bela51 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Trzymam kciuki za Borsuka i za Was Gosiu. Powodzenia ! Quote
Goś Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 Dziękuję, belu, dobra duszo historii Borsuka:-) Quote
bela51 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Milo mi.:loveu: Spodziewam sie, ze dalej bedziesz pisac o swoim Borsuku i jego urodziwej panience.:lol: Quote
bela51 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Zaglądam z ciekawoscia, jak miewa sie pilny uczen? Quote
Goś Posted July 19, 2010 Author Posted July 19, 2010 My akurat na świeżo po drugiej wspólnej lekcji. Od wczoraj nie schodzi mi z gęby uśmiech:-) Wczoraj zostały przełamane lody między Borsukiem a Szymkiem! Bo wcześniej to było raczej obojętnie, a czasem wręcz chłodno. A wczoraj Borsuk robił z Szymonem to wszystko, czego nauczyła go Magda - czyli reagował na komendy: do mnie, leżeć, siad i równaj. Niezwykłe i dające ogromnego kopa energii i radości doświadczenie. Bors w ogóle świetnie się tam czuje - wyłazi z niego głuptas radosny. W czasie przerw między nauką podbiegnie czasem, podskoczy, a to się przyjdzie przytulić (na razie tylko do mnie, ale nie od razu...), podejdzie zajrzeć czy w dłoni Szymka nie ma kolejnego kawałka najwspanialszego przysmaku świata - czyli żółtego sera. Podsumowując - nauka idzie bardzo dobrze. Zdaniem Magdy - powolutku. A moim błyskawicznie i niesamowicie. Quote
bela51 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 To wspaniale. Z tego co piszesz, to Borys lubi sie uczyć. Sprawia mu to przyjemnosc, ze moze zasłuzyc na pochwały i nagrody. Bedziecie mieli nie tylko kochanego, ale i bardzo madrego psa. Quote
Goś Posted July 19, 2010 Author Posted July 19, 2010 Dla niego to nowa sytuacja, ale już zrozumiał, że fajnie jest zostać pochwalonym i dostać smakołyka. I mimo swojej niezależności, uczy się kontaktu z człowiekiem z przyjemnością. Czasem się długo zastanawia po usłyszeniu komendy, nad tym co ma zrobić, ale ostatecznie to robi. I śmieje się, jak mu się uda. Magda mówi, że taka nauka u niego zajmie około roku - czyli tyle jeszcze po przyjściu do nas powinien mieć codzienne sesje. Ale to żaden wysiłek - takie sesje po kilka minut, zwłaszcza jak już będziemy wiedzieć, jak to robić. Co tu dużo mówić - dumna jestem z niego jak paw;-) Następnym razem porobię zdjęcia pilnego ucznia - zobaczycie, jaki słodziak. Quote
Goś Posted August 28, 2010 Author Posted August 28, 2010 Małe info z życia Borsuka - dziś dowieźliśmy do niego Astrę. Mają się lepiej poznać i zżyć pod okiem Magdy, zanim już niedługo, bo 15 września - przyjadą do nas:D Z innych istotnych spraw - borsucza miłość do Szymka, która zadziwiła nas raptem miesiąc temu, rozkwita. Bor rzuca się radośnie na Szymka niemal wykrzykując: "kocham cię! przytul mnie! weź mnie na ręce! wszystko dla ciebie zrobię!" I bryka przy tym jak młody źrebak:D Dla osób, którym ciężko w to uwierzyć, kilka fotek ze wspólnych ćwiczeń: 'Do mnie' i 'równaj' z uśmiechem i w podskokach dużo futra a na koniec jeszcze Astra z Borsukiem w tle Quote
megii1 Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 Śliczna para:) A Borsuk jak uszka słodko kładzie:) stęskniłam się już za nim:) Quote
bullterrierka Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 zapraszam na wątek KRECI [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/332/82969e23d2cf5e18med.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [url]http://www.dogomania.pl/threads/192175-przejecha%C5%82a-po-niej-samochodem-i-.......zostawi%C5%82a-3-mc-sunia-mix-azjaty-SZUKA-DOMKU[/url]! Quote
