ketunia Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Matko co tam się dzieje!!!! Czy to prawda???? Dopiero teraz raczyła poinformować o śmierci psa? Dzisiaj jest niedziela. Coś mi tu śmierdzi. Quote
Kika9004 Posted May 30, 2010 Author Posted May 30, 2010 Kinia1984 "dziewczyny esperanza zadzwonila do Aliny poinformowac ja ze zabieram Aldo...A Aldo nie zyje...brak mi slow...podobno umarl na serce z czwartku na piatek i mam wziac rachunek za utylizacje..." Quote
ketunia Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 [quote name='Kika9004']Kinia1984 "dziewczyny esperanza zadzwonila do Aliny poinformowac ja ze zabieram Aldo...A Aldo nie zyje...brak mi slow...podobno umarl na serce z czwartku na piatek i mam wziac rachunek za utylizacje..." Brak mi słów !!! Czy to już pewna informacja? Quote
Kika9004 Posted May 30, 2010 Author Posted May 30, 2010 ketunia napisał(a):Brak mi słów !!! Czy to już pewna informacja? Właśnie nie. Podobno ktoś dziś jedzie po Aldo i sam nie wie, czy żyje on czy nie ... Dziś się wszystkiego dowiemy :( Quote
ketunia Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Kika9004 napisał(a):Właśnie nie. Podobno ktoś dziś jedzie po Aldo i sam nie wie, czy żyje on czy nie ... Dziś się wszystkiego dowiemy :( Jak bym ją dorwała.... Mam nadzieję, że Aldo żyje. Chciałyśmy mu polepszyć życie a wyszło inaczej:( Quote
Kika9004 Posted May 30, 2010 Author Posted May 30, 2010 [FONT="Century Gothic"][SIZE="5"]... Aldo nie żyje ... [/FONT] Dostaliśmy jedynie rachunek za utylizację. Nie wiadomo czy tym psem był nasz Alduś. Są pewne nieścisłości. Quote
mari23 Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 [quote name='Kika9004'][FONT=Century Gothic]... Aldo nie żyje ... [/FONT] Dostaliśmy jedynie rachunek za utylizację. Nie wiadomo czy tym psem był nasz Alduś. Są pewne nieścisłości. biedactwo....:-(:-(:-( to straszne, co go spotkało i dlaczego tak nagle umarł na serce, nie było chyba informacji, że choruje... Mam w domu psiaka chorego na serce - zemdlał - natychmiast trafił do lekarza, jest leczony Vetmedinem i miewa się doskonale - a jest starszy, i to sporo od Dziadka/Aldo...... ja też uważam, że są nieścisłości - mam nadzieję, że uda się to wyjaśnić, a winni poniosą konsekwencje Aldo nie żyje, Korek uciekł.... ile jeszcze??????:placz: Quote
esperanza Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Wstyd! Nie mogę uwierzyć, że można być tak podłym człowiekiem. AlinaS miała do mnie numer telefonu i doskonale wiedziała, gdzie ma wysłać rachunek za pobyt psa, ale o tym, że pies nie żyje jakoś nie potrafiła powiadomić. Dzwoniąc dziś rano do niej, by poinformować, że Kinia1984 zabierze Aldo od niej, dowiedziałam się, że pies z czwartku na piątek padł. Może na serce, nie wiadomo. Niestety nie dowiemy się, jaka była przyczyna zgonu Aldo, bo podobno został oddany firmie utylizującej padłe zwierzęta. Na razie nie będę pisać na forum o "nieścisłościach" dla dobra sprawy. Poinformowałam AlinęS, że poniesie konsekwencje. Jest niestety bardzo prawdopodobne, że AlinaS jest winna śmierci psa. Słów mi brakuje, by opisać jak bardzo szkoda mi tego psa i nadal nie mogę w to uwierzyć.To co myślę na temat zachowania AlinyS nie nadaje się do napisania na forum. Quote
czerda Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 jestem w szoku!!! przecież to jednoznaczne!zmarł nagle , drugi nagle uciekł , jak mogliśmy takie biedne staruszki ....nie , nie nasza wina , to szok , dzisiaj już nie ochłónę pamiętam jak mari dała mi link Dziadka i ciągle jeszcze grosza brakowało to dodawałam -a teraz ...... Quote
asinek5 Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Dziewczyna która zostawiła u AlinyS Korka(podobno uciekł, ale ogłoszeń o jego ucieczce w okolicy pAlinaS nie rozwiesiła) straciła u niej również sunię po sterylce. Oba oddane psy Quote
ilon_n Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Koszmarne wieści!!! Koszmarne okoliczności!!! Bezgraniczne wyrachowanie!!! Quote
