Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 778
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mam mały problem z wizytą przedadopcyjną w Bydgoszczy - napisałam do kilku osób, tylko jedna mi odpisała, że nie ma czasu. 2 osoby poleciły mi kogoś innego.
napisałam wczoraj do pani z prośbą o cierpliwośc. ona będzie 20 października w Warszawie i chce zabrać Simonę wtedy. nie oddam Simony bez wizyty, a pani potem nie będzie za bardzo mogła przyjechać po Simonę. wszystko się sypie, tak to jest jak ja zabieram się do szukania kogoś z innego miasta do wizyty przedadopcyjnej.

pani z Wołomina nie odezwała się.

Posted

wizyta musi się odbyć juro, bo w pon pani jedzie do W-wy.jeżeli Paulinken by jutro dała radę, byloby super. bo ja nie mam potwierdzenia, czy Martik_b da radę jutro.

na zdjęciach Simona wygląda jak gruby baleron!!! zupełnie nie wiem czemu jest taka gruba - sporo się rusza, porcje też ma skromniejsze od jakiegoś czasu

Posted

Zdjęcia pogrubiają. Na żywo nie wygląda jak baleron. Ogólnie nie jest fotogeniczna...a to bardzo ładna sunia.

Paulinken jest offline, nie wiem kiedy się pojawi na dogo.

Posted

Agaton, wizyta potrzebna dziś:(
pani jutro jedzie na 3 dni do W-wy na szkolenie i wracając chciała zabrać Simonę. dlatego jeszcze Ci nie dopisalam, bo szukam kogoś na dziś koniecznie. zaoferowała się również martik_b - ale też nie wiem czy da radę dziś.

Posted

Umówiłam się z panią na 16, musiałam odwołać swoje spotkanie niestety. Także trzymajcie kciuki, kurcze to już druga wizyta przedadopcyjna na osiedlu na którym zawsze się gubię ;)

Posted

A ja wiem, że będzie dobrze, ale na wszelki wypadek trzymam mocno kciuki i dobre fluidy przesyłam. Simbi jest urocza i zasłużyła na jak najlepszy domek i ludzi. Agaton85, dobrze Pania "przemagluj" na wszystkie strony :mad::evil_lol:. Powodzenia :???::kciuki::happy1:

Posted

Jestem na zaproszenie mysza 1. Przepraszam, że dopiero teraz, wczoraj już nie ogarniałam :( Widzę, że już się ktoś na wizytę wybrał. Czy mogę z ciekawości zapytać, jaki to adres? Bo niedawno robiłam wizytę u jednej Pani i się nie odezwała już później...

Posted

paulinken, wielkie dzięki, ale agaton już była u państwa i jest na tak:) adresu nie znam
Simonka w środę jedzie do swojego domu. już rozmawiałam z panią i jesteśmy umówione

Posted

ronja napisał(a):
paulinken, wielkie dzięki, ale agaton już była u państwa i jest na tak:) adresu nie znam
Simonka w środę jedzie do swojego domu. już rozmawiałam z panią i jesteśmy umówione


O, a możemy prosić jakieś sprawozdanie z wizyty? :)

Posted

Super, że sunia będzie miała wreszcie nowych właścicieli:) Agata na pewno napisze coś więcej na wątku...ona adoptowała suczkę onkę z podobną smutną historią i już z rana telefonicznie mnie zawiadomiła, że ona koniecznie musi tę wizytę przeprowadzić, bo ją psina urzekła ;) Cieszę się, że wizyta przebiegła pozytywnie i 3mam kciuki za spotkanie zapoznawcze oneczki z nowymi włascicielami, niech będzie szczęśliwa!

Posted

Już jestem i wszystko opowiadam :) oczywiście większego stracha miałam, że zgubię się na tym osiedlu, ale zadzwoniłam do Doroty (jakoś tak wyszło, że przeszłyśmy na "Ty") i wyjaśniła mi dokładnie jak tam dojść. Stanęłam przed domem i już wiedziałam, że psinka będzie miała tu dobrze. Rozmowa była miła i w pewnym momencie nawet głupio się poczułam, żeby nie pomyśleli, że mam ich za jakiś laików, którzy nie wiedzą jak postępować z psem, ale nic z tych rzeczy. Poprzedni ich pies był "domowy" także o żadnym kojcu nie ma mowy. ;) Jestem pewna, że dadzą sobie radę, ale ja zapewniłam, że w razie czego mogą liczyć na moją pomoc, bo sama mam sunię po przejściach. Wprawdzie nie uprzedziłam Doroty, ale mogę wybrać się do nich za miesiąc i zobaczyć jak zaaklimatyzowała się sunia, chociaż jestem pewna, że wszystko będzie w jak najlepszym porządku.

Posted

agaton85 napisał(a):
Już jestem i wszystko opowiadam :) oczywiście większego stracha miałam, że zgubię się na tym osiedlu, ale zadzwoniłam do Doroty (jakoś tak wyszło, że przeszłyśmy na "Ty") i wyjaśniła mi dokładnie jak tam dojść. Stanęłam przed domem i już wiedziałam, że psinka będzie miała tu dobrze. Rozmowa była miła i w pewnym momencie nawet głupio się poczułam, żeby nie pomyśleli, że mam ich za jakiś laików, którzy nie wiedzą jak postępować z psem, ale nic z tych rzeczy. Poprzedni ich pies był "domowy" także o żadnym kojcu nie ma mowy. ;) Jestem pewna, że dadzą sobie radę, ale ja zapewniłam, że w razie czego mogą liczyć na moją pomoc, bo sama mam sunię po przejściach. Wprawdzie nie uprzedziłam Doroty, ale mogę wybrać się do nich za miesiąc i zobaczyć jak zaaklimatyzowała się sunia, chociaż jestem pewna, że wszystko będzie w jak najlepszym porządku.


Dobra robota Agatko :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...