bela51 Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 Tak dawno tu nie zagladałam. Miło patrzec na szczęsliwego Borsuka i piekna Astrę. Czy to znaczy, ze Borsuk juz ukonczył szkołę? Quote
ANIA_C Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Bardzo dawno tu nie zaglądałam ale jak patrzę na ostatnie zdjęcia Boryska to naprawdę nie mogę uwierzyć jak się zmienił od XI. 2009r. Pamiętam jak go zabierałyśmy ze schroniska w ''podróż po nowe życie''. Straszny przystojniak z tego Boryska :multi::multi::multi: Quote
Goś Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 Wypiękniał bardzo, to prawda. Ale najważniejsze, że odpuścił sobie z nerwami wobec nas (Szymka), cieszy się jak dzieciak, bawi, przytula, wygłupia. Słodziak. Ale co do obcych, nie zmieniło mu się, więc raczej nie ma szans, żeby ktoś nam wszedł na posesję... Bora nauka już dobiega końca. Ostateczna data odbioru to: 17 września, piątek. W końcu:-) Quote
bullterrierka Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 na żywo jest jeszcze ładniejszy niż na zdjęciach i taki ogromny się wydaje a na posesje to Wam na pewno nikt nie wejdzie raczej wszyscy będą szerokim łukiem omijać:evil_lol: Quote
Goś Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 W piątek, w znamienną rocznicę 17 września, zakończyła się borsucza podróż do nowego domu. W końcu jest tu, gdzie powinien być:-) Nie wszystko udało się naszykować na jego przyjazd tak, jak było zaplanowane. Zamiast wykończonego budynku jest styl albański, a zamiast zielonej trawki rozjeżdżone przez ciężarówki błoto, ale on chyba nie ma nam tego za złe. Wygląda raczej na zadowolonego - cieszy się, tuli i pokazuje brzucho na tym pyle, gruzie i błocku. Tak samo Astra, która łazi za nim krok w krok. Ja nie pokazuję, ale to nie znaczy, że nie jestem zadowolona. Mimo, że wraz z przybyciem zwierzyny wprowadziłam się na, jak by nie patrzeć, regularny plac budowy. Bo, chociaż skrajnie wakacyjnie, żeby nie powiedzieć, że surwiwalowo, to jest cudownie razem. Długo na to czekałam. Z wesołych rzeczy, Bor zapoznał już sąsiadów z każdej strony oraz ich zwierzęta. Jak dotąd najwytrwalszym przeciwnikiem jest bialutki maltańczyk ledwo wystający ponad trawę. A sąsiedzi ludzcy są zauroczeni. Każdy miał dziś swoje na Bora określenie: łagodny, milusi i przesympatyczny:-) Dziwne, gdybym miała go określić trzema słowami, wybrałabym jednak nieco inne;-) I wszyscy zdziwieni, że takie wspaniałe psy, a ze schronisk. Quote
bela51 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Jak miło przeczytac takie wiadomości !!! Pozdrawiam Was gorąco ! Quote
malawaszka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 CUDOWNIE! wreszcie na swoim miejscu :loveu: wypiękniał chłopak niesamowicie! Quote
Goś Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Mówiłam już Magdzie, że będzie reklamacja odnośnie szkolenia. Oddaliśmy jej kaukaza, a z powrotem dostaliśmy jakiegoś pluszaka. Misia-pysia, który wcale nie chce być twardym bydlakiem, nie chce stróżować ani przeganiać. Jego największym marzeniem w życiu to... pokazywać brzuszek:D Wystarczy jedno miźnięcie po głowie, a pies robi się plastelinowy, osuwa po noce i wywala do góry kołami. I trzeba miziać, miziać, miziać... :D Ale nasi budowlańcy i tak się go boją. Dziś jedna z ekip stała pod bramą 40 min, bo mimo że nie było go widać (siedział w kojcu), to bali się wejść. A że nie ma jeszcze domofonu, to nie mieli jak zapytać, gdzie jest:-) W końcu inna ekipa, bardziej odważna, ich wprowadziła. Quote