Edi100 Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Bardzo to niepojęte... Bardzo mi przykro:(:( Chyba za wiele tego wszystkiego...Za wiele:(:( Quote
ketunia Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 To się w głowie nie mieści. Co za wyrachowana baba. Biedny Aldo:(:(:( Quote
Danuta S. Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Aldo od pierwszej chwili jak go zobaczyłam podbił moje serce ,nie mogłam go wziąść do domu ,więc zdeklarowałam się dołożyć brakującą kwotę na hotelik.Myślałam ,że dzięki temu będzie miał lepsze życie ;( A TU TAKIE WIEŚCI ;( ;( ;( w głowie mi się nie mieści jak można być tak wyrachowanym,dla mnie to tej kobiecie chodziło tylko o kasę ,a nie o dobro psa Nie będę więcej tego komentować,liczę na to,że konsekwencje za to co zrobiła poniesie,bo nie wierzę,żeby zdrowy pies nagle padł na zawał. Quote
maja602 Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 Wszyscy na tym wątku chcieliśmy dla Aldo jak najlepiej. Chcieliśmy, żeby uniknął eutanazji nad którą się zastanawiano w schronisku. Zeby ostatnie chwile swojego życia miał spokojne i czuł przy sobie obecność dobrego człowieka. Kto mógł przypuszczać, że tak się stanie. Dlaczego Alina S nie powiadomiła o śmierci Aldo? Czy jeszcze chciała zarobić na "martwej duszy"? Jest mi bardzo przykro i jednocześnie jestem wściekła, że przy ludziach, którzy istotnie chcą pomagać bezdomnym zwierzętom, kręcą się tacy, co kosztem zwierząt robią biznes. ALDO WYBACZ PIESKU! Szkoda, że osoby, które miały przykre doświadczenia z AlinąS nie napisały tego wcześniej na wątku. Quote
mari23 Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 maja602 napisał(a):Wszyscy na tym wątku chcieliśmy dla Aldo jak najlepiej. Chcieliśmy, żeby uniknął eutanazji nad którą się zastanawiano w schronisku. Zeby ostatnie chwile swojego życia miał spokojne i czuł przy sobie obecność dobrego człowieka. Kto mógł przypuszczać, że tak się stanie. Dlaczego Alina S nie powiadomiła o śmierci Aldo? Czy jeszcze chciała zarobić na "martwej duszy"? Jest mi bardzo przykro i jednocześnie jestem wściekła, że przy ludziach, którzy istotnie chcą pomagać bezdomnym zwierzętom, kręcą się tacy, co kosztem zwierząt robią biznes. ALDO WYBACZ PIESKU! Szkoda, że osoby, które miały przykre doświadczenia z AlinąS nie napisały tego wcześniej na wątku. pytanie, "dlaczego nie powiadomiła" rodzi pytania inne: czy osoby, które ostatnio bywały u Aliny widziały Aldo? czy jest szansa na sprawdzenie, kiedy umarł? dlaczego dopiero po informacji, że ktoś po psa przyjedzie okazało się, że go nie ma??? może nie ma go już od dawna.... mam nadzieję, że tak nie było - mam nadzieję... Aldo - wybacz nam - chciałyśmy Twojego szczęścia - nie śmierci...:-(:-(:-( Quote
esperanza Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 Wypytywałam ostatnio osoby, które były u AlinyS, czy widziały Aldo, ale nikt go nie kojarzył. Tylko obraczus87 go widziała, chyba około miesiąc temu. Nie wiem, jak możemy sprawdzić, kiedy pies odszedł, AlinaS nie jest wiarygodnym źrodłem. Dlaczego dopiero po informacji, że ktoś po psa przyjedzie okazało się, że go nie ma???- Bo AlinaS postanowiła nie zawracać sobie głowy czymś takim jak informowanie kogokolwiek, że pies ktorego dostała pod opiekę za pieniądze nie żyje. Całkiem niedawno jeszcze wstawiała jego zdjęcia, pytanie, kiedy zrobione? Czy pies wykazywał objawy choroby, ona miała to gdzieś, a pies pozbawiony pomocy skonał? Czy też został zagryziony przez inne psy? AlinaS zawiodła nas wszystkich, ale przede wszystkim zawiodła psa, któremu już życia niestety nie wrócimy. Quote
Kinia1984 Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 esperanza przeslij mi adres to wysle Ci dokument utylizacji Aldo...Strasznie mi przykro ze nie mogla go wczoraj zabrac w lepsze miejsce....Aldo (*) Quote
