mojego bazarku dla Bilonka będzie 600 zł. Jak tylko wpłyną wszystkie wpłaty to przeleję pieniądze. Quote
dorota k. Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Ketunia - jesteś WIELKA:multi::multi::multi: Quote
savahna Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Moge Bilonka jedynie podrzucać. On się niczym Marley z książki "Marley i ja" zachowuje...Pewnie potrzebuje nie tylko ruchu ale i pracy nad nim kogos obeznanego w behawiorce...:roll: Wtedy może by wreszcie mógł odetchnąć.Trzymam za niego kciuki:thumbs: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.