Jump to content
Dogomania

Kwalifikacja nowego opiekuna warunkiem powodzenia adopcji?


Recommended Posts

Posted

Witajcie,
nie bardzo wiedzialam jak zatytulowac ten temat. zalezy mi na tym abyscie sprobowali podzielic sie swoimi doswiadczeniami na temat kwalifikowania/sprawdzania ludzi zglaszajacych sie w celu adoptowania psa.
Czy stosujecie jakies ankiety, rozmowy (jesli tak to jak przebiegaja) itp.
Chcialabym wiedziec na ten temat WSZYSTKO ;)

Posted

Myślę, że duże doświadczenie w tej dziedzinie ma Marka, przeprowadza rozmowy z ewentualnymi właścicielami, zapoznaje ich z psami (bo nie pozwala ich zabrać tak w ciemno).

Mi się wydaje, że podczas takiej rozmowy trzeba kandydatów "oświecić", co ich może czekać, np że pies będzie się bał, uciekał, brudził, gryzł, rzucał się na jedzenie; jak jest pies z rasy "agresywnej" to na pewno trzeba się dowiedzieć, po co taki pies ma być, czy przypadkiem nie do walk bądź podobnych czynności; zapytać o przyszłe warunki bytoew itp.

Posted

Wprawdzie z "kociego" podwórka, ale wymagania tam prezntowane warto spróbować "przełożyć" na psie warunki.
http://forum.miau.pl/1-vt16065.html?postdays=0&postorder=asc&start=0

Wg. mnie bardzo ważne jest uważne słuchanie i "dobieranie" zwierząt charakterem a nie urodą do oczekiwań przyszłych właścicieli. Uważam też, że nie zaszkodzi zadać pytania: jak wyobrażasz sobie Twoje i Twojej rodziny za np. 10 czy 12 lat i gdzie w tych planach jest miejsce dla psa (lub kota).

Pozdrawiam, Niufa

Posted

Gdy wydajesz sukę/kotkę niesterylizowaną, dopilnuj, żeby została poddana takiemu zabiegowi i nie rozmnażana. Najlepszym wyjściem jest spisanie umowy adopcyjnej.
Zawsze sprawdzałam potencjalnych chętnych "na wyczucie" i wszystko było dobrze :)

Posted

Bodziulka napisał(a):
Myślę, że duże doświadczenie w tej dziedzinie ma Marka, przeprowadza rozmowy z ewentualnymi właścicielami, zapoznaje ich z psami (bo nie pozwala ich zabrać tak w ciemno).


...a Marka z kolei próbowała się uczyć od Deszczowej (do dzisiaj pamiętam jej święte słowa, jak po dłuższym wywodzie powiedziała na koniec, żeby się nie przejmować, bo i tak intuicja mi podpowie - to się okazało niezwykle prawdziwe - do tej pory kieruję się w dużej mierze intuicją i nigdy mnie nie zawiodła! :) Raz tylko - jeszcze na początku - nie posłuchałam - i się sparzyłam mocno... no ale dzięki temu nauczyłam się dmuchać na zimne).

Ale mam też swój żelazny zestaw pytań - spróbuję to spisać i wyślę Ci przez PW (bo upublicznianie takich rzeczy pozwoli moim przyszłym kandydatom przygotować się do rozmowy - a to przecież nie o to chodzi :wink: ) - ale to i tak nie daje żadnego monopolu na trafione adocje - człowiek uczy się całe życie i każda kolejna adopcja jest lekcją.

Posted

My, mamy umowe bardzieje rozbudowana(taka dostala p. B.Wahl),sa jakby dwie czesci-edukacyjna-swiadoma adopcja( trzeba odpowiedziec) i druga pytania 'rozne' no i oczywiscie czesc formalna i czesc prawna, a najwazniejsze jest wlasnie to:



1. Jeśli nie zaprzyjaźnię się ze zwierzęciem, czy też będzie jakikolwiek inny powód, że nie będę chciał adoptowanego przeze mnie zwierzaka, zwrócę go do Fundacji „Ostatnia Szansa”.

2. Fundacja ”Ostatnia Szansa”, zastrzega sobie prawo przeprowadzenia kontroli, jak i odebrania zwierzęcia jeśli stwierdzi jakiekolwiek działania przeciwko zwierzęciu, niezgodne z Ustawą o Ochronie Zwierząt z sierpnia 1997r.

3. Zaginiecie/śmierć psa zobowiązuje się zgłosić do Fundacji ”Ostatnia Szansa” w ciągu 12 godz.

4. Jestem świadom, że nie dotrzymanie powyższych warunków umowy przeze mnie, są podstawą do odebrania mi adoptowanego zwierzęcia.

Posted

ARKA napisał(a):
My, mamy umowe bardzieje rozbudowana(taka dostala p. B.Wahl]


A czy mozesz przeslac ja i mnie?
Nie wiem jak wyglada ta, ktora dostala p. Bozena. Ta Marki bardzo mi sie spodobala. Chetnie zobaczylabym jak wyglada ta duga wersja.

ARKA napisał(a):
Fundacja ”Ostatnia Szansa”, zastrzega sobie prawo przeprowadzenia kontroli, jak i odebrania zwierzęcia jeśli stwierdzi jakiekolwiek działania przeciwko zwierzęciu, niezgodne z Ustawą o Ochronie Zwierząt z sierpnia 1997r.


Niezle ;)
dzieki

  • 1 year later...
Posted

Witam serdecznie, właśnie chciałam poprosić o "instrukcję adopcji" i wyszukałam ten wątek ;)
Niedawno znalazłam kociaka i wszędzie zamieszczam ogłoszenia, że jest do oddania. Jednak zupełnie nie mam doświadczenia w takich sprawach, a do tego przeklęta jestem wrodzonym rozmamłaniem i brakiem zdolności logicznego myślenia, więc wolę popytać o jakieś rady, żeby nie stało się coś złego ;). Piszę u Was, bo mam wrażenie, że jest tu sporo kompetentnych osób. Pytanie takie: umowa adopcyjna i co dalej? Jak właściwie mogę sprawdzić, czy została dotrzymana, nie narażając przy tym nowego opiekuna na nerwicę i nie grożąc od razu prokuraturą? W którym momencie kończy się moja rola w całej sprawie? Jak mam wyegzekwować kastrację kota?
Naprawdę polubiłam gnojka i chciałabym, żeby trafił w dobre ręce. Jednak zdaję sobie sprawę, że nawet najmilsza i - zdawałoby się - najbardziej odpowiedzialna osoba może później okazać się nieodpowiednia. Jakie więc mam możliwości skontrolowania sytuacji - rozsądnie i bez narzucania się?
Jeśli przeoczyłam jakiś wątek, do którego ten post bardziej pasuje, to proszę o przekierowanie ;)

  • 3 weeks later...
  • 2 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...