Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 704
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lunarmermaid napisał(a):
Cały czas odnawiam ogłoszenia Kiryskowi... niestety nie ma odzewu.


Namiary dałaś na siebie? Wiesz, że nikt się psiakiem nie interesuje?
Moje ogłoszenia są na idusiek. Ale też pewnie nikt nie pyta :(
Biedaczek, nie wiemy co u niego słychać :shake:

Posted

W moich ogłoszeniach są namiary i na idusiek i mój mail też.
No i zero zainteresowania.

Gdyby były fajniejsze fotki - i może wyróżnione ogłoszenia zrobić? Szkoda tylko,że wieści nie ma...skąd my mamy wiedzieć co się z psem dzieje?

Posted

Też uważam, że bez dobrych fotek niewielkie są szanse, dodatkowo te zdjęcia się opatrzyły. I jeśli ktoś szuka psiaka to w te ogłoszenia może już nie zagląda :(

Posted

terra napisał(a):
Też uważam, że bez dobrych fotek niewielkie są szanse, dodatkowo te zdjęcia się opatrzyły. I jeśli ktoś szuka psiaka to w te ogłoszenia może już nie zagląda :(


Cioteczko a kto może zrobić Kiryskowi aktualne zdjęcia ?

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
Cioteczko a kto może zrobić Kiryskowi aktualne zdjęcia ?


Wolontariuszki chodzące do schronu w Ostrowii Maz.
Założyłam Kiryskowi wątek i zrobiłam ogłoszenia, kiedy jeszcze idusiek się nim zajmowała. Teraz jest jak jest.
Może ktoś się zlituje i chociaż obfoci psiaka i powie co u niego.

Posted

terra napisał(a):
Wolontariuszki chodzące do schronu w Ostrowii Maz.


No tak, ale tam nie ma stale działających wolontariuszy... Jedynie osoby, które raz na jakiś czas jeżdżą kawał drogi z Warszawy...

Posted

koosiek napisał(a):
No tak, ale tam nie ma stale działających wolontariuszy... Jedynie osoby, które raz na jakiś czas jeżdżą kawał drogi z Warszawy...


Tak, wiemy o tym.
Co z tobą Kirysku?

Posted

Zdjęcia bodaj sprzed 3 tygodni. Padał deszcz, było ogólnie niefajnie, więc i zdjęcia mocno takie sobie. Niestety, w najbliższym czasie nic lepszego się nie da - przynajmniej z mojej strony.

Właściciel schroniska postanowił mnie uniemożliwić, a innym znacznie utrudnić pomoc psom. Wolontariusze mają mieć możliwość fotorafowania i zabierania jedynie tych, które on sam wyznaczy. Są rejony schroniska "zakazane" - nie można zrobić zdjęcia i zabrać psów chorych, po wypadkach etc.
Do tej pory zabierałyśmy właśnie psy najbardziej potrzebujące. Dzięki temu zamiast konać w męczarniach, zazwyczaj bez pomocy, były leczone i znajdywały nowe domy. Na formę "współpracy" narzuconą przez właściciela schromniska nie mogę się zgodzić i uważam, że nie powinien się na to godzić nikt, komu naprawdę zależy na pomocy zwierzętom.
Bo czy można zabierać śliczne, zdrowe, które pewnie i tak znajdą dom, ze świadomością, ze w schronisku umierają lub potwornie męczą psy np. z powodu zwykłej babeszjozy (bo nikt nie zauwazył), złamań (bo nie ma tam rtg) albo dlatego, że nie są w stanie podejśc do miski.

Sorry za ofa, to tytułem wytłumaczenia sytuacji.







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...