obraczus87 Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 Esperanzo, ja bylam u Aliny w zimę.... i wtedy juz Aldo nie widziałam. Chociaż ze względu na Staszka ktory nie lubi innych psów - inne psy nie były wypuszczone. Jednak podczas naszej rozmowy tel. kiedy chciałam uzyskac informacje odnosnie rachunków ktore otrzymujecie za pobyt Aldo u Aliny, przekazałam Ci informacje, iz pies został przeniesiony do Popielarni. Rozmowa była w polowie marca. Quote
maja602 Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 Jakim prawem pies został przeniesiony do Popielarni bez powiedomienia i zgody osób, które go umieściły w Jaktorowie w "domowym hotelu dla psów"? Każda zmiana miejsca pobytu, każda wizyta u weta, każda dolegliwość powinna być zgłoszona i konsultowana z osobą, która Aldo u AlinyS umieściła. AlinS ponosi odpowiedzialność za każdego bezdomnego psa, którego ma u siebie a tym bardziej jeżeli bierze za to pieniądze. To, jak postępuje z psami to jest okrucieństwo wobec zwierząt, to jak postępuje z ludźmi, którzy płacą za jej "pracę- opiekę nad psami" to jest oszustwo. Oba czyny są prawem ścigane. Apeluję do wszystkich, którzy umieścili u AlinyS psy, PRZENIEŚCIE JE JAK NAJSZYBCIEJ W INNE MIEJSCE. Quote
Kika9004 Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 Uważam, że jeśli nie wybuchła by afera odnośnie "hotelu" to dalej chciałaby pieniądze za jego rzekomy pobyt... Quote
Justa&Zwierzaki Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Kika9004 napisał(a):Uważam, że jeśli nie wybuchła by afera odnośnie "hotelu" to dalej chciałaby pieniądze za jego rzekomy pobyt... Nie wieze w to co czytam !!! Alina S powinna to wyjaśnic, ale jak nie ma ciała to i nie wyjaśni tego !!! Tak mało tu zagladałam bo brak czasu :(:(:( A ja jeszcze nie dawno rozwieszałam plakaty tam gdzie juz były zerwane , a teraz to musze je sama zdjąć :(:(:( Quote
maja602 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Natomiast jesli chodzi o Aldo, to w połowie marca poinformowałam osobe odpowiedzialna za psa, iz został on bez ich zgody przeniesiony z Jaktorowa do Popielarni, gdyz jak to powiedziała Alina - w Jaktorowie miała juz za duzo psów. Nie wiem czy zostały podjete kroki w zwiazku z ta informacja czy tez nie. Mam kłopoty z dogo więć powyższą informację przekopiowałam z wątku Psy z hoteliku u Alinys - wspólna pomoc poszkodowanym napisała / napisał ją obraczus87. Kto został poinformowany o przenmiesieniu Aldo do Popielarni i dlaczego tej wiadomości nie przekazał na wątek? Śledzę wątek cały czas i nie znalazłam nawet wzmianki na ten temat. Quote
fergilka Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Po raz kolejny spotykam się na dogo z szachrajstwem i krętactwem. Zygać mi się chce Pani ku#$%^ Alino! Wpłacałyśmy nasze zarobione ciężko pieniądze na psa, który ostatni okres życia spędził w jakimś piekle... Dogo to szajs, finalizuje swoje sprawy i więcej się tu nie pojawiam. Dzięki takim ludziom jak Pani Alina! Mam tylko nadzieje, że za to odpowie kłamczucha! Quote
obraczus87 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 [quote name='maja602']Natomiast jesli chodzi o Aldo, to w połowie marca poinformowałam osobe odpowiedzialna za psa, iz został on bez ich zgody przeniesiony z Jaktorowa do Popielarni, gdyz jak to powiedziała Alina - w Jaktorowie miała juz za duzo psów. Nie wiem czy zostały podjete kroki w zwiazku z ta informacja czy tez nie. Mam kłopoty z dogo więć powyższą informację przekopiowałam z wątku Psy z hoteliku u Alinys - wspólna pomoc poszkodowanym napisała / napisał ją obraczus87. Kto został poinformowany o przenmiesieniu Aldo do Popielarni i dlaczego tej wiadomości nie przekazał na wątek? Śledzę wątek cały czas i nie znalazłam nawet wzmianki na ten temat. Została poinformowana Esperanza telefonicznie. Ja nie czuje sie upowazniona do przekazywania takich informacji na watku, gdyż nie bylam odpowiedzialna za psa. jednak chcialam aby Esperanza wiedziala.... Natomiast potem podpytywalam Aline gdzie jest Aldo, ale twierdzila uparcie, iż jest w Jaktorowie :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.