bullterrierka Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 logowanie_nie_dziala_gos napisał(a):Mówiłam już Magdzie, że będzie reklamacja odnośnie szkolenia. Oddaliśmy jej kaukaza, a z powrotem dostaliśmy jakiegoś pluszaka. Misia-pysia, który wcale nie chce być twardym bydlakiem, nie chce stróżować ani przeganiać. Jego największym marzeniem w życiu to... pokazywać brzuszek:D Wystarczy jedno miźnięcie po głowie, a pies robi się plastelinowy, osuwa po noce i wywala do góry kołami. I trzeba miziać, miziać, miziać... :D Ale nasi budowlańcy i tak się go boją. Dziś jedna z ekip stała pod bramą 40 min, bo mimo że nie było go widać (siedział w kojcu), to bali się wejść. A że nie ma jeszcze domofonu, to nie mieli jak zapytać, gdzie jest:-) W końcu inna ekipa, bardziej odważna, ich wprowadziła. no my kiedyś zawiozłyśmy do Magdy "agresywną" astkę która miała być w schronie uśpiona a do domku zawoziłyśmy pluszowego prosiaka :evil_lol: Quote
_gos_ Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Po raz kolejny zmieniam tożsamość. Admini po roku proszenia postanowili pomóc i... połączyli moje poprzednie konta (gos i logowanie_nie_dziala_gos) z kontem zupełnie innej osoby... I znów milczą... A tymczasem chcieliśmy Wam razem z Szymkiem, Borsukiem i Astrą życzyć Wesołych Świąt! a także równie smacznej jak nasza choinki... ...niekończącej się zabawy... ...wielu miłych chwil... ...i zasłużonego odpoczynku w dobrym towarzystwie! (tak właśnie skończył się pomysł, by kaukaz mieszkał w budzie;-)) Quote
mysza 1 Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Jak fajnie :loveu::loveu::loveu: To ja Wam także życzę wszystkiego naj naj naj :loveu: Quote
bela51 Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Gosiu, wiele, wiele szczescia dla Was wszystkich. Tylko pozazdroscic takiego domu . Buziaki !!!! Quote
megii1 Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 No nie poznaje Borysa:) Ja też życzę wszystkiego naj ale i tak zadzwonię:) Quote
_gos_ Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Dziękujemy:-) Tak, Borys się zmienił. I cały czas mnie to zadziwia. Kilka dni temu wyskoczył do niego facet z rękami. Zanim cokolwiek zrobiłam, on już go ściskał i tarmosił "bo to taki piękny pies!". Całe szczęście, Borsuk miał kaganiec, w przeciwnym razie chyba bym dostała zawału. Ogarnąwszy się nieco, wyjąkałam, że pies miał problemy z agresją (w tym czasie pan ochoczo poklepywał Bora po bokach i targał za uszy). Pan na to zdziwiony: "Taki misiek?" Ale zanim cokolwiek odpowiedziałam, Borsuk podskoczył radośnie i z wielkim łomotem obalił się na ziemię wystawiając panu brzuch do miziania... To już nie kaukaz, to pudel ;-) Quote
_gos_ Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Pozdrowienia od Borsuka:-) Jego życie płynie spokojnie i pracowicie. Co dzień pilnuje naszego bezpieczeństwa odganiając niebezpieczeństwa i wszelkie ZUO, czyli głosne samochody, irytujących motocyklistów, bezczelne obce psy i bardzo podstępne... ptaszki. Ale to tylko w dzień - w nocy, czyli mniej więcej po dobranocce, Bors pakuje się do domu, na swoje łóżeczko. No bo przecież późno i fajrant. Wtedy trzeba miziać. Miziać należy również rano, bo inaczej spanie może przeciągnąć się nawet do 10. No chyba, że pada. Wtedy mizianie na nic się zda - biedny mały kaukaz nie lubi deszczu i już. A oto piesek domowy I etatowa przytulanka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.