Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:D Nawet nie wiesz, jak mi miło, że się dopytujesz.
Będą, będą - obiecuję. W tym tygodniu jadę w niedzielę, mam nadzieję, że uda mi się tak to zorganizować, żeby mieć więcej dla niego czasu - żeby się trochę pouczyć, trochę pobawić i trochę poczesać - bo zaczęła już mu wyłazić zimowa sierść.
A za tydzień pewnie pojedziemy razem z TŻ - w ramach zacieśniania rodzinnych więzów. Mam wielką nadzieję, że Borsuk jeszcze go pamięta i będzie miło.

  • Replies 618
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Na pewno będzie wspaniale:loveu:. Najbardziej nie moge doczekac sie zdjęć Boryska juz w Twoim domu.
Zreszta, o czym ja mówię. Chyba Ty sama najbardziej nie możesz sie tego doczekać.:lol:

Posted

Żebyś wiedziała, że nie mogę:-)
Już mamy wszystko wymyślone, gdzie będzie kojec, kto go zrobi i w ogóle, tylko... przez tę cholerną zimę, przedłuża nam się powrót do robót i bardzo się niecierpliwie.
Ale trzeba być dobrej myśli. Borsuk ma dobrze w hotelu i musimy wszyscy jakoś wytrzymać.

Posted

Dzień Borsuka, czyli niedziela:-)
Znów czegoś zapomniałam - tym razem aparatu:( Wielka szkoda, bo pogoda była piękna, a Borsuk pogodny i radosny. Zresztą jak zawsze chyba. Pochodziliśmy dwie godzinki po zmrożonym śniegu, Borys się zapadał, ja ślizgałam, jedynie Lilu biegała po zaspach jak baletnica.
Było też trochę czesania, które oczywiście szybko przeszło w wariackie tarzanie się i turlanie w śniegu, przerywane nagłymi momentami powagi, filozoficznych spojrzeń i kładzenia mi łap na ramieniu;-)
Kilka fotek zrobiłam telefonem. Jakość mają słabą, ale klimat chyba oddają.







Posted

To prawda - wiosna już pełną gębą, przynajmniej w budownictwie. W tym tygodniu załatwiliśmy wylewki, hydraulikę, dachówki, okna - oczywiście jeszcze nie wykonanie, ale już ludzi, umowy, materiały. Lada dzień zacznie się robić:-) Wszystko zaczyna się układać w plan działań, który przybliża nas do szczęśliwego końca :)

Posted

Trochę wyczesany Borsuk wyraźnie zwiększa objętość:)




przynajmniej w przedmiej części ciała. odnośnie czesania tyłu nadal nie osiągnęliśmy porozumienia.

  • 3 weeks later...
Posted

Dziś był ważny dzień. Podwójnie ważny. Po pierwsze, do domu pojechały azjatki, po drugie - przyjechaliśmy do Serocka i Borsuka razem z moim Szymkiem.
I muszę powiedzieć, że Borsuk zachował się bardzo ładnie i grzecznie:-)
Mieliśmy miły wiosenny spacer jeszcze z Darkiem, Miszą i Korą.
Kilka zdjęć - dla odmiany występuję na nich też ja, bo operatorem był dziś Szymon.





Konik i Niedźwiedź:-)

Posted

Borsuk ma babeszjozę :(

Całe szczęście Darek, mąż Megii, szybko dostrzegł co się dzieje. To, że chociaż wczoraj rano był wesoły, w połowie dnia zrobił się dziwnie spokojny, a wieczorem nagle stał się osowiały, zaczął pokładać się, mrużyć oczy, ciężko oddychać.

Jeden telefon, a suto zastawione stoły poszły w zapomnienie. Spotkaliśmy się w całodobowej klinice, gdzie dostał kroplówkę na zbicie gorączki i lekarstwa. Dziś jest już lepiej.

Piszę to ku przestrodze - nie ignorujcie kleszczy. Mimo mroźnej zimy i początku sezonu, jest ich zatrzęsienie. Dziś po spacerze zebraliśmy z ludzi i psów około 10 sztuk - na szczęście nie wbitych, ale łażących i szukających dobrego miejsca.

Nie żałujcie pieniędzy na ochronę psów (leczenie to i tak rząd wielkości większa suma), ani siebie.

Posted

Dodam, że miał obrożę klitixa. Pani weterynarz powiedziała, że mogła już przestać działać (mimo, że podobno powinna być ważna 7 miesięcy), albo zamokła, albo... kleszcze się uodparniają.
Wczoraj dostał nową i dodatkowo fripeksa.
Będzie dostawał i jedno i drugie... Taki koń, który nagle zachowuje się jakby był z plasteliny... strasznie smutny widok.

Posted

A rany, to nie dobra wiadomośc. Całe szczęście, ze w pore dostał leki, ale to podstepna choroba i lubi miec nawroty. nie mam pojęcia czym zabezpieczyć swojego psa, skoro kiltix nie pomaga??????

Posted

Może rzeczywiście za długo była ta obroża (5 miesięcy), albo on ma za bardzo skołtunioną sierść, żeby to się dobrze rozeszło. Albo się zmoczyła, a może zabrudziła... Pani weta też mówiła, że dobrze taką obrożę od czasu do czasu przetrzeć mokrą szmatą, żeby bród nie zalepił substancji czynnej...

Posted

Dzisiaj jest już dużo lepiej. Borsuk ma silny młody organizm, szybko się regeneruje.
Była pani weterynarz, dała zastrzyki i powiedziała, że wszystko będzie dobrze.
No i trzeba w to wierzyć.

Posted

Ojej ,weszłam tu sobie poczytać coś pozytywnego , popatrzeć na miśka , a tu takie smutne wieści . Lecę jutro do weta po preparat na kleszcze , mój biedak stary już i schorowany , tym bardziej muszę na niego uważać .
A za Boryska trzymam kciuki , żeby szybko wrócił do zdrowia .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...